Fikcyjne doświadczenie w CV - Janoszek w branży IT.

0

Witam,
mamy problem z byłym pracownikiem. Osoba ta była zatrudniona B2B na przełomie 2022/2023 na stanowisku PHP Developer, niestety po 3 miesiącach przez brak zadowalających efektów, jego obowiązki przejął inny programista.
Osoba ta od jakiegoś czasu "skacze po różnych firmach", rozsyła CV z informacja, że cały czas pracuję w naszej organizacji, małego tego jest "LEAD PHP Developerem".
Jego bezczelność już jest na tyle duża, że wysyłanie e-maili, rozmowa telefoniczna z nieznanego numeru (myślał, ze dzwoni rekruter) nie pomaga, jak typowa osoba tego typu "podaje różne przyczyny" oraz zapewniania, że poprawi jak będzie miał czas 😀 Trwa to już ponad 3 miesiące.
Na LINKEDIN profil jest dostępny i cały czas edytowany. Na przełomie 2023/2024 znalazł firmę, dodał pozycję na Linkedin z logiem nowej firmy, ale widocznie współpraca również mu nie wyszła z tą firmą, bo usunął tą pozycję i dodał, że jest leaderem w naszej firmie.
Jego proceder zapewne ciągnie się od lat, bo mało kto decyduje się zweryfikować PRAWDZIWOŚĆ CV. Dowiedzieliśmy się tylko dlatego bo kopia CV trafiła do firmy mojego znajomego, który z ironią mnie poinformował, że "Leader zespołu chce Wam uciec" 😀

Jak walczyć z takimi osobami?
Chyba tylko publiczne ośmieszenie zda najlepszy egzamin, bo nie wiem czy na K.K coś mają.
Moim zdaniem powinno to podlegać pod 286 k.k jako forma oszustwa.

2

Przecież na świadectwie pracy jest podany okres zatrudnienia i tego nie da się przeskoczyć, to byłoby fałszerstwo.

1

Forma zatrudnienia B2B, aktualnie dalej świadczy tylko B2B, przy UOP świadectwo pracy by go szybko ukróciło w tym procederze :)

8
JanoszekIT napisał(a):

Forma zatrudnienia B2B, aktualnie dalej świadczy tylko B2B, przy UOP świadectwo pracy by go szybko ukróciło w tym procederze :)

To znaczy zatrudniłeś pracownika, czy nawiązałeś współpracę z firmą? Bo to dwie różne rzeczy. Może należałoby doprecyzować pierwszy post zanim ktoś pomyśli, że przekazane w nim informacje są "nie do końca" prawdziwe?

8

Przyganiał kocioł garnkowi, ziomek sobie kłamie w CV, a wy walicie RODO i wykorzystujecie informacje z CV do wylewania żali na forum

3

Jeżeli jest to B2B i w umowie jest zapis, że usłogodawca posiada odpowiednie doświadczenie, to faktycznie jest to oszustwo.
Jeżeli jest to UoP, to nie wiem.

Ale @JanoszekIT , to nie ty jesteś poszkodowanym, nie wiem, co chciałbyś osiągnąć.

bo mało kto decyduje się zweryfikować PRAWDZIWOŚĆ CV

Mamy sezon na czteroetapowe rekrutacje z prawdziwym background checkiem. Więc to jest po prostu nieprawda.

2

przeciez teraz w wielu CV nie ma prawdziwego doswiadczenia. przez takie kwiatki z fejkowym expem/edukacja/certami u nas wspolrapcujemy z zewnetrzna firma ktora przed zatrudnieniem wszystko dokladnie weryfikuje

2

Myślę, że człowiek sam sobie strzela w stopę. Ci co zweryfikują CV będą wiedzieć. Może skoro w LinkedIn ma nieprawdzie dane, warto skontaktować się z ich administratorem i zgłosić nadużycie?

2

Aż sobie pogooglowałem jak to wygląda, no i w sumie wynika z tego, że w momencie szukania pracy, jedyną karaną rzeczą jest podrabianie dokumentów typu dyplom czy świadectwo pracy. Tak więc zgodnie z prawem w CV można wpisać co dusza zapragnie i nie ma z tego żadnych konsekwencji. Trochę smutne.

2

Trochę nie rozumiem gdzie tu problem - to twoja firma i martwisz się o jej reputację czy o co biega? Bo jak nie twoja to ja miałbym wywalone.

4

Zawsze możesz mu na linkedin wystawić opinie/rekomendacje. Coś w stylu:

Joseph był moim kontrahentem przez trzy miesiące na stanowisku regular php developer. Odpowiadał za xyz. Jego praca nie odciążyła resztę zespołu dlatego nasze drogi się rozeszły po okresie próbnym. Niemniej jednak jest to nieoszlifowany brylant i będzie z niego jeszcze nieszablonowy programista. Powodzenia Joseph

1

Ty się ciesz, że on tylko kłamie w CV, bo mogło się skończyć tak jak z Monika z IBM "who lost a d i l d o in her v a g i n a" i rumunem, którego zwolnili 🤣🤣😅(więcej info na wykopie dla zainteresowanych)

3

Napisz mu opinie na LinkedIn i napisz, że ma klamstwa w CV i w bio LN

2

A co ci to wadzi? Koleś jest po prostu oszustem, ale nie robi ci żadnej krzywdy, co najwyżej przyszłemu pracodawcy. Sam ponosi konsekwencje bo na przykład w firmie twojego znajomego jest pewnie skreślony i ryzykuje zwolnienie z nowej pracy w dowolnym momencie gdy pracodawca się dowie.
W niektórych krajach kłamanie w CV jest przestępstwem z tytułu oszustwa, ale w polsce chyba nie.

Koleś po prostu próbuje utrzymać się w branży, aż tak ci zalazł za skórę że śledzisz jego ruchy i koniecznie chcesz mu zepsuć życie? Poza tym nadal musi przejść normalnie przez rozmowy kwalifikacyjne, samo cv nie daje aż takiej przewagi. Kto nie podkoloryzował sobie CV niech pierwszy rzuci kamieniem.

Znam osobę która ma imponujące CV i wcale w nim nawet nie kłamie, brakuje tylko informacji że w każdej firmie dostaje PIP po paru miesiącach i odchodzi do nowej. Czy ten przypadek jest w jakikolwiek sposób gorszy?

1
Escanor16 napisał(a):

Napisz mu opinie na LinkedIn i napisz, że ma klamstwa w CV i w bio LN

Trubow napisał(a):

Zawsze możesz mu na linkedin wystawić opinie/rekomendacje. Coś w stylu:

Joseph był moim kontrahentem przez trzy miesiące na stanowisku regular php developer. Odpowiadał za xyz. Jego praca nie odciążyła resztę zespołu dlatego nasze drogi się rozeszły po okresie próbnym. Niemniej jednak jest to nieoszlifowany brylant i będzie z niego jeszcze nieszablonowy programista. Powodzenia Joseph

Ciekawa opcja 😀 Tylko czy on taki komentarz może usunąć?
Ok, doczytałem, że może ukryć tą rekomendacje.

wiewiorek napisał(a):

Ty się ciesz, że on tylko kłamie w CV, bo mogło się skończyć tak jak z Monika z IBM "who lost a d i l d o in her v a g i n a" i rumunem, którego zwolnili 🤣🤣😅(więcej info na wykopie dla zainteresowanych)

Też prawda 😀

jurek1980 napisał(a):

Myślę, że człowiek sam sobie strzela w stopę. Ci co zweryfikują CV będą wiedzieć. Może skoro w LinkedIn ma nieprawdzie dane, warto skontaktować się z ich administratorem i zgłosić nadużycie?

Niestety, bardzo mały odsetek firm weryfikuje prawdziwość danych. Pomyślę nad zgłoszeniem profilu. Najśmniejsze jest to, że nasz Janoszek It zablokował wszystkich pracowników z naszej firmy, ale swój profil dalej ma aktywny z nieprawdziwym doświadczeniem jako "LEAD PHP Developer" 😀

wiewiorek napisał(a):

Trochę nie rozumiem gdzie tu problem - to twoja firma i martwisz się o jej reputację czy o co biega? Bo jak nie twoja to ja miałbym wywalone.

  1. Właściciel organizacji martwi się o opinie wizerunku jakości outsourcowanych pracowników :)
  2. Programiści naszej organizacji martwią się o swoją reputację, jeżeli taka osoba jak owy Janoszek IT jest Lead PHP Developerem, jaki poziom reprezentuje mid/senior php programmer? 😀
  3. Nowa firma, która zatrudnia Janoszka IT nie jest świadoma, że pada ofiarą oszustwa. Prawdopodobnie nasza organizacja też padła ofiarą tego typu procederu.
1

Generalnie jeżeli chodzi o weryfikację historii zatrudnienia w Polsce (nie wiem jak w innych krajac) to pracodawca jest w gorszej sytuacji. Dużo by o tym pisać ale na szybko: mozna odmówić kontaktu potencjalnego pracodawcy z poprzednimi, świadectwo pracy trzeba dostarczyć tylko i wyłącznie z obecnego roku kalendarzowego etc. Sprawdzone na własnej skórze

0

Dobra ten temat to na 100% trolling, chyba ze autor nie ma wlasnego zycia, bo kazdy normalny czlowiek by mialby na to wywalone 😀

0

Dziękuję za wszystkie komentarze. Będziemy mimo wszystko tępić wszelakie formy oszustwa, a szczególnie tak bezczelnego. Mimo tego, że został zdemaskowany, dalej trwa w tym procederze 😀

jurek1980 napisał(a):

Myślę, że człowiek sam sobie strzela w stopę. Ci co zweryfikują CV będą wiedzieć. Może skoro w LinkedIn ma nieprawdzie dane, warto skontaktować się z ich administratorem i zgłosić nadużycie?

Tak, to będzie najlepsza opcja, jutro przygotujemy jakieś uzasadnienie dla Linkedin w tej sprawie. Wszystkich pracowników zablokował na Linkedin, a jest to ponad 50 osób.
Swój profil dalej ma aktywny z nieprawdziwym doświadczeniem jako "LEAD PHP Developer" 😀 na to już czasu nie miał

Oczywiście na CV w formie PDF nie będziemy mieli wpływu, ale przynajmniej wpłyniemy na profil na Linkedin.

1

"AD Właściciel organizacji martwi się o opinie wizerunku jakości outsourcowanych pracowników :)"
Sorry, ale mam 0 współczucia dla właścicieli alfonsiarni. Znajdź normalną robotę, albo wypuść produkt (w oparciu o pracowników zatrudnionych o UoP, to nie będziesz miał takich problemów.

3
JanoszekIT napisał(a):
  1. Właściciel organizacji martwi się o opinie wizerunku jakości outsourcowanych pracowników :)
  2. Programiści naszej organizacji martwią się o swoją reputację, jeżeli taka osoba jak owy Janoszek IT jest Lead PHP Developerem, jaki poziom reprezentuje mid/senior php programmer? 😀
  3. Nowa firma, która zatrudnia Janoszka IT nie jest świadoma, że pada ofiarą oszustwa. Prawdopodobnie nasza organizacja też padła ofiarą tego typu procederu.

Ad 1. Proponowałbym się skupić na czymś bardziej produktywnym niż uwalanie byłego (współ)pracownika. Np no nie wiem... szukanie nowych klientów. Ciężko mi sobie wyobrazić, że taki typek może dużo zaszkodzić firmie. Chyba macie jakieś portfolio i grupkę zadowolonych klientów gotowych wystawić pozytywne referencje?
Ad 2. Jak ktoś odchodzi z firmy i nie wspominam znajomości dobrze, to dla mnie tak jakby umarł. Ewentualnie śledzę sobie jego profil, żeby nie natknąć się na niego w kolejnej firmie. Naprawdę ktoś wierzy, że będzie miał ciężej na rekrutacji, bo ktoś skojarzy, że wcześniej rekrutowali takiego ananaska z tej samej firmy? Jakby był taki słaby jak mówisz to raczej zapamiętają nazwisko tego typka a nie historię jego zatrudnienia
Ad 3. Podsuńcie go konkurencji. Na pewno na tym nie będziecie stratni

6
JanoszekIT napisał(a):

Moim zdaniem powinno to podlegać pod 286 k.k jako forma oszustwa.

A jak firma klamie na rozmowie, jaka ona jest super, zadowoleni pracownicy, jakie ona ma fajne projekty, z ktorych mozna sobie wybrac ten, ktory sie spodoba, a chwile po zatrudnieniu okazuje sie, ze jednak nie ma super projektow, tylko utrzymanie starych projektow, inne technologie/jezyki, bezplatne nadgodziny, mobbing. Czy to nie jest forma oszustwa przez firme? Moim zdaniem powinno to podlegać pod 286 k.k jako forma oszustwa.

3

Ja miałem sytuację w mojej pracy zawodowej, że na rozmowie jak wygląda projekt kłamano mi w żywe oczy że wszystko super i tak dalej. Jak dołączyłem to się okazało, że każdy Sprint to "deadline", dociskanie co chwilę, wywieranie presji, nerwówka. Atmosfera jak w piekarni. Mam rodzinę i cenię sobie spokój taki życiowy. Wytrzymałem w tej zajezdni 5 miesięcy i rzuciłem papierami.

Potem musiałem w CV skłamać i "wydłużyć" sobie okres w poprzedniej pracy o 5 miesięcy z tej racji, bo w wielu firmach byłbym skreślony i byłyby niepotrzebne pytania.

Niestety HR'y i niektórzy nie zdają sobie że w IT są różne firmy i niektóre firemki to kołchoziki i rotacja jak na call-center.

1
PawelP6 napisał(a):

kłamano mi w żywe oczy

Powinno zapewnic sie ustawowo do 6 miesiecy mozliwosc OE przy UoP/B2B lub/i pracy po pol etatu w aktualnej i nowej firmie. Skonczyly by sie klamstwa firm, bo ludzie, jakby cos nie pasowalo, to po miesiecu zwalniali sie z nowej firmy (wracajac do starej na pelny etat lub bez OE) i tylko HR oraz ksiegowosc miala by pelne rece roboty.

1
  • Background check - proces, który ma na celu sprawdzenie, czy dana osoba jest tym, za kogo się podaje, a w szczególności jej wykształcenia, historii zatrudnienia, karalności, a także innych działań z przeszłości.

Duże firmy nierzadko korzystają z zewnętrznych firm które wykonują powyższy proces, a tym które tego nie robią, może po prostu nie zależy i wystarczy że przeszedł rozmowę, who knows?

4
WeiXiao napisał(a):
  • Background check - proces, który ma na celu sprawdzenie, czy dana osoba jest tym, za kogo się podaje, a w szczególności jej wykształcenia, historii zatrudnienia, karalności, a także innych działań z przeszłości.

Miałem to robione w jednej firmie outsourcingowej - przeszedłem, ale tyle ile nerwów mnie to kosztowało to głowa mała. Do 4 poprzednich firm musiałem podawać numery telefonów, emaile. Wysyłać skany dowodów, zaświadczenia o niekaralności, zaświadczenie o miejscu zameldowania, jakieś inne dokumenty z liceum, ze studiów. Amerykańska firma to była.

No i projekt się wysypał po 4 miesiącach bo zrezygnowali z kontraktorów paru bo budżet się nie spinał. Drugi raz już na takie coś się nigdy nie zgodzę, bo mało co a wrzodów się nie nabawiłem, tak mnie to stresowało. Bo w międzyczasie jeszcze byłem w starym projekcie w kontraktornii i robiłem to w wolnym czasie. Nie warte moim zdaniem żadnych pieniędzy. Do tej pory żałuję, że się zgodziłem na to wszystko.

0
PawelP6 napisał(a):

No i projekt się wysypał po 4 miesiącach bo zrezygnowali z kontraktorów paru bo budżet się nie spinał. Drugi raz już na takie coś się nigdy nie zgodzę, bo mało co a wrzodów się nie nabawiłem, tak mnie to stresowało. Bo w międzyczasie jeszcze byłem w starym projekcie w kontraktornii i robiłem to w wolnym czasie. Nie warte moim zdaniem żadnych pieniędzy. Do tej pory żałuję, że się zgodziłem na to wszystko.

ale z czego ten stres? zbierasz dokumenty, wysyłasz i tyle :P

Ja musiałem podać email+tel do poprzednich managerów z 2 firm, chyba skan dyplomu i coś tam pewnie jeszcze

ale ogólnie 30min roboty, nic nadzwyczajnego

0
WeiXiao napisał(a):
PawelP6 napisał(a):

No i projekt się wysypał po 4 miesiącach bo zrezygnowali z kontraktorów paru bo budżet się nie spinał. Drugi raz już na takie coś się nigdy nie zgodzę, bo mało co a wrzodów się nie nabawiłem, tak mnie to stresowało. Bo w międzyczasie jeszcze byłem w starym projekcie w kontraktornii i robiłem to w wolnym czasie. Nie warte moim zdaniem żadnych pieniędzy. Do tej pory żałuję, że się zgodziłem na to wszystko.

ale z czego ten stres? zbierasz dokumenty, wysyłasz i tyle :P

Ja musiałem podać email+tel do poprzednich managerów z 2 firm, chyba skan dyplomu i coś tam pewnie jeszcze

ale ogólnie 30min roboty, nic nadzwyczajnego

Skąd w ogóle bierzesz te dane? (email + tel.)
Pracowałem już w 4 firmach i nigdy nie spotkałem się z żadną wymianą prywatnych maili/tel. (a nawet jeśli to skąd pewność, że nadal są aktualne)
Służbowe? Żaden mój menago takiego nie miał (tel.), a przynajmniej ja go nie znałem.
I jak takie przekazywanie danych w ogóle wyglda od strony prawnej. Jak jesteś na B2B to chyba jako firma podpadasz pod GDPR. To samo z firmą której te dane przekazujesz. Mają je prawo przetwarzać bez zgody osoby, której dane podajesz? Ja osobiście bym się wkurzył, jak by ktoś tak szastał moimi danymi.
Osobiście backgorund check miałem tylko raz w banku, ale wystarczyły zwykłe dokumenty (fragemnty umów/świadectwa pracy).

0

@a78bec94b53f

Pracowałem już w 4 firmach i nigdy nie spotkałem się z żadną wymianą prywatnych maili/tel. (a nawet jeśli to skąd pewność, że nadal są aktualne)

Służbowych, nie prywatnych

Żaden mój menago takiego nie miał (tel.), a przynajmniej ja go nie znałem.

Zbyt mała próbka aby wnioskować na całą Polskę/Świat :P

I jak takie przekazywanie danych w ogóle wyglda od strony prawnej. Jak jesteś na B2B to chyba jako firma podpadasz pod GDPR. To samo z firmą której te

Imo GDPR jest tu nieistotny, bo tak jak napisałem wyżej - są to dane służbowe/firmy, ale może ktoś wie lepiej?

Mają je prawo przetwarzać bez zgody osoby, której dane podajesz? Ja osobiście bym się wkurzył, jak by ktoś tak szastał moimi danymi.

Tak jak wyżej - służbowy mail i telefon i tak często lata gdzieś.

1
WeiXiao napisał(a):

@a78bec94b53f

Żaden mój menago takiego nie miał (tel.), a przynajmniej ja go nie znałem.

Mała próbka aby wnioskować na całą Polskę :P

Nie wnioskuje na całą Polskę, po prostu założenie, że każdy menago ma numer służbowy i że jego podwładni ten numer znają lub jest publicznie dostępny jest imo z d**y. Nawet mniejsza z numerem telefonu, ja tam poza ostatnią pracą (i to zakłądając, że nie miałem jakiejś dłuższej przerwy po drodze), to nawet ich imion/nazwisk nie pamiętam😛

0

@a78bec94b53f

Myślę że niepotrzebnie zakładasz że jak czegoś nie podasz, to od razu cię odstrzelą.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1