chodziło o to że inwestycji jest coraz mniej - dlatego warto czytać kontekst (bo to nie dygresja)
No tak, zrozumiałem. Natomiast dobór słów bardzo zły.
Jest cała masa sposobów na wyliczenie - najlepiej różnice wyjaśni taki wskaźnik jak "okres zwrotu". Ale używając subiektywnego określenia "inwestycje niepotrzebne" możesz nie zrozumieć inwstycji publicznych.
To, czy inwestycja jest potrzebna czy nie wynika ze specyfiki inwestycji, nie ze stopy zwrotu. Budując np. sieć elektrowni jądrowych doprowadzisz do sytuacji, w których prąd jest tani a więc paradoksalnie każda nowa elektrownia doprowadzi do zmniejszenia zyskowności wszystkich elektrowni - co z punktu widzenia kraju jest jak najbardziej porządane.
Odrobinę sam sobie przeczysz - Warszawa ot tak wierci już drugą dziurę pod domami i chyba nawet nie pytała się nikogo czy chce mieć dziurę pod/obok swojego domu.
Państwo ma pewne uprawnienia, których nie mają podmioty prywatne - i dobrze.
Zapytałbym Ciebie o kopalnie i prawo wiercenia chodników, ale pewnie napiszesz że nie można ot tak sobie budować kopalni, więc chwilowo nie zapytam
Oho, jest i taka pseudołaskawość xD
No więc zacznijmy od podstaw - czym innym jest kopanie dziury w Ziemi, a czym innym jest wiercenie dziury komuś pod domem.
Tak - już to wyjaśniliśmy. Wąską dziurę może wiercić tylko miasto stołeczne, szerokiej dziury nie może nikt bo pewnie przepisy unijne zakazują. Pazerni prywaciarze są wykluczeni bo pół miasta by się zapadło.
Nie, nie wyjaśniliśmy. Są dwa aspekty: prawny i fizyczny. Prawny jest taki, że nie można sobie ot tak wiercić pod miastem. Fizyczny jest taki, że czym innym jest wywiercenie jednego, wąskiego tunelu, a czym innym jest wywiercenie kilkunastu wąskich tuneli obok siebie lub jednego wielkiego. Ot, po prostu - ziemia może się zapaść.
A co by się stało gdyby na CMK pojawił się "niesolidny prywatny przewoźnik" - np. kolejowy?
Cały ruch ze Śląska do Warszawy by stanął na kilka godzin. Nie możemy do tego dopuścić!
Wtedy zepsuty pociąg kierowany jest na tor boczny.
Jest to problematyczne jeśli bilet "kasujesz" wchodząc do metra a nie do pociągu. Co nie znaczy że się nie da.
To w twojej wizji muszę bilet kasować a nie korzystać z karty miejskiej?
Podobnie problemu nie ma z autobusami i tramwajami, no ale nie chcę za bardzo obalać Twojej wizji jak powinno być zorganizowane metro.
Ale jak ty chcesz cokolwiek obalać skoro piszesz losowe zdania?
Wyobraź sobie, że wchodząc do tramwaju nie kasuję biletu - i jadę legalnie. Ba, powiedziałbym, że ludzie kasujący bilety są raczej w mniejszości. Zgodnie z raportem za 2022 r. ZTM jako całość przewiozło 860 milionów pasażerów (oczywiście nie jest to 860 milionów unikatowych osób), a jednorazówek i biletów dwudziestominutowych kupiono jedynie ok. 100 milionów.
Wracając do Solorzy i Kulczyków - stanęliśmy na tym że nie mogą budować metra ani wodociągów nie dlatego że ich nie stać ale dlatego że budowa "ot tak" jest zabroniona - to samo powinno dotyczyć innych prywatnych firm takich jak Astaldi I Gülermak.
Co mają te firmy do tego?
Ale gdyby odłożyć na chwilę Twoje dosyć sztywne założenia - podliczmy sobie majątek Solorza i obojga Kulczyków- który wg. forbsa w sumie wynosi 26 mld zł.
Czy to za mało na budowę całej jednej nitki ? Chyba nie....
Tak jak pisałem - pieniądze nie mają tu nic do rzeczy i- co przyjąłeś do wiadomości - więc nie rozumiem po co o tym wspominasz.