Koniec eldorado w IT

Koniec eldorado w IT
KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 139
1

@still.still Po pierwsze moja definicja bieda FIRE jest taka, że mogę żyć nie pracując u kogoś w ogóle (więc nie jest to barista FIRE). Będę jednak przeznaczać swój czas na wszelkie prace koło swojego domu w celu minimalizacji kosztów oraz hodowanie owoców i warzyw, może też ścinanie legalnie kilku drzewek rocznie z rodzinnej ziemi do własnego kominka. Absolutnie nie mówię o samowystarczalność, że będą jadł tylko to co wychoduje. Bazując na realnych danych jestem w stanie żyć właśnie za 2k. Jednak założona przeze mnie kwota to 3k do końca moich dni, uwzględniając inflację i o takich pieniądzach mówię. Przy czym mam to przeliczone na zasadzie, że zyski kapitałowe skompensują wzrost cen a w tym roku jestem 50k do przodu, tak więc najprawdopodobniej będę miał znacznie lepiej niż 3k na miesiąc. Z ZUS też wychodzi mi właśnie 3k emerytury na dzisiejsze i to też uwzględniam. Oczywiście zakładam trzymanie jednego auta przez nawet kilkanaście lat, bo wiadomo, że połowa tego forum wozi się furami które same w sobie wyczerpałyby mój budżet.

Wiem, że 3k to się wydaje na sam karnet na siłownie i dietę pudełkową w Warszawie. Ale ja tutaj mówię o tym, że do końca swoich dni nie musicie robić w korpo i to pewnie 100% z biura za rok-dwa. Czego można chcieć więcej od życia?

tomprogrammer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 77
3

screenshot-20260814215239.png

i cyk CV wysłane.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2788
0
KaBeS napisał(a):

@still.still Po pierwsze moja definicja bieda FIRE jest taka, że mogę żyć nie pracując u kogoś w ogóle (więc nie jest to barista FIRE). Będę jednak przeznaczać swój czas na wszelkie prace koło swojego domu w celu minimalizacji kosztów oraz hodowanie owoców i warzyw, może też ścinanie legalnie kilku drzewek rocznie z rodzinnej ziemi do własnego kominka. Absolutnie nie mówię o samowystarczalność, że będą jadł tylko to co wychoduje. Bazując na realnych danych jestem w stanie żyć właśnie za 2k. Jednak założona przeze mnie kwota to 3k do końca moich dni, uwzględniając inflację i o takich pieniądzach mówię. Przy czym mam to przeliczone na zasadzie, że zyski kapitałowe skompensują wzrost cen a w tym roku jestem 50k do przodu, tak więc najprawdopodobniej będę miał znacznie lepiej niż 3k na miesiąc. Z ZUS też wychodzi mi właśnie 3k emerytury na dzisiejsze i to też uwzględniam. Oczywiście zakładam trzymanie jednego auta przez nawet kilkanaście lat, bo wiadomo, że połowa tego forum wozi się furami które same w sobie wyczerpałyby mój budżet.

Wiem, że 3k to się wydaje na sam karnet na siłownie i dietę pudełkową w Warszawie. Ale ja tutaj mówię o tym, że do końca swoich dni nie musicie robić w korpo i to pewnie 100% z biura za rok-dwa. Czego można chcieć więcej od życia?

Chyba jesteś z miasta jak wierzysz w to co piszesz, albo naoglądałeś się za dużo telewizji xD.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.