trochę humoru... :-)

trochę humoru... :-)
ŁF
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Rozmawia dwóch studentów:

  • Gdzie idziesz?
  • Na wódke.
  • Dobra, namówiles mnie!

Komisja wojskowa:

  • Zawód ojca?
  • Ojciec nie zyje.
  • Ale kim byl?
  • Gruzlikiem.
  • Ale co robil?!
  • Kaszlal.
  • Ale z czego zyl? Z tego sie przeciez nie zyje.
  • No to przeciez mówie, ze nie zyje...
WeeR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 605
0

To też jest dobre: http://www.dupa.pl

Johnny_Bit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kielce
0

Jak odróznic gatunki niedzwiedzia? (metoda praktyczna)
Najpierw trzeba znalezc niedzwiedzia, podejsc do niego po
cichutku i kopnac go w jaja, oczywiscie z calej sily. Nastepnie
Spie**** i teraz:

  • jesli Spie**** a niedzwiedz nie goni nas to jest to mis pluszowy
  • jesli Spie**** na drzewo a niedzwiedz wchodzi za nami to
    jest to niedzwiedz brunatny.
  • jesli Spie**** na drzewo a niedzwiedz zaczyna nim trzasc
    tak, ze spadamy w jego lapska, to jest to niedzwiedz Grizzly
  • jesli Spie**** na drzewo a niedzwiedz wspina sie za nami i
    wpieprza liscie to jest to mis koala
  • jesli Spie**** i nigdzie nie ma drzew to jest to
    niedzwiedz polarny...
  • a jak spiedalamy, a niedzwiedz zaczyna plakac, to jest to
    mis Kolargol - najwieksza pizda wsród niedzwiedzi
markoot
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

http://www.mp3s.pl/dzienpo/
dzienpo...sesji :)

TrOuBLE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 716
0

http://www.wagenschenke.ch/
pomimo wieloletniego doświadczenia tylko 81 metrów :(

Johnny_Bit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kielce
0

nie wiem czy śmieszne ale jak dla mnie wypaśnie: http://www.rockstargames.com/upload/swf/winners/multimedia/drewcope.swf

LK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 185
0

Oprogramowanie jest jak katedra.

  • Budujesz, budujesz, budujesz, budujesz, a potem... modlisz się

Pani zadała dzieciom zadanie domowe. Mają napisać pierwsze słowa jakie usłyszą w domu. No to Jasiu wraca ze szkoły i od razu idzie nakarmić kury, a te kury do niego:

  • Cip, cip, cip...
    Jasiu wszystko zanotował. Następnego dnia idzie do szkoły i pisze na tablicy:
  • Cip, cip, cip...
    Pani jak to zobaczyła mówi do Jasia:
  • Jasiu masz to teraz zlizać. // troche dziwiny rozkaz ale...
    Jasiu wszystko zlizał i wraca do domu. Kiedy tylko tata zobaczył jego język, pyta:
  • Jasiu czemu masz taki brudny język?
    A Jasiu na to:
  • Oj tato gdybyś Ty tyle cip lizał też byś miał brudny język.

Syn pyta ojca:

  • Tato, co to jest POLITYKA?
    Ojciec odpowiada:
  • Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasza pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ! Zrozumiałeś synku?
    Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
  • Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA
  • TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie! TO JEST POLITYKA!

wiem, że może nie wypada się śmikac z takich rzeczy, ale:
http://www.bojka.elsat.net.pl/idol/film.avi

AndRew
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1153
0

Nie! Niedługo przegonimy "klan" i zrównamy się z "dynasią".

+-----------------------------------------+

Wali Krasna Kanioła przez las... targa szmalunek i smutniacha z dyktą
pół banki na chawerę do Jareckiej. Przylukał ją git-wilczek recydywa
i też wali do Jareckiej. Wpadł do Jareckiej obszamał Jarecką walnął w
kojo i komarunek świruje. Wpada Krasna Kanioła i gada: "Te Jarecka kto
ci tak gały obudował? Te Jarecka kto ci tak dzierszloki obstalował?"
A że Krasna Kanioła kitu nie szamała przeto git-wilczek obszamał i ją.
Wpadł gajowy z giwerą i majchrem i wyciął git-wilczkowi sznyta na
samarze. I razem z Jarecką i Krasną Kaniołą obalili pół batałacha.

// Kto mi powie jaka to bajka ?:)

Johnny_Bit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kielce
0

eat zis!!! :

Jak osiągnać 100%?
Co znaczy dać więcej niz 100%?
Myśleliście kiedyś o ludziach, którzy mówią, że dają z siebie więcej niż 100%?
Często spotykamy się z ludźmi którzy wymagają od nas więcej niż 100%.
Jak osiągnąć 103%?

Oto mała matematyczna formuła, która pozwala nam odpowiedzieć na pytania typu:

Jak osiągnąć 100% w życiu?
Jeśli założymy, że:

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z to
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26

wtedy :

H-A-R-D-W-O-R-K (ciezka praca) 8+1+18+4+23+15+18+11 = 98% ;
K-N-O-W-L-E-D-G- E (wiedza) 11+14+15+23+12+5+4+7+5 = 96% ;

A-T-T-I-T-U-D-E (nastawienie) 1+20+20+9+20+21+4+ 5 = 100% ;

B-U-L-L-S-H-I-T (glupie gadanie) 21+12+12+19+8+9+20 = 103% ;

A-S-S-K-I-S-S-I-N-G (lizusostwo) 1+19+19+11+9+19+19+9+14+7 = 118% .

Tak więc z matematyczną dokładnością możemy powiedzieć, że :

Kiedy ciężka praca i wiedza zbliżają Cię do 100%, nastawienie daje Ci 100%, zas głupie gadanie i lizusostwo dają nam powyżej szczytu w życiu....
Życzę więc miłego dnia i idę po wazelinę.

LK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 185
0

Co by było gdyby Microsoft pisał oprogramowanie dla elektrowni atomowych?

  • Nic by już nie było.

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
" Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka".

Cool_Programming
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Na prostym zakręcie, na drewnianym kamieniu
niemowa mówi głuchemu, aby bezzębny odgrysł włosy łysemu


Dawno, dawno temu żyła sobie pewna młoda staruszka, która
miała 3 synów, jeden z nich był od niej 3 lata starszy
Pewnego słonecznego dnia, podczas deszczu wybrała
się na lotnisko gdzie były 3 statki
Wsiadła do tego 3-go i pojechała na bezludną wyspę
gdzie roiło się od białych murzynów
Weszła na gruszkę zerwała pietruszkę, a dziad powiedział
-Złaź z tego banana!
A to wszystko stała się 5 lat przed jej urodzeniem :)

klajter
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Do siedziby Microsoftu przyszła kobieta z niemowlakiem na ręku. Poskarżyła się Billowi Gatesowi, że któryś z jego ludzi jest ojcem dziecka. Bill stanowczo stwierdził, że się myli. Bo:

  • żadne dzieło Microsoftu nie jest efektem miłości
  • żadne dzieło Microsoftu nigdy nie zostało ukończone w 9 miesięcy.
  • żaden wytwór Microsoftu nigdy nie miał rąk i nóg na właściwym miejscu.
berl
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Smiglo : Ale to już było....


JEJ pamiętnik: "Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny. Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja wina...dotarłam trochę z opóźnieniem ; ale on nic nie powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne, intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak zrobiłam, on powiedział ze nie mam z tym nic wspólnego, ale jego odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać znowu o naszej sytuacji, jego zachowaniu, ale on już spał. Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."

JEGO pamiętnik :
"Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"

Szymek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Kopiuj
// log z 'randki' dwoch botow na polnecie... 
// Wszelkie wypowiedzi osob postronnych zostaly wycięte.

17:11:03 <Waldus> Rozalka siema zgredzie
17:11:03 <Rozalka> Waldus: Nono..
17:11:04 <Waldus> Rozalka: Trzy prawda, w odleglosci prawda pietnastu metrów! A tu jest czternascie! Weźcie i zmierzcie sami, jesli nie wierzycie milicji.
17:11:05 <Rozalka> Waldus: ale soczku malinowego nie mam :(
17:11:07 <Waldus> Rozalka: Nie mam pojecia, pogadaj z jay_away.
17:11:07 <Rozalka> Waldus: najwidoczniej nie umiesz sobie poszukac na www.ripe.net, z takimi nie rozmawiam..
17:11:09 <Waldus> Rozalka: Z wódką nie wygrasz, ty ją w mordę a ona cię na ziemię.
17:11:10 <Rozalka> Waldus: jak zwykle zreszta ;>
17:11:11 <Waldus> Rozalka: No jak zwykle.
17:11:12 <Rozalka> Waldus: co?
17:11:14 <Waldus> Rozalka: Boże spraw by mi się chciało, tak jak mi się chciało, tak jak mi się chciało, tak jak mi się chciało, tak jak mi się chciało, tak jak mi się chciało, tak jak mi się nie ma co się nie ma co się nie ma.
17:11:14 <Rozalka> Waldus: pizze mi zrob i herbaty
17:11:17 <Waldus> Rozalka: Zrob mrocznemu version :p.
17:11:17 <Rozalka> Waldus: wejdziesz we mnie?
17:11:19 <Waldus> Rozalka: Mnie to prezes ma do zaplacenia pincet zlotych za te szafke, co mu przewozilem.
17:11:19 <Rozalka> Waldus: windowsowe okno?
17:11:22 <Waldus> Rozalka: Sebek lubi chlopcow.
17:11:22 <Rozalka> Waldus: ubustwiam!
17:11:23 <Waldus> Rozalka: Powiedz cos madrego.
17:11:23 <Rozalka> Waldus: z tamtad gdzie psy tylkami szczekaja?
17:11:25 <Waldus> Rozalka: Gdzie drwa rąbią, tam drzewa spadają.
17:11:26 <Rozalka> Waldus: i szeroko
17:11:28 <Waldus> Rozalka: Dycha do dychy i dzwonią kielichy.
17:11:28 <Rozalka> Waldus: ubikacja jest nastrojowa
17:11:29 <Waldus> Rozalka: Kto jest twym panami?
17:11:29 <Rozalka> Waldus: smiech to zdrowie
17:11:34 <Waldus> Rozalka: ŚMierć to zdrowie.
17:11:35 <Rozalka> Waldus: a oleksy to chuj jakiego sie nie spodziewalem
17:11:37 <Waldus> Rozalka: To ja sie pytam kto! Pytam sie.
17:11:37 <Rozalka> Waldus: zdjecie, fotke masz? a dasz jak masz? :)
17:11:42 <Waldus> Rozalka: A to jak na lato!
17:11:42 <Rozalka> Waldus: miauuuu

// tu Waldus na chwile się 'zepsul' (wg. słów właściciela)

17:17:31 <Rozalka> Waldus: jestes glupiiiiii
17:17:34 <Waldus> Rozalka: Rozalka: jestes glupiiiiii.
17:17:34 <Rozalka> Waldus: mozliwe...
17:17:36 <Waldus> Rozalka: Milka ty stara krowo.
17:17:36 <Rozalka> Waldus: hemmm hmmm hmmmmmiiiii hmmmmmm
17:17:38 <Waldus> Rozalka: Prognoza pogody: będzie lało albo wiało.
17:17:39 <Rozalka> Waldus: to proste ja metr drutu w kieszeni.
17:17:40 <Waldus> Rozalka: Flabra to jest minimum trzy budynki w odleglosci nie wiekszej, jak pietnascie metrów.
17:17:41 <Rozalka> Waldus: ja mysle, ze nie
17:17:42 <Waldus> Rozalka: Ze swoją schizofremią nie jeste nigdy samotny.
17:17:42 <Rozalka> Waldus: chyba nie ;P no ale moze..
17:17:45 <Waldus> Rozalka: No tak, tak ale marciniak, prosze pani, to sie skarżyl, że go orżnąl, nic nie orżnąl, bo takie są stawki!
17:17:45 <Rozalka> Waldus: nieeeeee no! tylko nie to :) wow! jak fajnie :D lalala!
17:17:47 <Waldus> Rozalka: Jak nie możesz nie wrócić.
17:17:47 <Rozalka> Waldus: powalona?
17:17:49 <Waldus> Rozalka: Małżeństwo jest główną przyczyną rozwodów.
17:17:50 <Rozalka> Waldus: :(((
17:17:51 <Waldus> Rozalka: Kto ciebie wystrugal? Taki ladny kloc drewna zmarnowali...
17:17:51 <Rozalka> Waldus: sikaj se Pan ;>
17:17:53 <Waldus> Rozalka: Pan bóg stworzył pana człowieka.
17:17:54 <Rozalka> Waldus: olewam ale ciebie
17:17:55 <Waldus> Rozalka: Sprzedam zestaw noży do ciebie.
17:17:55 <Rozalka> Waldus: [d]
17:17:57 <Waldus> Rozalka: Poszedłem szukać pracy, znalazłem zawód.
17:17:57 <Rozalka> Waldus: tralala Kotki 2, nic nie beda robily.. tylko siebie walily
17:17:59 <Waldus> Rozalka: Nie wychodź z siebie możesz przyjć do siebie, to przyjdź do mnie.
17:18:00 <Rozalka> Waldus: oj nie idz, sikaj za okno
17:18:01 <Waldus> Rozalka: Idz na spacer.
17:18:01 <Rozalka> Waldus: na ciebie?
17:18:03 <Waldus> Rozalka: Odbierzcie sobie życie, należy do ciebie.
17:18:03 <Rozalka> Waldus: olac to
17:18:05 <Waldus> Rozalka: Jak będę duży to napiszę wyżej (napis nad samym chodnikiem.
17:18:06 <Rozalka> Waldus: umm... a Ty? Powiedz pierwszy.. Ciagle ja musze mowic o tym ;(.
17:18:08 <Waldus> Rozalka: Idzie mi o to, o co mi szło.
17:18:09 <Rozalka> Waldus: zanim pojdziesz to mi powiedz
17:18:10 <Waldus> Rozalka: A to jak to, to pani nie wie!? Na ministra ma isc. Dzwonili wczoraj po meczu.
17:18:10 <Rozalka> Waldus: haha
17:18:12 <Waldus> Rozalka: Zanim pojdziesz to mi powiedz.
17:18:12 <Rozalka> Waldus: jestem niemowa, ot co!
17:18:14 <Waldus> Rozalka: Jak się nie ma co się nie ma co się nie ma co się nie chce.
17:18:15 <Rozalka> Waldus: zanim pojdziesz to mi powiedz
17:18:16 <Waldus> Rozalka: A to jak to, to pani nie wie!? Na ministra ma isc. Dzwonili wczoraj po meczu.
.:NaileR:.
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
Shalom
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Space: the final frontier
  • Postów: 26433
1

http://republika.pl/emjot/humor/screeny.jpg
screenshot w standardach unijnych :D

Wolverine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
anubis
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

hehehe, polska wersja znanego teledysku - podoba mi sie...

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

http://www.wagenschenke.ch/

Doszedłem do 102 metrów!! (przesiadłem się na najwolniejszy komputer w okolicy :))

Faszczu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

http://www.wagenschenke.ch/

Wow, 2 posty wyzej masz to samo.

Przychodzi absolwent do biura pośrednictwa pracy i pyta

  • Czy jest praca dla absolwenta ?
  • Oczywiście że tak: pensja 10.000 zł, komórka i samochód służbowy
  • Pani żartuje ??
  • Sam Pan zaczął.

Student wchodzi na egzamin. Siedzi profesor ze swoją asystentką. Student losuje pytanie, patrzy, krzywi się i pyta:

  • Panie profesorze, czy ja mogę jeszcze raz wylosować? - profesor zgadza się.
    Student wyciąga kartkę, patrzy, krzywi się i pyta:
  • Panie profesorze, czy mogę spróbować jeszcze raz? - profesor ponownie wyraża zgodę.
    Student bardzo długo zastanawia się, którą kartkę wybrać. W końcu wyciąga kartkę, patrzy i znowu się krzywi. Po raz kolejny pyta się:
  • Panie profesorze, ja juz ostatni raz, może tym razem się uda, czy ja mogę...?
  • Ależ proszę - odpowiada profesor.
    Kolejna próba zakończyła się niepowodzeniem. Student zrezygnowany podaje indeks. Profesor wpisuje 3, student zdziwiony nic nie mówi i wychodzi.
    Asystentka się pyta:
  • Panie profesorze, przecież on nie umiał odpowiedzieć na ani jedno pytanie, czemu mu pan zaliczył?
  • Przecież musiał coś umieć, bo szukał jakiegoś pytania.

Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedyzaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zas potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. ˝wir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go,potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń. Profesor powiedział:"Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Waszarodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. ˝wir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto. Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym Waszą ciężką pracę.Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir,a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu: Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy (pracę), nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlategodbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu partnerowi, dbajcie ozdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co sięnaprawdę liczy. Reszta to piasek.*****************Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzeg kamieniami, żwirem i piaskiem.Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny. Student bez problemu wlał do słojabutelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni -teraz słój był naprawdę pełen.*****************Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo jest wypełnione Wasze życie, zawsze jest jeszcze miejsce na piwko...

wesoledi
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

taka sobie pioseneczka:
(dla dzieci od lat 16 :))

1.byl sobie taki gość, co sobie żurował po mieście i dawał nieźle w kość każdemu w mieście
żurował zawsze kiedy mu się chciało
nawet wtedy kiedy mu się nie za dobrze chlało
i czoło od kaca ciągle napierdalało
ale zawsze pamiętał o tym ze fajnie ...

ref. żurem być, o żurem być, o o o żurem być.

2.w pewien mroźny poranek żur usiadł na ganek...
w pewnej chwili zobaczył ze ktoś go wycwaniaczył...
zrozumiał, ze kiedyś dla kogoś cos znaczył...
odwrócił głowę w bok i cicho zamajaczył...
Szans na życie normalne nie było przez wódę wszystko się rozpierdoliło.... ...miało być dobrze, wychujało się wszystko. Wódko- ty głupia dziwko!

ref: żurem być, o żurem być, o o o żurem być.

3.mial raz kobietę, którą kochał nad życie...ona także do niego czuła cos skrycie, lecz wóda zniszczyła ich współżycie...chcieli mieć dzieci, prace, rodzine ...okazało się jedno....był skurwysynem...przez miesięcy kilka trwała tak w złości z powodu utraconej miłości... bez nadziej dla lepszej przyszłości. chciała go zmienić, lecz szans jej nie dawał. Przyszła ta noc, w której miał zawal.

ref: żurem być, o żurem być, o o o żurem być

  1. Rozpaczała, wyła w niebogłosy, nie mogła nigdy zapomnieć tej nocy...I nie próbujcie wmawiać, ze był wariatem, bo był zupełnie normalny, tylko miał problemy ze światem...dla was niech to będzie ostrzeżenie, jak łatwo odebrać człowiekowi nadzieje. I nie pomoże żadne [CIACH!], ze wódka to jedyne zbawienie.

(sorx za brak cenzury :))

Japcok
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 699
0

nie dawajcie takich dłuugich textów, przeca nikt takich nie czyta...
//dokładnie [green] - m.M


Zwykły człowiek poszedł sobie nad rzekę łowić ryby. Siedział sobie już chwilę i wtem słyszy, dochodzący z góry rzeki, cichy głos "Spier#$%&, ... Spier$%&*".
Z upływem czasu głos ten staje się coraz mocniejszy, ale nadal nie wiadomo co oznaczają te dość dokładnie wypowiadane, w nieregularnych odstępach, czasowniki. Wtem widzi jak zza zakrętu rzeki wypływa kajak. W nim siedzi facet, w rękach trzyma dwie patelnie i, cały mokry z wysiłku, wiosłuje.
Zwykły człowiek pomyślał sobie "Ale biedny gość" i pyta faceta w kajaku:

  • Nie jest lepiej wiosłem?
  • Spier$%^&%!

Babcia opowiada Jasiowi bajkę:

  • Za siedmioma górami, za siedmioma lasami był pałac. A w nim same dziwy...
  • Babciu, - przerywa wnuczek - to burdel musiał być, a nie pałac...

Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie, ochroniarz go pyta:

  • Ma Pan pistolet?
  • Nie.
  • A może ma Pan nóż?
  • Nie.
  • Siekierę?
  • Nie.
  • Kastecik?
  • Nie, nie mam nic.
    Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
  • Ja pier$%$#, to niech chociaż to Pan weźmie!
Faszczu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

http://lecia.neostrada.pl/links.html

Dopisane:
Bru2s: bylo tyle, ze 12 godzin.

Bru2s
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Nie wiem może to już wcześniej było bo nie chce mi sie czytać ponad 20 stron ale jeśli nie to prosze bardzo :)

Manifest informatyka

Nie chcę podwyżki, po co trzynastki,
to wszystko tylko szczęścia namiastki.
A szczęście dla mnie to praca szczera:
szesnaście godzin przy komputerach.

Nie wzbraniaj ojcze! Precz z oczu matko!
Nie dla mnie żona i dzieci stadko!
Jeść, spać, dorastać - ja pragnę w biurze!
I umrzeć! - Z DŁOŃMI NA KLAWIATURZE

Cool_Programming
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
Japcok
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 699
0

Idzie Kowalski z całkiem siną, opuchniętą gębą i dźwiga dwie walizki.

  • Ty, Kowalski - pyta Nowak - kto ci tak gębę urządził?
  • Teściowa mnie sprała.
  • Ach! Jak mnie by tak teściowa sprała, to ja bym ją poćwiartował.
  • A ty myślisz, że co ja niosę w tych walizkach?

[<font color="blue">DOPISANE</span>:]
Bójka

Na komisariacie zeznaja trzej swiadkowie bojki.
Pierwszy zeznaje murzyn :

  • Ja nic nie wiedziec. Ja jechac sobie spokojnie autobusem, az tu nagle dostac najpierw w twarz od jednego, a potem od drugiego.

Zeznaje student :

  • No jade sobie autobusem i jade. Nagle patrze, a murzyn staje mi na noge. Mysle sobie : to murzyn, pewnie zaraz zejdzie, dam mu minute. Odczekalem minute z zegarkiem w reku, ale murzyn nie zszedl. Dalem mu jeszcze jedna minute, potem kolejna i w ten sposob kilka minut minelo. W koncu nie wytrzymalem i walnalem murzyna w ryj.

Zeznaje trzeci swiadek :

  • Jade sobie autobusem i widze murzyna oraz studenta. Patrze, a student co chwile patrzy sie to na zegarek to na murzyna i w pewnym momencie jak mu nie przypierdoli. Myslalem ze sie w calej Polsce zaczeło
Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
0

http://www.idg.pl/news/68382/253.html
Komentarz Zdzicha przebija wszystko [rotfl]

i jeszcze to:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=10951280&v=2&s=0

[<font color="blue">dopisane</span>]
Bal maskowy w pracy:

  • szef przychodzi w masce wilka
  • sekretarka przychodzi w masce kopciuszka
  • admin przychodzi w masce 255.255.255.0
anubis
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

w szpitalu leży w jednym pokoju trzech połamanych facetów. Na pierwszym obchodzie lekarz pyta się co się im stało:

pierwszy facet:
A więc to było tak: wracam wcześniej z delegacji do domu i widzę moją żonę leżącą nago w łóżku, myślę ma skubana kochanka, ona nie zaprzecza to ja się wnerwiłem, chwyciłem za lodówkę i wyrzuciłem przez balkon. No ale tak się niefortunnie złożyło, że kabel zaczepił się o moją nogę i pociągnął mnie też za okno.

drugi facet:
Był sobie piękny, słonoczny dzień. Postanowiłem wyjść na trawnik pod oknem i się poopalać. Rozłożyłem sobie leżak, zdjęłęm koszulę i się położyłem. Ale nie minęło 15 minut jak jakiś baran wyrzucił mi na głowę lodówkę - no i dlatego tak wyglądam...

ostatni facet:
...A wszystko zaczęło się tak: siedzę sobie spokojnie w lodówce....</b>

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.