Najgorsze typy współpracowników w pracy

Najgorsze typy współpracowników w pracy
MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 156
4
mrxormul napisał(a):

U mnie 1 dzień na wejściu do firmy. A potem przy zmianie projektu zasadniczo 0 godzin na ustawianie środowiska, a jest projektów wiele,w różnych technologiach.
(Tak dokładniej to tyle czasu co ściągnięcie z git, zapuszczenie testów i zindeksowanie w IDE (jeśli to intellij)).

Nix.

I raczej nie jesteś zjebany - tylko takie macie podejście do konfiguracji - normalka, też byłem w takich firmach. Jakieś wielostronicowe manuale do projektu, wersje java/jdk, konfigi do eclipse czy intellij, toole do instalowania, urle do bazy danych itd. Można to wszystko zautomatyzować.

Moim zdaniem jak ktoś potrzebuje dwa tygodnie na zainstalowanie środowiska developrskiego to trzeba się zastanowić co jest nie halo albo z tą osobą albo z projektem. Przez dwa tygodnie da się ponaprawiać stare vagranty albo ogarnąć automaty do stawianie środowiska z gruntu w bardziej współczesnych technologiach.

Słuszna uwaga, aczkolwiek ja jako "staruszek" spotykałem paru młodych- gniewnych, którzy przyszli do firmy, do starego projektu- konfiguracja nie była trudna- ściągnąć źródła, docker compose, parę rzeczy ustawić w IDE i samym systemie- do ogarnięcia w 2- 3h, ale oni albo wiedzieli lepiej i robili po swojemu (i się robiło kilka dni) albo siedzieli sfrustrowani, bo liczyli, że jedno kliknięcie załatwi wszystko, a oni nie ma ochoty się bawić w edycję jakichś plików. I w tym momencie mogę płynnie przejść do najgorszego dla mnie typu pracownika- właśnie "młody- gniewny- wszystkowiedzący". Przychodzi taki do pracy i już drugiego dnia mówi- to macie do d..., tu trzeba zrobić tak, to da się zrobić lepiej. Oczywiście wiedza o projekcie = 0, domeny nie zna, nie wie czemu coś działa tak a nie inaczej i nie rozumie, że z systemu korzysta klient, który ma po swojej stronie archaiczne rozwiązanie i my musimy się do nich dostosować. Kolejny przykład- młody dostaje task do zrobienia, w miarę prosty- dla seniora to 3-4 h roboty, młody dostaje 2 dni, deadline jest za 4 dni. Także wszystko spokojnie, po czym co robi młody? Podnosi wersje libek, zaczyna robić refactoring kodu, bo "teraz tak się nie pisze" (średnio do niego dociera, że fragment był pisany 6 lat temu kiedy tak się pisało, bo inaczej się nie dało) i nagle system się "sypie"- zero poczucia odpowiedzialności, że za 4 dni klient chce mieć działający system z nową funkcjonalnością, która też dobrze działa.

testowy_user
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 160
5

Najgorszy typ, z jakim współpracowałem, to taki, który lubił sobie utrudniać życie, bo tRuDnOśCi PoMaGaJą SiĘ rOzWiJaĆ . Taki koleś, który wolał oglądać hinduskie tutoriale zamiast czytać dokumentację, bo przynajmniej poćwiczy rozumienie hindusów. Niestety nie skończył na sobie - próbował nam za wszelką cenę sprowadzić do zespołu kogoś, kto po polsku nie mówił, żeby przejść na angielski w komunikacji wewnątrz zespołu. Ku radości wszystkich wynegocjował frontendowe taski dla zespołu, żeby się programiści w backendzie nie zasiedzieli.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2742
1
testowy_user napisał(a):

Najgorszy typ, z jakim współpracowałem, to taki, który lubił sobie utrudniać życie, bo tRuDnOśCi PoMaGaJą SiĘ rOzWiJaĆ . Taki koleś, który wolał oglądać hinduskie tutoriale zamiast czytać dokumentację, bo przynajmniej poćwiczy rozumienie hindusów. Niestety nie skończył na sobie - próbował nam za wszelką cenę sprowadzić do zespołu kogoś, kto po polsku nie mówił, żeby przejść na angielski w komunikacji wewnątrz zespołu. Ku radości wszystkich wynegocjował frontendowe taski dla zespołu, żeby się programiści w backendzie nie zasiedzieli

Agent od zarządu jak nic, żeby was przerobić na full stacka za free xd

axelbest
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 2255
4

@micheangelo: ja byłem takim młodym gniewnym ostatnio (ale nie ze względu na staż pracy). Wpadłem do projektu i mówię, że to wam się yepnie, to wam wybuchnie, a to na bank macie źle i będą z tego problemy. Branża mocno związana z pieniędzmi... Projekt bez testow jednostkowych. Po miesiącu klient potwierdził, że faktycznie mają problemy z tym co im zgłosiłem. W trakcie pracy przez 8 miechów napisałem tam prawie 1k testów. Po moim odejściu, nikt inny ich nie pisał. Skąd wiem? Bo miałem jeszcze dostęp do repo przez kilka miesięcy i z ciekawości spullowalem kod i odpaliłem testy...

Minęło kolejne pół roku, na slacku widzę nowe wiadomości (z kanału od projektu też mnie nie usunęli) - że wszystko się sypie i są potrzebne testy.... Wynegocjowali 1000 godzin na to. A że było tylko dwóch backendowcow to po mojemu wychodzi spokojnie 2-3 miesiąc klepania samych testów dzień po dniu.

Ciekawostka, jak ja estymowalem taski na ~4h więcej niż powinienem to byly jazdy... Czemu tak długo....

Na szczęście czasy estymowania zadań w godzinach już dawno za mną.

MU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 270
1

Typy, którzy wdzwaniają się na calle i w tle drą jape ich dzieci i domownicy tak że zagłuszają wszystko i nie potrafią nawet tego ogarnąć... Ja nie wiem czy ludzie nie potrafią do pracy remote zorganizowac sobie 2 metrow kwadratowych powierzchni w ciszy czy o co chodzi...

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.