Warszawa w C40 Cities

Warszawa w C40 Cities

Wątek przeniesiony 2023-02-26 12:48 z Off-Topic przez Patryk27.

PK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 623
0
Czulu napisał(a):

Skoro zrywają stary kapitalistyczny kontrakt zgodnie z którym im więcej i ciężej pracujesz, tym więcej możesz sobie fajnych rzeczy kupić, to jak chcą przekonać społeczeństwo do roboty ? Zakładają deewolucję do poziomu komunistycznych demoludów gdzie prekariat gnieździł się w blokach, z dochodami wystarczającymi na przeżycie i niewiele więcej ? Zaobserwowałem że np w USA nieudolnie usiłują przerzucić środek ciężkości propagandy produktywności na zmianę percepcji pracy jako pasji czy jakiejś misji rozwijającej ludzkość, traktowania firmy jako rodziny względem której należy okazywać daleko idącą lojalności i spolegliwość. Oczywiście ta i tak niezbyt przekonywająca retoryka jest oczojebnie kompromitowana przez skrajnie cyniczną politykę korpo zwalniającą z dnia na dzień bez względu na indywidualny performance pracownika, tak że nawet konsumenci hamburgerów z IQ ~90 coraz częściej nie dają tym bzdurom wiary. Czy wkraczamy w kryzys aksjologicznych podstaw cywilizacji ? A może elity po prostu liczą że spadek urodzeń i usilne wspieranie wszelkich działań ostatecznie stymulujących hipergamię kobiet na dłuższą metę przetrzebi prekariat tak że problem sam się rozwiąże, a ta cała antykonsumpcyjna polityka to tymczasowy "bandaid" ?

Ale po co mają przekonywać społeczeństwo do roboty? Przecież ileś tam lat będzie to działało siłą rozpędu - a potem Greta T powie że została oszukana i będzie wprowadzać jakiś nowy pomysł. Przywództwo nad baranami nie polega na tym że barany siedzą w miejscu gdzie jest dobra trawa, tylko trzeba je ciągle gdzieś gonić żeby mięso było dobre i wełna odpowiednio rosła. Dopóki będą frajerzy którzy biegną w zapodanym kierunku, oraz ten który biegnie najwolniej traci a jakiś krewny czy znajomy królika zyskuje, to mimo pewnego deficytu systemu

Przypomnij sobie temat tzw. "dziury ozonowej" - czy dzięki skoordynowanym wysiłkom całego świata dziura zniknęła czy też nie? Co się z nią stało?
Przecież to z powodu tej dziury nie można normalnie nabić klimy w samochodzie sprzed kilkunastu lat. Wysiłek pomógł czy poszedł na marne?

MiL napisał(a):

Nie rozumiem tego pchania się do centrum miast. Czy biurowiec gdzieś na obrzeżach jest w czymś gorszy? To tak ujma na honorze? Teren tańszy i jest miejsce na parkingi.
Ale nie, przecież w zatłoczonym centrum trzeba nastawiać biurowców bo to jest trendy.

To jest samonapędzająca się pętla - firmy liczą  że biurowiec w centrum zapewni większą podaż fizoli do pracy którym łatwiej będzie dojechać. Potem fizole szukają mieszkań tam gdzie są blisko biurowce.

several napisał(a):

Kompletnie odwrotne podejście ma Amsterdam. Wypchanie samochodów, zbudowanie odpowiedniej infrastruktury dla rowerów plus bezproblemowa komunikacja publiczna sprawia, że w mieście żyje się przyjemniej a wyjście po bułki to przyjemność a nie obowiązek. I gdyby ludzie faktycznie nie potrzebowali takiego podejścia to w stanach nie powstawałyby Lifestyle Centers do których ludzie, o zgrozo, jeżdżą na wakacje albo długie weekendy, a które de fakto są stylizowane na europejskie miasta po których można po prostu pospacerować :D Mieszkańcy Amsterdamu nie muszą ingdzie wyjeżdżać, po prostu żyją w takim "Lifestyle Center" na codzień.

To w dobrze że przywołałeś Amsterdam bo ładnie pokazuje że nie wiesz za bardzo o czym piszesz. Amsterdam nie ma i nie może mieć bezproblemowej komunikacji miejskiej w historycznym centrum, bo taka się w mieście po prostu nie zmieści. Miasto jest całe zryte kanałami, a kamienice mają średnią szerokość 5-7 metrów. Dlatego Amsterdam (przynajmniej centrum) jest reprezentantem przestrzennego zubożenia, zaś mieszkańcy jeżdżą na rowerach bo muszą, a nie dlatego że lubią. Jak nie wierzysz, albo nie stać się na wycieczkę - pooglądaj zdjęcia i odpowiedz sobie na pytanie jak na takiej typowej ulicy wprowadziłbyś "bezproblemową komunikację miejską":

screenshot-20230223004948.png

Dlatego na twoim miejscu unikałbym powoływania się na Amsterdam, bo nijak nie pasuje do polskich realiów, no chyba że jesteś fanem chowu klatkowego to poszukam dla ciebie jakiegoś polskiego odpowiednika. Mógłbyś też wspomnieć o zamykaniu mostów dla samochodów - ale z powodu zagrożenia zawaleniem się (bo mają swoje lata). Poza tym - gdybyś był na bieżąco z wieściami z Amsterdamu - wiedziałbyś że mieszkańcy chcą wyrzucić rowerzystów z centrum, ponieważ centrum Amsterdamu jest za ciasne nawet dla rowerzystów!

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
Batgirl napisał(a):

Czy ja dobrze widzę, że pisowska propaganda ramię w ramie z szurami z Konfederosji znalazła raport C40 po 4 latach od jego opublikowania i zaczęła ujadać na twitterku?

Wybory idą, więc trzeba postraszyć lgbt albo robakami, w międzyczasie dorzucić troche socjala(+50% do emerytury po zmarłym małżonku teraz bodajże)

Hasła typu "będą nam dzieci pedalić" albo "będziecie żarli robaki jak na nas nie zagłosujecie". Jak widać działa doskonale jeżeli chodzi o zasięg rozsiewania informacji, nawet na forum o programowaniu jest już kilka stron postów.

Jeżeli telewizja straszy homofobiczną grupą mężczyzn wykrzykujących obraźliwe hasła to co się dziwicie, że jest kontrreakcja i druga strona straszy pedałami? :)

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
1

image

several
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

Jak nie wierzysz, albo nie stać się na wycieczkę - pooglądaj zdjęcia i odpowiedz sobie na pytanie jak na takiej typowej ulicy wprowadziłbyś "bezproblemową komunikację miejską":

Wybiórczy i jednostronny argument. Nie wszędzie potrzebujesz mieć przystanek autobusowy, niektóre ulice są tylko dla ludzi do chodzenia i to też nie musi być złe. W Gdańsku w głównym mieście czy w Toruniu znajdziesz sporo ulic takich jak te i nikt nie narzeka, że nie możesz podjechać autobusem pod każdą kamienicę. Nie wyłowiłeś najważniejszego punktu od którego wychodziłem z dalszymi opiniami, czyli miasto powinno być w pierwszej kolejności projektowane dla ludzi do życia, a nie dla mechanicznych pojazdów do jeżdżenia.

zaś mieszkańcy jeżdżą na rowerach bo muszą, a nie dlatego że lubią

Dokładnie, nie napisałem nigdzie, że jest inaczej. Jakby "ubogacić" taki Amsterdam jakimiś ulubionymi wg. ludzi środkami transportu, np. samochodami to w efekcie nie żyło by się tam za fajnie i ci sami ludzie wyprowadzaliby się na obrzeża z argumentami, że miasta nie lubią bo jest głośne i śmierdzi. Ludzie są głupi. Sam sobie odpowiedz na pytanie, gdzie wolałbyś jako człowiek przebywać, np. wyjść w weekend na spacer, i gdzie jako pieszy czułbyś się bezpieczniej - w takim zubożonym przestrzennie Amsterdamie, czy może w takim "ubogaconym" amerykańskim mieście?

Jeżeli nie miałbym racji co do tego, co większość mieszkanców miast tak na prawdę potrzebuje, amerykańskie miasta nie odwracałaby się od polityki przeznaczania sporej przestrzeni dla samochodów. Taki Nowy Jork pomimo, że w porównaniu z innymi amerykańskimi miastami ma dużo lepszą publiczną infrastrukturę, planuje dalszą redukcję przestrzeni przeznaczonej dla samochodów. Cytat The proposal calls for 25% of NYC’s street space to be converted into walkable pedestrian plazas, bike lanes, green space, and bus lanes by 2025.

screenshot-20230223144016.png

(edit)

wiedziałbyś że mieszkańcy chcą wyrzucić rowerzystów z centrum, ponieważ centrum Amsterdamu jest za ciasne nawet dla rowerzystów!

Jak jest za ciasne dla rowerzystów to dla samochodów na pewno będzie w sam raz! Jakaś nowa logika. Jakbyś faktycznie był na bieżąco z newsami na temat amsterdamu to wiedziałbyś, że miaszkańcy nie są pozostwieni z tym problemem sami sobie - https://nltimes.nl/2023/01/25/amsterdams-largest-bicycle-parking-opens-central-station

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0

Pani Biejat z partii Razem
"jak nie będziemy mogli jeździć samochodami spalinowymi, to będziemy jeździć benzynowymi" w programie publicystycznym w TVP

Pan Zandberg kilka tygodni po zagłosowaniu za zakazem rejestracji nowych aut spalinowych, protestuje przeciwko zwolnieniu 300 pracowników przez koncern motoryzacyjny w Bielsku-Białej.

Od zawsze wiedziałem, że to debile... Panie Zandberg, koncerny samochodowe zwolnią jeszcze więcej ludzi do 2035, a wszystko przez to jak pan głosował... Jak zagłosujecie za ograniczaniami dążącymi do zmniejszenia spożycia mięsa, to również miliony ludzi straci pracę...

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1657
0
Haskell napisał(a):

Pani Biejat z partii Razem
"jak nie będziemy mogli jeździć samochodami spalinowymi, to będziemy jeździć benzynowymi" w programie publicystycznym w TVP

https://www.facebook.com/watch/?v=398131128576459

To już nawet śmieszne nie jest kto nas reprezentuje

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1410
4
Przebrzydły Kontestator napisał(a):

Przypomnij sobie temat tzw. "dziury ozonowej" - czy dzięki skoordynowanym wysiłkom całego świata dziura zniknęła czy też nie? Co się z nią stało?
Przecież to z powodu tej dziury nie można normalnie nabić klimy w samochodzie sprzed kilkunastu lat. Wysiłek pomógł czy poszedł na marne?

No, powiedz nam co się stało z tą dziurą i dlaczego. Oh, wait, odkąd regulacje zaczęto wdrażać to dziura zaczęła się pomniejszać z roku na rok, ale jej całkowite odbudowanie zajmie nam jeszcze kilkadziesiąt lat, ale niestety proces spowalnia przez akcje w indywidualnych miejscach jak dość mocno znany case z Szantung. Z dziurą ozonową mieliśmy farta przez to, gdzie się wytworzyła. Masz coś jeszcze ciekawego do powiedzenia?

A w Amsterdamie tak samo do linii komunikacji publicznej masz z dowolnego miejsca na starym mieście góra kilometr, oczywiście pomijając metro, które tam w środku jest zwyczajnie wstawione (a na północy jest chyba nawet dworzec...)

Co do biurowców to ja bardzo chętnie zamieszkałbym w Maladze. Oh, wait, większość sensownych ofert pracy znajduje się w parku technologicznym za miastem, gdzie taniej, zupełnie po drugiej stronie miasta (więc musiałbym przebijać się autem) niż ta część miasta, po której ja bym dopuszczał mieszkanie. Przykład dlaczego biurowcy za miastem się nie stawia. Nawet w Warszawie zaczęto stawiać na Mordorze biurowce i jakoś się okazało, że pracownicy są tej lokalizacji dość mało przychylni. Sam zresztą pracuję w korpo, które próbowało nas wynieść z centrum do innego biura poza nim, ale jakoś się tak okazało, że ludzie dość jednoznacznie mówili, że w momencie przenosin po prostu rzucą papierami.
Ale oczywiście komuś wyobraźni szkoda i musi bzdury pisać.

W skrócie - weź się trochę zastanów czasem zanim coś napiszesz, bo ciężko na takim poziomie w ogóle dyskutować.

PK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 623
0
ToTomki napisał(a):

No, powiedz nam co się stało z tą dziurą i dlaczego. Oh, wait, odkąd regulacje zaczęto wdrażać to dziura zaczęła się pomniejszać z roku na rok, ale jej całkowite odbudowanie zajmie nam jeszcze kilkadziesiąt lat, ale niestety proces spowalnia przez akcje w indywidualnych miejscach jak dość mocno znany case z Szantung. Z dziurą ozonową mieliśmy farta przez to, gdzie się wytworzyła. Masz coś jeszcze ciekawego do powiedzenia?

Mam, ale zginęła mi konkluzja twojej wypowiedzi, Oh wait - dziura się pomniejsza (ciekawe od którego roku?), ale nie znika bo cośtam ktoś przeszkadza.
No to zobaczmy jak wygląda odbudowa tej dziury ozonowej wg. danych NASA od 1987 roku kiedy podpisano te twoje "regulacje"
https://ozonewatch.gsfc.nasa.gov/statistics/annual_data.html

A w Amsterdamie tak samo do linii komunikacji publicznej masz z dowolnego miejsca na starym mieście góra kilometr, oczywiście pomijając metro, które tam w środku jest zwyczajnie wstawione (a na północy jest chyba nawet dworzec...)

Oczywiście dostępna komunikacja publiczna to jest ta do której trzeba iść piechotą 15 minut - gdzieś już o tych 15 minutach słyszałem. Tak więc ja podziękuję za takie wizje.

Co do biurowców to ja bardzo chętnie zamieszkałbym w Maladze. Oh, wait, większość sensownych ofert pracy znajduje się w parku technologicznym za miastem, gdzie taniej, zupełnie po drugiej stronie miasta (więc musiałbym przebijać się autem) niż ta część miasta, po której ja bym dopuszczał mieszkanie. Przykład dlaczego biurowcy za miastem się nie stawia. Nawet w Warszawie zaczęto stawiać na Mordorze biurowce i jakoś się okazało, że pracownicy są tej lokalizacji dość mało przychylni. Sam zresztą pracuję w korpo, które próbowało nas wynieść z centrum do innego biura poza nim, ale jakoś się tak okazało, że ludzie dość jednoznacznie mówili, że w momencie przenosin po prostu rzucą papierami.

Ale oczywiście komuś wyobraźni szkoda i musi bzdury pisać.

Gdyby komuś było szkoda wyobraźni, to klepałby jedynie słuszną wizję indyków z chowu klatkowego. To że Tobie nie pasuje praca poza centrum nie oznacza że wszyscy mają identyczne poglądy i będą zajadać się Twoimi ulubionymi parówkami z dżemem. Biurowce stawia się poza miastem z różnych powodów i z różnymi efektami. Jeśli do tej pory nie spotkałeś się z czymś takim to poczytaj np. o Eximius Business Park

several napisał(a):

Wybiórczy i jednostronny argument. Nie wszędzie potrzebujesz mieć przystanek autobusowy, niektóre ulice są tylko dla ludzi do chodzenia i to też nie musi być złe. W Gdańsku w głównym mieście czy w Toruniu znajdziesz sporo ulic takich jak te i nikt nie narzeka, że nie możesz podjechać autobusem pod każdą kamienicę. Nie wyłowiłeś najważniejszego punktu od którego wychodziłem z dalszymi opiniami, czyli miasto powinno być w pierwszej kolejności projektowane dla ludzi do życia, a nie dla mechanicznych pojazdów do jeżdżenia.

Wyłowiłem, natomiast główna konkluzja jaka się pojawia w większości dyskusji to zamiana jednych pojazdów mechanicznych na inne (niby lepsze).
Dlatego moim zdaniem nie ma to szans powodzenia. Bo rozumiem że projektowanie zostanie gdzieś dyskretnie pominięte w całej tej dyskusji i zejdzie na plan dalszy.

Jeżeli nie miałbym racji co do tego, co większość mieszkanców miast tak na prawdę potrzebuje, amerykańskie miasta nie odwracałaby się od polityki przeznaczania sporej przestrzeni dla samochodów. Taki Nowy Jork pomimo, że w porównaniu z innymi amerykańskimi miastami ma dużo lepszą publiczną infrastrukturę, planuje dalszą redukcję przestrzeni przeznaczonej dla samochodów.

Centra miast w USA z niewielkimi wyjątkami zawsze były zorientowane na ubogich mieszkańców. Więc jakoś pomysł mnie nie dziwi. Co nie znaczy że uważam go za rozsądny.

Jak jest za ciasne dla rowerzystów to dla samochodów na pewno będzie w sam raz! Jakaś nowa logika. Jakbyś faktycznie był na bieżąco z newsami na temat amsterdamu to wiedziałbyś, że miaszkańcy nie są pozostwieni z tym problemem sami sobie - https://nltimes.nl/2023/01/25/amsterdams-largest-bicycle-parking-opens-central-station

Nowa logika polega na tym że rozwiązania z ulicy Amsterdamu która ma 8 metrów szerokości, a miasto ma ponad 100 km kanałów i 1500 mostów należy wprowadzić np. na ulicach Warszawy gdzie pomiędzy liniami zabudowy jest 45 metrów a mostów jest bodajże 11. No bo przecież się sprawdza w Amsterdamie.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3845
5
Przebrzydły Kontestator napisał(a):

Przypomnij sobie temat tzw. "dziury ozonowej" - czy dzięki skoordynowanym wysiłkom całego świata dziura zniknęła czy też nie? Co się z nią stało?
Przecież to z powodu tej dziury nie można normalnie nabić klimy w samochodzie sprzed kilkunastu lat. Wysiłek pomógł czy poszedł na marne?

Wystarczy użyć Google'a na takie proste pytanie:

  • istnienie problemu ogłoszono w 1974 r., w latach 80 podjęto serię decyzji mających zwalczyć dziurę ozonową
  • w 1990 r. dziura ozonowa osiągnęła swój szczyt
  • od 1994 r. maleje
  • proces malenia dziury ozonowej przyspieszył w 2005 r.
  • przy obecnym trendzie poziom ozonu na Antarktydzie wróci do tego z 1980 r. w 2045-2060 r. (w zależności od modelu)
  • do poziomu z 1960 r. powinniśmy dobić w 2080-2100 r.

W skrócie - wspólny wysiłek zadziałał, są na to pomiary, udało się nam.

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1410
1

Mógłbym odpisać więcej niż odpisał wartek01, ale w sumie to wystarczy. Dalej nie czytam, bo jak ktoś już raz pisał kilka razy bzdury, a potem polemizuje dalej podając bzdury to ja nie wiem po co miałbym w ogóle to robić. Jak się debatuje ze ścianą to ta tylko nie odpowiada, a nie pluje na rozmówcę.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Tylko pytanie co dziura ozonowa ma z tym wspólnego. To był po pierwsze problem znacznie groźniejszy od zmian klimatycznych, a po drugie łatwiej było przestać używać freonów niż teraz przestać emitować CO2

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
ToTomki napisał(a):

Mógłbym odpisać więcej niż odpisał wartek01, ale w sumie to wystarczy. Dalej nie czytam, bo jak ktoś już raz pisał kilka razy bzdury, a potem polemizuje dalej podając bzdury to ja nie wiem po co miałbym w ogóle to robić. Jak się debatuje ze ścianą to ta tylko nie odpowiada, a nie pluje na rozmówcę.

Źle do tego podchodzisz. Nie chodzi o debatę (bo ta nie jest możliwa) tylko o peer review własnych poglądów. Co z tym peer review zrobisz to już twoja broszka.

wartek01 napisał(a):

W skrócie - wspólny wysiłek zadziałał, są na to pomiary, udało się nam.

Korelacja nie implikuje przyczynowości ;)

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Wracając do robaków. Nam Polakom będzie znacznie trudniej niż krajom takim jak np Francja czy Włochy. We Francji od dawna przecież praktykowane było np spożywanie ślimaków winniczków, żabich udek, a nawet zupy z chrabąszczy majowych (są również u nas) choć od tego ostatniego zaczęli odchodzić.
Z kolei tradycyjny włoski ser Casu Marzu zawierał żywe larwy. Nikogo też tam np nie dziwi spożywanie gołębi, wróbli czy jeży nie mówiąc już o owocach morza.

Kraje zachodu wbrew pozorom mają tradycje spożywania owadów, mięczaków i innych stworzeń. Co w Polsce jest nie do pomyślenia. Podchodząc zresztą obiektywnie do tematu, czemu robaki lądowe mają budzić większe obrzydzenie niż te wodne, zwane owocami morza?

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
PK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 623
1
gajusz800 napisał(a):

A może by tak posłuchać naukowców?
https://fpg24.pl/miliardami-euro-ue-nie-zmieni-praw-fizyki-bo-one-sa-nieprzekupne-wywiad/

Ale miliardami euro można przekupić media żeby przekonały czytelników że czarne jest białe, a białe jest czarne.

Poniżej artykuł z onetu - który próbuje obalić prawa fizyki. Np. komórka Hadleya została uznana za anomalię:

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/nastepuje-zaburzenie-wiru-polarnego-polsce-grozi-sniezna-i-mrozna-zima/ggh2xmr,79cfc278

Zobaczymy ilu znajdziesz cudaków na forum którzy za jakiś czas powołają się na artykuł z onetu i będą opisywać np. "cyrkulację strefową" za efekt ocieplenia klimatu?

Tak jeszcze wracając do "malejącej dziury ozonowej":

1987 - rok podpisania zakazów:
screenshot-20231230134400.png

2023 - 30 lat obowiązywania zakazów:

screenshot-20231230134458.png

"Dziura ozonowa maleje..." buahahaha... gratuluję ślepoty

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

W tv właśnie pokazano taką czerwoną mapę początek następnego roku, gdzie styczeń znów ma być rekordowo ciepły w całym kraju- tak mówił ekspert z IMGW. Spojrzałem na prognozę pogody i co widzę na początek stycznia:
image
K. mać ja już nie wiem kto tu żyje w alternatywnej rzeczywistości, oni czy ja.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3845
2
gajusz800 napisał(a):

K. mać ja już nie wiem kto tu żyje w alternatywnej rzeczywistości, oni czy ja.

Sugeruję jednak pójść po pomoc do specjalisty skoro proste stwierdzenie faktu - tzn. że model przewiduje, że styczeń będzie rekordowo ciepły - przerasta ciebie i powoduje, że zaczynasz kwestionować swoją poczytalność. Zwłaszcza, że szkodzi to na twoją zdolność wklejania screenów - brakuje miejsca dla którego te temperatury są prognozowane. Jestem pewien, że to z tego roztrzęsienia.

  1. Rekordowo ciepły - według metodyki IMGW - to taki, który będzie cieplejszy niż 2,9 stopnia Celsjusza w Polsce.
  2. I teraz - "w Polsce" oznacza mniej więcej tyle, że uśredniana jest temperatura dla całego kraju, a nie dla małego regionu (a to właśnie pokazują prognozy pogody). Przykładowo - dla Warszawy prognoza - która wcale nie musi się spełnić - pokazuje, że jutro będzie 5 stopni, w środę - 7, a w piątek znowu 5 stopni, podobnie również w Poznaniu, Koszalinie i w kilku innych miejscach (używałem tej strony: https://www.twojapogoda.pl/mapa/ )
  3. I w końcu - nawet jeśli uznamy, że te twoje liczby będą reprezentatywne dla całego kraju (co jest bardzo nieprawdopodobne) to jest to jedynie osiem dni. Pozostaje 22 dni - wystarczy, że w tamtych dniach średnia wyniesie 6 stopni i już będzie rekordowo ciepły styczeń.
G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

No oczywiście. Model przewiduje, że styczeń będzie rekordowo cieply, a do połowy stycznia przewidywana jest gigantyczna ujemna anomalia temperatury. Może gdzieś indziej faktycznie styczeń będzie rekordowo ciepły, ale zwracam uwagę że mówiono że styczeń będzie rekordowo ciepły w całej Polsce.

Ja rozumiem, że jest teraz moda na to by straszyć rekordami ciepła. Czyli jeśli przykładowo w 1/3 kraju przewidywany jest styczeń powyżej normy, w 1/3 w normie i w 1/3 poniżej normy to trzeba powiedzieć że przewidujemy w Polsce rekordowo ciepły, a nie rekordowo zimny styczeń.

A tymczasem niezależne modele mówią np to na najbliższe dni:
image
Zaraz się okaże że wszędzie trzymał mróz tylko we Wrocławiu nie. Co zresztą nie jest zbyt dużo powyżej normy dla Śląska.

SO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
gajusz800 napisał(a):

A tymczasem niezależne modele mówią np to na najbliższe dni:

Ale żeby coś bredzić o "zależnych" albo "niezależnych" modelach pogodowych to trzeba to trzeba mieć już zdrowo nierówno pod kopułą xDDD
To się fachowo nazywa syndrom oblężonej twierdzy.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1257
0

Jeszcze powiedz czy chodzi o temperaturę odczuwalną czy nie, bo tej pierwszej to Ty nie uznajesz, to przecież spisek :D

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Ocieplenie klimatu właśnie dopadło Skandynawię:
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-rekordowe-mrozy-na-polnocy-kontynentu-pociagi-nie-kursuja,nId,7244693

Odczyty są rekordowe.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 52
0

Myślę że nikt z cenzorów ekologicznego odrodzenia jeszcze nie wpadł na to, że o tym jak gospodarka ma marginalny wpływ na temperaturę można prześledzić analizując historię uprawy winorośli w polsce na przestrzeni wieków. Skąd te ochłodzenia, skąd te ocieplenia...i w te i we w te..A elektrowni nie było. Istne cuda.

MS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 352
0
szmeterling napisał(a):

Myślę że nikt z cenzorów ekologicznego odrodzenia jeszcze nie wpadł na to, że o tym jak gospodarka ma marginalny wpływ na temperaturę można prześledzić analizując historię uprawy winorośli w polsce na przestrzeni wieków. Skąd te ochłodzenia, skąd te ocieplenia...i w te i we w te..A elektrowni nie było. Istne cuda.

Akurat istnieje hipoteza, że to ludzi także przyczynili się do tzn. małej epoki lodowcowej:
https://www.sciencenews.org/article/columbus-arrival-linked-carbon-dioxide-drop

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

No, cóż:
https://fpg24.pl/kolejny-cios-w-klimatycznych-aktywistow/

Chyba ostatni akapit wystarczy za komentarz:

Kontestacja ideologii klimatystów – podparta konkretną argumentacją – powinna cechować każdego myślącego i ceniącego wolność człowieka. W przeciwnym razie ta „religia” klimatystów już wkrótce stanie się podwaliną głębokiego i dramatycznego przemodelowania społecznego w krajach zachodnich. Przemodelowania takiego, którego głównym beneficjentem będą znowu nieliczni: korporacje i inne wyspecjalizowane firmy skupiające się na wpychaniu nam na siłę różnych „zielonych” produktów.

Przemodelowanie już się odbywa. Unia dusi się sama w absurdach swoich lewackich odlotów. A tymczasem w Azji, gdzie tego wszystkiego nie ma:

https://fpg24.pl/azja-szybciej-niz-zachod-zwieksza-udzial-energetyki-odnawialnej/

Wincyj podatków jeszcze sami na siebie nałóżmy to będzie jeszcze lepiej. Podatek od pierdzenia jeszcze, euro od pierda. ETS2 handel pierdnięciami to mój postulat.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3845
0
gajusz800 napisał(a):

No oczywiście. Model przewiduje, że styczeń będzie rekordowo cieply, a do połowy stycznia przewidywana jest gigantyczna ujemna anomalia temperatury. Może gdzieś indziej faktycznie styczeń będzie rekordowo ciepły, ale zwracam uwagę że mówiono że styczeń będzie rekordowo ciepły w całej Polsce.

To, czy styczeń będzie rekordowo ciepły - nie wiadomo, bo pogoda to układ chaotyczny i nie da się stuprocentowo przewidzieć tego, jak będzie. Same modele to nie jest żadna polityczna maszynka do siania fermentu - jak zdajesz się sugerować - a praca z nimi wygląda tak, że wklepujesz dane i wychodzą wyniki, czyli przewidywania mające rozkład probabilistyczny. Jak najbardziej mogę uwierzyć, że jakiś model wykazał np. że styczeń będzie rekordowo ciepły z prawdopodobieństwem 17%, a student piszący ten tekst "zapomniał" wspomnieć, że szansa na to jest "17%".

Tyle tylko, że to nie modele są winne, ale człowiek, który to pisał.

Ja rozumiem, że jest teraz moda na to by straszyć rekordami ciepła. Czyli jeśli przykładowo w 1/3 kraju przewidywany jest styczeń powyżej normy, w 1/3 w normie i w 1/3 poniżej normy to trzeba powiedzieć że przewidujemy w Polsce rekordowo ciepły, a nie rekordowo zimny styczeń.

Zaraz się okaże że wszędzie trzymał mróz tylko we Wrocławiu nie. Co zresztą nie jest zbyt dużo powyżej normy dla Śląska.

I kiedy myślałem, że już głupszej rzeczy nie da się napisać - to wszedłeś cały na biało.

Rozumiem, że w tej twojej alternatywnej rzeczywistości:

  • jeden zrzut ekranu, który jest niepodpisany - więc nie wiadomo co na nim się znajduje
  • świadczy o istnieniu "modeli" - czyli wielu modeli
  • w dodatku "niezależnych" - ale nie wiadomo od czego
  • i w dodatku może to świadczyć o tym, czy styczeń będzie rekordowo ciepły czy też nie

Ale w tej naszej, nudnej rzeczywistości to średnią temperaturę w danym miesiącu nie wylicza się na podstawie niepodpisanych screenów, a - jak wspomniałem wcześniej - na podstawie modeli.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

A tymczasem na północy Europy ocieplenie klimatu zbiera śmiertelne żniwo:
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-totalny-chaos-na-polnocy-musialo-interweniowac-wojsko,nId,7248798

To straszne jak ludzkość ociepliła tam klimat. Tak źle nie było od ćwierćwiecza.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3845
2

@gajusz800: i kolejna głupota. W tym wypadku klasyczny https://en.m.wikipedia.org/wiki/Cherry_picking, czyli tłumaczenie, że zbiór pomiarów temperatur jest błędny bo jeden pomiar wyszedł dobrze. Czekam, aż zaczniesz tłumaczyć że palenie papierosów nie powoduje raka bo masz jakiegoś tam znajomego co całe życie palił, a umarł ze starości.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
1

Ocieplenie klimatu atakuje na Pomorzu. Zamknięto szkoły:
https://wydarzenia.interia.pl/pomorskie/news-na-pomorzu-zamknieto-szkoly-pogoda-nie-daje-za-wygrana,nId,7251082

Pogoda nie daje za wygraną.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
1

Ocieplenie klimatu dopadło też Rosję. Pękają rury, zamarzają kaloryfery, klatki schodowe wyglądają jak jaskinie lodowe:
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-rosja-walczy-z-wielkimi-mrozami-mieszkania-staly-sie-lodowa-,nId,7254558

W Suwałkach też szaleje, jest -18 a będzie zimniej. Od tego ocieplenia klimatu wszyscy chyba niedługo zamarzną.

Co na to Greta? Mamy dalej ochładzać czy już dość?

W Krakowie nawet już ewakuują psy ze schronisk, makabra:
https://tvn24.pl/krakow/krakow-akcja-mrozy-w-schronisku-dla-bezdomnych-zwierzat-dziesiatki-adopcji-psow-po-apelu-lukasza-litewki-7711370

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1410
1

Czy Ty właśnie napisałeś, że jeśli postępuje ocieplenie klimatu to nie może być zimno, więc nie ma czegoś takiego, bo jest zimno? xD

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.