Witam,
do matury coraz bliżej dlatego trzeba wziąć się za robotę. Z angielskim nie miałem nigdy problemów w szkole 4-5 zawsze miałem, nauczony na czas itp. Jednak poziom szkół się różni, więc nie ma co patrzeć na oceny tylko. Jeśli chodzi o pisanie - nie mam z tym problemów, list, wiadomość, krótkie logiczne zdania - myślę, że nie ma co się tego czepiać. O czytanie na poziomie podstawowym - mam spore braki w słownictwie.
Zawsze nauczyciel powtarzał nam, żeby nie uczyć się samych słów, bo to nie ma sensu, ponieważ z angielskiego się nie tłumaczy dosłownie, tylko trzeba się domyślać sensu zdania, bo inaczej wychodzi łamaga... nie wiem czy to było dobrym sposobem. Jeśli chodzi o słuchanie - totalnie leży, mało co mogę zrozumieć.
Chciałbym osiągnąć tak z podstawy ~90% a z rozszerzenia przynajmniej ~50%.
Co najlepszym sposobem na nauke z angola? Czytać jakieś przypadkowo wyrwane teksty po angielsku, czy przerabiać tylko arkusze? Czy uczyć się słówek?
Moglibyście coś poradzić?
Maturzysta napisał(a):
Tylko czy wystarczy mi na to czasu.. Mam tylko 2 miesiące .
Spoko, wszyscy cie znamy i wiemy jak szybko sie uczysz, i wiemy ze na pewno wystarczy. W sumie zacznij w weekend przed matura, i jeszcze dasz rade, a pozosaly czas wykorzystaj na dalsze obijanie sie.
Sory ze szydere, ale takie zadales pytanie...

- Rejestracja:około 21 lat
- Ostatnio:prawie 3 lata
- Lokalizacja:Space: the final frontier
- Postów:26433
4 sezony gry o tron, albo 10 sezonów stargate... ;) Musisz sie po prostu osłuchać i tyle.
Ja bym polecal Hause of Cards - tam mowia bardzo wolno, ze swietna (moim zdaniem) dykcja (Kevin Spacey), zadnego slangu. Game of Thrones moze byc moim zdaniem dla kogos kto prawie nic nie rozumie za duzo na poczatek, tam mowia z roznymi akcentami z roznych ston Anglii (miedzy innymi), troche 'starego' jezyka itp.

- Rejestracja:prawie 11 lat
- Ostatnio:ponad 7 lat
+1 mućka, Tym bardziej, że za parę dni wbija 3 sezon, więc materiału przybędzie. Frank ma charakterystyczny sposób mówienia, bardzo łatwy do zrozumienia. No i serial genialny.

Wizzie napisał(a):
+1 mućka, Tym bardziej, że za parę dni wbija 3 sezon, więc materiału przybędzie. Frank ma charakterystyczny sposób mówienia, bardzo łatwy do zrozumienia. No i serial genialny.
Nie Frank, Francis!
- Rejestracja:około 18 lat
- Ostatnio:12 miesięcy
Jeśli chodzi o naukę do matury to polecam seriale, ale obyczajowe, a nie te naszpikowane specjalistycznym słownictwem (tutaj politycznym). Nie chodzi tutaj przecież o to, żeby siedzieć z głową w słowniku. Tak się śmiesznie składa, że moja znajoma jest autorem polskich napisów do House of Cards i w tym tekście może wam wyjaśnić dlaczego HoC nie jest idealnym serialem do nauki języka na tym poziomie.
- Rejestracja:około 11 lat
- Ostatnio:prawie 7 lat
- Postów:99
A tak btw to gdzie oglądacie seriale po angielsku? Macie jakieś swoje ulubione strony czy ściągacie? Może ktoś podrzuci stronkę, gdzie można coś obejrzeć w dobrej jakości? :)

Rev napisał(a):
Jeśli chodzi o naukę do matury to polecam seriale, ale obyczajowe, a nie te naszpikowane specjalistycznym słownictwem (tutaj politycznym). Nie chodzi tutaj przecież o to, żeby siedzieć z głową w słowniku. Tak się śmiesznie składa, że moja znajoma jest autorem polskich napisów do House of Cards i w tym tekście może wam wyjaśnić dlaczego HoC nie jest idealnym serialem do nauki języka na tym poziomie.
Moze i racja. Z drugiej strony, nikt nie wymaga rozumienia zawilosci polityki USA i to slownictwo mozna po prostu odfiltrowac. Mi chodzilo o to, ze ten serial moim zdaniem jest bardzo latwy do zrozumienia bo mowia wolno i wyraznie. Nie powiesz mi, ze Games of Thrones jest lepsze dla poczatkujacego?
Jesli HoC jest zbut skomplikowany, to moze bajki? Mowie powaznie, ja jako dziecko sie bardzo duzo nauczylem (szczegolnie wymowy) ogladajac Cartoon Network: Scooby Doo, Dexter's Lab itp.
Inna sprawa, ze koles ktory prawie nic nie rozumie chce zdac mature rozszerzona na 90% (zakladam ze taka matura jest trudna bo w koncu rozszerzona, i 90% to dobry wynik; w rzeczywistosci, nie mam pojecia na temat matur) obudzil sie na 2 miechy przed terminem z reka w nocniku bo nie rozumie ze sluchu...
KazikWielki napisał(a):
A tak btw to gdzie oglądacie seriale po angielsku? Macie jakieś swoje ulubione strony czy ściągacie? Może ktoś podrzuci stronkę, gdzie można coś obejrzeć w dobrej jakości? :)
Ja ogladam na netflixie, mieszkam poza Polska w miejscu gdzie N jest dostepny, ale latwo mozna system 'oszukac' - oczywiscie nie namawiam do tego ;d Tak poza tym to malo masz torrentow i innych? Jeszcze tego nie bylo, zeby ktos kto wie co to Internet i (zakladam) umie sie poslugiwac komputerem nie opanowal wyszukiwarki. Opcja najprostsza - lecisz do Empiku czy gdzie tam sie kupuje takie rzeczy, i bierzesz cale 10 sezonow Przyjaciol na DVD.
- Rejestracja:około 11 lat
- Ostatnio:prawie 7 lat
- Postów:99
Nie pytam dlatego, że nie wiem jak szukać. Pytam, bo może któraś ze stron okaże się lepsza, niż te do tej pory.
- Rejestracja:około 10 lat
- Ostatnio:ponad 5 lat
- Postów:11
ja jak przygotowywałem się do matury to słuchałem radia bbc, oglądałem mnÓstwo filmów po angielsku i cnn. Ogólnie starałem się myśleć po angielsku. Dodatkowo zapisałem się do empik school. Wszystko okazało się na tyle skutecznie, że maturę zdałem z palcem w tyłku. :)

- Rejestracja:około 12 lat
- Ostatnio:ponad 8 lat
- Postów:13
Powiem szczerze na swoim przykładzie, że nie ma się czego specjalnie obawiać, bo poziom podstawowy angielskiego na naszych maturach w Polsce to...bez komentarza;)
Ja w 3 miesiące dałem radę przygotować się na tyle, żeby ustny zdać na 60%, a pisemny 71%, czyli szału nie robi, ale to były 3 miesiące, kiedy to z totalnej ameby językowej dałem radę osiągnąć takie wyniki. Uczyłem się głównie na etutor.pl(żadna reklama) powtarzając codziennie słówka, do tego jakieś czytanie tekstów po angielsku i czasami jakieś filmiki.
Jasne, że to jest taka wersja na absolutne minimum, bo jestem za tym, żeby starać się to jak najlepiej napisać. Nie tyle dla samego wyniku egzaminu, tylko dlatego, że angielski jest niezbędny w obecnym czasie.
EDIT: Ważne żeby uczyć się na luzie, czyli dobierajcie sobie takie materiały, żeby zawsze chciało się na te 2 godzinki dziennie przysiąść i wkuwać.

- Rejestracja:ponad 11 lat
- Ostatnio:około 3 lata
- Postów:239
Rób próbne matury zarówno podstawowe i rozszerzone. Dzięki temu sprecyzujesz czego możesz się spodziewać na maturze i nad czym powinieneś popracować, bo gorzej Ci wychodzi.
Zapytaj nauczyciela od angielskiego co jeszcze możesz zrobić, aby poprawić swój wynik.
Co do oglądania seriali/filmów po angl. to osłuchanie pomaga, ale warto zwrócić uwagę na to, że dzięki temu poprawisz wynik matury ustnej, a także pomoże Ci w słuchaniu nagrania (występuje ono jeszcze?).
Co do gramatyki, która jest elementem części pisemnej, pomogą inne praktyki.
Pozdrawiam !
gregggs napisał(a):
Ja mam podobny problem, słownictwo jako tako, najgorszej gramatyka i wymowa, chcę się zapisać do jakiejś szkoły językowej, jakieś polecacie (interesuje mnie Warszawa)
wcześniej wspominałem o empiku. Chodziłem do nich na zajęcia przed maturą i bez problemu. W liceum jest jak jest. Są lepsze szkoły, ale ogólnie masówka o niskiej jakości. Dlatego mało kto potrafi nauczyć się w liceum coś konkretnego z angielskiego.
- Rejestracja:około 10 lat
- Ostatnio:ponad 5 lat
- Postów:11
Zimny Kot napisał(a):
empik to znana w polsce sieciowa szkoła językowa. I też myślę że najlepiej wybrać sieciówkę, bo tam zatrudniani są najlepsi nauczyciele. Takie szkoły mają też według mnie większe doświadczenie i kompetencje typu business english, nauka online, podręczniki, wyjazdy itd.
z tego co wyczytałem na temat empiku to mają 34 szkoły w całej Polsce i ponad 50 000 uczniów. Wychodzi to blisko 1500 uczniów / szkołę. Więc całkiem sporo ludzi uczy się u nich.