Czy ktokolwiek próbował (niezależnie z jakim skutkiem), dostać się na Master's degree na uniwersytecie ETH w Zurychu po polskim licencjacie i nie znając za grosz niemieckiego?
Ich strona internetowa ewidentnie sugeruje że jest to możliwe: http://www.inf.ethz.ch/studies/master/master-cs.html ale z drugiej strony trudno jest tam znaleźć to czego się szuka. Ktokolwiek ma z tym jakiekolwiek doświadczenie i jest chętny się nim podzielić?
- Rejestracja:prawie 13 lat
- Ostatnio:prawie 4 lata
- Postów:15
Wiem tylko, że biorą każdego, kto ma maturę na licencjat/inżyniera. Przesiew robią na pierwszym roku (połowa odpada). Jak w przypadku magisterki, nie wiem, ale może podobnie ;).

- Rejestracja:około 21 lat
- Ostatnio:prawie 3 lata
- Lokalizacja:Space: the final frontier
- Postów:26433
@jakiśtam nie inaczej ;)
@fena dwójka moich znajomych będzie tam niedługo kończyć magisterki. Rekrutowali sie tam po inż. na AGH i afair jeden niemieckiego nie umiał w ogóle a drugi bardzo słabo. Więc jak widać da się ;)
Teraz ci nie znajde odpowiedniego fragmentu, ale na stronie przytoczonej wyżej jest, że jak dostaniesz się na studia, to masz od razu studencką "wize" czy jak to tam przetłumaczyć, a twój partner dostaje z tytułu małżeństwa, z ograniczonymi prawami. To info do zweryfikowania, przez bardziej ogarniętych niż ja.
- Rejestracja:prawie 13 lat
- Ostatnio:prawie 4 lata
- Postów:15
Odnoszę wrażenie, że nie obywatelstwo (paszport?) tylko pozwolenie na pobyt.
Zastanawia mnie jeszcze, co jak stwierdzą że nie wystarczą im przedmioty które robiłam (nie mam na przykład czegoś takiego jak "Theoretical Computer Science", chociaż mój kierunek się tak nazywa) - niby piszą że jak jest ich wystarczająco mało to można sobie dobrać je z licencjatu. Tyle że licencjat jest tylko po niemiecku -.-

- Rejestracja:około 21 lat
- Ostatnio:prawie 3 lata
- Lokalizacja:Space: the final frontier
- Postów:26433
- Poziom podobno bardzo bardzo wysoki. To byli jedni z najlepszych gości na roku (a uważam ze nasze studia były dość ciężkie) a mówili że tam bardzo ciężko.
- A wiesz jakie tam są koszty? Bo generalnie to jest dość droga inwestycja. Pracować może być ciężko ze względu na naukę, a nawet jeśli to wiza studencka nakłada spore ograniczenia...
Wiza, a paszport/obywatelstwo to różne sprawy ;). Co do poziomu na ETH...jeśli jest tam podobnie jak na innych, topowych uczelniach, to opowieści o samych Übermensch'ach możesz włożyć między bajki. Po prostu, w większości to inteligentni (ale bez przesady) i pracowici(czasem bardzo) ludzie. Oczywiście znajdziesz tam geniuszy z prawdziwego zdarzenia (piszę "z prawdziwego zdarzenia", bo wydaje mi się, że ostatnio te określenie i jemu podobne zdewaluowały), ale będą w wyraźnej mniejszości.
A skoro już było o Übermensch'ach, to serio pomyśl o jakiejś Szwajcarce :D. Bazylea blisko, tam Nietzsche działał. Może znajdziesz tam damę, dla której on jest mistrzem. Jego słabość do Polski i Polaków może okazać się korzystna ;).
- Rejestracja:prawie 13 lat
- Ostatnio:prawie 4 lata
- Postów:15
Jeśli kogokolwiek to interesuje i w duchu zapobiegania https://xkcd.com/979/ najwyraźniej średnia średnia nie jest dużą przeszkodą (4.35, min zdające to 3, max to 5, w czym ze dwa przedmioty zdawane w drugim terminie po oblaniu pierwszego, co widać na transkrypcie), albo dość cenią internshipy na CV których miałam ze 4, dość powiedzieć że mnie przyjęli. Na Londyńskie uniwersytety z taką średnią to chyba nie ma nawet na co patrzeć. Nie zdawałam też testu GRE który jest tylko "polecany" dla ludzi z krajów systemu bolońskiego - najwyraźniej to również można sobie odpuścić. Moja znajomość niemieckiego: zerowa.
Co do samego procesu aplikacji: trzeba im dostarczyć straszliwie dużo dokumentów, oczywiście z certyfikowanymi tłumaczeniami. Trzeba też zdać jakiś egzamin z angielskiego na poziomie C1, ale to można dostarczyć później, wraz z licencjatem.
Zobaczymy czy faktycznie będzie na początku duży odsiew, ale strzelałabym że na magisterce jest z tym lepiej niż na licencjacie.
- Rejestracja:około 9 lat
- Ostatnio:prawie 9 lat
- Postów:1
fena napisał(a):
Jeśli kogokolwiek to interesuje i w duchu zapobiegania https://xkcd.com/979/ najwyraźniej średnia średnia nie jest dużą przeszkodą (4.35, min zdające to 3, max to 5, w czym ze dwa przedmioty zdawane w drugim terminie po oblaniu pierwszego, co widać na transkrypcie), albo dość cenią internshipy na CV których miałam ze 4, dość powiedzieć że mnie przyjęli. Na Londyńskie uniwersytety z taką średnią to chyba nie ma nawet na co patrzeć. Nie zdawałam też testu GRE który jest tylko "polecany" dla ludzi z krajów systemu bolońskiego - najwyraźniej to również można sobie odpuścić. Moja znajomość niemieckiego: zerowa.
Co do samego procesu aplikacji: trzeba im dostarczyć straszliwie dużo dokumentów, oczywiście z certyfikowanymi tłumaczeniami. Trzeba też zdać jakiś egzamin z angielskiego na poziomie C1, ale to można dostarczyć później, wraz z licencjatem.
Zobaczymy czy faktycznie będzie na początku duży odsiew, ale strzelałabym że na magisterce jest z tym lepiej niż na licencjacie.
Czy mógłbyś powiedzieć jak uzupełniałeś pole "Higher education - Degree" które jest obowiązkowe podczas internetowej rekrutacji w przypadku wymian? Przecież nie ma się wtedy obrony. Drugie pytanie to czy wklejałeś tam opisy wszystkich przedmiotów po angielsku? Brałeś je jakoś z uczelni?
- Rejestracja:prawie 13 lat
- Ostatnio:prawie 4 lata
- Postów:15
janzamoy napisał(a):
Czy mógłbyś powiedzieć jak uzupełniałeś pole "Higher education - Degree" które jest obowiązkowe podczas internetowej rekrutacji w przypadku wymian? Przecież nie ma się wtedy obrony. Drugie pytanie to czy wklejałeś tam opisy wszystkich przedmiotów po angielsku? Brałeś je jakoś z uczelni?
Patrząc na pdf wygenerowany na podstawie mojej aplikacji, nie widzę żadnego pola "Higher education - Degree". Mam tam za to sekcję "4. Hochschulstudien / Higher Education" i tam wpisany mój licencjat (data, czas trwania i takie tam szczegóły), wraz z polem "Aktueller Stand des Abschlusses / Degree status" które zawiera wartość "Noch im Studium / Ongoing studies".
Tak, wklejałam opisy przedmiotów po angielsku - niektóre z mojej uczelni je miały, innym pisałam na podstawie polskiego opisu/własnej pamięci.
Właśnie zauważyłam że piszesz coś o wymianach - ja jestem tu na normalnej magisterce, więc nie wiem nic o wymianach.