WhiteLightning napisał(a):
Eksperyment myslowy: Zelenski idzie do Chinczykow i mowi: chronicie nas i dajecie misje pokojowa w zamian za 35% zysku z surowcow. Co sie dzieje?
Antysemityzm nie działa w Azji Dalszej więc to się nie dzieje.
Wątek przeniesiony 2022-03-11 22:33 z Flame przez flowCRANE.
WhiteLightning napisał(a):
Eksperyment myslowy: Zelenski idzie do Chinczykow i mowi: chronicie nas i dajecie misje pokojowa w zamian za 35% zysku z surowcow. Co sie dzieje?
Antysemityzm nie działa w Azji Dalszej więc to się nie dzieje.
Dziennikarze "The Telegraph" dotarli do projektu umowy przedwstępnej między USA a Ukrainą z datą 7 lutego 2025 r., który zakłada utworzenie wspólnego funduszu inwestycyjnego. Kontrolowałby on ukraińskie zasoby mineralne, zasoby ropy naftowej i gazu, porty oraz inną infrastrukturę. Celem jest to, aby "wrogie strony konfliktu nie odniosły korzyści z odbudowy Ukrainy". Zgodnie z umową USA mogłyby przejąć 50 proc. zysków z eksploatacji ukraińskich surowców oraz 50 proc. wartości "wszystkich nowych licencji wydanych stronom trzecim" na przyszłą monetyzację zasobów. Dodatkowo dokument przewiduje, że USA będą miały prawo pierwokupu eksportowanych minerałów.
Golang napisał(a):
Dziennikarze "The Telegraph" dotarli do projektu umowy przedwstępnej między USA a Ukrainą z datą 7 lutego 2025 r., który zakłada utworzenie wspólnego funduszu inwestycyjnego. Kontrolowałby on ukraińskie zasoby mineralne, zasoby ropy naftowej i gazu, porty oraz inną infrastrukturę. Celem jest to, aby "wrogie strony konfliktu nie odniosły korzyści z odbudowy Ukrainy". Zgodnie z umową USA mogłyby przejąć 50 proc. zysków z eksploatacji ukraińskich surowców oraz 50 proc. wartości "wszystkich nowych licencji wydanych stronom trzecim" na przyszłą monetyzację zasobów. Dodatkowo dokument przewiduje, że USA będą miały prawo pierwokupu eksportowanych minerałów.
Właśnie opisałeś lend-lease i plan Marshalla jeśli chodzi o core działania. Nie bez przyczyny UK przestało być potęgą morską po II WŚ (mimo niewielkich strat własnych w flocie).
Rozmowy między przedstawicielami Rosji i USA w Arabii Saudyjskiej zakończyły się po ponad czterech godzinach. Doradca Władimira Putina ds. zagranicznych Jurij Uszakow przekazał, że spotkanie "zakończyło się sukcesem".
Sekretarz stanu Marco Rubio przedstawił efekty rozmów:
Na marginesie konferencji bezpieczeństwa w Monachium dyrektor niemieckiego koncernu zbrojeniowego Rheinmetall podkreślał, że Europa przez dziesięciolecia zbyt mało inwestowała w obronność, przeznaczając na ten cel około 1 proc. PKB. Według niego to właśnie wpłynęło na decyzję Stanów Zjednoczonych o wykluczeniu Europy z negocjacji ws. Ukrainy. - Jeśli rodzice jedzą obiad, dzieci powinny siedzieć przy innym stole. Stany Zjednoczone negocjują z Rosją, a przy stole nie siedzi ani jeden Europejczyk. Stało się dość oczywiste, że Europejczycy są dziećmi.
Ale ruskie onuce z tych Amerykanów, hehe. Powinni dać Ukraińcom jakieś darmowe surowce, zamiast wydobywać im te co jeszcze Ukrainie zostały, hihi. I wybudować uchodźcom jakieś domki w Beverly Hills na koszt podatników, zamiast oferować odbudowę Ukrainy jako płatną usługę, haha.
Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla NBC News.
Naprawdę nie wiemy, jak to działa, ale kiedy Iran zaatakował Izrael, USA, Francja, Wielka Brytania i kilka innych państw broniły Izraela przed irańskimi rakietami. A Izrael nie jest w NATO. Myślę, że bardzo czegoś takiego potrzebujemy.
Wystarczy zrealizować koszmar Stalina czyli powołać na Ukrainie Żydowską Republikę Autonomiczną.
Wg raportu Institut Français des Relations Internationales Francja posiada zapas amunicji precyzyjnej do samolotów, który starczyłby na trzy dni pełnoskalowej wojny. W przypadku rakiet powietrze-powietrze starczyłyby na jeden dzień walki. Istotnym ograniczeniem jest również brak samolotu 5 generacji z systemem stealth.
Jak donosi Financial Times, raport Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) z 2025 roku ujawnia, że rosyjskie nakłady na wojsko 462 mld USD przewyższyły sumę nakładów UE na wojsko, które w 2024 wyniosły 326 mld USD. Wydatki USA to 2 240 mld USD, a Chin 292 mld USD.
PKB UE to około 18 551 mld USD, a dla porównania Rosji 2 021 mld USD, USA 27 360 mld USD, Chin 17 794 mld USD.
Golang napisał(a):
Jeżeli sojusznicy są debilami i pomimo wojny w Europie mają problem z osiągnięciem 2% wydatków na wojsko, to może trzeba nimi wstrząsnąć żeby się obudzili.
No cóż, nic nie poradzimy na to, że nasi sojusznicy zza oceanu są debilami, i twierdzą, że Rosja nie jest zagrożeniem.
Poza tym to świetnie pokazuje jakie wartości wyznają Europejczycy, nie potrafią dogadać się z "pomarańczową mordą" okrślając go agentem Putina, nie rozmawiają z "dyktatorem" Orbanem, podobnie na pieńku mieli z Polską za czasów PiS, ale żeby ułożyć się z Putinem albo Xi to już nie ma problemu.
Przecież to pomarańczowa morda chce się układać ze swoim mocodawcą z Moskwy. :D
Zatem my nie musimy się obawiać o sojusz z USA, Europejczycy też nie, ale niech się ogarną w końcu.
Na Twojej planecie Polska nie jest w Europie?

Kary za uchylanie się od służby
Pomarańczowy nazwał Załeńskiego "dyktatorem"
"Pomyślcie: umiarkowanie udany komik, Wołodymyr Zełenski, namówił Stany Zjednoczone Ameryki do wydania 350 mld dol., aby rozpocząć wojnę, której nie można było wygrać, która nigdy nie musiała się zacząć, wojnę, której on, bez USA i Trumpa nigdy nie będzie w stanie zakończyć" — napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Ale mu Putin banie zrył :D USA idą teraz ramie w ramie z Ruskim i ich propagandą. :D
https://x.com/realDonaldTrump/status/1892242622623699357/photo/1
Jak mu Putin banię zrył jak propaganda Putina mówiła, że to USA wojnę wywołało?
Kadencja Zełenskiego zakończyła się 20 maja 2024. Od tamtego czasu pełni funkcję prezydenta na podstawie zasady o zachowaniu ciągłości władzy do czasu wyboru następcy. Z kolei następcy wybrać nie można, ponieważ konstytucja zabrania organizowania wyborów w czasie wojny.
Natomiast Trump myli się co do poparcia. Zełenski zgodnie z dostępnymi danymi cieszy się zaufaniem 57% rodaków.
szok napisał(a):
Pomarańczowy nazwał Załeńskiego "dyktatorem"
[...] aby rozpocząć wojnę, której nie można było wygrać, która nigdy nie musiała się zacząć, [...]" — napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Ale o to pretensje może mieć tylko do tego z którym teraz chce się układać.
Chociaż wiem że przyznanie tego wprost mu przez gardło nie przejdzie.
No ale jest prawo. U nas pewnie jest podobnie. Wiec de facto jest w 100% prezydentem i pełni te władze. Pomarańczowy jak zwykle sobie coś ubzdurał... albo putlin mu powiedział co ma mówic... chyba ta wersja jest bliżej.
Tak, na podstawie ukraińskiej konstytucji pełni funkcję legalnie.
Trump nazywa go "dyktatorem", ponieważ Zełenski nie podpisał kwitów na oddanie pół Ukrainy amerykanom (dokładnie 50% dochodów z wydobycia surowców) oraz kilkukrotnie stwierdził, że nie uzna wyników rozmów USA-Rosja, a także otwarcie krytykował Trumpa za prowadzenie negocjacji bez Kijowa oraz za "wyprowadzanie Putina z izolacji".
Trump oczekuje od prezydenta Ukrainy posłuszeństwa i wdzięczności. Ma do tego jako takie prawo, ponieważ bez pieniędzy z USA Ukrainy już dawno by nie było. Zełenski próbuje coś ugrać, a problem jest taki, że to Trump z Putinem trzymają wszystkie karty. Osobiście nie wierzę, żeby Ukraina była dalej w stanie walczyć bez pomocy USA, ponieważ Europa nie jest w stanie stanąć na wysokości zadania ani w zakresie finansowania Ukrainy, ani w zakresie gwarancji bezpieczeństwa.
Motokomando czyli rosjanie próbują forsować ukraińskie pozycje na motorach
https://streamable.com/5cbgjw
Golang napisał(a):
bez pieniędzy z USA Ukrainy już dawno by nie było.
No tak, tylko, że nie.
Osobiście nie wierzę, żeby Ukraina była dalej w stanie walczyć bez pomocy USA
A ile myśliwców USA dostarczyło Ukrainie?
ponieważ Europa nie jest w stanie stanąć na wysokości zadania ani w zakresie finansowania Ukrainy
Póki co Europa dała więcej niż USA. I póki co, to zasadniczo były jakieś niezauważalne promile naszego GDP.
Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Poniedziałkowy szczyt w Paryżu zakończył się bez żadnych ustaleń. Georgia Meloni spóźniła się na szczyt godzinę, co skomentowała później, że do końca zastanawiała się czy w ogóle się tam udać. Olaf Scholz z kolei wyszedł przed czasem i był wyraźnie zirytowany pytaniami dziennikarzy. Wg ustaleń dziennikarzy za wysłaniem wojska na Ukrainę była Wielka Brytania i Francja, a przeciwko Polska i Niemcy.
Nie zapominajmy, że za wysłaniem na Ukrainę europejskich żołnierzy, jest jeszcze jeden pomarańczowy debil. :D
J.D. Vance ostrzegł Zełenskiego przed publicznym krytykowaniem Donalda Trumpa. Stwierdził, że otrzymuje złe rady na temat postępowania z nową administracją i to nie przyniesie nic dobrego.
Bardzo duzo agresji ze strony USA w strone Ukrainy i duzo sympatii do Putina, brak jakichkolwiek wymagan w stosunku do Rosji. Wrecz desperackie blaganie Rosji zeby wrocic do starego biznesu nie zwazajac na koszty, zgadzajac sie na wszystkie warunki jakie Rosja stawia. Mega pokazanie slabosci przez USA, jest to de facto wywrocenie stolu i zniszczenie porzadku budowanego przez dekady, a przy okazji naplucie sojusznikom w twarz. Wyglada na to, ze na naszych oczach nastepuje pokoleniowe przetasowanie sojuszy/ukladow. Jaki jest tego cel i dlugoterminowe plany USA, ze z przewidywalnego partnera przeistoczyli sie momentalnie w nieobliczalny i niewiarygodny kraj? Tego nie wiem, moge jedynie podejrzewac ze USA desperacko chca miec Rosje jako sojusznika w walce przeciwko Chinom, dlatego Trump jest gotow oddac Putinowi nawet wlasna zone, zeby zblizyc sie z Rosja. Jezeli to jest ich motywacja - wedlug mnie sie przejada na tym ale czas pokaze. Przy aktualnej retoryce to nie zdziwi mnie nawet jak US naloza na Ukraine sankcje albo wjada tam wojskiem aby usunac "dyktatora" Zelenskiego, a moze nawet wspolny rozbior Ukrainy z "demokrata" Putinem
Media podają, że w przyszłym tygodniu Unia Europejska ma ogłosić pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy w wysokości 700 miliardów euro. Emmanuel Macron zaproponował zastosowanie takiego samego działania, jak po pandemii, czyli uwspólnotowienia długu unijnego. Dzięki temu można by zaciągać kredyty za relatywnie niskie oprocentowanie. Przeciwko temu był jednak Olaf Scholz i premier Holandii. We Francji rozmawiano też o wykluczeniu z rachunków długu publicznego i deficytu budżetowego wydatków na obronę.
Prezydent Francji miał naciskać na utworzenie "twardego jądra" sił rozjemczych. Miałyby liczyć 25-30 tys. żołnierzy z Francji, Wielkiej Brytanii i Polski. Jak podał "The Guardian", do Ukrainy może trafić mniej żołnierzy niż chciałby tego Wołodymyr Zełenski. Europejskie wojska nie stacjonowałyby na granicy Rosji i Ukrainy, a miałyby pozostać w pogotowiu i reagować, gdy Rosjanie naruszą granicę rozejmu.
Golang napisał(a):
Prezydent Francji miał naciskać na utworzenie "twardego jądra" sił rozjemczych. Miałyby liczyć 25-30 tys. żołnierzy z Francji, Wielkiej Brytanii i Polski.
i Polski - jakiej Polski? Polska nie wydobywa i pewnie nie bedzie wydobywac surowcow na Ukrainie. Po co sie pchac. Bedzie drugi irak, albo pewnie gorzej.
Graniczymy bezpośrednio z Rosją, konflikt jest tuz przy naszej granicy. To Rosja napadła na Ukraina. Większość głosów z Polski to "to nie nasza wojna". Jednocześnie wymagamy dużego zaangażowania USA, pomimo że tak jak powiedział Trump dzieli ich ocean. Gdzie tu logika?
Hasło "to nie nasza wojna" jest bardzo niekorzystne dla nas Polaków. Bo to samo mogą powiedzieć, Niemcy, Francja, Wielka Brytania itp. gdy Putin najedzie kraje Bałtyckie.
Tak samo jak nie dowierzaliśmy, gdy wiedzieliśmy rosyjski desant pod Kijowem, tak samo możemy się zdziwić Przesmykiem Suwalskim. Właśnie przez egoistyczne hasła "to nie nasza wojna" Putin będzie sobie stopniowo pozwalał na co raz więcej.
Według Reutersa, przedstawiciele USA i Rosji prowadzili od kilku miesięcy nieoficjalne rozmowy w Szwajcarii w celu omówienia zakończenia konfliktu na Ukrainie.
Stany Zjednoczone sprzeciwiły się użyciu terminu "rosyjska agresja" w oświadczeniu G7 z okazji trzeciej rocznicy inwazji na Ukrainę. Wywołało to obawy w Europie o zmieniające się podejście Waszyngtonu do konfliktu.
Trump ma być gościem Putina w Moskwie 9 maja w Dniu Zwycięstwa z okazji 80 rocznicy zakończenia II wojny światowej.
Golang napisał(a):
J.D. Vance ostrzegł Zełenskiego przed publicznym krytykowaniem Donalda Trumpa. Stwierdził, że otrzymuje złe rady na temat postępowania z nową administracją i to nie przyniesie nic dobrego.
To czasem nie ten sam cymbał, który w Monachium mówił coś o o tym, że w Europie nie ma wolności słowa? :D
Chdzk napisał(a):
Bardzo duzo agresji ze strony USA w strone Ukrainy i duzo sympatii do Putina, brak jakichkolwiek wymagan w stosunku do Rosji. Wrecz desperackie blaganie Rosji zeby wrocic do starego biznesu nie zwazajac na koszty, zgadzajac sie na wszystkie warunki jakie Rosja stawia.
Ale jaki biznes ma USA z Rosją? Rosja jest konkurentem USA na rynku ropy i gazu. Trump działa wbrew interesom amerykańskiego biznesu.
Tego nie wiem, moge jedynie podejrzewac ze USA desperacko chca miec Rosje jako sojusznika w walce przeciwko Chinom, dlatego Trump jest gotow oddac Putinowi nawet wlasna zone, zeby zblizyc sie z Rosja. Jezeli to jest ich motywacja - wedlug mnie sie przejada na tym ale czas pokaze.
O ile chęć do tego, aby Rosja była po stronie USA jest zrozumiała, o tyle oczywiste jest, że to nie może być Rosja putinowska.
A jeśli ktoś serio uważa, że wojna, w której jedyny kraj, który jest otwarcie wrogi Polsce, i który nam od lat grozi, zaatakował naszego sąsiada, nie jest naszą wojną, to ma ten sam poziom myślenia perspektywicznego, co Trump.
somekind napisał(a):
To czasem nie ten sam cymbał, który w Monachium mówił coś o o tym, że w Europie nie ma wolności słowa?
Pogadajmy lepiej o twoich cymbałach.
Inicjatywa cymbała Donalda Tuska po katastrofie smoleńskiej w 2010 r. zakładała poprawę relacji z Rosją, m.in. poprzez współpracę w badaniu trudnych wydarzeń historycznych (np. utworzenie Polsko-Rosyjskiej Komisji ds. Trudnych), rząd PO-PSL konsultował z Rosją kwestie polityki bezpieczeństwa, w tym rozmieszczenie amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
Cymbał Radosław Sikorski w 2014 r. ujawnił, że Władimir Putin proponował Polsce udział w "podziale Ukrainy" podczas rozmów w 2008 r. Ten fakt o dziwo nie był żadną przeszkodą dla rządu PO-PSL, który próbował się później układać z Putinem, a nawet zrobił mu laskę.
Aneks do kontraktu Jamalskiego z 2010 r., podpisany przez rząd cymbała Tuska, zwiększył uzależnienie Polski od gazu Rosji (dostawy wzrosły do 10 mld m³ rocznie) na niekorzystnych warunkach: ceny powiązane z ropą, brak prawa do reeksportu.
Plany przedłużenia do 2037 r. były forsowane przez cymbała Tuska, mimo ostrzeżeń o ryzykach monopolizacji rynku przez Gazprom. Komisja Europejska zablokowała ten kontrakt. Rząd PO-PSL przedłużył więc umowę do 2022 roku. Przeciwko tym planom ostro protestował m.in. Jarosław Kaczyński, który nazywał je "zdradą interesów narodowych". Kontrakt utrzymywał wysokie ceny gazu dla Polski (nawet o 20% wyższe niż dla Niemiec) oraz blokował dywersyfikację dostaw do 2022 r.
Rząd cymbała Tuska nie przeciwstawił się budowie gazociomu omijającego Polskę, co osłabiło pozycję negocjacyjną Warszawy. W 2010 r. aż 64% gazu w Polsce pochodziło z Rosji, a próby dywersyfikacji (np. terminal LNG w Świnoujściu) były opóźniane. Dodatkowo umowa z 2010 oddawała kontrolę nad infrastrukturą gazową, która znajdowała się w naszym kraju.
Dopiero decyzja rządu PiS z 2020 r. o nieprzedłużaniu kontraktu Jamalskiego oraz rozwój Baltic Pipe i terminali LNG pozwoliły na uniezależnienie się od rosyjskich dostaw.
Golang napisał(a):
Ten fakt o dziwo nie był żadną przeszkodą dla rządu PO-PSL, który próbował się później układać z Putinem, a nawet zrobił mu laskę.
Akurat to PiS sklocal Polsce z sojusznikami w europie, zeby potem robic laske amerykanom.
Najbardziej chcieli Niemcy, zeby Polska byla czescia NATO, bo chcieli oddalic niemcy wschodnie od wplywu rosji. Amerykanie sie wahali. Francja i Wielka Brytania byli przeciw,.