Czy zaszczepisz się na COVID w 2021?

Czy zaszczepisz się na COVID w 2021?

Wątek zablokowany 2021-07-06 15:08 przez Adam Boduch .

BluzaWczolg
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0

@renderme:
No i czy w sposób merytoryczny odniosłeś się do mojego postu który omawiał dlaczego opisane wcześniej zachowanie można skategoryzować jako pasożytnictwo, wspominając o totalitaryźmie, żydach itd.?? Nic to nie wniosło do tego o czym mówiłem, co najwyżej było próbą powtórzenia Twoich poglądów w innym temacie/jakąś próbą rozszerzenia tego co powiedziałem. I zwrócenie na to uwagi nie jest z mojej strony erystyką.

Jako figurę erystyczną klasyfikuje się "ad hitlerum", podobnie jak zwrot "ty chyba nie wiesz".

Nie, zwrócenie komuś uwagę na potencjalną niewiedzę w momencie gdy widzę że jest problem w komunikacji, nie jest erystyką. Nie budowałem na tym żadnego argumentu.

Pozornie niby na temat, jest w końcu słowo 'pasożyt'. Tak samo jak wspominanie że Hitler był wegetarianinem w odpowiedzi na czyiś wywód o skutkach diety wegetariańskiej.

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1556
0

@BluzaWczolg:
W Twojej opinii nie wniosło. Ja znajduje czystą analogię do sposobu myślenia w reżimach totalitarnych, gdzie dobro wspólne stawiało się ponad wolnością. Wiem, że tego nie zrozumiesz, bo jesteś na innej pozycji w tej dyskusji. Nie oczekuję tego, w rzeczywistości, to nie Ty jesteś docelowym odbiorcą.

BluzaWczolg
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0

@renderme:

W Twojej opinii nie wniosło. Ja znajduje czystą analogię do sposobu myślenia w reżimach totalitarnych, gdzie dobro wspólne stawiało się ponad wolnością.

No i właśnie analogia jest od czapy, bo nic nie mówiłem tam o stawianiu jednego dobra nad drugim, ani o preferowaniu tego dobra wspólnego. Zupełnie tego tematu nie poruszałem, było o czymś innym.

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1556
0

@BluzaWczolg:
Zdefiniowałeś osoby, które nie chcą brać udziału w szczepieniu jako "pasożyty". Ma to charakter wartościujący. Nie wyprzesz się tego.

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 426
0
renderme napisał(a):

Zdefiniowałeś osoby, które nie chcą brać udziału w szczepieniu jako "pasożyty". Ma to charakter wartościujący. Nie wyprzesz się tego.

Khekhem, tak samo jak wymyślenie własnej pokręconej definicji demokracji i wyzywanie wszystkich innych od totalitarystów.

BluzaWczolg
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0

@renderme:
"Pasożytnictwo, parazytyzm – forma antagonistycznego współżycia dwóch organizmów, z których jeden czerpie korzyści ze współżycia, a drugi ponosi szkody."

Mówiłem o faktach, bo tutaj jest to czysta logika a nie czyjaś opinia. Jasne, można to za każdym razem rozwijać, i nie używać tego słowa jak kogoś razi.

Mówiłem o korzyściach jednej osoby dzięki szkodzie drugiej. Nic natomiast nie mówiłem o tym żeby ostracyzować czy piętnować takie osoby, ani podejmować w związku z tym jakieś działania. No ale ad hitlerum weszło mocno. W erystyce to jest bodajże argument równi pochyłej. Możemy też spalić książki i definicje, w obawie przed totalitaryzmem. Albo buty i mundury, no bo naziści zakładali a potem chodzili no i jak doszli to coś złego zrobili.

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1556
0

@BluzaWczolg:
Czy ja kiedykolwiek kwestionowałem, że myślenie totalitarne mają pozory logiki?

Można przecież skutecznie zdefiniować osobę jako pasożyta.
Pomyśl, że Ty też dla mnóstwa osób klasyfikujesz się jako pasożyt, bo przecież wykształcon za publiczne pieniądze, a teraz żyje po swojemu i dzielić się nie chce. Przecież dla dobra wspólnoty byłoby lepiej, jakbyś płacił 75% podatku, a tak jesteś tylko pasożytem, który żeruje na ciężko pracującej klasie robotniczej stosując wobec nich terror ekonomiczny. Czemu masz niby zarabiać lepiej niż kelnerka? Czemu chcesz pasożytować w ten sposób na jej pracy? Ona pracuje 8h i Ty 8h, a zarabiasz 6x wiecej.

BluzaWczolg
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0

@renderme:

Pomyśl, że Ty też dla mnóstwa osób klasyfikujesz się jako pasożyt, bo przecież wykształcon za publiczne pieniądze, a teraz żyje po swojemu i dzielić się nie chce.
Przecież dla dobra wspólnoty byłoby lepiej...[]

Powtórzę, że mówiłem o definicji, a nie o działaniach, więc dyskusja o działaniach we wspólnocie mnie w tym momencie nie interesuje.

I tak, w pewnym sensie studenci mogą być pasożytami, czy ktoś to kwestionuje? Studiowanie po kilka kierunków zostało już bodajże ukrócone.
Tyle że nawet jeżeli jest podatek jest liniowy, to ktoś kto skończył studia techniczne, zachęcił zagranicznych inwestorów, odprowadza duży podatek dochodowy, składki, to może być korzystny dla wspólnoty, odda tyle, że zwróci się i za studia, i jeszcze wystarczy na socjale i zasiłki jak np. kelnerka straci pracę. Ale nie będę się w to zagłębiał, tak tylko dla sprostowania że to nie jest zero jedynkowe.

O2
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 508
0

Śmieszne jest to Wasze poczucie poświęcenia się dla drugiego człowieka, bo się zaszczepisz.
Żałosne i śmieszne jednocześnie. Chcesz to się szczep, nie chcesz to nie się nie szczep, ale nie zgrywaj altruisty jak się szczepisz, bo szczepionka chroni przede wszystkim zaszczepionego.
Swoją drogą widać, że widzicie ryzyko, w szczepieniu, a mimo to, je podejmujecie, ciekawe, że tak bardzo wolicie takie ryzyko od przejścia wirusa, które w grupie do 50 lat, jest zagrożeniem znikomym.

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1019
2

Nie wiem skąd Ty te teorie bierzesz @omenomn2. Jak czytam Twoje posty to mam wrażenie, że jesteś socjopatą. Ja mam starszych rodziców i teściów. Mam 2 dzieci i żonę. Choćby dla nich się zaszczepię żeby zmniejszyć ryzyko zakażenia. Raz już koronkę miałem i bez większych problemów przeszedłem, ale znam kilka osób, które miały mniej szczęścia.
Co do szczepionek to wiecie żyjemy w XXI wieku. Mówimy o standardowej szczepionce, a nie jakiejś testowej terapii. Trochę chyba niektórym się za mocno teorie spiskowe włączyły.
Jak ktoś się nie chce szczepić to niech się nie szczepi, ale nie róbmy z tego dramy i walki o wolność. Jak macie w tyłku wszystkich oprócz siebie to też spoko, ale nie nazywajcie tego normą. Zdrowa psychicznie jednostka dba choćby o ludzi z najbliższego otoczenia - jak ktoś nie ma takich odruchów, to warto odwiedzić psychologa bo coś poszło nie tak.

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1556
2

@hadwao:

Jak ktoś się nie chce szczepić to niech się nie szczepi, ale nie róbmy z tego dramy i walki o wolność. Jak macie w tyłku wszystkich oprócz siebie to też spoko, ale nie nazywajcie tego normą. Zdrowa psychicznie jednostka dba choćby o ludzi z najbliższego otoczenia - jak ktoś nie ma takich odruchów, to warto odwiedzić psychologa bo coś poszło nie tak.

Propaganda, którą sieją media wykrzywiła Twój osąd. W rzeczywistości bezustannie narażasz innych ludzi na wiele sposobów. Wiesz, że u dziecka do 1 roku życia śmiertelność grypy to około 10%.
Powiedz mi, czy do tej pory odwiedzając ludzi z dziećmi, albo będąc w miejscach, gdzie są dzieci nosiłeś maskę, albo zwyczajnie unikałeś takich spotkań, bo zaraźliwość grypy trwa długo przed objawami? Zdarza Ci się przekroczyć prędkość, albo ogólnie podróżować samochodem? Wiesz, że możesz kogoś zabić? Samą emisją spalin możesz kogoś zabić, a powiem Ci coś lepszego.
Wiesz, ile osób zabiły lockdowny? Ograniczony dostęp do NFZ spowodował około 70 000 nadwyżkowych zgonów. A co jeśli popierając restrykcje zabiłeś czyichś rodziców, albo może swoich? Widziałem wiele ludzkich tragedii od czasu lockdownu, przez jedną z nich nie mogę spać i nie wiem, czy jeszcze kiedyś będę mógł spokojnie spać.
Żadna z tych tragedii nie wiązała się z zachorowaniem na Covid, wszystkie z wywróceniem czyjegoś życia przez lockdown.

Ja nie zachorowałem, albo przeszedłem bezobjawowo - trudno powiedzieć. Moi rodzice oczywiście zachorowali, pomimo reżimów istniejących w Polsce. Oni nie chodzili do siłowni, restauracji, klubów, hoteli i nosili maski. Ja robiłem odwrotnie. Dla informacji, z rodzicami oczywiście nie widziałem się na długo przed ich chorobą, ogólnie rzadko ich widuje.

A teraz najlepsze - JEZELI SZCZEPIONKA JEST OGÓLNODOSTĘPNA I SKUTECZNA W 95%, TO W JAKI SPOSÓB NIBY NARAŻAM SWOICH/OBCYCH RODZICÓW NA ŚMIERĆ SWOIM NIEZASZCZEPIENIEM?

Błagam, wytłumacz mi to, bo moja logika nie wytrzymuje tego.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1657
1
hadwao napisał(a):

Co do szczepionek to wiecie żyjemy w XXI wieku. Mówimy o standardowej szczepionce, a nie jakiejś testowej terapii. Trochę chyba niektórym się za mocno teorie spiskowe włączyły.

Przy standardowej szczepionce nikt nie wymaga podpisania zgody. Skoro nie jest to testowa terapia to po co zgoda? Bo to jest eksperyment medyczny.

HU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 21
1

Ogólnie paranoja z tymi szczepionkami. Kiedyś było obowiązkowe 3 szczepienia, potem 7 (np. ja tak miałem), a obecnie (mimo olbrzymiego wzrostu higieny i jakości odżywiania) już 30! Czym uzasadniony jest tak wielki wzrost ilości szczepień u małych dzieci (niemowląt)? A teraz nowe szczepionki zmieniające ludzkie geny? Bo ci starsi, którzy nie otrzymali pełnego zestawu, muszą także zostać zmodyfikowani. Kto ma w tym interes?

Osobiście nigdy się nie zaszczepię, na nic. Media głównego ścieku już zresztą dawno pogubiły się w swojej propagandzie. Najpierw zachęcano do szczepień mówiąc "szczepcie się, aby nie chorować i nie zarażać innych, tych którzy zaszczepić się nie mogą, a przejdą chorobę ciężej niż wy". Co słyszą dziś ci, którzy się zaszczepili? Że DALEJ MOGĄ ZARAŻAĆ TYCH, KTÓRZY MIELI BYĆ CHRONIENI. Że dalej nosić maski, dalej uważać tak samo jak przed zaszczepieniem.

Kiedy kłamano? Wtedy czy teraz? Chcecie to się szczepcie. Przyjmujcie dawki, w te i we wte, 2,3,5 albo i 10 pod rząd. Idźcie jak barany na rzeź. Ale nie namawiajcie do tego innych i nie podawajcie za autorytety sprzedajnych "lekarzy", którym koncerny farmaceutyczne 2 razy w roku fundują wczasy nazywając to "szkoleniem".

ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3

Źle przechorowana grypa również potrafi posłać ludzi do piachu i jakoś z tego powodu nikt nie zamykał całego świata. Na 1mln przypadków ten 1 umrze, takie jest już życie, że słabsze ogniwo przestaje istnieć. Brutalne, ale prawdziwe. Swoją drogą ludzie mają tendencje do wyolbrzymiania rzeczy gdy te ich dotyczą. Jeśli śmiertelność choroby wynosi 0.1% i akurat kogoś matka ma pecha i ta brutalna statystyka natrafi na nią, to dla rodziny ów choroba będzie czymś strasznym, poważnym. Emocje wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem i rzeczywistą statystyką, że 99.9% tego nie odczuje. CO do szczepionek -> AZ weszła na rynek tylko i wyłącznie z faktu, że W KOŃCU udało im się dobić targu z EU, że nie wezmą odpowiedzialności za skutki własnego produktu. Umrzesz od naszej szczepionki ? Spoko, chcieliśmy dobrze i działaliśmy w szczytnym celu a Ty miałeś pecha. Jak ktoś lubi grać w rosyjską ruletkę ze swoim zdrowiem to droga wolna. Bawią mnie jedynie te szlachetne wzmianki o ochronie innych i rzekomym egoizmie ludzi nie chcących się szczepić. Jestem egoistą, bo nie chcę "chronić" innych wbrew temu, że to ONI TEGO CHCĄ (XD).

P.S Przechorowałem to g**no. W moim przypadku jak i większości nie różniło się to zwykłej grypy -> Tydzień zawalonych zatok, gorączki, kaszlu. Trochę witamin, odpoczynku i po tygodniu już ćwiczyłem na domowej siłowni :)

M3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 195
1
renderme napisał(a):

A teraz najlepsze - JEZELI SZCZEPIONKA JEST OGÓLNODOSTĘPNA I SKUTECZNA W 95%, TO W JAKI SPOSÓB NIBY NARAŻAM SWOICH/OBCYCH RODZICÓW NA ŚMIERĆ SWOIM NIEZASZCZEPIENIEM?

Błagam, wytłumacz mi to, bo moja logika nie wytrzymuje tego.

Ja pier...
Ludzie wy naprawdę jesteście programistami? Jakieś podstawy matematyki mieliście w szkole/na studiach/gdziekolwiek.

No dobra, jak pięcioletniemu dziecku.

Załóżmy dla uproszczenia obliczeń, że osoba chora ma 100% szansy zarażenia osoby niezaczepionej i 50% szans zarażenia osoby zaszczepionej.

Mamy grupę 4 osób, pierwsza spotyka się z drugą, druga z trzecią, trzecia z czwartą.

1) Na początek załóżmy, że wszystkie są niezaszczepione, więc szansa zarażenia przy spotkaniu wynosi 100%.
Osoba pierwsza jest chora

Osoba pierwsza (chora) -> Osoba druga (100%) -> Osoba trzecia (100%) -> Osoba czwarta (100%)

Jakie jest prawdopodobieństwo, że osoba czwarta zachorowała? ** 1 x 1 x 1 = 1 czyli 100% **.

2) Teraz załóżmy, że jedna osoba (powiedzmy że druga, choć to nie ma znaczenia) jest zaszczepiona

Osoba pierwsza (chora) -> Osoba druga (50%) -> Osoba trzecia (100%) -> Osoba czwarta (100%)

Jakie jest prawdopodobieństwo, że osoba czwarta zachorowała? ** 0.5 x 1 x 1 = 0.5 czyli 50% **.

3) Teraz załóżmy, że dwie osoby są zaszczepione

Osoba pierwsza (chora) -> Osoba druga (50%) -> Osoba trzecia (50%) -> Osoba czwarta (100%)

Jakie jest prawdopodobieństwo, że osoba czwarta zachorowała? ** 0.5 x 0.5 x 1 = 0.25 czyli 25% **.

4) Teraz trzy osoby są zaszczepione

Osoba pierwsza (chora) -> Osoba druga (50%) -> Osoba trzecia (50%) -> Osoba czwarta (50%)

Jakie jest prawdopodobieństwo, że osoba czwarta zachorowała? ** 0.5 x 0.5 x 0.5 = 0.125 czyli 12.5% **.

Widać różnicę? Twoja "logika" już to obejmuje?

Ośmiokrotnie mniejsza szansa na zarażenie się ostatniej osoby w łańcuchu!!!

A przy skuteczności szczepionki 95% (5% szansy na zarażenie), to jest 0.05^3 = 0,000125 (0,0125%).

Oczywiście te wartości są jeszcze wyższe, bo przecież nawet osoby niezaczepione nie mają 100% szansy na przekazanie choroby. Ale jakie te wartości by nie były osoby zaszczepione mają tę szansę 20 razy niższą!!

I teraz wyobraź sobie jak te wartości się skalują kiedy mówimy o milionach osób. W moim przykładzie były tylko 4 osoby, a różnica już była ogromna.


EDIT

Widzę, że niektórzy nie wiedzą skąd się to 20 razy mniej wzięło. No cóż, mój błąd, zaufałem domyślności antyszczepionkowców.

Wróćmy do podstawówki...

95% skuteczności wziąłem z postu który cytowałem, jaka to jest dokładna wartość nie ma znaczenia dla modelu.

Co to znaczy, że szczepionka ma jakąś skuteczność? To znaczy, że o pewną procentową wartość obniża ryzyko zachorowania.

Jeśli idziesz do sklepu, i widzisz promocję "obniżka 95% na wszystko!" i wiesz że jakiś produkt kosztował tam wcześniej 100 zł, to ile będzie kosztował teraz?

100 zł - 100 zł * 0.95 = 5 zł

Będzie kosztował 5 zł, a ile to jest razy mniej niż pierwotna cena?

100 zł / 5 zł = 20

Czyli 20 razy mniej . Produkt kosztuje 20 razy mniej niż wcześniej.

Tak samo ryzyko zachorowania jest 20 razy mniejsze niż ryzyko osoby niezaszczepionej.

Gdyby szczepionka miała skuteczność 50%, to ryzyko byłoby 2 razy mniejsze. Skuteczność 75% - ryzyko 4 razy mniejsze, 90% - 10 razy mniejsze, 99% - 100 razy mniejsze.

Teraz jasne?

A co do kwestii czy szczepionka chroni także przed przenoszeniem wirusa, a nie tylko chorobą.

Najnowsze badania sugerują, że szczepienie zmniejsza ryzyko przenoszenia wirusa. Co potwierdza wcześniejsze przypuszczenia.

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 426
0
renderme napisał(a):

Wiesz, ile osób zabiły lockdowny? Ograniczony dostęp do NFZ spowodował około 70 000 nadwyżkowych zgonów. A co jeśli popierając restrykcje zabiłeś czyichś rodziców, albo może swoich? Widziałem wiele ludzkich tragedii od czasu lockdownu, przez jedną z nich nie mogę spać i nie wiem, czy jeszcze kiedyś będę mógł spokojnie spać.

Poprosiłbym o jakieś potwierdzenie tych liczb. Nie żebym nie miał do Cb zaufania w tej kwestii - Czy zaszczepisz się na COVID w 2021?

BluzaWczolg
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0

@renderme:

Wiesz, że u dziecka do 1 roku życia śmiertelność grypy to około 10%.

Poproszę o źródła tych informacji.

O2
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 508
0

Nie wiem skąd Ty te teorie bierzesz @omenomn2. Jak czytam Twoje posty to mam wrażenie, że jesteś socjopatą. Ja mam starszych rodziców i teściów. Mam 2 dzieci i żonę. Choćby dla nich się zaszczepię żeby zmniejszyć ryzyko zakażenia. Raz już koronkę miałem i bez większych problemów przeszedłem, ale znam kilka osób, które miały mniej szczęścia.

To Twoja rodzina nie może sie zaszczepić @hadwao tylko Ty musisz/możesz? Bo jeżeli Twoja rodzina może się zaszczepić, to niech to zrobią i wtedy Twój argument nie ma żadnego sensu, że się szczepisz dla rodziny.
Taki argument ma sens tylko i wyłącznie w przypadku kiedy faktycznie w Twoim otoczeniu jest osoba, która szczepić sie nie może.

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 236
1
renderme napisał(a):

Propaganda, którą sieją media wykrzywiła Twój osąd. W rzeczywistości bezustannie narażasz innych ludzi na wiele sposobów. Wiesz, że u dziecka do 1 roku życia śmiertelność grypy to około 10%.

Ciekawią mnie te dane, bo w sezonie 19/20 w USA zmarło 166 dzieci, w tym sezonie z powodu lockdownu na grypę zmarło 1. Dane, które ja znalazłem mówią o śmiertelności w grupie 0-4 lat na poziomie 1.3 na 100 tysięcy. Dane są z CDC. Co więcej, grypa jest również groźną chorobą, dlatego można na nią szczepić od 6 miesiąca życia, a u niemowlaków naturalnie ogranicza się liczbę kontaktów z innymi ludźmi do momentu wykształcenia się lepszej odporności.

Powiedz mi, czy do tej pory odwiedzając ludzi z dziećmi, albo będąc w miejscach, gdzie są dzieci nosiłeś maskę, albo zwyczajnie unikałeś takich spotkań, bo zaraźliwość grypy trwa długo przed objawami? Zdarza Ci się przekroczyć prędkość, albo ogólnie podróżować samochodem? Wiesz, że możesz kogoś zabić? Samą emisją spalin możesz kogoś zabić, a powiem Ci coś lepszego.

Okres inkubacji wirusa grypy wynosi 1-2 dni od wniknięcia do organizmu. Przecież właśnie głównym objawem grypy jest jej gwałtowność. W jeden dzień czujesz się dobrze, a w następny masz wysoką gorączkę i nie masz siły się ruszać z osłabienia i bólu mięśni. Jaka długa zaraźliwość? Inna sprawa, że zaraźliwość bez objawów jest znacznie ograniczona. Musiałbyś potrzeć nos, albo oczy i dać dziecku zabawkę obmacaną przez te same palce. Albo napluć i kichnąć na to dziecko. Jak tak robisz to faktycznie stanowisz zagrożenie dla tego dziecka.

Wiesz, ile osób zabiły lockdowny? Ograniczony dostęp do NFZ spowodował około 70 000 nadwyżkowych zgonów. A co jeśli popierając restrykcje zabiłeś czyichś rodziców, albo może swoich? Widziałem wiele ludzkich tragedii od czasu lockdownu, przez jedną z nich nie mogę spać i nie wiem, czy jeszcze kiedyś będę mógł spokojnie spać.

W jaki sposób brak lockdownu zwiększyłby dostępność NFZ? Totalna głupota. Wtedy szpitale byłby jeszcze bardziej zapchane i jeszcze więcej ludzi umierałoby na inne choroby. Dodatkowo to akurat nie wina lockdownu tylko nieudolnego zarządzania. Wiele krajów ma wprowadzony lockdown i wciąż leczą inne choroby, to u nas rząd jest tak nieudolny, że do tego doprowadza.

Żadna z tych tragedii nie wiązała się z zachorowaniem na Covid, wszystkie z wywróceniem czyjegoś życia przez lockdown.
Ja nie zachorowałem, albo przeszedłem bezobjawowo - trudno powiedzieć. Moi rodzice oczywiście zachorowali, pomimo reżimów istniejących w Polsce. Oni nie chodzili do siłowni, restauracji, klubów, hoteli i nosili maski. Ja robiłem odwrotnie. Dla informacji, z rodzicami oczywiście nie widziałem się na długo przed ich chorobą, ogólnie rzadko ich widuje.

Super dowód anegdotyczny. Problem w tym, że dowody anegdotyczne są nieistotne statystycznie i nie świadczą o niczym. To tak jakby ktoś kto wygrał w Totolotka powiedział, że prawdopodobieństwo wygrania w totolotka jest wysokie, bo on wygrał. Od tego, że on wygrał nie zmieniło się prawdopodobieństwo.

A teraz najlepsze - JEZELI SZCZEPIONKA JEST OGÓLNODOSTĘPNA I SKUTECZNA W 95%, TO W JAKI SPOSÓB NIBY NARAŻAM SWOICH/OBCYCH RODZICÓW NA ŚMIERĆ SWOIM NIEZASZCZEPIENIEM?

To już zostało wytłumaczone matematycznie. Ja tutaj tylko dołożę to co powiedziałem wcześniej. Nie wszystkie osoby mogą być zaszczepione i nie wszystkie osoby wytworzą odporność mimo szczepionki (na przykład osoby chore na białaczkę, po przeszczepach, czy AIDS). Dodatkowo zmniejszając transmisję zmniejsza się potencjał mutowania wirusa, więc potencjalnie zmniejsza prawdopodobieństwo, że szczepienia przestaną działać przez jakąś mutację. A jak to się zmienia to widać już teraz na przykładzie innych mutacji, na które szczepionki mają mniejszą skuteczność, a dzięki mutacji szczepy te stają się dominującymi.

PS. W sprawie logiki - sam twierdzisz, że lockdown zabija, więc nie szczepiąc się przyczyniasz się do tego, że lockdown będzie trwał dłużej - podsumowując, narażasz ludzi na śmierć swoim niezaszczepieniem.

HE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 88
2

Ciekaw jestem, czy osoby tak wojujące o to, żeby się szczepić dla innych, szczepią się na grypę co roku, żeby uchronić innych, bo jeśli nie to jesteście w moich oczach hipokrytami.

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 236
0
Hegemon napisał(a):

Ciekaw jestem, czy osoby tak wojujące o to, żeby się szczepić dla innych, szczepią się na grypę co roku, żeby uchronić innych, bo jeśli nie to jesteście w moich oczach hipokrytami.

Jak się pojawia dysonans poznawczy to weź to na klatę, a nie zrzucasz odpowiedzialność na innych, żeby sobie go zmniejszyć.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 51
4

@m31: Przede wszystkim preparaty ktore wstrzykiwane sa ludziom w tej chwili nie maja nic wspolnego ze szczepionkami, poza tym ze sa podobnie jak szczepionki aplikowane za pomoca strzykawek, zatem zanim ponownie nazwiesz kogokolwiek z pelnym udokumentowanym zestawem szczepien antyszczepionkowcem, znajdz jakis solidny mur, zdejmij czapke i przyp.....ol z dyni z calej sily, moze zwoje w twojej mozgoczaszce wroca na swoje miejsce.

Druga sprawa. Niezaleznie od tego jak bardzo jestes dumny ze swojej umiejetnosci mnozenia 4 nastepujacych po sobie liczb, w trakcie swojego wywodu nie bierzesz pod uwage jednej zasadniczej rzeczy, a mianowicie powodow dla ktorych ludzie, jak juz wspominalem z pelnym udokumentowanym zestawem szczepien nie chca sie "antidotumowac".

  • brak jakiejkolwiek odpowiedzialnosc producenta za efekty krotko i dlugoterminowe
  • tryb przygotowania preparatu, ktory uraga wszystkiemu czego do tej pory przestrzegano w przypadku prawdziwych szczepionek

Z jednej strony jako pierwszoliniowy europejczyk mleka w sklepie nie kupisz z obawy o sraczke, jesli nie bedzie mialo oznaczen o gwarancji producenta i przeporowadzonych testow przez sanepid, a z drugiej strony, chesz ludzi zmuszc do szczepien jakims g...nem nakladajac im "moralne homonto" odpowiedzialnosci za czyjes zycie lub smierc. Twoja sprawa co sobie wstrzykujesz, ale za krotki jestes zeby oceniac i przypinac latki tym, ktorzy tego nie chca robic.

Poza tym twoje tzw "obliczenia" od samego poczatku opieraja sie na blednym zalozeniu iz najgorsze co moze sie zdarzyc to byc podatnym na zarazenie nawet po zaszczepieniu. Otoz nie jest kilka innych rzeczy ktore moga potencjalnie pojawic sie w okresie dlugoterminowym (kilka lat po przyjeciu antidotum), poza tym juz sam fakt mozliwosci zarazenia, mimo przyjecia antidotum, pozbawia sensu jego przyjowanie w ogole tymbardziej jesli jest to 50% (zupelnie z czapy wzieta liczba) to mam prawo podjac decyzje o przechorowaniu i nabyciu antycial w sposob naturalny bez narazania sie na konsekwencje, ktorych nikt nie jest w stanie na tym etapie przewidziec. Jak dla mnie mozesz sobie wstrzykiwac nawet olej silnikowy jesli tvn/tvp cie do tego przekona, ale ani ci oceniac ani zmuszac kogokolwiek do postepowania podobnie.

Jakiekolwiek realne liczby dot. poziomu odpornosci bedzie mozna oszacowac po podaniu 2 szczepionek okreslonej populacji i poddaniu jej szczegolowej obserwacji "w okresie przydatnosci do spozycia". Wszystko co robisz wczesniej to jedynie cytowanie "lancet'u", ktory kolei opiera sie wylacznie na komunikatach prasowych producentow, poniewaz oni zaslaniajac sie tajemnica handlowa/patentowa jak do tej pory nigdy, nigdzie i nikomu nie udostepnili jakichkolwiek rzeczywiscie istotnych wynikow badan, zwlaszcza tych ktorych nigdy nie mieli i ktore w tej chwili w skali globalnej dopiero gromadza.

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 236
3
babel100 napisał(a):

@m31: Przede wszystkim preparaty ktore wstrzykiwane sa ludziom w tej chwili nie maja nic wspolnego ze szczepionkami, poza tym ze sa podobnie jak szczepionki aplikowane za pomoca strzykawek, zatem zanim ponownie nazwiesz kogokolwiek z pelnym udokumentowanym zestawem szczepien antyszczepionkowcem, znajdz jakis solidny mur, zdejmij czapke i przyp.....ol z dyni z calej sily, moze zwoje w twojej mozgoczaszce wroca na swoje miejsce.

Nie są szczepionkami, bo? Ale racja, takich ludzi nie powinno nazywać się antyszczepionkowcami, a antyrozumowcami, bo większość z nich przeszła szczepienia w dzieciństwie.

  • brak jakiejkolwiek odpowiedzialnosc producenta za efekty krotko i dlugoterminowe

Przecież to kłamstwo, które da się zweryfikować w 4 minuty. W UE stosuje się warunkowe dopuszczenie produktu do obrotu. To znaczy, że producent może przez rok wprowadzać na rynek szczepionki, ale przez ten rok musi też ściśle monitorować WSZYSTKIE przypadki powikłań, prowadzić i aktualizować dane dotyczące skuteczności, dodatkowo biorą na siebie odpowiedzialność PRAWNĄ za ewentualne skutki uboczne. Masz to chociażby na stronie unijnej https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/QANDA_20_2390
Masz o tym wspomniane na przykład tutaj:

Zgodnie z unijnym warunkowym pozwoleniem na dopuszczenie do obrotu odpowiedzialność spoczywa na posiadaczu pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Posiadacz pozwolenia na dopuszczenie do obrotu będzie odpowiedzialny za produkt i jego bezpieczne stosowanie.
Warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu jest ważne przez rok, odnawialne i przewiduje takie same prawa i taką samą odpowiedzialność posiadacza jak w przypadku standardowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Ponadto posiadacz warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu ma szczególne obowiązki, takie jak ukończenie lub przeprowadzenie nowych badań w określonym terminie w celu potwierdzenia, że stosunek korzyści do ryzyka pozostaje dodatni.

W którym miejscu masz tutaj napisane, że producent nie bierze odpowiedzialności? Zniesienie odpowiedzialności masz przy nadzwyczajnym dopuszczeniu do obrotu, czyli produkt nie został zaakceptowany i przeanalizowany, ale jakieś państwo postanowiło, że zacznie go używać, bo ma jakieś swoje argumenty. Tak zrobiono ze Sputnikiem V w kilku krajach. Jednak ogólnoeuropejski mechanizm to wyłącznie warunkowe dopuszczenie, które nie znosi odpowiedzialności.

  • tryb przygotowania preparatu, ktory uraga wszystkiemu czego do tej pory przestrzegano w przypadku prawdziwych szczepionek

Na czym polega to urąganie? Bo wszystkie szczepionki przeszły IDENTYCZNE badania jak wszystkie szczepionki do tej pory. Jedyna różnica była taka, że zazwyczaj przeprowadzając badania kliniczne dzieli się je na 3 fazy, w pierwszej fazie na niewielkiej grupie sprawdza się, czy w ogóle szczepienie działa, ma jakieś skutki uboczne, jaka jest reakcja, w 2 fazie dostosowuje się dawkę dając różne dawki w grupie 200-300 osób, a w 3 fazie testuje się masowo i wyciąga wnioski. W normalnym trybie fazy są po kolei i wygląda to tak, że robi się testy, później analizuje dane, podejmuje decyzję, czy kontynuować kolejną fazę. W przypadku nadzwyczajnego trybu przeprowadzono te fazy równolegle i wszystkie wnioski były wyciągane równolegle i na bieżąco. Dzięki temu procedurę udało się znacznie skrócić. Ale to wciąż dokładnie TAKA SAMA ścieżka. Możesz poczytać chociażby tutaj https://www.fda.gov/vaccines-blood-biologics/vaccines/emergency-use-authorization-vaccines-explained

Z jednej strony jako pierwszoliniowy europejczyk mleka w sklepie nie kupisz z obawy o sraczke, jesli nie bedzie mialo oznaczen o gwarancji producenta i przeporowadzonych testow przez sanepid, a z drugiej strony, chesz ludzi zmuszc do szczepien jakims g...nem nakladajac im "moralne homonto" odpowiedzialnosci za czyjes zycie lub smierc. Twoja sprawa co sobie wstrzykujesz, ale za krotki jestes zeby oceniac i przypinac latki tym, ktorzy tego nie chca robic.

No, ale szczepienia były testowane i mają te gwarancje, więc w czym problem?

Poza tym twoje tzw "obliczenia" od samego poczatku opieraja sie na blednym zalozeniu iz najgorsze co moze sie zdarzyc to byc podatnym na zarazenie nawet po zaszczepieniu. Otoz nie jest kilka innych rzeczy ktore moga potencjalnie pojawic sie w okresie dlugoterminowym (kilka lat po przyjeciu antidotum), poza tym juz sam fakt mozliwosci zarazenia, mimo przyjecia antidotum, pozbawia sensu jego przyjowanie w ogole tymbardziej jesli jest to 50% (zupelnie z czapy wzieta liczba) to mam prawo podjac decyzje o przechorowaniu i nabyciu antycial w sposob naturalny bez narazania sie na konsekwencje, ktorych nikt nie jest w stanie na tym etapie przewidziec. Jak dla mnie mozesz sobie wstrzykiwac nawet olej silnikowy jesli tvn/tvp cie do tego przekona, ale ani ci oceniac ani zmuszac kogokolwiek do postepowania podobnie.

Co miałoby się pojawić po kilku latach od szczepienia? Pęcherzyk tłuszczu wykorzystany do transportu mRNA nagle wybuchnie? Nagle obudzi się jakieś mRNA, które rozpada się do 48h po szczepieniu i zacznie produkować czołgi? No co ma się stać? W przypadku szczepionek wektorowych jest jeszcze mniej niewiadomych, bo takie szczepionki stosowane są od dobrych kilkudziesięciu lat, a swoją ideę zaczerpnęły jeszcze ze szczepionki z 1796 roku... A najlepsze w tym wszystkim jest ten brak logiki. Twierdzisz, że bezpieczniejsze jest przechorowanie na chorobę znaną od 2 lat ze znacznie wyższym ryzykiem powikłań i działającą na tej samej zasadzie co szczepionka, twierdząc, że nie znasz długoterminowych konsekwencji szczepienia. A znasz koronawirusa? Przecież to jest totalnie nielogiczne. Nie mówiąc już, że konsekwencji zarażenia też nie jesteś w stanie przewidzieć - i to tych krótkoterminowych - które w przypadku szczepień są znane. I jak dla mnie jak ktoś uważa, że lepsze jest zachorowanie to powinni dać mu taką możliwość. Pod warunkiem, że zamkną go na 2 tygodnie w izolatce sam na sam z wirusem i tam będą trzymali bez żadnego dostępu do świata, żeby nie zarażał innych w tym czasie. Ciekawe ilu wtedy byłoby zwolenników "naturalnego przechorowania", gdyby mieli faktycznie wybór choroby, albo szczepionki.

Jakiekolwiek realne liczby dot. poziomu odpornosci bedzie mozna oszacowac po podaniu 2 szczepionek okreslonej populacji i poddaniu jej szczegolowej obserwacji "w okresie przydatnosci do spozycia". Wszystko co robisz wczesniej to jedynie cytowanie "lancet'u", ktory kolei opiera sie wylacznie na komunikatach prasowych producentow, poniewaz oni zaslaniajac sie tajemnica handlowa/patentowa jak do tej pory nigdy, nigdzie i nikomu nie udostepnili jakichkolwiek rzeczywiscie istotnych wynikow badan, zwlaszcza tych ktorych nigdy nie mieli i ktore w tej chwili w skali globalnej dopiero gromadza.

https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa2034577
2 minuty szukania, żeby zdemaskować, że znowu kłamiesz.

M3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 195
3

Ogólnie widzę sporą panikę antyszczepionkowców.

Setki milionów dawek podane, świat się nie wali.

W krajach, gdzie jest najwyższy odsetek zaszczepień liczba przypadków covid leci na łeb i na szyję. Jak choćby Izrael, czy UK.

A tymczasem antyszczepionkowcy:

A co do oburzenia, że nazywam tak niektórych.

Programiści powinni być zaznajomieni z duck typing i ogólnie z duck test

Skoro zachowujesz się jak antyszczepionkowiec, skoro mówisz jak antyszczepionkowiec, skoro piszesz jak antyszczepionkowiec - to jesteś antyszczepionkowcem.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 51
0

@Slashy:

Nie są szczepionkami ...

Nie synku, zapoznaj sie z definicja szczepionki i porownaj ja do opisu preparatu ktory sobie tak ochoczo masz zamiar zaaplikowac. Skoro jestes taki dobry w wyszukiwaniu zrodel, nie bedziesz mial z tym zadnego problemu, a nawet jesli zawsze mozesz uzyc google translatora

Przecież to kłamstwo, które da się zweryfikować w 4 minuty. W UE stosuje się warunkowe dopuszczenie produktu do obrotu...

W którym miejscu masz tutaj napisane, że producent nie bierze odpowiedzialności? ...

Podajesz linka do dokumentu zwiazanego z dopuszczeniem szczepionek. Problem pojawia sie w momencie kiedy zaczynasz czytac sama umowe EU z np Phizer'em ktora podpisala Ursula i ktora jest dostepna w sieci. W skrocie jedyna instytucje, jaka bedziesz mial mozliwosc pozwac w momencie kiedy np wyrosna ci szczekoczulki bedzie twoj wlasny nierzad, a temu, np w Polsce dzieki ustawie "samarytanina" bedziesz mogl "skoczyc". Zakladajac ze, nawet cos wywalczysz, nie starczy ci na miesieczny przydzial pampersow.

Na czym polega to urąganie? Bo wszystkie szczepionki przeszły IDENTYCZNE badania jak wszystkie szczepionki do tej pory...

Na komentarz czegos takiego nawet szkoda czasu.

Co miałoby się pojawić po kilku latach od szczepienia? Pęcherzyk tłuszczu wykorzystany do transportu mRNA nagle wybuchnie...

Identyczna ironia sprawila, iz w tej chwili, w krajach EU, wyplaca sie regularne milionowe odszkodowania ludziom z np porazeniem mozgowym po przyjeciu szczepionki trakcie poprzedniej proby wywolania pandemii.

I nie ciskaj sie teraz ze nie podaje ci zrodel, bo akurat na tym watku podawano ich sporo, niestety jesli nie przykladales sie do jezykow skazany jestes wylacznie na tvn/tvp.

A na koniec synku wez sobie jedno do glowy, dla madrych ludzi, uzywanie epitetow jest rownoznaczne brakowi argumentow.

HE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 88
0

@Slashy:

Slashy napisał(a):
Hegemon napisał(a):

Ciekaw jestem, czy osoby tak wojujące o to, żeby się szczepić dla innych, szczepią się na grypę co roku, żeby uchronić innych, bo jeśli nie to jesteście w moich oczach hipokrytami.

Jak się pojawia dysonans poznawczy to weź to na klatę, a nie zrzucasz odpowiedzialność na innych, żeby sobie go zmniejszyć.

W takim razie wytłumacz mi łaskawie co ja robię? Skoro wg ciebie nie biorę na klatę potencjalnych skutków mojej decyzji. I nie, nie zrzucam odpowiedzialności na nikogo, bo jeśli się zarażę kowidem/grypą, to będę mógł mieć pretensje wyłącznie do siebie, że się za zaszczepiłem, nie unikałem kontaktów czy nie nosiłem kawałka szmatki na gębie.

M3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 195
0
babel100 napisał(a):

Nie synku, zapoznaj sie z definicja szczepionki i porownaj ja do opisu preparatu ktory sobie tak ochoczo masz zamiar zaaplikowac. Skoro jestes taki dobry w wyszukiwaniu zrodel, nie bedziesz mial z tym zadnego problemu, a nawet jesli zawsze mozesz uzyc google translatora

Jak rzucasz jakąś tezę, to wypadałoby żebyś ją udowodnił. Więc wyjaśnij dlaczego szczepionki nie są szczepionkami.

Podajesz linka do dokumentu zwiazanego z dopuszczeniem szczepionek. Problem pojawia sie w momencie kiedy zaczynasz czytac sama umowe EU z np Phizer'em ktora podpisala Ursula i ktora jest dostepna w sieci. W skrocie jedyna instytucje, jaka bedziesz mial mozliwosc pozwac w momencie kiedy np wyrosna ci szczekoczulki bedzie twoj wlasny nierzad, a temu, np w Polsce dzieki ustawie "samarytanina" bedziesz mogl "skoczyc". Zakladajac ze, nawet cos wywalczysz, nie starczy ci na miesieczny przydzial pampersow.

Z tego co wiem tylko kontrakt z Astra Zeneca jest upubliczniony, proszę podaj linka do tej umowy z Phizerem.

Na komentarz czegos takiego nawet szkoda czasu.

Czyli nie masz żadnych argumentów

Identyczna ironia sprawila, iz w tej chwili, w krajach EU, wyplaca sie regularne milionowe odszkodowania ludziom z np porazeniem mozgowym po przyjeciu szczepionki trakcie poprzedniej proby wywolania pandemii.

Jakiś link, dowód, cokolwiek? Czy znowu obrzucamy g***** i mamy nadzieję że się przylepi?

Jedyny przypadek jak znam to odszkodowania po szczepionce przeciw świńskiej grypie w Szwecji, zaszczepiono 60% ludności (6 milionów ludzi) i mogło to wywołać narkolepsję u nieco ponad 300 osób. I miało to miejsce kilka tygodni po szczepieniu, a nie lata.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 51
0

@m31: ujme to tak i bedzie to moj ostatni wpis w tej wymianie zdan, ktora nigdy do niczego nie prowadzi, poza tym psuje mi ogolna aktywnosc na forum, a szkoda mi jej na ciebie.
Jesli wierzysz ze to ci pomoze, wstrzyknij sobie nawet szczyny kota sasiadki z za plota. Ja nie mam nic do tego, uwazam, ze masz prawo. Moj problem pojawia sie wtedy, kiedy dla uspokojenia wlasnych watpliwosci oczekujesz zeby cie nasladowac. Jesli dojdzie do tego ze sprobojesz mnie do tego zmusic - nie bedziesz chcial sie ze mna spotkac twarza w twarz na ulicy.

WeiXiao
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5269
0

ujme to tak i bedzie to moj ostatni wpis w tej wymianie zdan

a już liczyłem że w tym wątku xd

ehh ta naiwność

HU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 21
2

Krzysztof Krawczyk przyjął 2 dawki szczepionki Pfizer. Kilka tygodni po drugiej dawce zachorował na covid i zmarł. Dobry przykład skuteczności tego preparatu, który ani nie jest szczepionką, ani nie zapobiega chorobie, ani nie zapobiega śmierci lub ciężkiemu przebiegowi covid.

Tak jak już napisałem - jak chcecie to przyjmujcie sobie dawki 2, 3 albo i 10 dawek. Kłujcie się nawet co 2 dzień. Ale wara ode mnie. Te preparaty nie wiadomo czym są ani jak dokładnie działają, ale jak widać nie zapobiegają tej chorobie.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.