https://www.rferl.org/a/ukraine-graphic-nato-support/31703268.html
Wojna na Ukrainie
Wątek przeniesiony 2022-03-11 22:33 z Flame przez flowCRANE.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: UK
- Postów: 2235
Tak trochę w geopolitycznym, a trochę technologicznym temacie. Odświeżam sobie co jakiś czas stronę z wiadomościami MSZ Rosji (czekając na opublikowanie ich odpowiedzi do USA), i chyba im to chodzi na ziemniaku. Strona randomowo bardzo wolno się ładuje, wywala błąd bazy danych albo wywala błąd certyfikatu SSL. Na dodatek filtr wiadomości działa tak że przy każdej zmianie jakiegokolwiek pola strona się przeładowuje :D A więc: zmiana daty "od" -> przeładowanie strony -> zmiana daty "do" -> przeładowanie strony.

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: UK
- Postów: 2235
Dużo się wydarzyło w przeciągu ostatnich ~2 godzin:
- Raporty o "ogromnej" ekspolozji w okolicach Ługańska
- Raporty o wysadzonym rurociągu Przyjaźń (Druzba), choć nie zbiegają się one z eksplozją w Ługańsku więc możliwe że mowa o innym rurociągu, a dezinformację wprowadzają umyślnie rosyjskie media
- Przemówienie Bidena dosłownie chwilę po eksplozji (innymi słowy do eksplozji doszło na chwilę przed planowym przemówieniem)
- Raporty o kolejnych eksplozjach w Ługańsku
Dziś wcześniej rosyjskie MSZ opublikowało odpowiedź do USA (https://www.mid.ru/en/foreign_policy/news/1799157/), podsumowując jej treść:
Given the lack of readiness on the part of the United States and its allies to come to terms on firm and legally binding guarantees on Russia’s security, Moscow will have to respond, including by implementing certain military-technical measures.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2595
Warto się zapoznać z obecną doktryną wojenna Rosji, czyli sianie strachu i dezinformacja w szeregach wroga. Niszczy to psychikę ofiar i doprowadza do destabilizacji. Lepsze to niż sam atak. Polecam się zapoznać i nie dawać się na to nabrać.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2420
Nawiązując do doktryny, w ostatnich latach widzieliśmy: Majdan -> Anty-Rosyjskie władze na Ukrainie -> Demonstracje na Białorusi. Nic dziwnego że ruscy poczuli się zagrożeni, ktoś wyraźnie majstrował przy ich strefie wpływów. Białoruś udało się szybko spacyfikować, Polska została "ukarana" przez sztuczną falę migracji. Teraz czas na ostatnie niepokorne dziecko.
II Wojna wybuchła bo niemcy czuli że potraktowano ich niesprawiedliwie. Tutaj widzimy że sytuacja się powtarza, rozpad ZSRR to dla wielu rosjan poniżenie ich ojczyzny. Teraz się za to mszczą...
Co ciekawe polska polityka nadal opiera się na koncepcji państw buforowych sprzed 100 lat. Szkoda że nikt nie chce zrewidować pomysłów Piłsudskiego, widać że w XXI w. bezpieczeństwo można zapewnić na inne sposoby, wystarczy spojrzeć na Izrael. Dodatkowo mamy teraz kawałek rosji w obwodzie kaliningradzkim, więc i tak płaszczyzna do ataku jest, nie wspomnę już o rakietach dalekiego zasięgu. IMHO zamiast wysyłać broń na ukrainę lepiej by było nam skoncentrować się na własnej armii, być może przywrócić obowiązkową służbę wojskową oraz rozwinąć technologię.
Ukraina jakby naprawdę chciała to miała by już broń jądrową i rakiety dalekiego zasięgu. Co zapewniłoby jej pokój (zresztą daleki zasięg nie potrzebny Moskwa znów nie jest aż tak daleko).
Społeczność międzynarodowa natomiast widzę stawia wszystko na jedną kartę, w grę nie wchodzi żaden kompromis bo w końcu ani żołnierze US anie państw europejskich nie będą płacić za takie decyzję krwią. Zapłacą obywatele ukrainy. Ja nadal popieram pomysł referendum. Niech rosja weźmie co rosyjskie, do tego zróbmy przymusowe przesiedlenia tak żeby nie było więcej dociekań o narodowość i po sprawie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
- Postów: 1705
@0xmarcin: Ale żądania Rosji są niedorzeczne. Szczególnie, że sama nic nie daje w zamian:
Do najważniejszych zawartych w nich postulatów należy zobowiązanie się przez USA i inne państwa członkowskie NATO do
- nieagresji i powstrzymania się od działań, które Rosja uznaje za szkodliwe dla swojego bezpieczeństwa;
- nierozszerzania NATO, zwłaszcza na wschód, szczególnie na obszar poradziecki;
- nietworzenia baz i nieprowadzenia aktywności wojskowej na terytorium Ukrainy oraz innych państw poradzieckich niebędących członkami Sojuszu;
- nierozmieszczania rakiet średniego i pośredniego zasięgu poza obszarem NATO i w rejonach, z których możliwe jest rażenie terytorium Rosji;
- nierozmieszczania broni jądrowej poza terytorium państw ją posiadających i likwidacji infrastruktury to umożliwiającej;
- nierozmieszczania wojsk i nieprowadzenia aktywności wojskowej na Ukrainie oraz w innych państwach poradzieckich;
- wycofania wojsk sojuszniczych rozmieszczonych na terytoriach nowych państw członkowskich NATO po maju 1997 r. (po podpisaniu Aktu Stanowiącego NATO–Rosja);
- wyznaczenia strefy buforowej wokół granic Rosji i jej sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia i inna aktywność wojskowa na poziomie brygady sił zbrojnych i wyższym;
- niedopuszczenia przelotów ciężkich bombowców i przepływu okrętów wojennych na obszarach, z których mogłyby one razić cele na terytorium Rosji (zwłaszcza na morzach Bałtyckim i Czarnym);
- zachowania przez samoloty bojowe i okręty wojenne państw Sojuszu określonego dystansu od analogicznych jednostek rosyjskich w przypadku ich zbliżenia się do siebie.
Nie mówiąc już o fakcie, że Putin nie respektuje umów jako takich, łamie interpretuje je dowolnie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1019
A mi się wydaje, że Polska powinna teraz zrobić DOSŁOWNIE WSZYSTKO aby atak na Ukrainę odbił się Rosji dużą czkawką. Powinniśmy zarówno zadbać o to aby dozbroić Ukrainę i pomóc im opracować wraz z NATO plan walki partyzanckiej tak by koszt inwazji dla Rosji był potworny - coś przy czym Afganistan to by było małe piwo bo przecież wiadomo, że frontalne starcie Ukraina przegra.
Szacunki mówią o relacji strat 3:1 w pierwszej fazie wojny (na korzyść Rosjan oczywiście), co w przypadku inwazji mogłoby mocno zmęczyć Rosjan już na tym etapie, a późniejsza woja partyzancka powinna dokończyć dzieła zniszczenia. Rosja nie jest totalną dyktaturą, więc spore straty mogą ją skutecznie zniechęcić.
Jednocześnie od naszych partnerów musimy domagać się jak największych sankcji. Rosja po ataku na Ukrainę powinna tracić jak najwięcej ekonomicznie, tak żeby społeczeństwo zostało zmęczone i odechciało im się wojny na wiele lat.
Oczywiście w obecnej sytuacji nasza polityka zagraniczna, dzięki miłościwie nam panującym jest w takim stanie, że jeszcze trochę i NATO nas odda dobrowolnie - swoją drogą po przeczytaniu kilku książek o działaniach szpiegowskich jestem coraz częściej zdania, że nasze elity są mocno napchane rosyjskimi szpiegami, którzy nasza politykę zagraniczną skierowali w miejsce, w którym teraz jest, ale to już inny temat.
Co do nas to strategia powinna być podobna - społeczeństwo w dużym stopniu przeszkolone wojskowo (obrona terytorialna) tak aby koszt ataku na Polskę był nie do przyjęcia. Znów wracając do krajów typu Afganistan czy Wietnam - to powinno dać do myślenia, co może zrobić mały kraj. Oczywiście we frontalnym ataku jedyne co nam pozostaje to liczyć na NATO, bo szczerze to nie ma opcji abyśmy się obronili przed Rosją sami i to sobie trzeba powiedzieć jasno. Po dwóch dniach nie mielibyśmy ani lotnictwa ani marynarki (w sumie marynarki to już nie mamy), więc Rosja wystarczy, że wyeliminuje obronę przeciwlotniczą i to jest faktyczny koniec wojny dla nas.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3338
hadwao napisał(a):
A mi się wydaje, że Polska powinna teraz zrobić DOSŁOWNIE WSZYSTKO aby atak na Ukrainę odbił się Rosji dużą czkawką.
Pytanie jakie są możliwości Polski i jakie Rosja ma alternatywy. Zaatakowanie Ukrainy nie jest celem, a jedynie potencjalnym środkiem do osiągnięcia jakiegoś celu politycznego. Albo w polityce zewnętrznej, jak i wewnętrznej. Istotna zmiana, która już nastąpiła, to faktyczna aneksja Białorusi, z utrzymaniem Łukaszenki na stołku. Białoruski "Majdan", który wydawał się możliwy jeszcze chwilę temu, stał się nierealny.
Powinniśmy zarówno zadbać o to aby dozbroić Ukrainę i pomóc im opracować wraz z NATO plan walki partyzanckiej tak by koszt inwazji dla Rosji był potworny - coś przy czym Afganistan to by było małe piwo bo przecież wiadomo, że frontalne starcie Ukraina przegra.
Trochę inne warunki terenowe, co może znacząco zmienić skuteczność takiej taktyki. Osobiście uważam, że otwarty konflikt nie jest prawdopodobny. Natomiast konflikt podprogowy trwa już kilka miesięcy (albo i kilkanaście lat) i będzie narastał. Aneksja Krymu, Donbas, wojska na około Ukrainy, prowokacje graniczne
Szacunki mówią o relacji strat 3:1 w pierwszej fazie wojny (na korzyść Rosjan oczywiście), co w przypadku inwazji mogłoby mocno zmęczyć Rosjan już na tym etapie, a późniejsza woja partyzancka powinna dokończyć dzieła zniszczenia. Rosja nie jest totalną dyktaturą, więc spore straty mogą ją skutecznie zniechęcić.
Nie wiem skąd te szacunkowe dane. Nawet jeżeli faktycznie Rosja miałaby ponieść duże straty w wyniku inwazji, to warto pamiętać, że cena życia rosyjskiego żołnierza jest o rzędy wielkości niższa niż np. żołnierza USA.
Jednocześnie od naszych partnerów musimy domagać się jak największych sankcji. Rosja po ataku na Ukrainę powinna tracić jak najwięcej ekonomicznie, tak żeby społeczeństwo zostało zmęczone i odechciało im się wojny na wiele lat.
Co jeżeli perspektywy Rosyjskiej gospodarki są już tak kiepskie, że sankcje ich specjalnie nie pogorszą, a chociaż będzie kogo obwinić za biedę?
Oczywiście w obecnej sytuacji nasza polityka zagraniczna, dzięki miłościwie nam panującym jest w takim stanie, że jeszcze trochę i NATO nas odda dobrowolnie - swoją drogą po przeczytaniu kilku książek o działaniach szpiegowskich jestem coraz częściej zdania, że nasze elity są mocno napchane rosyjskimi szpiegami, którzy nasza politykę zagraniczną skierowali w miejsce, w którym teraz jest, ale to już inny temat.
Naiwnością byłoby twierdzić, że Polska nie jest przedmiotem zainteresowań rosyjskiego wywiadu. Oczywistością jest, że nasze "elity" są przyzwoicie nasycone agentami i pożytecznymi idiotami. Kierunek w jakim skręcił ustój u nas, na Węgrzech, w sposób oczywisty podsycane resentymenty wobec UE, czy poszczególnych jej członków działają na korzyść Rosji. Podobnie jak elastyczne podejście do demokracji, budowanie nacjonalizmu, konserwatywne ruchy religijne. Chciałbym wierzyć, że oczywista stała się alternatywa w postaci bycia w UE, wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami, albo bycia częścią Rosji, lub jej strefy wpływów. Ale tak długo jak wyborcy oceniają skuteczność polityki wschodniej przez pryzmat pyskówek i pozbawionych znaczenia gestów raczej się łudzę. Putinowi nie zależy na tym, żeby Polacy mówili jak wspaniała jest Rosja i jej przywódca, to byłby cel całkowicie nierealistyczny. Cel osiągalny, to właśnie rozluźnienie więzi z UE i NATO. Jestem wręcz zaskoczony, że w przeciwieństwie do poprzednich rosyjskich burd, jeszcze nie wyskakują z krzaków jakieś cymbały gadające o polityce ustępstw, budowaniu więzi gospodarczych z Rosją, słusznych żądań bezpieczeństwa, obietnic nie rozszerzania NATO itd.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: UK
- Postów: 2235
Pojawiają się raporty powołujące się na dane amerykańskiego wywiadu, że rosyjskie siły dostały rozkazy do rozpoczęcia inwazji i dowódcy w terenie opracowują szczegółowe plany działania w swoich sektorach operacyjnych.
Dla niewtajemniczonych w temacie, takie plany opracowuje się właśnie bezpośrednio przed rozpoczęciem działań biorąc pod uwagę aktualnie panujące warunki.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 594
Cały czas tam się naparzają
https://liveuamap.com/
Ostatnio 2 zabitych, 5 rannych
https://www.kyivpost.com/ukraine-politics/two-ukrainian-soldiers-killed-five-wounded.html
ale przeciez Rosja nigdy nikogo nie zaatakowała... xD

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: UK
- Postów: 2235
Aventus napisał(a):
Pojawiają się raporty powołujące się na dane amerykańskiego wywiadu, że rosyjskie siły dostały rozkazy do rozpoczęcia inwazji i dowódcy w terenie opracowują szczegółowe plany działania w swoich sektorach operacyjnych.
Dla niewtajemniczonych w temacie, takie plany opracowuje się właśnie bezpośrednio przed rozpoczęciem działań biorąc pod uwagę aktualnie panujące warunki.
Aktualizacja: informacja o 10 okrętach rosyjskich które weszły na morze Azowskie, zbiegające się w czasie z ustanowieniem strefy NOTAM (informacja dla samolotów aby unikały danej strefy ) wchodzącej w życie dziś o północy czasu UTC. Podobno wśród okrętów który wpłynęły na morze Azowskie znajdują się okręty amfibijne.
https://mobile.twitter.com/The_Lookout_N/status/1495436428456644614
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: UK
- Postów: 2235
Ciekawa sprawa: ambasada USA w Moskwie opublikowała alert dla obywateli o zagrożeniu atakami terrorystycznymi w dużych miastach Rosji. Co ciekawe, to w treści alertu ambasada powołuje się na... doniesienia medialne.
Jednocześnie rosyjskie media momentalnie to podłapały.
Niefortunnie sformułowany komunikat czy atak hakerski Rosji?
https://ru.usembassy.gov/security-alert-u-s-mission-russia-february-20-2022/
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 866
0xmarcin napisał(a):
IMHO zamiast wysyłać broń na ukrainę lepiej by było nam skoncentrować się na własnej armii, być może przywrócić obowiązkową służbę wojskową oraz rozwinąć technologię.
@0xmarcin: żeby było więcej trupów po naszej stronie? W dzisiejszych czasach armia powszechna nie ma żadnego sensu. Sens ma natomiast pakowanie pieniędzy w technologie, wywiad, drony, rakiety przeciwpancerne i przeciwlotnicze, lotnictwo.
Dodatkowo powinniśmy jawnie bądź niejawnie pompować pieniądze w Ukrainę i Białoruś w taki sposób, żeby Ukraiński żołnierz był tak dobrze doposażony, żeby mógł się obronić na swoim terytorium. Moglibyśmy sprzedawać sprzęt na Ukrainę po zaniżonych kosztach albo nawet im dawać pożyczki na skrajnie korzystnych dla nich warunkach, żeby długoterminowo ich związać z nami i stworzyć sobie rynek zbytu.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1370
piotrpo napisał(a):
Co jeżeli perspektywy Rosyjskiej gospodarki są już tak kiepskie, że sankcje ich specjalnie nie pogorszą, a chociaż będzie kogo obwinić za biedę?
Nie są, a jesli uważasz że są to się serio zastanów. Sankcje mogą zajechać Rosję i oligarchów tak bardzo, że sami mogą wysadzić z rowerka Putina i jego najbliższe otoczenie. Zresztą nie mogą tylko już w tym momencie Duma głosuje niezgodnie z linią Jednej Rosji (która dominuje w Dumie!). Partia głosuje przeciw samej sobie, a Ty myślisz że grupa ludzi u władzy dostając po dupie finansowo zacznie działać wbrew temu, że ma społeczne i polityczne poparcie większości kraju, da sobie wejść na głowę jakiemuś Putinowi, który robi uraaaaaaa i leci inny kraj podbijać tylko dlatego, że już ma parę lat na karku i chce się zapisać w historii? Sam nic nie może. Rosja już wczesniej była w kryzysie, a teraz grozi się jej czymś dużo powazniejszym. Inwazja na Rosję odpalić może bunty ludzi Kadyrowa i innych lokalnych watażków, wojnę ofensywną ze strony Gruzji, na pewno sankcje zawaliłyby Rosyjską gospodarkę, do tego trzeba by zwiększyć finansowanie armii, a osłabiona Rosja stałaby się celem Chin, które niby teraz wiążą się sojuszem, ale jak będzie możliwość to zaraz niedźwiedziowi wjadą w tyłek swoimi czołgami. Putin przegrał sam ze sobą, a Rosja prędzej wywali swoje najwyższe elity niż da się zapędzić w takie dziadostwo (które zresztą Polsce by służyło w długim terminie)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3338
ToTomki napisał(a):
Nie są, a jesli uważasz że są to się serio zastanów.
Rosja utrzymuje się z eksportu surowców i uzbrojenia (chociaż to jest pomijalna dziedzina). Z jednej strony oznacza to kompletne uzależnienie gospodarki od cen tych surowców, z drugiej niewielkie ryzyko wprowadzenia sankcji, które naprawdę bolą. Wasale Putina mogą być niezadowoleni, ale pojedynczo nic nie zrobią. To grupa ludzi zawdzięczająca swój status łasce państwa. Pamiętają też co się dzieje z krnąbrnymi. Z jednej strony nie będą się cieszyć z powodu zarobienia miliarda dolarów, zamiast 5 miliardów, z drugiej wolą ten miliard niż obóz pracy.
Sankcje mogą zajechać Rosję i oligarchów tak bardzo, że sami mogą wysadzić z rowerka Putina i jego najbliższe otoczenie.
Może masz rację. Tylko Putin jest naprawdę niezły w te klocki i potrafi utrzymać się na stołku.
Zresztą nie mogą tylko już w tym momencie Duma głosuje niezgodnie z linią Jednej Rosji (która dominuje w Dumie!). Partia głosuje przeciw samej sobie, a Ty myślisz że grupa ludzi u władzy dostając po dupie finansowo zacznie działać wbrew temu, że ma społeczne i polityczne poparcie większości kraju, da sobie wejść na głowę jakiemuś Putinowi, który robi uraaaaaaa i leci inny kraj podbijać tylko dlatego, że już ma parę lat na karku i chce się zapisać w historii?
Myślę, że upraszczasz powody potencjalnej wojny. To, że nie wiemy jakie cele chce osiągnąć Rosja, nie znaczy jeszcze, że nie postępuje racjonalnie. Jak na razie nie zrobili niczego, za co mogłyby ich dotknąć sankcje. Równie dobrze ich celem może być np. sprawdzenie reakcji NATO, albo wybadanie na ile mogą sobie pozwolić.
Sam nic nie może. Rosja już wczesniej była w kryzysie, a teraz grozi się jej czymś dużo powazniejszym.
Poziom życia w Rosji nigdy nie był wysoki, jednak Putin na początku swojej władzy zdobył duży kredyt zaufania, właśnie z powodu znacznego wzrostu poziomu życia w stosunku do Jelcyna.
Inwazja na Rosję odpalić może bunty ludzi Kadyrowa i innych lokalnych watażków,
Bunt skończy się 20 latami za korupcję, śmiercią w niewyjaśnionych okolicznościach, albo w wyjaśnionych.
wojnę ofensywną ze strony Gruzji,
Tutaj trochę cię fantazja poniosła.
na pewno sankcje zawaliłyby Rosyjską gospodarkę, do tego trzeba by zwiększyć finansowanie armii,
Rosyjska gospodarka jest całkowicie zależna od cen surowców, zwiększenie finansowania armii jest również mało realne, bo od jakiegoś czasu ładują w nią wszelkie nadwyżki.
Putin przegrał sam ze sobą, a Rosja prędzej wywali swoje najwyższe elity niż da się zapędzić w takie dziadostwo (które zresztą Polsce by służyło w długim terminie)
Ostatecznie Rosja to kraj z wieloletnimi tradycjami demokratycznymi i społeczeństwem obywatelskim. "Putin", to nie jest jedna osoba, tylko grupa zainteresowana utrzymaniem status quo. Putin jest jedynie jej twarzą. Oczywiście zachowują pozory demokracji, państwa prawa, tolerują jakąś delikatną krytykę, czy "opozycję". W PRL też było przecież ZSL i SD, żeby zachować jakieś tam pozory.
Zresztą ja się nie upieram. Uważam, ze zastanawiając się czego chce Putin, warto patrzeć jakie ma realnie alternatywy.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
- Postów: 1705
The sovereignty, independence and territorial integrity of every country must be safeguarded and “Ukraine is no exception”, Chinese Foreign Minister Wang Yi said on the weekend
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: UK
- Postów: 2235
karsa napisał(a):
Rosjanie są mocni. Bo Ukraina nie ma co robić tylko uruchamiać "inwazję" na Rosję dwoma pojazdami :D Albo próbować dokonać dywersji wpier*alając się na widoku pojazdami wojskowymi przez granicę :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3338
@Aventus: To dość standardowa taktyka Rosji. Niby wiadomo, że to nie Ukraińska inwazja, niby wiadomo, że Krymu nie okupują survivalowcy, ale wystarczy, żeby ktoś mający interes w popieraniu Rosji mógł używać argumentu typu "sytuacja nie jest jednoznacza, nie możemy jej postrzegać jedynie przez perspektywę jednej strony". Jak na razie wszystko co robią, to działania skierowane na sferę informacyjną. Przerzucą wojsko, zrobią manewry, wystrzelą parę pocisków, coś tam nakłamią, zagrożą III Wojną Światową, pogonią uchodźców na granicę. Jak na razie jedyny widoczny cel, to podniesienie poczucia zagrożenia i sondowanie limitów cierpliwości.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 594
Ambasador Ukrainy: "Niemcy nadal odmawiają nam broni. Jeśli dojdzie do inwazji, nie zapomnimy im tej zdrady"
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: UK
- Postów: 2235
piotrpo napisał(a):
@Aventus: To dość standardowa taktyka Rosji. Niby wiadomo, że to nie Ukraińska inwazja, niby wiadomo, że Krymu nie okupują survivalowcy, ale wystarczy, żeby ktoś mający interes w popieraniu Rosji mógł używać argumentu typu "sytuacja nie jest jednoznacza, nie możemy jej postrzegać jedynie przez perspektywę jednej strony". Jak na razie wszystko co robią, to działania skierowane na sferę informacyjną. Przerzucą wojsko, zrobią manewry, wystrzelą parę pocisków, coś tam nakłamią, zagrożą III Wojną Światową, pogonią uchodźców na granicę. Jak na razie jedyny widoczny cel, to podniesienie poczucia zagrożenia i sondowanie limitów cierpliwości.
Ja to wiem. Co i tak nie zmienia tego że jest to absurdalne. Chociaż fakt że coś takiego może przynosić korzyści (dla strony siejącej propagandę) jest jeszcze bardziej.
Chociaż fajnie to podsumował pewien polski jutuber którego oglądałem kilka lat temu jak szedł przez całą Rosję. Był na jakiejś wsi zabitej dechami gdzie jedyna droga była ubita w ziemi, do wioski nie było dostępu drogowego więc ludzie musieli podróżować rzeką lub helikopterem który co jakiś czas się pojawiał, facet który go gościł żył na skraju ubóstwa i za potrzebą wybiegał na dwór by zrobić swoje do dziury w ziemi (nie miał nawet wychodka), ale dla niego największym zmartwieniem i tak byli "faszyści na Ukrainie". Świetny przykład jak propaganda robi swoje w miałkich umysłach.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 594
No to dwie republiki ""pod ciaglym ostrzalem", które uratuje Rosja i beda przez nią uznane a dalej to mogą powiedziec, że "ukraina zaatakowala suwerenne panstwo Rosje"

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 594
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 594
Władimir Putin powiedział kanclerzowi Niemiec Olafowi Scholzowi i prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, że ma zamiar podpisać dekret o uznaniu niepodległości dwóch separatystycznych republik w Donbasie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 4700
Rosjanie chcieliby przekształcić Ukrainę w państwo federacyjne, ponieważ wtedy mogliby łatwiej się dogadywać z lokalnymi oligarchami, zamiast rozmawiać z prezydentem dużego kraju. Innym celem jest gwarancja, że Ukraina nie wstąpi nigdy do NATO. Jeżeli nie uzyskają takich gwarancji od Ukrainy i Zachodu, to będą kontynuować wojnę w Donbasie, ponieważ państwo w czasie wojny nie może wejść do NATO, a poza tym jego członkowie z pewnością nie chcieliby z powodu Ukrainy wikłać się w wojnę z Rosją. Jeżeli uda się osiągnąć te cele bez wjeżdżania czołgami, to odstąpią od inwazji.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 594
Putin: "Dlaczego musieliśmy przenieść prawa na terytoria, które były częścią Imperium Rosyjskiego?
Powtarzam, Ukraina została sztucznie utworzona, przez Rosjan. Przyznanie praw republikom po opuszczeniu Imperium Rosyjskiego było szaleństwem."
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 137
I podpisane.



