Co odjaniepawlają nasi generałowie?

Co odjaniepawlają nasi generałowie?
piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3303
2

Mnie trochę bawi ta fiksacja na punkcie cyferek, że 2% PKB to za mało, a 3% to będzie dobrze, albo 150k to źle, a 300k to lepiej.

  1. W tej chwili wojsko ma etaty i szuka ludzi do pracy. Nie specjalnie może znaleźć.
  2. Lepiej mieć 100 gości z kałachami, czy 4 pancernych w Leopardzie/Abramsie? Co będzie kosztowało więcej?
  3. Dlaczego 300k? A nie 270, albo 500? Przecież armii nie buduje się, żeby ją "mieć", tylko żeby w określonych przypadkach wypełniła określone zadania. Mają nas obronić przed konkretnymi siłami przeciwnika, w określony sposób, przez określony czas.
Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
1
piotrpo napisał(a):

Mnie trochę bawi ta fiksacja na punkcie cyferek, że 2% PKB to za mało, a 3% to będzie dobrze, albo 150k to źle, a 300k to lepiej.

Tak, to zabawne. Na polu walki przecież ilość nie ma żadnego znaczenia.

  1. W tej chwili wojsko ma etaty i szuka ludzi do pracy. Nie specjalnie może znaleźć.

Też mnie to dziwi, przecież płacą rewelacyjnie w stosunku do wymagań.

  1. Lepiej mieć 100 gości z kałachami, czy 4 pancernych w Leopardzie/Abramsie? Co będzie kosztowało więcej?

Najtaniej? W razie wojny zrobić masowy pobór i niech sobie każdy wystruga dzidę, albo łuk/procę żeby mogli również strzelać do samolotów wroga.

  1. Dlaczego 300k? A nie 270, albo 500? Przecież armii nie buduje się, żeby ją "mieć", tylko żeby w określonych przypadkach wypełniła określone zadania. Mają nas obronić przed konkretnymi siłami przeciwnika, w określony sposób, przez określony czas.

Właśnie, po co nam te 300k żołnierzy. Za naszą wschodnią granicą przecież nie toczy się wojna, a potencjalnym przeciwnikiem nie jest Rosja dysponująca 150 milionami ludzi do przerobienia na mielonkę.

KS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 712
0

Impossybilizm już się zaczął.

Miernoty oczywiście natychmiast podchwyciły, ze my Polacy nic nie możemy xD

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3303
2
Haskell napisał(a):

Tak, to zabawne. Na polu walki przecież ilość nie ma żadnego znaczenia.

Ma. Ale nie jest to jedyny czynnik. To jak ta liczba jest uzbrojona i dowodzona też ma jakieś znaczenie.

  1. W tej chwili wojsko ma etaty i szuka ludzi do pracy. Nie specjalnie może znaleźć.

Też mnie to dziwi, przecież płacą rewelacyjnie w stosunku do wymagań.

5k na łapę dla szwejka do przeszkolenia, to nie jest krytycznie mało.

  1. Lepiej mieć 100 gości z kałachami, czy 4 pancernych w Leopardzie/Abramsie? Co będzie kosztowało więcej?

Najtaniej? W razie wojny zrobić masowy pobór i niech sobie każdy wystruga dzidę, albo łuk/procę żeby mogli również strzelać do samolotów wroga.

Nie "najtaniej". Jak jest najefektywniej.

  1. Dlaczego 300k? A nie 270, albo 500? Przecież armii nie buduje się, żeby ją "mieć", tylko żeby w określonych przypadkach wypełniła określone zadania. Mają nas obronić przed konkretnymi siłami przeciwnika, w określony sposób, przez określony czas.

Właśnie, po co nam te 300k żołnierzy. Za naszą wschodnią granicą przecież nie toczy się wojna, a potencjalnym przeciwnikiem nie jest Rosja dysponująca 150 milionami ludzi do przerobienia na mielonkę.

No i do przerobienia tych 150 milionów potrzeba nam 150k, 300k, czy miliona? Zakładamy, że NATO się zaangażuje w obronę naszego terytorium, czy chcemy się obronić samodzielnie? A może zadowolimy się umieraniem z honorem, zgodnie z tradycją?

ksh napisał(a):

Impossybilizm już się zaczął.

OMG, rozwala mnie to słowotwórstwo prezesa.

Miernoty oczywiście natychmiast podchwyciły, ze my Polacy nic nie możemy xD

Nie denerwuj się. Wygraliście przecież.

CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
0

Proszę Państwa, (do cholery uzależniam się od tego forum przez powiadomienia). Zwrócicie uwagę na 1 czynnik jaki wszyscy i wszędzie pomijają i także tutaj go nie widziałem, po przejrzeniu tego tematu.

Jeśli PL wojsko miało by mieć powiedzmy 50 k więcej ludzików. Takich zdatnych do dalszego rozpoznania bojem :-) - to musimy ich znaleźć z narodu oby polskiego. Następnie aby taką ilość zaszeregować - odciągniemy ją z rynku pracy komercyjnej do budżetowej... ale to nie jest jeszcze sęk.

Sękiem jest to że 50 tyś ludzików w kaki nie znajdzie się chętnych na teraz - A - za mało kasy i B za ciepło się zrobiło zbyt blisko. Kto zdrowy będzie chciał (z tych co już nie poszli w kamasz) ryzykować swoją dupą rozpoznanie bojem, dzięki naszym wszech generałom minowym po linii partii a nie kompetencji.

Dobrze 50 k żołnierza trzeba za musztrować - czyli trzeba przyciągnąć go podnosząc świadczenia, bo inaczej i tak już nie ma chętnych za bardzo. Po to są pikani WP i wiele akcji promocyjnych bo chętnych jak na lekarstwo.

Podnosząc świadczenia dla tych 50k aby ich zachęcić - musicie też podnieść zostałbym, co już są w wesołej kampanili. Ziomeczki mieliście pewnie / lub nie w nauce coś takiego - że od pewnego punktu bazowego każdy następny pracownik w tym wypadku zielony - będzie coraz droższy. Bo zachęta finansowa musi wpływać zgodnie z prawem każdemu tak samo. Więc znalezienie każdego następnego będzie pociągało koszty niebotyczne coraz większe, bo trzeba tym samym poziomem masła smarować wszystkim. - czy napisałem to zrozumiale - bo czasami pisze dziwną składnię.

Dodanie 50 k wojaka to nie będzie 50 000 X uposażenie żołnierza jako koszt. To będzie zachęcasz aby przyciągnąć niechętnych 50 000 + powiedzmy 2 000 więcej ($) aby się znaleźli + X-obecny żołnierzy x 2000 z wyrównania bo nie mogą mieć innych warunków. Także 50 k nowego wojska, by pociągnęło za sobą koszt taki - jaki ma obecne powiedzmy na rzecz 100 000 żołnierzy. To tylko koszt wynagrodzeń a gdzie + kwatermistrzowski + dodatki + funkcyjne + nagrody + mieszkaniowe i inne świadczenia w tym socjalne.

Więc nowych 50 k żołnierzy będzie bez wątpienia kosztowało tyle co, co najmniej 150 000 żołnierzy stanu wyjściowego. Mam nadzieję że ogarniacie, ja się zajmuje zagadnieniami prawno ekonomicznymi to dla mnie zawsze takie wyliczenia kosztów są na pierwszym palnie. Tutaj piszę orientacyjnie aby zrozumieć konstrukt całego idiotyzmu w tej materii.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Może by zrobić pobór wśród imigrantów przybywających z terenu Białorusi? Pokazali już ducha walki no i dobrze rzucają kamieniami. A jeszcze i Niemcy nam przywiozą ich trochę. Młodzi, silni, nadadzą się.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
1

@Cimron: w tej chwili braki kadrowe są pompowane przez zamianę pracowników cywilnych na żołnierzy zawodowych - tj. jeśli byłeś elektrykiem na jednostce to nim ciągle będziesz, ale dostaniesz mundur. A i tak nam zawodowych ubywa. Trudno się oprzeć wrażeniu, że w tej chwili mamy malowanie trawy na zielono zamiast strategii rozwoju, a hurraoptymistyczne gadki polityków w stylu „najsilniejsza armia w Europie” są niespecjalnie prawdziwe.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
gajusz800 napisał(a):

Może by zrobić pobór wśród imigrantów przybywających z terenu Białorusi? Pokazali już ducha walki no i dobrze rzucają kamieniami. A jeszcze i Niemcy nam przywiozą ich trochę. Młodzi, silni, nadadzą się.

Nie, oni się zmarnują w wojsku. To przecież inżynierowie i lekarze.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

No tak, ale może w odróżnieniu od Polaków chociaż by nie uciekli. Na tym forum kiedyś wszyscy pisali że by od razu uciekli jakby co.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
5
Haskell napisał(a):

Aaaa to rzeczywiście jest problem, eksperci jednak mają rację. Elita polityczna naszego kraju jednak nie jest w stanie nic zbudować, a już szczególnie od nowa. Stać ich co najwyżej żeby coś spierdolić.

No cóż, ja w dziedzinie tworzenia armii po prostu bardziej ufam generałom niż etatowym forumowym ekspertom od wszystkiego.

Nie mamy struktur, nie mamy procesów. Mamy kupę zamówionego bez konsultacji z wojskowymi sprzętu, którego nie mamy jak magazynować ani nawet ludzi do obsługi.
Armia to skomplikowany system, jeśli skomplikowany system ma się udać, to potrzebuje porządnego i przemyślanego planu, a nie strzelania liczbami z d**y.

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3303
1
Haskell napisał(a):

Nie, oni się zmarnują w wojsku. To przecież inżynierowie i lekarze.

Francja ze swoją Legią miała dość dobre doświadczenia. USA również wykorzystuje armię jako narzędzie do integracji imigrantów, a przy okazji "windę społeczną".

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
0
somekind napisał(a):

No cóż, ja w dziedzinie tworzenia armii po prostu bardziej ufam generałom niż etatowym forumowym ekspertom od wszystkiego.

Nie mamy struktur, nie mamy procesów. Mamy kupę zamówionego bez konsultacji z wojskowymi sprzętu, którego nie mamy jak magazynować ani nawet ludzi do obsługi.
Armia to skomplikowany system, jeśli skomplikowany system ma się udać, to potrzebuje porządnego i przemyślanego planu, a nie strzelania liczbami z d**y.

To jest coś, co mnie zastanawia. Niby wszyscy rozumieją (zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy każdy zna się na wojsku), że głowa wojska jest tak silna jak jej ogon, ale wystarczyło, że wyszedł bardzo nielubiany przez wojsko (to żadna tajemnica i wiadomo było o tym co najmniej od 2-3 lat) minister Błaszczak, zapowiedział zakupy na kredyt i nagle ci domorośli eksperci się jarają, że będziemy mieli najsilniejszą armię w Europie bo będziemy mieli X HIMARSów i "hehe zatrzymamu ruskich ogniem rakietowym na granicy".

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
somekind napisał(a):

No cóż, ja w dziedzinie tworzenia armii po prostu bardziej ufam generałom niż etatowym forumowym ekspertom od wszystkiego.

Tym 8 gwiazdkowym? XD

Nie mamy struktur, nie mamy procesów. Mamy kupę zamówionego bez konsultacji z wojskowymi sprzętu, którego nie mamy jak magazynować ani nawet ludzi do obsługi.
Armia to skomplikowany system, jeśli skomplikowany system ma się udać, to potrzebuje porządnego i przemyślanego planu, a nie strzelania liczbami z d**y.

To już ustaliliśmy nie da się, przynajmniej nie w tej kadencji.

KS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 712
0

Przypomnijmy sobie wojskowe osiągnięcia platformy, przed strasznym kaczyzmem:

Casa

Smoleńsk

Zlikwidowanie 629 jednostek organizacyjnych Sił Zbrojnych RP.

W latach 2008-2009 zlikwidowano:

2 brygady (16. Brygadę Zmechanizowaną w Morągu i 36. Brygadę Zmechanizowaną w Trzebiatowie)
Dowództwo 2. Brygady Radiotechnicznej w Bydgoszczy
2 stanowiska Dowodzenia Obrony Powietrznej w Krakowie i Białobrzegach
2 Dywizjony Rakietowe w Mrzeżynie
2 Eskadry Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu
18. Batalion Obrony Terytorialnej w Białymstoku
11. Batalion Kawalerii Powietrznej w Leźnicy Wielkiej

W roku 2010 zlikwidowano:

3 Brygadę Zmechanizowaną w Lublinie
5 Eskadr Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, Świdwinie, Mirosławcu i Malborku
Bazę Lotniczą w Radomiu
1 Pułk Artylerii w Ciechanowie oraz 3. Pułk Przeciwlotniczego w Koszalinie
61 Pułk Rakietowy Obrony Powietrznej w Skwierzynie
6 Dywizjonów Obrony Powietrznej w Oświęcimiu, Gliwicach i Libiążu
Dywizjon Okrętów Zwalczania Okrętów Podwodnych w Gdyni

W latach 2011-2012 zlikwidowano:

Dowództwo 1. Dywizji Zmechanizowanej w Legionowie
1 Batalion Dowodzenia w Legionowie
1 Batalion Rozpoznawczy w Siedlcach
Dowództwo 1. Brygady Rakiet Obrony Powietrznej w Bytomiu
pułki przeciwlotnicze (69. Pułk Przeciwlotniczy Obrony Powietrznej w Lesznie i 13. Pułk Przeciwlotniczy w Elblągu)
78 Pułk Rakietowy Obrony Powietrznej w Mrzeżynie

W latach 2013-2015 zlikwidowano:

9 Batalion Łączności w Białobrzegach
2 Batalion Dowodzenia we Wrocławiu
4 Batalion Zabezpieczenia DWLąd w Warszawie
2 Komend Garnizonu (w Gdyni i Świnoujściu)
Dowództwo Wojsk Lądowych, Dowództwo Sił Powietrznych, Dowództwo Marynarki Wojennej i Dowództw0 Wojsk Specjalnych


Już nie mogę się doczekać co tym razem zlikwidują. Od razu się czuję bezpieczniej, gdzieś tak o 629 razy bardziej. No ale demograficznie nie dajemy rady przecież.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Zlikwidują wzystko na wschód od Wisły, a jeśli da się uwalić jakieś kontrakty rozpoczęte przez PiS, to uwalą je natychmiast.

A tak btw, to fascynujące że w Polsce wschodniej Tusk ma poparcie > 0. Rząd PO zawsze na nich srał, wszytko tam zamykał i dbał, żeby nie było tam żadnych inwestycji i żeby zawsze te tereny pozostały skansenem. Jeżeli rząd PO już planował cokolwiek, od infrastruktury po jakikolwiek przemysł, to nigdy w Polsce wschodniej. Tam zamykano wszystko, od komisariatów Policji, przez jednostki wojskowe a na połączeniach PKS i kolejowych kończąc. W wielu miastach zlikwidowana nawet dworce PKP i PKS

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
0

@ksh: tak tak, liczba jednostek wojskowych świadczy o stanie wojska. Puste koszary zapewniają bezpieczeństwo, aż dziwne, że obecna władza ich nie pootwierała na nowo.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1227
1

Ja nie rozumiem problemu. Wystarczyłoby w tej całej sali kolumnowej przepchnąć ustawę, rozporządzenie czy tam Suski napisałby na kartce jakieś bazgroły

Każdy posiadający kategorię A w książeczce wojskowej staje się automatycznie wojownikiem IV RP, wzywa się każdego wojownika do odbycia podstawowego szkolenia dostępnego pod adresem C://MSuski12/Dokumenty/PiS/Szkolenia/Wojsko.pdf, by historia z Katarzyną Carycą Wielką się ponownie nie powtórzyła.

KS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 712
0
wartek01 napisał(a):

@ksh: tak tak, liczba jednostek wojskowych świadczy o stanie wojska. Puste koszary zapewniają bezpieczeństwo, aż dziwne, że obecna władza ich nie pootwierała na nowo.

Tak, puste budynki które sobie tam stały i miały powodować efekt odstraszający. PO po prostu kazała zlikwidować jednostki których nie było xDDDDD

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
1

Nie znasz się, PO działa bardziej sprytnie:

  • najpierw zmniejszyć liczebność armii kosztem jednostek na wschód od Wisły
  • potem zamknąć puste budynki

No i wartki już są happy, PO słusznie zamknęła puste budynki.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
0

@ksh: puste koszary to efekt zniesienia poboru - liczebność armii po jej zniesieniu skokowo spadła z 120 tys. do 100 tys. Rozumiem, że według ciebie armia 100 tys. powinna mieć tyle samo jednostek co armia 120 tys., ale nie wszyscy się z tym zgadzają bo mają jakieś śmieszne pomysły w stylu "wielkość oddziałów i pododdziałów nie może być dowolna".

BK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 58
0
  1. Lepiej mieć 100 gości z kałachami, czy 4 pancernych w Leopardzie/Abramsie? Co będzie kosztowało więcej?

Jakiś czas temu w literaturze opisali taktykę łączonych broni. Sprzęt pancerny potrzebuje wsparcia piechoty, artylerii, lotnictwa.

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3303
0

@BurgundowyKangur: Jasne, nadal liczebność armii "pod bronią" to nie jest jedyny parametr. Ważne jest też jak ta liczba jest wyposażona, wyszkolona, dowodzona, ilu z tych żołnierzy to muzycy, kapelani. Jakie są zdolności mobilizacyjne rozumiane jako liczba przeszkolonych rezerwistów, czy da się ich wyposażyć w sprzęt i w jakim czasie. Np. czy lepiej wydawać 4% PKB na 300 tysięcy ludzi, czy może wydać to na 200 tysięcy ludzi i lepszy sprzęt, a może wydać 2% PKB na przyzwoity sprzęt, 150 tysięcy ludzi i przyzwoitą opiekę zdrowotną/edukację. No i czym innym jest wydawanie x% PKB na ludzi, czym innym na sprzęt z importu, a jeszcze czym innym na sprzęt produkowany w kraju.

BK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 58
1

Armia to to jeden z elementów systemu bezpieczeństwa państwa. Co mi po 300 tysięcznej armii jak nasze prawo właściwie uniemozliwia użycie jakiejkolwiek broni w czasach pokoju. Wleci ci w przestrzeń środek napadu powietrznego, a jego nie można nawet zestrzelić bo prawo lotnicze nie przewiduje takiego scenariusza. Wyląduje grupa dywersantów na lotnisku, a nawet nie wiadomo kto miałby się z nimi rozprawić. Wylądują zielone ludziki na polu pod obcą flagą, a ty jako właściciel kałacha czy ar15 nawet nie masz ich prawa pogłaskać kulkami bo prawo nie przewidziało takiego scenariusza.

Moim prywatnym zdaniem aby nasza armia miała siłę odstraszania i była zdolna reagować to właściwie musiałaby funkcjonować na zasadach podobnych jak w Izraelu. Co roku każdy obywatel musi brać udział w szkoleniach czy ćwiczeniach w takim czy innym obszarze.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
wartek01 napisał(a):

@ksh: puste koszary to efekt zniesienia poboru - liczebność armii po jej zniesieniu skokowo spadła z 120 tys. do 100 tys. Rozumiem, że według ciebie armia 100 tys. powinna mieć tyle samo jednostek co armia 120 tys., ale nie wszyscy się z tym zgadzają bo mają jakieś śmieszne pomysły w stylu "wielkość oddziałów i pododdziałów nie może być dowolna".

Pisiorki się widocznie naczytały coś o one-man army, w tym układzie każda kończyna jest dywizją.
A kończyna w gipsie dywizją pancerna.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Haskell napisał(a):

Tym 8 gwiazdkowym? XD

Skrzypczak i Pacek, nie wiem ile mają gwiazdek.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
1

Ale po co nam jednostki wojskowe, skoro takie jednostki są już w Berlinie?

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.