@Aventurion tak, nie wiem czy jest druga branza gdzie ludzie sami na siebie tak bardzo bat kreca,
Koniec eldorado w IT
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3316
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 133
Aventurion napisał(a):
Miej przywilej pracy 100% zdalnej. Zacznij godzić się na hybrydę 3+2, zamiast jasno dawać pracodawcom do zrozumienia, że albo zdalna, albo wcale.
Jeżeli podpisałeś umowę bez gwarancji pracy zdalnej to prawodawca ma prawo ogłosić RTO. Jeżeli liczyłeś, że tego nie zrobi i nie godzisz się na pracę z biura to się zwalniasz, najlepiej od razu i dopiero wtedy szukasz innej roboty zdalnej. Ewentualnie to u mnie po ogłoszeniu póki co małego RTO, gdzie wydawało się, że nie ma szans na wyjątek, jeden ogarnięty koleś złożył wypo i poza kontrofertą finansową dostał zwolnienie z obowiązku bycia w biurze, na co się nie zgodziła a szkoda, byłaby to furtka dla reszty.
Po co dorabiać do tego jakąś filozofie, że jesteśmy głupcami? Zrobili u Ciebie RTO, nie potrafisz znaleźć innej roboty zdalnej więc chcesz by to inni się postawili i wywalczyli pracę z domu? Może inni mają 10km do biura, w tej robocie płacą im trochę więcej niż rynkowa i nie zajmują się chorym kotem w czasie pracy więc dla nich to bez większej różnicy czy trzeba być w biurze.
Śledzę to forum z 10 lat i niesamowite, jak szybko przeszliśmy z silniach i niezależnych "Jak się nie podoba to zmieniam robotę i dostaje 2x więcej za 2x mniej roboty a reszta frajerów niech dalej tam siedzi jak chcą". do "Niech ktoś coś zrobi".
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2730
KaBeS napisał(a):
Aventurion napisał(a):
Miej przywilej pracy 100% zdalnej. Zacznij godzić się na hybrydę 3+2, zamiast jasno dawać pracodawcom do zrozumienia, że albo zdalna, albo wcale.
Jeżeli podpisałeś umowę bez gwarancji pracy zdalnej to prawodawca ma prawo ogłosić RTO. Jeżeli liczyłeś, że tego nie zrobi i nie godzisz się na pracę z biura to się zwalniasz, najlepiej od razu i dopiero wtedy szukasz innej roboty zdalnej. Ewentualnie to u mnie po ogłoszeniu póki co małego RTO, gdzie wydawało się, że nie ma szans na wyjątek, jeden ogarnięty koleś złożył wypo i poza kontrofertą finansową dostał zwolnienie z obowiązku bycia w biurze, na co się nie zgodziła a szkoda, byłaby to furtka dla reszty.
Po co dorabiać do tego jakąś filozofie, że jesteśmy głupcami? Zrobili u Ciebie RTO, nie potrafisz znaleźć innej roboty zdalnej więc chcesz by to inni się postawili i wywalczyli pracę z domu? Może inni mają 10km do biura, w tej robocie płacą im trochę więcej niż rynkowa i nie zajmują się chorym kotem w czasie pracy więc dla nich to bez większej różnicy czy trzeba być w biurze.Śledzę to forum z 10 lat i niesamowite, jak szybko przeszliśmy z silniach i niezależnych "Jak się nie podoba to zmieniam robotę i dostaje 2x więcej za 2x mniej roboty a reszta frajerów niech dalej tam siedzi jak chcą". do "Niech ktoś coś zrobi".
Takie gwarancje nie mają znaczenia. Przecież jak masz zdalną to dostajesz informacje, że twoje stanowisko zostało zlikwidowane i do tego w mailu aneks do umowy, że nowe stanowisko będzie od teraz wymagało uczęszczania do biura. Jak tego nie zrobisz to kończymy współpracę co jest zgodne z kodeksem pracy, bo zwolnienie może się odbyć w przypadku usunięcia stanowiska. Nawet nie wiem czy komuś to się nie przytrafiło na tym forum.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
nie potrafisz znaleźć innej roboty zdalnej więc chcesz by to inni się postawili i wywalczyli pracę z domu?
No ja myślę, że chodzi o to, że powszechność pracy zdalnej wiązałaby się z jej łatwiejszym znalezieniem.
Po co dorabiać do tego jakąś filozofie, że jesteśmy głupcami?
W sumie to nie filozofia. Podpisywanie umów niesymetrycznych na JDG jest trochę przejawem naiwności i nie zrozumienia czym jest B2B.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 415

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 552
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 809
Wywalili mnie z roboty. Ktoś się orientuje ile można zarobić na uberze/boltcie w dużym mieście wojewódzkim nie licząc amortyzacji samochodu ale licząc paliwo i podatki?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 538
Right candidate will receive payment of 45zl per hour for the first 3 months and 50zl per hour thereafter. Please note that our Engineers make on average 4,500PLN - 6,500PLN depending on hours worked/tickets closed.
As a self employed person you are going to be expected to pay your own taxes and other insurance contributions.
@LitwinWileński To chyba lepiej niż na Bolcie i też nie masz szefa, w końcu jesteś self emplyed person.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 552
Status Eldorado?

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 81
pierwsza sprawa to mowa o 300miliardach to oficialna wersja, a tak naprawde to teraz na surowcach z zatoki bedzie zarabiac USA i Iran a nie tylko USA. a Druga sprawa to zle pojmowanie wycen giełdowych. to że np taka tesla wyceniona jest zalozmy na 800miliardow nie znaczy ze tam jest realnie 800miliardow bo jest to zapis wirtualny. W momencie gdyby np. 5% akcjonariuszy zdecydowala sie na nagla sprzedaz bo potrzebuje nagle chajsu na cos, to nagle jest ogromna podaz i leci wycena na 400 miliardow bo jest rura w dol. te wyceny sa wirtualne bo dzialaja tylko w momencie gdy większość nie potrzebuje nagle spieniezyc akcji, gdyby doszło do tego ze potrzeba fizycznie 300 miliardow na szybko to spadek rynkow może wynieść zalozmy 6000 miliardow, i nagle się okaze ze większość tych wielkich wycen i majatkow była wirtualna i warta tyle tylko do momentu wyprzedazy. NIe mowie ze musi sie tak stac, ale to nie dziala tak ze zeby wyplacic w gotowce z akcji z rynku taka kwote jak 300 miliardow to moze sie okazac ze musisz spuscic spolke o 3000 miliardow. nie wiem dokladnie ile bo tego nie da sie policzyc ale nie dziala tak intuicyjnie 1:1 jak wiekszosc ludzi sadzi
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1137
Uśpiony wiosenny but napisał(a):
Status Eldorado?
Są osoby, dla których Eldorado było, jest i będzie. To osoby które podążają za trendem rynkowym. Był czas na Jave, to pracowali w Javie, było parcie na frontend, to pomagali przestawiać te div-y, przyszedł devops, to byli jedynymi chętnymi w firmie, którzy nie narzekali i nie mówili, że programista to nie admin, potem moda na platformy, to kto liznął devopsowania rozwijał platformy, wchodziło AI, to zaraz oni byli pierwszymi chętnymi żeby się tym pobawić i teraz w tym siedzą głęboko.
Z obserwacji widzę, że jeśli ktoś jest elastyczny i podąża za rynkiem ten niezależnie od czasów ma Eldorado i przyzwoitą wypłatę.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 758
PaulGilbert napisał(a):
Był czas na Jave, to pracowali w Javie, było parcie na frontend, to pomagali przestawiać te div-y, przyszedł devops, to byli jedynymi chętnymi w firmie, którzy nie narzekali i nie mówili, że programista to nie admin, potem moda na platformy, to kto liznął devopsowania rozwijał platformy, wchodziło AI, to zaraz oni byli pierwszymi chętnymi żeby się tym pobawić i teraz w tym siedzą głęboko.
Z obserwacji widzę, że powiedzieli by w firmie, ze nie ma takich projektow w firmie i nie wazne, jak bardzo jestes elastyczny i podążasz za rynkiem. Mozesz sobie czekac latami. Przy zmianie firmy na inna duzo moga ci naobiecywac, a skonczy sie jak zawsze, ze nie ma takich projektow w firmie, moze beda w przyszlosci, a moze nie, podwyzki tez nie ma. Czekasz kilka lat i dalej nie ma takich projektow.
Mozesz chciec robic frontend, devops, administracje, w AI, ale nie ma takich projektow. (AI jest rozwijany w oddziale w Indiach.)
Tak jak przelozony pyta sie mnie na ocenie roczniej, jaki chcialbym teraz robic projekt. Ja mu odpowiadam: "A jakie sa projekty?" On mi na to, ze nie ma innych projektow. Taki jest wybor. Jeden projekt legacy, w ktorym jestem od kilku lat.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1
sory jeśli zły wątek, ale chyba tutaj jest największa aktywność. zaczynam niedługo staż integration & testing w dużym telco i zastanawiam się, jak tego nie zmarnować. nie chciałbym utknąć tylko w klepaniu test case’ów, bardziej celowałbym później w devops/devsecops/sre/security automation (studiuję cyberbezpieczeństwo). "ogarniam" linuxa, sieci, pythona, dockera, gita i security. wysłałem w sumie 8 cv na staże, odezwało się 5 firm, więc odzew chyba całkiem git, ale wiadomo, to dalej tylko staże. przy tym całym szumie z ai też ciężko mi ocenić, co teraz najlepiej cisnąć na początku kariery. ktoś zaczynał podobnie? co warto robić przez pierwszy rok, żeby potem dało się sensownie pivotować?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
arbalesto napisał(a):
bardziej celowałbym później w devops/devsecops/sre/security automation (studiuję cyberbezpieczeństwo). "ogarniam" linuxa, sieci, pythona, dockera, gita i security (...) co warto robić przez pierwszy rok, żeby potem dało się sensownie pivotować?
Zostań przy tej ścieżce i stań się specjalistą. Żadne AI. W tej chwili ludzi od AI można podzielić na dwie grupy:
- ci co robią prawdziwy AI, czyli ludzi, którzy trenują swoje własne modele, optymalizują rozwiązania pod spodem, robią skalowane modele
- cała reszta, która korzysta z LLM integrując je w apkach za pomocą API albo łudzą się, że umieją w AI pisząc pliki w markdownie dla Claude Code
Pierwsza grupa to za duży przeskok, kompletnie inna domena + mocna matematyka. Do drugiej grupy zaliczają się ludzie, dla których kompetencja na poziomie obsługi IDE to turbo umiejętność. Tak więc jak jesteś ogarnięty, to do tej grupy wpadniesz "by default". Do rozważenia jest ewentualnie cyberbezpieczeństwo systemów AI. Im częściej firmy je implementują i wystawiają na świat, tym bardziej trzeba to zabezpieczać. A na razie hype na AI powoduje, że takie projekty chętnie się finansuje, byleby miały w nazwie AI.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 8
Mam obawy, że AI zastąpi większość programistów.
To dopiero początek rozwoju LLMów i AI, a już dużo zadań jest rozwiązywanych od A do Z przy pomocy np. kiro i Spec Driven Development.
W przypadku gdy firmy będą miały LLM z kompletną wiedzą biznesową i pełnym kontekstem projektu (pliki MD w projektach i metadane). No to w takim przypadku możemy śmiało biec do urzędu pracy zapisywać się jako bezrobotni.
Możliwe, ze to co wymieniłem w moim filmie poniżej nie będzie już potrzebne i przydatne w branży IT.
Podzielcie się swoimi merytorycznymi przemyśleniami
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 81
Panowie jak tak będziecie siedziec z zalozonymi rekami to was pozamiata zarówno polski PIP i fiskus jak i koniunktura miedzynarodowa na usługi IT. Dlatego powinna utworzyć się PPP- Polska Partia Programistów. W polsce jest około 400k chłopa plus wiadomo że zagłosuje żona/partnerka rodzice wiec spokojnie te 800k sie dostanie głosów. żeby wjechać do sejmu to trzeba miec około 700k-750k głosów. Zawsze takie małe gówna są potrzebne do kolalicji. I teraz postulaty:
- z racji dekoniunktury, w celu ratowania miejsc pracy rząd zobowiązuje się do powołania Polskiego holdingu Softwarowego który będzie co roku przeznaczał 10 miliardów złotych na skup intwerencyjny aplikacji.(10 miliardów to jest nic akutalnie, sam program 800+ to z tego co kojarze to 60 milardów, służba zdrowia to 250 miliardów), Kolejne 8 miliardów powinno udać się wygenerować na sprzedaży tych aplikacji podmiotom zagranicznym lub administracji publicznej lub spolkom skarbu panstwa bo jednak wierze ze udałoby sie cos tam wydlubac co mialoby popyt. takze mamy 18 miliardów to liczac koszty utrzymania publicznych SH na 3 miliardy zostaje 15 miliardow rocznie to przy gwarantowanej fakturze b2b 15k miesiecznie dla członka naszej partii to daje 83000 miejsc pracy. Liczba ta to około 20% ogolnej liczby pracownikow IT na rynku wiec zagwarantuje pewne miejsca pracy jak dla gorników.
- Stworzenie Naczelnej Rady Pracowników IT - tylko członkostwo w radzie umożliwiałoby świadczenie usług IT na terenie Polski, członkostwo w radzie byłoby w dniu powołania możliwe dla każdego, ale już w kolejnych latach wymagałoby odbycia rocznego stażu a miejsc stażowych byłoby wydawanych tylko np. 6000 rocznie.
- Wyłacznie umów B2B członków Polskiego Holdingu Softwarowego z PIP oraz ich kontroli
- Wcześniejszy wiek emerytalny tj.55 lat oraz dodatek w wysokości 1500zł do emerytury z powodu zniszczonego wzroku oraz wad kregosłupa.
W tym kraju gdyby naprawde powstało takie g**no jakie opisuje powyżej z takimi postulatami i weszło do sejmu, a komus zabrakłoby np. 10 posłów do wiekszości to przeszłoby to gładko przez sejm.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 758
Proponuje wprowadzic limity na studia informatyczne, bootcampy i prawo wykonywania zawodu informatyka/programisty w stylu:
"Choć limit przyjęć w nowym roku akademickim ma pozostać na zbliżonym poziomie do ubiegłorocznego, resort nie planuje już ani dalszego zwiększania liczby miejsc, ani nowych kierunków lekarskich. W kolejnych latach limity mogą nawet zacząć spadać."
"Po rozmowach z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które odbyły się w ubiegłym tygodniu, podtrzymaliśmy stanowisko, że nie ma potrzeby dalszego zwiększania limitu przyjęć na studia lekarskie."
"W poprzednim roku akademickim limit przyjęć na studia lekarskie wyniósł 10 504 miejsc. Według szacunków ministerstwa w tym nadchodzącym roku medycynę zacznie studiować kolejnych 9,2 tys. osób. Limity na studia medyczne są obecnie prawie dwukrotnie wyższe niż jeszcze kilkanaście lat temu. Z ustaleń Rynku Zdrowia wynika, że w kolejnych latach bardziej prawdopodobne jest ich obniżanie limitów niż podnoszenie. "
Predzej spadnie IT do minimalej pensji niz w medycynie nie beda placic milionow.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2730
KazimierzBadura napisał(a):
Panowie jak tak będziecie siedziec z zalozonymi rekami to was pozamiata zarówno polski PIP i fiskus jak i koniunktura miedzynarodowa na usługi IT. Dlatego powinna utworzyć się PPP- Polska Partia Programistów. W polsce jest około 400k chłopa plus wiadomo że zagłosuje żona/partnerka rodzice wiec spokojnie te 800k sie dostanie głosów. żeby wjechać do sejmu to trzeba miec około 700k-750k głosów. Zawsze takie małe gówna są potrzebne do kolalicji. I teraz postulaty:
- z racji dekoniunktury, w celu ratowania miejsc pracy rząd zobowiązuje się do powołania Polskiego holdingu Softwarowego który będzie co roku przeznaczał 10 miliardów złotych na skup intwerencyjny aplikacji.(10 miliardów to jest nic akutalnie, sam program 800+ to z tego co kojarze to 60 milardów, służba zdrowia to 250 miliardów), Kolejne 8 miliardów powinno udać się wygenerować na sprzedaży tych aplikacji podmiotom zagranicznym lub administracji publicznej lub spolkom skarbu panstwa bo jednak wierze ze udałoby sie cos tam wydlubac co mialoby popyt. takze mamy 18 miliardów to liczac koszty utrzymania publicznych SH na 3 miliardy zostaje 15 miliardow rocznie to przy gwarantowanej fakturze b2b 15k miesiecznie dla członka naszej partii to daje 83000 miejsc pracy. Liczba ta to około 20% ogolnej liczby pracownikow IT na rynku wiec zagwarantuje pewne miejsca pracy jak dla gorników.
- Stworzenie Naczelnej Rady Pracowników IT - tylko członkostwo w radzie umożliwiałoby świadczenie usług IT na terenie Polski, członkostwo w radzie byłoby w dniu powołania możliwe dla każdego, ale już w kolejnych latach wymagałoby odbycia rocznego stażu a miejsc stażowych byłoby wydawanych tylko np. 6000 rocznie.
- Wyłacznie umów B2B członków Polskiego Holdingu Softwarowego z PIP oraz ich kontroli
- Wcześniejszy wiek emerytalny tj.55 lat oraz dodatek w wysokości 1500zł do emerytury z powodu zniszczonego wzroku oraz wad kregosłupa.
W tym kraju gdyby naprawde powstało takie g**no jakie opisuje powyżej z takimi postulatami i weszło do sejmu, a komus zabrakłoby np. 10 posłów do wiekszości to przeszłoby to gładko przez sejm.
Bardzo mi sie podoba. Moje dodatki:
Ad2. - fajne, ale trzeba jeszcze dodac cos takiego: Osoby bez wyksztalcenia wyzszego na kierunku informatyka (i pokrewne) sa zobowiazane zaprzestac pracy w IT i przekazanie zarobionych pieniedzy z uwagi na piastowanie stanowiska bez wymaganiej edukacji. Natomaist rada IT zapewni zaplecze prawne w celu pozwania bootcampow i coachow internetowych za manipulacje oraz zapewni sie wsparcie w celu powrotu do pierwotnej branzy. - tak wiec spokojnie to bootcampy i pewni youtuberzy z nazwiskiem zaczynajacym sie na "A" beda w praktyce oddawac pieniadze.
Ad3. - raczej zaplata zaleglego podatku 5 lat wstecz i przekazanie calej kwoty osobom na UOP z uwagi na nieuczciwa konkurencje. Oczywiscie rada zapewnia wsparcie prawne w celu pozwania tworcow nowego ladu za stworzenie niejasnego i szkodliwego prawa. Czyli rzad wam pozniej zaplaci zadoscuczynienie.
Oczywiscie jak ktos ucieknie za granice to bedziemy doplacac za obywatelskie zatrzymanie i przekazanie ambasadzie Polski.
Wtedy bedzie w miare uczciwie, bo tak to swoimi punktami stemplujesz obecne nasycenie polskiego rynku IT i nic sie nie zmieni. Trzeba wykosic tych co nie poswiecili sie dla ojczyzny na UOP i nie stracili czasu na polskich studiach.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 8
Jest tendencja w branzy it ze jeden chce pokazac ze jest madrzejszy od drugiego.
A tutaj trzeba pokretnie okreslic cele i isc bez zadnych konfliktow pobocznych, razem i zwarci.
Bo liczbowo to nakrylibyscie czapkami spokojnie te wymagane 5% zeby zameldowac sie w sejmie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 758
Bartek Gajewski napisał(a):
Bo liczbowo to nakrylibyscie czapkami spokojnie te wymagane 5% zeby zameldowac sie w sejmie.
Czy polska branza IT potrafi walczyc o swoje np. w ten sposob:
"Jankowski: jeśli prezydent podpisze, pójdziemy do trybunałów"
"Zrobimy wszystko, by zablokować tę ustawę - zadeklarował prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski."
https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Lekarze-chca-zablokowac-ustawe-Jankowski-jesli-prezydent-podpisze-pojdziemy-do-trybunalow,285959,1.html
https://wiadomosci.wp.pl/rzad-idzie-na-starcie-z-medykami-nie-zabraknie-nam-determinacji-7301076077443296a
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2730
still.still napisał(a):
Bartek Gajewski napisał(a):
Bo liczbowo to nakrylibyscie czapkami spokojnie te wymagane 5% zeby zameldowac sie w sejmie.
Czy polska branza IT potrafi walczyc o swoje np. w ten sposob:
"Jankowski: jeśli prezydent podpisze, pójdziemy do trybunałów"
"Zrobimy wszystko, by zablokować tę ustawę - zadeklarował prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski."https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Lekarze-chca-zablokowac-ustawe-Jankowski-jesli-prezydent-podpisze-pojdziemy-do-trybunalow,285959,1.html
https://wiadomosci.wp.pl/rzad-idzie-na-starcie-z-medykami-nie-zabraknie-nam-determinacji-7301076077443296a
Ostatnio rozkminialem czy programisci i osoby pracujace w IT mogliby skutecznie zrobic jakis strajk, typu zablokowac cos, ale za dobrze to rozkminilismy i wszystko jest rozproszone xD.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2
Z mojej perspektywy (big data) jest definitywny koniec eldorado, stawki dla seniorów szorują po dnie. Utrata pracy to 1000 wysłanych cv bez odpowiedzi, nawet dla kogoś kto ma te 7 lat doświadczenia. Mam znajome które pracują jako rekruterki w IT i jest naprawdę źle, większość programistów którzy kontaktowali się np. 2 miesiące temu dalej są na bezrobociu. Szczerze, pozostaje przebranżowić się na lekarza.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 53
A z kolei mój znajomy prowadzi rekrutacje i mówi, że ok... Jest masa kandydatów, ale w 90% przypadków ci, którzy chcą iść na architekta nie nadają się nawet na seniora, a ci którzy chcą iść na seniora są zazwyczaj midami i to mocno naciągając. Nawet nie są w stanie powiedzieć co konkretnie robią, dlaczego tak, a nie inaczej itp. Wkuwają na pamięć teorie(co da się wyczuć), a polegają na prostej rozmowie xD
Z juniorami jest to samo. Niby się mówi, że teraz jest się trudniej dostać do branży, ale obiektywnie to te 4-5 lat temu juniorzy prezentowali wyzszy poziom.
Jak ktoś jest ogarnięty i ma dobrą gadkę to bez problemu znajdzie pracę i utrzyma się na rynku. Plus jest meega dużo projektów z legacy code, które w końcu muszą zostać przepisane.
Sam dość niedawno zostałem poproszony o prowadzenie rekrutacji i powiem wam, że odniosłem dokładnie takie same uczucia(akurat szukaliśmy trzech midów). Finalnie doszło do sytuacji, gdzie odrzuciłem masę osób mających 4-5 lat expa, a wybrałem 2-latka
Co się obroni na pewno? Stabilność zatrudnienia, skoczkowie są średnio pożądani. Umiejętności miękkie? Wiadomo. I niekiedy wykształcenie kierunkowe. Bootcampowiec na równym poziomie co wykształcony konkurent nie ma raczej szans
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 81
Bardzo ciekawy wywiad, i te sformułowania ze same oświadczenia stron umowy nie będą miały znaczenia, tak samo jak same zapisy umowy. A kluczowy będzie stan faktyczny wykonywania pracy, oraz inspektorzy będą przygotowywać szeroki materiał dowodowy. Zatrudnionych zostanie extra 400 osob. Widać że szykują się na zakończenie tematu b2b.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2
W HSBC zdaje się wchodzi program do śledzenia aktywności pracowników, m.in. ma zbierać dane. Zdaje się, że aktywność myszki i klawiatury wykrywa.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
co to za nowa mowa zeby oferowac prace za 50% stawki przez pierwsze 3 miesiace i jak sie sprawdzisz to wtedy dopiero za umowiona stawke?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 72
Ale przyznacie, że mając Claude Code i np Jetbrains AI, to mając głowę na karku, umiejętność pisania promptów i pojęcie o dobrych praktykach można wygenerować szybko aplikację w dowolnej popularnej technologii w ogóle jej nie znając i to będzie kod lepszy niż produkuje niejeden mid. Nie pisząc nawet jednej linijki kodu bezpośrednio. A do tego obszerną dokumentację i testy
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
John Gordon napisał(a):
Ale przyznacie, że mając Claude Code i np Jetbrains AI, to mając głowę na karku, umiejętność pisania promptów i pojęcie o dobrych praktykach można wygenerować szybko aplikację w dowolnej popularnej technologii w ogóle jej nie znając i to będzie kod lepszy niż produkuje niejeden mid. Nie pisząc nawet jednej linijki kodu bezpośrednio. A do tego obszerną dokumentację i testy
ja dziś doszedłem do przemyślenia że prawdopodobnie jesteśmy ostatnim pokoleniem które wie jak kodować, tak od początku do końca.
ale co gorsza zauważyłem że kod AI zaczyna mnie w pewnym sensie przerastać, tzn. produkuje kod nowocześniejszy niż to co bym napisał samemu i choć nadal rozumiem i weryfikuję to co wypluł to ja bym już tego tak nie napisał - używa nowszych bibliotek i "helperów" o których nie miałem pojęcia, zaczynam powoli zostawać w tyle i jednocześnie mam zerową motywację do uczenia się nowych rzeczy w stary sposób. Tzn w pewnym sensie kod od AI mnie teraz zaczyna uczyć nowinek, więc może nie jest tak źle dopóki będę się w ten kod wczytywać... Jestem prawie pewny że z nowym pokoleniem programistów jest tak samo tylko że oni nie mają nawet starej wiedzy w głowie i dokładnego pojęcia jak to wszystko działa - wiedzą mniej więcej jak to działa i to w większości wystarcza.
Na domiar złego po sobie widzę że coraz bardziej popuszczam w kwestiach pilnowania jakości kodu - wysokiej jakości kod nie ma aż tak dużego znaczenia, zwłaszcza że AI może napisać wyczerpujące testy i udowodnić że to działa i zrefaktorować kod w razie potrzeby. Z tym że takiej potrzeby zazwyczaj nie ma bo radzi sobie ze swoim kodem i znów AI odpowiada na pytania gdzie coś jest i jak coś działa szybciej niż wyczytałbym to z kodu.
W dodatku w pracy zaczęliśmy być w pierwszej kolejności oceniani już nie po ilości linijek kodu, pull requestów, czy zamkniętych tasków i story pointów tylko po ilości spalonych tokenów więc jest nacisk żeby wszystko robić za pomocą AI.
Morale w pracy i stan rynku pracy nie zachęcają też do tego żeby pracować na 100% więc ogólnie wydaje mi się że mamy teraz małą spiralę spierdolenia ze sprzężeniem zwrotnim dodatnim, gdzie wszystko niby działa ale coraz bardziej wszystko jest połatane byle jak i coraz mniej ludzi wie jak dokładnie to działa na poziomie kodu, a coraz bardziej jedynie z perspektywy managera i jestem ciekaw do czego to doprowadzi.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1657
obscurity napisał(a):
ale co gorsza zauważyłem że kod AI zaczyna mnie w pewnym sensie przerastać, tzn. produkuje kod nowocześniejszy niż to co bym napisał samemu i choć nadal rozumiem i weryfikuję to co wypluł to ja bym już tego tak nie napisał - używa nowszych bibliotek i "helperów" o których nie miałem pojęcia, zaczynam powoli zostawać w tyle i jednocześnie mam zerową motywację do uczenia się nowych rzeczy w stary sposób. Tzn w pewnym sensie kod od AI mnie teraz zaczyna uczyć nowinek, więc może nie jest tak źle dopóki będę się w ten kod wczytywać... Jestem prawie pewny że z nowym pokoleniem programistów jest tak samo tylko że oni nie mają nawet starej wiedzy w głowie i dokładnego pojęcia jak to wszystko działa - wiedzą mniej więcej jak to działa i to w większości wystarcza.
Mój zespół rekrutuje ludzi z Indii ostatnio. No trafił się gość (tester automatyzujący czy jakoś tak) co miał pisać testy w playwright. Kilka lat expa. Ale pierwsze co powiedział, że on tylko z AI pisze. Sam nic nie potrafi napisać i review robi kto inny. A niby koło 7 lat expa.
Sam dużo AI używam i nie jest niemoylny, ale wzialem raz kod z repo devmentors i też mi się na prodzie wywalil i z kolei AI pomogł załatać i działa dobrze.
