Cześć, dostałem propozycję współpracy dla jednego z większych polskich banków przez posrednika Scalo. Ktoś może sie podzielić doswiadczeniami z tą firmą?
Scalo - opinie, współpraca b2b
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 438
Nie współpracowałem, ale widziałem, że z innymi kontraktorniami walczą przede wszystkim ceną i oferują zazwyczaj najniższe stawki do tego samego projektu co inne firmy.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 456
Dwukrotnie podchodziłem do rekrutacji u nich, brak feedbacku po rozmowach.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 5
Ja odradzam, niskie stawki i bardzo restrykcyjne umowy pełne kar, których nie chcą w ogóle negocjować (czego się dowiadujesz już po przejściu rekrutacji)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 7
Jak dostałeś się do ing lease poprzez scalo to nie polecam. Kumpel się dostał, na projekcie nie mieli gita i jego procedura źle wygenerowała cos i nie mógł przywrócić poprzedniej wersji procedury, bo nie było gita
Scalo rozwiązało z nim umowę, dostał 200tys kary umownej
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 26
Przejrzałem teraz ich oferty na JJ i faktycznie mają strasznie słabe stawki.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1622
Ja z nimi współpracowałem przez kilka miesięcy i dałem sobie spokój najsłabszy ze wszystkich pasożytów z jakimi współpracowałem. Klient sam mnie zapytał dlaczego poszedłem przez SCALO zamiast bezpośrednio do nich to bym miał dużo lepsze warunki. Nastawieni są tylko na zysk, a potem mają cię głęboko gdzieś. Komunikacja na poziomie ziemniaka jedni piszą jedno drudzy drugie. Umawiałem się z nimi na pewną formę współpracy, a nim jeszcze zacząłem pracę u klienta okazało się, że klient pracuje w formie, która nie do końca mi odpowiada więc zapytałem czy mogę się wycofać i od razu dostałem w pysk, że umowa pkt ten i ten jasno wskazują, że za zerwanie kontraktu poniżej 3 mc mam tyle i tyle kary. Jedni piszą, że ustalenia finansowe z klientem we własnym zakresie ale w umowie było, że ni chu chu bo kara finansowa więc odmówiłem i poprosiłem aby się sami dogadali - i miałem rację na szczęście. Wisienką na torcie było to, że zgodziłem się na niższą stawkę przez pierwsze 3 mc, a po 3 mc się dowiedziałem, że oni nic na ten temat nie wiedzą, a umowa podpisana na taką kwotę i koniec także z czystym sercem NIE POLECAM tym bardziej, że te wszystkie firmy mają wielu pośredników nie tylko SCALO.