Wow... piszesz jakbyś nie był millenialsem, tylko pamiętał jeszcze co było wcześniej.
Widzę, że ty zacząłeś w ponadczasowej tonacji pt. "używam zwrotów, których znaczenia nie rozumiem".
Jak ktoś jest millenialsem to jak najbardziej może pamiętać historie z lat 2000-2005. Duża część millenialsów wtedy wchodziła na rynek pracy.
A piosenkę "zabierz babci dowód" pamiętasz? Też leciało w radiu "złote przeboje"....
Piosenkę pamiętam. Pamiętam też, że się nie przyjęła i była zjechana choćby i w "Polityce". Wbrew temu, co piszesz - nigdy nie dorobiła się statusu przeboju. No ale jakoś tak jest, że masz w zwyczaju pisać rzeczy, które niespecjalnie pasują do faktów.
Do tej pory to była przenośnia, teraz polityka zaczyna być bardziej dosłowna
Tak tak, Kaczyński czy Czarzasty biegają z maczetami po Sejmie.
Polityka staje się coraz mniej dosłowna, a politycy - zupełnie tak jak ty - korzystają ze słów niezgodnie z ich znaczeniem - co powoduje niesamowitą dewaluację wartości.
No prawie zrozumiałeś dlaczego użyłem tego zapisu. Gdybym dał ukośnik w środku pewnie więcej osób by się połapało.
Jest i mój ulubiony wybieg, tj. "nie zrozumiałeś, o czym pisałem, ale już nie napiszę, o czym pisałem". Jakbym był złośliwy to bym dodał, że tam nie ma żadnej głębszej myśli, jest tylko próba wyjścia z twarzą.
Kluczowe jest to że wszystkie główne opcje są otwarte.
Kluczowe jest to, że różne osoby mają różne opinie.
Bardziej mnie interesuje czy Donaldowi uda się odciąć od tonącej koalicji i przekonać wyborców, że te pierdy i głupoty to wymyśla Czarzasty/Dziemianowicz//Henning-Kloska/Żurek, a w ostateczności Nowacka czy Sikorski, a on tylko stoi z boku i pociąga za sznurki. Ma na to dwa lata i chyba właśnie zaczął nową strategię
Ale ucieczka o tematu. Rozmowa o sytuacji Konfederacji i nagle "aaa bo Tusk" xD