Akurat Zboralskiego nie lubię.
Cały pic nie polega na podnoszeniu kar, tylko egzekwowaniu przepisów. Zaczyna się od parkowania byle gdzie, byle najbliżej wejścia, jazdy po chodnikach, ścieżkach rowerowych. Potem to już hulaj dusza.
Ogolenie nie jestem zwolennikiem mocnych ograniczeń prędkości na autostradzie. Ja np. przyznaję, że tam jeżdżę szybciej, jeśli - podkreślam jeśli - nie ma dużego natężenia ruchu i warunki na to zezwalają, a auto jakim jadę to nie szrot w którym koła od 100km/h zaczynają się składać do środka jak w filmie "Powrót do przyszłości". Prawie 30 lat temu natężenie ruchu było dużo mniejsze, przez co automatycznie spadało prawdopodobieństwo kolizji czy wypadku. W tej chwili drobny błąd bardzo często już jest nie do wybaczenia.
IMHO powinny być i w PL odcinki autostrad z ograniczeniem do 250 gdzie ktoś jak "chce sprawdzić furę" to jedzie. Oczywiście to nie znaczy, że można jeździć na zderzaku, poganiać światłami itd.
No i teren zabudowany to powinna być świętość.
W kwestii egzekucji prawa. Proponuję popatrzeć na takie kanały YT jak Samochodoza, Konfitura, Stop Cham Warszawa, Stop Cham Szczecin
Będzie pokazane jak sami Policjanci znają prawo, jak aresztują pieszego który zwraca uwagę kierowcy na łamanie przepisów. Jak spychają z chodnika pieszego, żeby auto mogło przejechać.
Pamiętajcie to nie sama prędkość zabija, a mandat po prostu ma być nie uchronny, nawet jeśli będzie to tylko 100 zł, ale ktoś będzie wiedział, że za każdym razem jak przekroczy przepisy to i tą stówkę policzy. Jak wie, że jest 10 000 zł. Ale prawdopodobieństwo, że dostanie mandat raz w życiu jest nikłe, to będzie miał to gdzieś.
Za granicą jak jeżdżą ludzie z PL, to nie boją się wysokości mandatu, tylko egzekucji.
Przykład na mnie samym. Koniec listopada jadąc do Berlina nie zauważyłem ograniczenia do 80 poza zabudowanym, radar zmierzył 94. Wcześniej był ograniczenie do 100. Już dostałem papier z prośbą o wskazanie kierowcy. Czyli miesiąc, a były święta. W PL Straż Miejska i mandaty z fotoradarów egzekwowane są chyba w 40% obecnie, reszta się przedawnia, bo nie ma komu papieru przygotować i wysłać.