Na Gazeta.pl ciągły ból dupy o Konfederację

Na Gazeta.pl ciągły ból dupy o Konfederację
99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
1

No i proszę Glapcio odje...ł, złoty zanurkował, kto nie zarabia w zagranicznych walutach, nie ma RSU to ma przej...

Z drugiej strony da to porządne 15% Konfie, zwłaszcza jak inflacja znów wystrzeli > 15% :D

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3849
0

@0xmarcin: przypominam, że rozmawialiśmy na temat zasadności inwestycji publicznych - co jest tematem poważnym - a mój zarzut w twoją stronę jest taki, że sprowadziłeś go do żulowego absurdu.

Rozumiem, że to taka ucieczka od oryginalnego tematu?

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1412
0

W metrze nie ma wcale żuli tak często, mieszkam przez M1 i jestem z wyboru osobą pracującą w biurze, do którego muszę dojeżdżać. Natomiast pijaczków-żebraków jest pełno i nimi to już powinien się ktoś zająć, bo ich jest pełno (Prosta/Swietokrzyska chociażby, u mnie na Puławskiej jeden konkretny na tym samym odcinku ciągle chodzi). Kurde, oni ciągle w tych samych miejscach, serio tak ciężko się nimi zająć? :P

TS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 871
1

screenshot-20230907011010.png

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
Przebrzydły Kontestator napisał(a):

No więc wszyscy ci życzą powodzenia w realizowaniu swoich wymagań, byle nie kosztem kogoś innego. Na pewno inni politycy mogą ci obiecać dużo więcej.

Sęk w tym, że ja właśnie nie chcę, aby politycy obiecywali mi, że dzięki nim ja będę coś miał.

W Polsce nie ma powszechnego dostępu do dróg - są powszechne ograniczenia w dostępie do infrastruktury - płatne autostrady, etoll, strefy ograniczonego ruchu, strefy płatnego parkowania a wkrótce także strefy czystego transportu. Więc ja osobiście na tym tracę i nie będę takiej polityki popierał.

Jeśli Ty urodziłeś się i mieszkasz na MOPie między Koninem z Świeckiem, to faktycznie masz inną percepcję, ale jednak większość ludzi może wyjechać samochodem/rowerem z domu i pojechać dokądkolwiek chce, po w miarę dobrze utrzymanej nawierzchni. (Wiadomo, zawsze można lepiej.)

Dostęp do energii elektrycznej jest płatny(nie mylić z powszechnym) oraz mocno opodatkowany. Nie przypominam sobie żeby konfederacja chciała jakkolwiek go ograniczać. co najwyżej chcieli zwolnić energię z VAT. Chyba znowu ich z kimś pomyliłeś - uważasz że wysoki VAT na energię powoduje że "społeczeństwo zyskuje"?

Konfederacja w swojej mądrości chce ciąć finansowanie usług wspólnych, w tym jest także utrzymanie dostępu do energii elektrycznej (i wody, i kanalizacji, i innych mediów).

szykanowanie np. edukacji domowej - rozumiem że jesteś jej zagorzałym przeciwnikiem?

Jeśli wyczytałeś coś takiego z mojej wypowiedzi, to jesteś całkowitym analfabetą funkcjonalnym. (Co w zupełności wyjaśnia chęć głosowania na Konfederację.)

Ten samozachwyt publiczną edukacją

Samozachwyt oznacza zachwyt nad samym sobą. Nie można się zachwycać samym sobą nad czymś. :D

Co do opieki zdrowotnej nie wiem czy miałeś kiedykolwiek porównanie przy umawianiu choćby wizyt u specjalisty pomiędzy np. luxmedem a NFZ. Twój zachwyt wskazuje że albo nie, albo jesteś mocno odporny na fakty. Może powinieneś zapytać znajomych czy umawiali wizytę u dentysty w całości na NFZ i ile zajęło im czekanie.

W Luxmedzie na specjalistów czeka się krócej, ale często i tak zbyt długo. Do tego Luxmed jakoś nie chce refundować leków.

Ogólnie nigdy nie pisałem, że w Polsce usługi publiczne są doskonałe. Ja pisałem, że w przypadku kataklizmu rządów Konfederacji będą zdecydowanie gorsze.

Co do państw afrykańskich - rozumiem że zawsze chcesz się porównywać do najgorszych, bo to przynajmniej poprawia samoocenę. Unikasz porównań do USA albo Singapuru, bo nie pasują do tezy.

Porównałem do państw afrykańskich, bo tam w większości nie ma infrastruktury, ani osiągnięć cywilizacyjnych takich jak powszechna edukacja czy dostępu do opieki zdrowotnej, a to jest coś, do czego (chyba nieświadomie) dąży Konfederacja. Nie miałoby sensu porównywanie do USA czy Singapuru w tym kontekście, bo w tamtych krajach te rzeczy są dostępne.

Ale bardzo dobrze, że przywołujesz Singapur, w którym toyota yaris kosztuje ponad pół miliona złotych, a dziesięcioletnie prawo do posiadania samochodu nawet 300 tysięcy. Bardzo to się spina z "programem" Konfederacji. :D

Jakiś sensowny przykład? Czy tylko takie że w Polsce jest zabronione bo ktoś tak kiedyś postanowił?
Są w stanie, tylko czasem nie jest łatwo utrzymać w tych obszarach wolny rynek i konkurencję.

Chociażby elektrownie.

Świat jest bardziej złożony, ale mechanizmy działania są zgodne z tym co powtarzają konfederaci. Jeśli wspierasz etatyzm - rosną ceny a społeczeństwo biednieje. Oczywiście na pewno masz ważny powód żeby wspierać etatyzm, oraz jakoś sobie to będziesz tłumaczył, ale zwykle jedynym sposobem na naprawę zniszczeń spowodowanych etatyzmem będzie więcej etatyzmu, zgadza się?

Brak poparcia dla głąbów, szurów i amoralnych śmieci z Konfy to nie jest popieranie etatyzmu. O ile w ogóle wiesz, co to słowo znaczy. xD

0xmarcin napisał(a):

Ostatnio media rozpaczają dlaczego jest coraz mniej połączeń PKS w Polsce regionalnej. Ano dlatego że ludzi mają samochody i nikomu nie opłaca się wozić 3 emerytów w te i we wte za 8pln za bilet. Jest to pewna oznaka postępu, widać że to czego tam potrzebują to Uber dla emerytów a nie PKS.

To nie media rozpaczają tylko ludzie rozpaczają, bo chcieliby mieć możliwość dotarcia gdzieś, a nie mają. I są zmuszeni albo do przeprowadzki albo do posiadania własnego samochodu. Albo do pójścia do gorszej szkoły czy pracy. Albo do tracenia wielu godzin na niewygodnych połączeniach.

wartek01 napisał(a):

@0xmarcin: to żule z Wrocławia przesiadują w warszawskim metrze

Jeżeli to jest kolejny punkt tego programu Konfederacji, którego nie zdążyłem przeczytać, bo zniknął z serwera, to ja jednak na nich zagłosuję.

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
0

@somekind: cały czas wciska kit że konfa nie ma programu, jak mu coś ginie to tutaj ma na archive.org: https://web.archive.org/web/20230907052027/https://konfederacja.pl/app/uploads/Konfederacja_WiN_Program_2023.pdf\

Jest też snapshot całej witryny:
https://web.archive.org/web/20230809210745/https://konfederacja.pl/

Radzę wyznawcom Szymka i Lewicy zrobić podobnie, będzie jak rozliczyć polityków po wyborach.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1

@0xmarcin: - gdybym ja miał prawdziwy program, którego bym się nie wstydził, to bym go opublikował na swojej stronie, a nie zmuszał ludzi do szukania w jakichś archiwach. Bo pewnie to, co w archiwum, to żart tylko.

Ja rozumiem, że Mentzen prawdopodobnie jest kompetentny w sprawach podatków. I być może grillowania, ale chyba żadnej innej. Nie umie przekazywać klarownie swoich poglądów, i jest niepoważny wszystko obracając w żarty.
Ja rozumiem frustrację zwolenników Konfederacji "klasą polityczną", która rządziła w tym kraju przez ostatnie 30 lat. Też jestem sfrustrowany. Ale Konfederacja to jest mieszkanka populistów, cwaniaków, ignorantów, ludzi o chorej wyobraźni i rasistów, oni nie mają kompetencji aby cokolwiek naprawić.

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
0

Niestety niektórzy już się obwarowali w swoich poglądach, także wątek można spokojnie zamknąć - nikt nikogo innego do zmiany poglądów nie przekona.

Jak nawet forumowi moderatorzy nie chcą przyznać że partia ma program w przeciwieństwie to ich pupili to widać że ta dyskusja do niczego produktywnego nie doprowadzi.

Na szczęście mój głos liczy się tak samo jak @somekind 'a i będzie to głos oddany na Mentzena.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Coraz więcej mądrych głów w telewizjach wieszczy, że po wyborach Konfederacja będzie rządzić razem z Tuskiem i jego podnóżkami typu Nowoczesna. Lub inny wariant: powstanie bardzo słaby rząd, do którego Konfederacja nie wejdzie, ale bez głosów Konfederacji rząd nie będzie mógł niczego przegłosować czyli de facto to Konfederacja będzie rządzić.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3849
0
0xmarcin napisał(a):

Niestety niektórzy już się obwarowali w swoich poglądach, także wątek można spokojnie zamknąć - nikt nikogo innego do zmiany poglądów nie przekona.

Tak z ciekawości - a czego trzeba, żeby przekonać ciebie do zmiany poglądów - tak, żebyś zaczął popierać np. Piotra Szumlewicza? Podaj dokładne instrukcje.

Sam co prawda Szumlewicza nie lubię, ale ciekawi mnie jak z tą gotowością do radykalnej zmiany u ciebie.

@somekind:

Ja rozumiem, że Mentzen prawdopodobnie jest kompetentny w sprawach podatków. I być może grillowania, ale chyba żadnej innej. Nie umie przekazywać klarownie swoich poglądów, i jest niepoważny wszystko obracając w żarty.

No akurat co jak co, ale właśnie Sławomirowi Mentzenowi przekazywanie poglądów innym idzie najlepiej i chyba tylko dzięki niemu Konfederacja ma więcej niż te 5-6%. Problemy Konfederacji zaczynają się, gdy na scenę wychodzą inni i w bardzo nieporadny sposób próbują cokolwiek przekazać. Np. afera z żarciem psów - przecież Dobromir Sośnierz stanął przed idealną okazją by powiedzieć coś w stylu "no ja jestem przeciw jedzeniu psów, jak będzie głosowanie to będę przeciw, i wolałbym zostać wegetarianinem byle by nie zjeść psa, ale zabraniać dyskusji o jedzeniu psów nie zamierzam". Opcji było multum, a on wybrał najgorszą - zaczął gadkę, że Azor z którym chodzisz na spacery to zasadniczo maszyna z mięsa xD

W sumie to prezesowi Konfederacji nie zazdroszczę, bo z jednej strony trzeba pilnować, żeby żaden Grzegorz Braun się przypadkiem nie odezwał, z drugiej trzeba jeszcze robić marketing.

PK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 623
1
wartek01 napisał(a):

Cała sprawa sprowadza się do tego, że jeśli coś jest publiczne to z automatu nie jest sensowne, ani efektowne - i jak najbardziej zdarzają się przekręty i idiotyzmy. Natomiast nie przekreśla to w żaden sposób idei inwestycji publicznych jako takich, ponieważ mogą one przynieść bardzo pozytywne efekty dla wszystkich. Dobrym przykładem tego jest właśnie warszawskie metro, a najlepszym tego dowodem jest fakt, że poza dennymi historyjkami o żulach i korwinowskiego równania "podatki = kradzież" nie podano tutaj żadnego argumentu.

Czyli twierdzisz że warszawskie metro (a właściwie warszawska komunikacja i transport - bo tak nazywa się w budżecie) nie jest deficytowa?

Oczywiście to że coś jest publiczne nie przekreśla tego z automatu, ale skoro mówisz o tym że "mogą" przynieść pozytywne efekty, to dlaczego zamiast metra (nowej linii) Warszawa nie powinna wszystkich swoich pieniędzy wydać na muzeum sztuki nowoczesnej które też "może" przynieść pozytywne efekty dla wszystkich - może nawet większe niż metro, bo chamów w warszawie nie brakuje, a jeżdżących metrem jest zaledwie 600.000?

somekind napisał(a):

Jeśli Ty urodziłeś się i mieszkasz na MOPie między Koninem z Świeckiem, to faktycznie masz inną percepcję, ale jednak większość ludzi może wyjechać samochodem/rowerem z domu i pojechać dokądkolwiek chce, po w miarę dobrze utrzymanej nawierzchni. (Wiadomo, zawsze można lepiej.)

Obraz twoich przypuszczeń jest bardzo ciekawy ale zupełnie błędny. Szczególnie dotyczący tej mitycznej "większości ludzi". Osobiście mało mnie interesuje ani "większość ludzi" ani "opinia publiczna", więc nie widzę sensu topienia pieniędzy ( a szczególnie wspólnych ) w jak to ująłeś "powszechnym dostępnie społeczeństwa". Jeśli masz swoje pieniądze i chcesz je na to wydawać - nie ma problemu.

Dostęp do energii elektrycznej jest płatny(nie mylić z powszechnym) oraz mocno opodatkowany. Nie przypominam sobie żeby konfederacja chciała jakkolwiek go ograniczać. co najwyżej chcieli zwolnić energię z VAT. Chyba znowu ich z kimś pomyliłeś - uważasz że wysoki VAT na energię powoduje że "społeczeństwo zyskuje"?

Konfederacja w swojej mądrości chce ciąć finansowanie usług wspólnych, w tym jest także utrzymanie dostępu do energii elektrycznej (i wody, i kanalizacji, i innych mediów).

Nie bardzo rozumiem - masz energię elektryczną finansowaną wspólnie? Z MOPSu masz dopłaty że boisz się konfederacji? Czy boisz się że zapłacisz cenę rynkową za prąd?
Jeśli chodzi o podłączanie się na dziko do prądu ze wspólnej klatki schodowej to nie tylko konfederacja potępia takie "usługi wspólne". No ale fakt, dalej nie wiem skąd masz ten prąd który ktoś ci ma zabrać.

szykanowanie np. edukacji domowej - rozumiem że jesteś jej zagorzałym przeciwnikiem?

Jeśli wyczytałeś coś takiego z mojej wypowiedzi, to jesteś całkowitym analfabetą funkcjonalnym. (Co w zupełności wyjaśnia chęć głosowania na Konfederację.)

To wynikałoby z twojej fascynacji publiczną i powszechną edukacją. Bo edukacja domowa nie jest ani powszechna, ani publiczna. No ale zapewne jako fan lewicy możesz być zarówno za jednym jak i drugim.

Ten samozachwyt publiczną edukacją

Samozachwyt oznacza zachwyt nad samym sobą. Nie można się zachwycać samym sobą nad czymś. :D

Wystarczy brak krytycyzmu.

Co do opieki zdrowotnej nie wiem czy miałeś kiedykolwiek porównanie przy umawianiu choćby wizyt u specjalisty pomiędzy np. luxmedem a NFZ. Twój zachwyt wskazuje że albo nie, albo jesteś mocno odporny na fakty. Może powinieneś zapytać znajomych czy umawiali wizytę u dentysty w całości na NFZ i ile zajęło im czekanie.

W Luxmedzie na specjalistów czeka się krócej, ale często i tak zbyt długo. Do tego Luxmed jakoś nie chce refundować leków.

Ogólnie nigdy nie pisałem, że w Polsce usługi publiczne są doskonałe. Ja pisałem, że w przypadku kataklizmu rządów Konfederacji będą zdecydowanie gorsze.

bo...? Bo sam zapłacisz za te same usługi z własnej kieszeni? Czy dlatego że nie można będzie kraść prądu z klatki schodowej?

Co do państw afrykańskich - rozumiem że zawsze chcesz się porównywać do najgorszych, bo to przynajmniej poprawia samoocenę. Unikasz porównań do USA albo Singapuru, bo nie pasują do tezy.

Porównałem do państw afrykańskich, bo tam w większości nie ma infrastruktury, ani osiągnięć cywilizacyjnych takich jak powszechna edukacja czy dostępu do opieki zdrowotnej, a to jest coś, do czego (chyba nieświadomie) dąży Konfederacja. Nie miałoby sensu porównywanie do USA czy Singapuru w tym kontekście, bo w tamtych krajach te rzeczy są dostępne.

Nadal chyba nie rozumiesz założeń Konfederacji ani też nie rozumiesz infrastruktury w państwach afrykańskich.
Mały obrazek - dla głębszych przemyśleń - https://en.wikipedia.org/wiki/Federal_Highway_System_of_Nigeria#/media/File:Abuja_Highway_Panoramic.jpg
To że infrastruktura może być prywatna i inwestycje mogą być prywatne w żaden sposób nie likwiduje ich tylko pozwała utrzymywać i korzystać z tej potrzebnej, a nie tej która "może" się do czegoś mitycznemu komuś przydać.

Ale bardzo dobrze, że przywołujesz Singapur, w którym toyota yaris kosztuje ponad pół miliona złotych, a dziesięcioletnie prawo do posiadania samochodu nawet 300 tysięcy. Bardzo to się spina z "programem" Konfederacji. :D

Akurat miałem na myśli ochronę zdrowia przywołując Singapur, no ale skoro lubisz porównania kompletnie z czapy, to powinieneś rozumieć że właśnie dzięki gospodarce takiej jak pokazuje konfa Singapur jest jednym z najbogatszych krajów świata z najwyższymi dochodami średnio na głowę. Oczywiście żula na to auto stać nie będzie, a mechanizm COE jest dużo elastyczniejszy od administracyjnych wymysłów naszych rodzimych cudaków

Jakiś sensowny przykład? Czy tylko takie że w Polsce jest zabronione bo ktoś tak kiedyś postanowił?
Są w stanie, tylko czasem nie jest łatwo utrzymać w tych obszarach wolny rynek i konkurencję.

Chociażby elektrownie.

Nawet w komunistycznej unii jest cała masa elektrowni prywatnych lub z większościowym udziałem firm prywatnych. Poza europą jest to zjawisko co najmniej powszechne:
https://en.wikipedia.org/wiki/Tohoku_Electric_Power
https://en.wikipedia.org/wiki/Adani_Power
https://en.wikipedia.org/wiki/Florida_Power_%26_Light
poszukaj a znajdziesz. Da się

Brak poparcia dla głąbów, szurów i amoralnych śmieci z Konfy to nie jest popieranie etatyzmu. O ile w ogóle wiesz, co to słowo znaczy. xD

Niestety nie zauważyłem żadnej innej nie-etatystycznej partii biorącej udział w tegorocznych wyborach. Nie bardzo masz wybór, no chyba że nie głosujesz, albo łudzisz się że któraś z partii zrobi zwrot o 180 stopni. Poza tym w konfie znajdziesz sporo moralnych i moralizujących przedstawicieli korony, choć mam wrażenie po twoich słabo uzasadnionych epitetach że możesz mieć zupełnie inną "moralność".

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
0

Widać że @wartek01 przejawia tendencje komunistyczne, więc dla niego polecam ciekawą lekturę jak to bracia komuniści kobiety traktowali: https://pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_Siedzik%C3%B3wna

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3849
1
Przebrzydły Kontestator napisał(a):

Czyli twierdzisz że warszawskie metro (a właściwie warszawska komunikacja i transport - bo tak nazywa się w budżecie) nie jest deficytowa?

Co to znaczy, że "warszawskie metro nie jest deficytowa"?

Oczywiście to że coś jest publiczne nie przekreśla tego z automatu, ale skoro mówisz o tym że "mogą" przynieść pozytywne efekty, to dlaczego zamiast metra (nowej linii) Warszawa nie powinna wszystkich swoich pieniędzy wydać na muzeum sztuki nowoczesnej które też "może" przynieść pozytywne efekty dla wszystkich - może nawet większe niż metro, bo chamów w warszawie nie brakuje, a jeżdżących metrem jest zaledwie 600.000?

Nie rozumiem twojej linii ataku. Jedna rzecz nie wyklucza drugiej, to kwestia ustalenia priorytetów. Przy czym jeżdżących metrem nie jest "zaledwie 600 tys.", tylko "jest 600 tys. dziennie" - ja co prawda zawsze dzielę tę liczbę na dwa (bo zakładam, że średnio pasażer jeździ w dwie strony).

Inna sprawa, że nawet gdyby to było "zaledwie 600 tys. osób" to jest to 1/3 miasta - 33%, czyli chyba więcej niż ma dowolne ugrupowanie polityczne, z wyjątkiem PiSu jak ma dobry dzień.

0xmarcin napisał(a):

Widać że @wartek01 przejawia tendencje komunistyczne, więc dla niego polecam ciekawą lekturę jak to bracia komuniści kobiety traktowali: https://pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_Siedzik%C3%B3wna

Oho, jest i korwinowskie "makao i po makale" - czyli wyzywanie od komunistów :D
Nie ma to jak się dowiedzieć, że skoro uważam, że metro jest ogólnie przydatne to jestem komunistą. Czekam na dalsze teorie.

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1412
0

600k to jest w opór biorąc pod uwagę jak słabo rozwinięte jest metro i że można nim podróżować w obecnej sytuacji tylko po dwóch mniej więcej prostych liniach.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
0xmarcin napisał(a):

Niestety niektórzy już się obwarowali w swoich poglądach, także wątek można spokojnie zamknąć - nikt nikogo innego do zmiany poglądów nie przekona.

Jak nawet forumowi moderatorzy nie chcą przyznać że partia ma program w przeciwieństwie to ich pupili to widać że ta dyskusja do niczego produktywnego nie doprowadzi.

Na szczęście mój głos liczy się tak samo jak @somekind 'a i będzie to głos oddany na Mentzena.

Fajnie, że Konfederacja ma program. Oczywiście 100 ustaw wiecznie rżnącego głupa Mentzena nadal nie zostało odnalezionych, ale program mają. ;)

Poglądy to ja mam te same od dawna, państwo powinno zajmować się dostarczeniem obywatelom infrastruktury oraz bezpieczeństwa, aby mogli sobie spokojnie żyć, i nie wtrącać się w ich sprawy prywatne. Konfederacja nie ma zamiaru realizować żadnej z tych rzeczy, więc nie jest to wybór dla mnie.
Jak chcesz głosować na rosyjskich szpiegów, to głosuj. Ja jestem po prawidłowej stronie Odry, Ty tam w Wawie ryzykujesz jednak bardziej. :D

wartek01 napisał(a):

No akurat co jak co, ale właśnie Sławomirowi Mentzenowi przekazywanie poglądów innym idzie najlepiej

No tak, ale to nie jest wysoko postawiona poprzeczka.
Gdyby nie był tak zadufany w sobie, mówił z sensem, i przestał twierdzić, że "żartował", to możnaby go traktować poważnie.

obromir Sośnierz stanął przed idealną okazją by powiedzieć coś w stylu "no ja jestem przeciw jedzeniu psów, jak będzie głosowanie to będę przeciw, i wolałbym zostać wegetarianinem byle by nie zjeść psa, ale zabraniać dyskusji o jedzeniu psów nie zamierzam". Opcji było multum, a on wybrał najgorszą - zaczął gadkę, że Azor z którym chodzisz na spacery to zasadniczo maszyna z mięsa xD

Przecież ten koleś nie umie nawet porno schować na kompie. :D

W sumie to prezesowi Konfederacji nie zazdroszczę, bo z jednej strony trzeba pilnować, żeby żaden Grzegorz Braun się przypadkiem nie odezwał, z drugiej trzeba jeszcze robić marketing.

Ja mam taką teorię, że on po prostu kiedyś przegrał obciachowy zakład w rodzaju "przebiegnę się nago po rynku", tylko znacznie, znacznie bardziej.

Przebrzydły Kontestator napisał(a):

Obraz twoich przypuszczeń jest bardzo ciekawy ale zupełnie błędny. Szczególnie dotyczący tej mitycznej "większości ludzi". Osobiście mało mnie interesuje ani "większość ludzi" ani "opinia publiczna", więc nie widzę sensu topienia pieniędzy ( a szczególnie wspólnych ) w jak to ująłeś "powszechnym dostępnie społeczeństwa". Jeśli masz swoje pieniądze i chcesz je na to wydawać - nie ma problemu.

Spoko. Nie musisz wierzyć, że większość ludzi z domu/bloku wyjeżdża na bezpłatne, publiczne drogi. :D

Nie bardzo rozumiem - masz energię elektryczną finansowaną wspólnie? Z MOPSu masz dopłaty że boisz się konfederacji? Czy boisz się że zapłacisz cenę rynkową za prąd?
Jeśli chodzi o podłączanie się na dziko do prądu ze wspólnej klatki schodowej to nie tylko konfederacja potępia takie "usługi wspólne". No ale fakt, dalej nie wiem skąd masz ten prąd który ktoś ci ma zabrać.

Degradując infrastrukturę.

To wynikałoby z twojej fascynacji publiczną i powszechną edukacją. Bo edukacja domowa nie jest ani powszechna, ani publiczna. No ale zapewne jako fan lewicy możesz być zarówno za jednym jak i drugim.

Rozdrabniasz się w nic nieznaczących niszach i chamskich presupozycjach, ignorując rzeczywistość.
Dostęp do edukacji działa pozytywnie na rozwój i bogactwo społeczeństwa.

Wystarczy brak krytycyzmu.

Nie, po prostu nie znasz znaczenia słów, których używasz.

bo...? Bo sam zapłacisz za te same usługi z własnej kieszeni? Czy dlatego że nie można będzie kraść prądu z klatki schodowej?

Bo zdegradują infrastrukturę.

Nadal chyba nie rozumiesz założeń Konfederacji ani też nie rozumiesz infrastruktury w państwach afrykańskich.
Mały obrazek - dla głębszych przemyśleń - https://en.wikipedia.org/wiki/Federal_Highway_System_of_Nigeria#/media/File:Abuja_Highway_Panoramic.jpg

W Afryce jest ponad 50 państw, pokaż nam infrastrukturę DRK albo Sudanu Południowego.

Nawet w komunistycznej unii jest cała masa elektrowni prywatnych lub z większościowym udziałem firm prywatnych.

Mhm. Za czyją kasę zbudowane? Kto żyruje takie kredyty i gwarantuje odbiór prądu? :)

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

W kwestii jedzenia mięsa. Uważam, że świnie i krowy są u nas bardzo krzywdzone i niesłusznie prześladowane. To przecież zwierzęta równie mądre i towarzyskie, co psy a nawet mądrzejsze od niektórych psów czy kotów. Tymczasem, zarówno świnie jak i krowy nagminnie prowadza się do rzeźni i spożywa, podczas gdy psy mają jakiś immunitet i są chronione przed rzeźnią.

Myślę że fani lewicy mogliby się tu ze mną zgodzić, bo lewica zawsze walczy o równość. Skoro można ubijać np świnie czy krowy, to nie ma powodu aby zakazywać uboju psów. Zwłaszcza, że większość mieszkańców tej planety twierdzi, że mięso psów jest bardzo dobre, lepsze nawet od mięsa świń.

To tak samo jak z aborcją. Wybór, nie zakaz. Jeśli ktoś ma życzenie ubić i zjeść psa, to nie powinno mu się tego zabraniać. Państwo nie powinno zaglądać obywatelom ani do łóżka, ani do kuchni.

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1412
0
gajusz800 napisał(a):

Myślę że fani lewicy mogliby się tu ze mną zgodzić, bo lewica zawsze walczy o równość. Skoro można ubijać np świnie czy krowy, to nie ma powodu aby zakazywać uboju psów. Zwłaszcza, że większość mieszkańców tej planety twierdzi, że mięso psów jest bardzo dobre, lepsze nawet od mięsa świń.

To tak samo jak z aborcją. Wybór, nie zakaz. Jeśli ktoś ma życzenie ubić i zjeść psa, to nie powinno mu się tego zabraniać. Państwo nie powinno zaglądać obywatelom ani do łóżka, ani do kuchni.

A co mówią Twoje poglądy o ubijaniu noworodków, które są głupsze od psów, które są głupsze od świń? Albo już rocznych dzieci? Jak ktoś chce to niech je, tylko niech zwróci rodzicom koszty poniesione na wychowanie czy trzeba dziecko sobie zrobić samemu?

Korges
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 629
0

Poziom debat politycznych już dawno to jest dno.
Dyskusje o jedzeniu psa xD
Serio...

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0
ToTomki napisał(a):
gajusz800 napisał(a):

Myślę że fani lewicy mogliby się tu ze mną zgodzić, bo lewica zawsze walczy o równość. Skoro można ubijać np świnie czy krowy, to nie ma powodu aby zakazywać uboju psów. Zwłaszcza, że większość mieszkańców tej planety twierdzi, że mięso psów jest bardzo dobre, lepsze nawet od mięsa świń.

To tak samo jak z aborcją. Wybór, nie zakaz. Jeśli ktoś ma życzenie ubić i zjeść psa, to nie powinno mu się tego zabraniać. Państwo nie powinno zaglądać obywatelom ani do łóżka, ani do kuchni.

A co mówią Twoje poglądy o ubijaniu noworodków, które są głupsze od psów, które są głupsze od świń? Albo już rocznych dzieci? Jak ktoś chce to niech je, tylko niech zwróci rodzicom koszty poniesione na wychowanie czy trzeba dziecko sobie zrobić samemu?

Wybór, nie zakaz. Ponawiam pytanie, czemu państwo ma mi zaglądać do kuchni? Czemu państwo się wtrąca, czemu nie mam wyboru? Dla jednych świnia może być zwierzęciem domowym, bo zresztą jest inteligentniejsza niż nie jeden pies, a dla innych świnia jest mięsem. Tak samo pies, dla jednych może być zwierzęciem domowym, dla innych mięsem.

Tymczasem państwo nie daje mi wyboru, państwo mi nakazuje jakie mięso mogę jeść a jakie nie.

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1412
0

No ale dalej mi nie odpowiedziałeś jakie masz podejście do uboju dzieci w celach konsumpcyjnych

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

To już odpowiadam, ubój dzieci w celach konsumpcyjnych to by był kanibalizm. Nie popieram kanibalizmu więc jestem przeciwny. A ty odpowiesz mi na moje pytanie?

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1412
0

No widzisz, no to odpowiedziałeś tak samo jak druga strona barykady. "Nie popieramy jedzenia psów, bo to jedzenie psów". Niczym się nie różnicie

gajusz800 napisał(a):

To już odpowiadam, ubój dzieci w celach konsumpcyjnych to by był kanibalizm. Nie popieram kanibalizmu więc jestem przeciwny. A ty odpowiesz mi na moje pytanie?

Tak, odpowiem. Państwo to instytucja próbująca egzekwować normy akceptowane przez społeczeństwo celem ustabilizowania relacji międzyludzkich. Niejedzenie psów jest normą akceptowaną przez społeczeństwo, więc państwo się w to wtrąca. Bo może.

PK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 623
0
wartek01 napisał(a):

Co to znaczy, że "warszawskie metro nie jest deficytowa"?

Komunikacja które częścią jest metro.

Nie rozumiem twojej linii ataku. Jedna rzecz nie wyklucza drugiej, to kwestia ustalenia priorytetów. Przy czym jeżdżących metrem nie jest "zaledwie 600 tys.", tylko "jest 600 tys. dziennie" - ja co prawda zawsze dzielę tę liczbę na dwa (bo zakładam, że średnio pasażer jeździ w dwie strony).

Inna sprawa, że nawet gdyby to było "zaledwie 600 tys. osób" to jest to 1/3 miasta - 33%, czyli chyba więcej niż ma dowolne ugrupowanie polityczne, z wyjątkiem PiSu jak ma dobry dzień.

Nie ataku tylko linii różnicy poglądów. Wyborców dosyć łatwo złapać na lep w postaci "wincyj infrastruktury", bo użyteczność infrastruktury traktowana jest jak dogmat.
Potem różnej maści państwowcy budują mit że "jak coś jest użyteczne to warto do tego dopłacać" - coraz więcej się dopłaca i coraz bardziej brakuje pieniędzy na inne obszary w budżecie bo "musim utrzymywać infrę i usługi publiczne". Na tym mogą łatwo żerować różne pijawki polityczne - "zrobimy wam wincyj.." a potem "zrobimy że wszystko będzie bezpłatne".
Do pewnego momentu to działa póki utrzymanie jest tanie i gdzieś są pieniądze. Bo w tej całej debacie publicznej brakuje odpowiedzi na kluczowe pytanie - ile można dopłacać do usług publicznych i infrastruktury oraz kto ma chęć i środki żeby to robić - bo przecież taki pytań się nie zadaje tylko krzyczy "zabiorom infrę".

Metro - i cała komunikacja publiczna w Wawie jest takim właśnie przykładem, może nie najbardziej rażącym ale przykładem. Korzysta z niej część (a nie wszyscy) mieszkańcy Warszawy. Zatem często ci którzy z niej nie korzystają zadają sobie pytanie - "dlaczego z naszych wspólnych pieniędzy miasto czy gmina ma dopłacać masę pieniędzy do czegoś z czego my nie korzystamy".

Z tego co widzę konfa bierze pod uwagę swój udział w tym sporze po przeciwnej stronie niż jej lewicujący przeciwnicy - na początek w obszarze bonu zdrowotnego. Co nie zmieni zapewne ataków na konfę że niby chce "zabrać dostęp do usług publicznych". Tematu metra nie ma, ale to dokładnie taki sam mechanizm.

Nie ma to jak się dowiedzieć, że skoro uważam, że metro jest ogólnie przydatne to jestem komunistą. Czekam na dalsze teorie.

Nie, ale jeśli zaczniesz nawoływać do tego żeby do metra dopłacali ci którzy z metra nie korzystają (lub budżet miasta), to umieści cię po lewej stronie sceny

somekind napisał(a):

Fajnie, że Konfederacja ma program. Oczywiście 100 ustaw wiecznie rżnącego głupa Mentzena nadal nie zostało odnalezionych, ale program mają. ;)

Poglądy to ja mam te same od dawna, państwo powinno zajmować się dostarczeniem obywatelom infrastruktury oraz bezpieczeństwa, aby mogli sobie spokojnie żyć, i nie wtrącać się w ich sprawy prywatne. Konfederacja nie ma zamiaru realizować żadnej z tych rzeczy, więc nie jest to wybór dla mnie.
Jak chcesz głosować na rosyjskich szpiegów, to głosuj. Ja jestem po prawidłowej stronie Odry, Ty tam w Wawie ryzykujesz jednak bardziej. :D

Akurat sprawa bezpieczeństwa zawsze była głównym punktem konfy i ich poprzedników, dlaczego uważasz że nie zamierza tego realizować? Zgadzam się że w programie nie umieścili zbyt wielu konkretów, ale jednak...

Najlepszym rosyjskim szpiegiem jest ten kto chce żeby mieszkańcy naszego kraju byli biedni bo cała ich praca pójdzie na utrzymanie niepotrzebnej nierentownej infrastruktury.
PRL wydawał bardzo dużo na infrastrukturę - przypomnijmy projekty takie jak elektryfikacja kraju czy plan sześcioletni. Jakoś nie przypominam sobie żeby sama infrastruktura (może dlatego że nie była budowana dla obywateli tylko dla państwa) powodowała dobrobyt i zadowolenie społeczeństwa.

wartek01 napisał(a):

Ja mam taką teorię, że on po prostu kiedyś przegrał obciachowy zakład w rodzaju "przebiegnę się nago po rynku", tylko znacznie, znacznie bardziej.

Jak się tak przyglądam

Spoko. Nie musisz wierzyć, że większość ludzi z domu/bloku wyjeżdża na bezpłatne, publiczne drogi. :D

Publiczne to nie bezpłatne - jak ktoś kiedyś delikatnie przypomniał że "nie ma darmowych obiadów".

Degradując infrastrukturę.

Rozdrabniasz się w nic nieznaczących niszach i chamskich presupozycjach, ignorując rzeczywistość.
Dostęp do edukacji działa pozytywnie na rozwój i bogactwo społeczeństwa.

Może i działa, ale gdzieś zgubiłeś słówko "powszechny".
Rzeczywistość rozumiem ma być taka że każdy pracujący na budowie ma mieć ukończone 4 kierunku studiów dziennych?

W Afryce jest ponad 50 państw, pokaż nam infrastrukturę DRK albo Sudanu Południowego.

Nawet w komunistycznej unii jest cała masa elektrowni prywatnych lub z większościowym udziałem firm prywatnych.

Nawet w DRK jest infra, wprawdzie skupiona głównie w stolicy, ale straszenie ludzi że konfa zrobi nam taką infrastrukturę jak w poniższych linkach jest trochę niepoważne:

screenshot-20230910114141.png
https://www.skyscrapercity.com/threads/zre-democratic-republic-of-the-congo-drc-road-infrastructure.1165227/page-3

screenshot-20230910114057.png

https://www.businessdailyafrica.com/bd/data-hub/new-highway-south-sudan-breathes-life-former-refugee-towns-3658822

Mhm. Za czyją kasę zbudowane? Kto żyruje takie kredyty i gwarantuje odbiór prądu? :)

A za czyją kasę powstały u nas setki Biedronek?
Kto gwarantował odbiór ogórków i kartofli z Biedronki?

Aaaaa... wiem co masz na myśli - przecież mogli zakazać kupowania w ogórków i kartofli w biedronce.... taka dobroczynność rządu że nie zabronił
Mogli przecież nakazać żeby kupować na Orlenie bo Obajtek na pewno zna się też na warzywach...

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1412
0
Przebrzydły Kontestator napisał(a):

Nie, ale jeśli zaczniesz nawoływać do tego żeby do metra dopłacali ci którzy z metra nie korzystają (lub budżet miasta), to umieści cię po lewej stronie sceny

To można powiedzieć o dowolnej regulacji

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3849
0
Przebrzydły Kontestator napisał(a):
wartek01 napisał(a):

Co to znaczy, że "warszawskie metro nie jest deficytowa"?

Komunikacja które częścią jest metro.

Nie mam pojecia co probujesz przekazac.

Nie ataku tylko linii różnicy poglądów.

Oczywiscie, ze ataku. Juz wczesniej probowales mi wmowic, ze jestem fanem monopoli i probujesz przypisac mi jakas "gebe".

Wyborców dosyć łatwo złapać na lep w postaci "wincyj infrastruktury", bo użyteczność infrastruktury traktowana jest jak dogmat.
Potem różnej maści państwowcy budują mit że "jak coś jest użyteczne to warto do tego dopłacać" - coraz więcej się dopłaca i coraz bardziej brakuje pieniędzy na inne obszary w budżecie bo "musim utrzymywać infrę i usługi publiczne". Na tym mogą łatwo żerować różne pijawki polityczne - "zrobimy wam wincyj.." a potem "zrobimy że wszystko będzie bezpłatne".
Do pewnego momentu to działa póki utrzymanie jest tanie i gdzieś są pieniądze. Bo w tej całej debacie publicznej brakuje odpowiedzi na kluczowe pytanie - ile można dopłacać do usług publicznych i infrastruktury oraz kto ma chęć i środki żeby to robić - bo przecież taki pytań się nie zadaje tylko krzyczy "zabiorom infrę".

Czyli twoja cala linia ataku na inwestycje publiczne to "moga zostac zle uzyte". No moga, ale nie oznacza to ze musza. Rownie dobrze mozemy zaczac zakazywac nozy, bo przeciez mozna nozem kogos zabic.

Metro - i cała komunikacja publiczna w Wawie jest takim właśnie przykładem, może nie najbardziej rażącym ale przykładem. Korzysta z niej część (a nie wszyscy) mieszkańcy Warszawy. Zatem często ci którzy z niej nie korzystają zadają sobie pytanie - "dlaczego z naszych wspólnych pieniędzy miasto czy gmina ma dopłacać masę pieniędzy do czegoś z czego my nie korzystamy".

Jeszcze raz bo zignorowales poprzedni argument - korzystaja z niej wszyscy, ktorzy korzystaja z transportu. Dodatkowe 200-300 tys. osob wbijajacych sie na drogi doprowadziloby do wielkich klopotow z komunikacja.

Z tego co widzę konfa bierze pod uwagę swój udział w tym sporze po przeciwnej stronie niż jej lewicujący przeciwnicy - na początek w obszarze bonu zdrowotnego. Co nie zmieni zapewne ataków na konfę że niby chce "zabrać dostęp do usług publicznych". Tematu metra nie ma, ale to dokładnie taki sam mechanizm.

Ja nie wnikam, co Konfa chce zrobic. Cala dyskusja toczyla sie wokol zasadnosci inwestycji publicznych - bo pojawily sie zarzuty, ze inwestycje publiczne to komunizm. Metro warszawskie bylo jedynie przykladem.

Nie, ale jeśli zaczniesz nawoływać do tego żeby do metra dopłacali ci którzy z metra nie korzystają (lub budżet miasta), to umieści cię po lewej stronie sceny

To chyba tylko w zerojedynkowym swiecie najbardziej odklejonych pseudowolnorynkowcow dla ktorych wszystko, z czym sie nie zgadzaja to "lewa strona sceny". Nie znam zadnego podrecznika do polityki czy makroekonomii, ktory by stwierdzal, ze popieranie jakichkolwiek inwestycji publicznych nie jest mozliwe "po prawej stronie sceny".

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0

Jak Mentzen mówi, że zlikwiduje podatek Belki, to jest to populizm. Jak to samo proponuje Tusk w 100 konkretach, to jest to ciekawa propozycja podatkowa.

TS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 871
0

Nie rozumiem postulatu z likwidacją podatku Belki. Jeżeli podatek dochodowy istnieje, a nie istnieje podatkek od zysków kapitałowych to tworzymy system w którym promujemy pracy kapitałem kosztem pracy własnymi rękoma. Czyli zwalniamy od podatku tych, którzy już są ustawieni finansowo kosztem tych, którzy jeszcze tam nie dotarli.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3849
2

@Haskell: Mentzen nie mówi, że zlikwiduje podatek Belki, tylko że zlikwiduje PIT, VAT i ZUS.

@twoj_stary_pijany: i tak, i nie. Zacznijmy od rozróżnienia - podatek Belki dotyka w równym stopniu:

  • spekulantów (tacy, co są nastawieni na jak najszybszy zysk)
  • ciułaczy (tacy, którzy próbują chronić swój kapitał przed inflacją)
  • inwestorów (tacy, którzy wspomagają przedsięwzięcia w nadziei na długofalowe zyski)

Zacznijmy od środka, czyli ciułaczy. Tacy ludzie zazwyczaj trzymają kasę na lokatach czy obligacjach, i trudno mi uzasadnić ich grabienie. Tak po prostu - ktoś zebrał sporo kasy, chce mieć odłożone na czarną godzinę 100 tys. złotych - jeśli nie przekroczy inflacji to czemu go za to karać?

Inaczej jest w przypadku pozostałych dwóch grup - one bezsprzecznie zarabiają na czymś, więc tutaj podatek ma sens.

Chyba najrozsądniej byłoby powiązać podatek od zysków kapitałowych z inflacją, tj. inflacja wynosi 5% to podatek jest naliczany od zysku ponad 5%.

TS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 871
0

Zacznijmy od środka, czyli ciułaczy. Tacy ludzie zazwyczaj trzymają kasę na lokatach czy obligacjach, i trudno mi uzasadnić ich grabienie.

Ok, tylko, że wciąż osoba, która ma 100k kapitału i pracuje na uop ma więcej niż osoba, która tylko pracuje na uop. Trudno odseparować spekulantów, ciułaczy od inwestorów. Natomiast ustalając zasadę, że podatek Belki jest wyższy od podatku dochodowego to odciążamy osoby, których głównym przychodem jest praca ich rąk, czyli osoby, które budują ten kraj w sposób bezpośredni, swoimi rękoma. Budowanie kraju przez akumulację kapitału też jest ważne, ale chodzi o to, żeby mając dylemat czy pracować rękoma czy kapitałem, zawsze mieć dodatkową zachętę do pracy rękoma. W Polsce mamy ukryte bezrobocie na poziomie kilkunastu procent, które zostało wywołane przez 500+. Sporo osób nie widzi sensu w pracy bo dostają zasiłki, chodzi o to, żeby zaktywizować takie osoby.

Osoby pracujące swoim kapitałem już są zaktywizowane.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
1

Czyli zwalniamy od podatku tych, którzy już są ustawieni finansowo kosztem tych, którzy jeszcze tam nie dotarli.

Coś ci się pomerdało z tym zwalnianiem z podatku... Likwidując podatek Belki zwalniasz wszystkich z podatku Belki, a nie tylko ustawionych. Jest to dodatkowa zachęta do oszczędzania i gromadzenia kapitału. Mogą i powinni to robić wszyscy, a nie tylko ustawieni. Podatek Belki powoduje wiele patologii takich jak np. zwiększenie ilości osób, które w celu ominięcia tego podatku inwestują w nieruchomości, co powoduje wzrost ich cen i mniejszą dostępność dla tych nieustawionych albo zniechęcenie do oszczędzania i inwestowania na rynkach kapitałowych, ponieważ opłaty za zarządzanie, razem z inflacją i podatkiem Belki zjadają całe zyski.

W Polsce mamy ukryte bezrobocie na poziomie kilkunastu procent, które zostało wywołane przez 500+. Sporo osób nie widzi sensu w pracy bo dostają zasiłki, chodzi o to, żeby zaktywizować takie osoby.

To czy będzie istniał podatek Belki, nie zmieni sytuacji osób które pobierają zasiłki. Ich do pracy może zaktywizować likwidacja zasiłków, albo wysoka i długotrwała inflacja, która zmniejszy wartość zasiłku.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.