TomRZ napisał(a):
Nie piszę o podatku obrotowym tylko o podatku od każdej transakcji.
Kilka godzin wcześniej:
Likwidacja PIT, CIT, VAT, wszelkich ulg i zamiast tego podatek obrotowy od każdej transakcji - np. 2%
To ja już nie wiem, o czym Ty piszesz, skoro Ty sam najwyraźniej też nie wiesz.
To, że z jakiegoś oddziału przysłyją części potrzebne w innym oddziale na taśmę produkcyjną, nie oznacza od razu opodatkowania.
Jeżeli to oddziały jednej korporacji to owszem, nie ma podatku - dlatego korporacje w tej sytuacji wygrywają. Jeżeli to mniejsze przedsiębiorstwa, to podatek jest. Najpierw kopalnia sprzedaje hucie rudę żelaza i węgiel, potem huta wytapia stal, potem fabryka drutów robi drut, a potem fabryka gwoździ robi gwoździe, które trafiają do hurtowni, potem sklepu, a na końcu do klienta. I na każdym z siedmiu etapów płacone jest 2% podatku, w tym od podatku naliczonego na wcześniejszym etapie.
Opodatkowane byłyby tylko i wyłącznie transakcje, czyli moment operacji finansowej, dla każdego, wszędzie, bez względu kto komu za co płaci.
Płaci każdy kolejny element łańcucha produkcji - no chyba, że jest tym samym przedsiębiorstwem.
I to wszystko, mega uproszczenie - to powinno zastąpić PIT/CIT/VAT.
PIT można zastąpić podatkiem od funduszu płac, CIT ryczałtem od przychodu. VAT mógłby być uproszczony - mniej stawek i wyłączeń, ale zastępowanie go podatkiem, który powoduje naliczanie podatku od podatku, podatkiem, który VAT ongiś zastąpił, podatkiem, który dobije mały biznes, nie brzmi jak dobry plan.