Wszystko zależy od tego jak Scrum jest prowadzony i Sprinty.
W każdym zespole (firmie) nieumiejętny Manager może zrobić toksyczną atmosferę.
Bo estymata to tylko estymata czyli przybliżenie. Aby wiedzieć ile czasu zejdzie na na jakieś zadanie to trzeba najpierw je zrobić. Chyba o tym wspominał @jarekr000000 w jakiejś swojej prezentacji.
@Miang
Czyżby wszyscy oceniający środowisko swojej pracy neutralnie lub pozytywnie byli zatrudnieni 'po znajomości'? :P
Ja swoją robotę dostałem po zwykłym interview. Nikogo tam nie znałem. Stres mam minimalny, bo zawsze jest trochę stresu gdy trzeba coś wgrać na PROD. Ale stres mam bardziej z tego, że moje projekty są biznesowo skomplikowane, natomiast technicznie niebardzo.
Czasami czuję się jak matoł, bo po roku pracy nadal często nie kumam gdy chodzi o jakieś rozliczenia (branża ubezpieczeń), składka taka siaka owaka, to powinno się zaksięgować to nie, a to z taką datą a to z wsteczną itp itd.
Na szczęście wszyscy u mnie wiedzą, że tematyka zawiła i nawet osoby pracujące ponad dekadę nie wszystko rozumieją.
U mnie bardzo przyjazna atmosfera, nikt nie pogania i się nie czepia jak się ktoś nie wyrobi w sprincie, ale jednocześnie projekt dający zero satysfakcji i szukanie innej roboty xD
Każdy ma inne podejście do pracy i życia. Ja w pracy nie szukam satysfakcji. Bardziej jak Ferdek Kiepski, aby zarobić a się nie narobić. Satysfakcji szukam w poza życiem zawodowym. Ale to moje podejście.