Zaostrzenie kar za łamanie przepisów drogowych

Zaostrzenie kar za łamanie przepisów drogowych
ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
5

Ostatnio gdzie nie wejdę to jest kwik i hur dur oto, że mandaty za przekroczenie prędkości strasznie urosły. Obecnie za przekroczenie 30km/h można dostać ponad 1k zł i 12 punktów w gratisie. Na jakąkolwiek dyskusje i sugestie aby jeździć przepisowo, Polacy reagują agresją oraz powołują się na ograniczanie wolności, czy swobody (Pisownia oryginalna, jedne z pierwszych komentarzy z randomowej grupy na fb).

Mimo, że sam jeżdżę raczej dynamicznie i zdarza mi się przekraczać limity, to zaostrzanie kar w tej materii uważam za jak najbardziej słuszne. Rasowi "ścigacze" być może dwa razy się zastanowią, zanim po raz kolejny podejmą decyzję o brawurowej jeździe. Polacy niestety nie umieją jeździć i brakuje im instynktu samozachowawczego... Działa tylko argument siły :/

SA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1452
1

Kwik straszny jest o to, a do tego brandzlowanie się tym, że w Czechach na autostradach będzie ograniczenie podniesione do 150km/h.

MI, jako fanowi redaktora Zboralskiego, zmiany się podobają :) Chociaż bardziej liczyłbym na egzekwowanie obecnych kar, bo problem nie jest z wysokością mandatu, ale brakiem nieuchronności kary. Ludzie powinni mieć wrażenie, że każde wykroczenie może być zauważone, a nie tylko w okolicach fotoradaru (bo trafić na patrol drogówki trzeba mieć niefart). To samo dotyczy innych drogowych wykroczeń, wg mnie nadal gorsze jest wyprzedzanie na przejściach, a mimo wysokich mandatow jest to notoryczne.

MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 96
1

Przydałyby się jeszcze mandaty dla rowerzystów za jazdę po drodze gdy obok pół chodnika zajmuje ścieżka rowerowa. Notorycznie przebiega jakaś babcia czy dziadek przez jezdnie bo nie chce się iść 100m dalej na przejście dla pieszych i stać na światłach. Mogliby przywalić 500 zł od głowy dla dobra społeczeństwa…

SA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1452
0
mitowski napisał(a):

Przydałyby się jeszcze mandaty dla rowerzystów za jazdę po drodze gdy obok pół chodnika zajmuje ścieżka rowerowa. Notorycznie przebiega jakaś babcia czy dziadek przez jezdnie bo nie chce się iść 100m dalej na przejście dla pieszych i stać na światłach. Mogliby przywalić 500 zł od głowy dla dobra społeczeństwa…

Wiadomo, piesi i rowerzyści to największe zmory kierowców :D Pamiętam jak Hołowczyc tłumaczył, że Peretti zginął w wypadku, bo się pieszego przestraszył :D

ML
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 867
2

Jeżeli to ma poprawić bezpieczeństwo to jak najbardziej zgoda. Podejrzewam jednak że nie o to tu chodzi, tylko wiadomo o co.
Druga rzecz to czekam na przepis dający bezwzględne pierwszeństwo samochodom na przejeździe kolejowym, analogicznie jak na przejściach dla pieszych.

TA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 266
0
MiL napisał(a):

Druga rzecz to czekam na przepis dający bezwzględne pierwszeństwo samochodom na przejeździe kolejowym, analogicznie jak na przejściach dla pieszych.

Pierwszeństwo pieszych ma sens (wbrew argumentacji niektórych kierowców, że ten co ma większą masę, powinien mieć pierwszeństwo, bo wyhamowanie i ponowne rozpędzenie wymaga więcej energii), bo samochodów na drogach jest tak dużo, że gdyby nie pierwszeństwo pieszych, bądź uprzejmość kierowców przepuszczających mimo braku takiego pierwszeństwa, przed przejściem trzeba by czekać wiele godzin. Sytuacja z pociągami ma się o tyle inaczej, że pomiędzy ich przejazdami są duże przerwy czasowe. Gdyby na torach był praktycznie ciągły ruch pociągów, trzeba by było zorganizować przejazdy inaczej.

Co do kar, nie jestem przekonany, że ich zwiększanie coś w tej chwili zmieni. Bardziej bym chciał, aby niektóre wykroczenia zaczęły być realnie karane, w szczególności nie-trzymanie odstępu.

MO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ja bym tam wyliczał mandaty procentowo do zarobków z wartością minimalną.
Np wspomniane 30km/h to jest 20% miesięcznej pensji (z minimum 1000 pln).
Ja nie mam problemu z tym aby mandaty były większe.

Rowerzyści, rowerzystami - dla mnie we Wrocławiu większym problemem są hulajnogi bo nie raz już mi się zdarzyło że jeżdżą pod prąd albo ulicąi wjadą na pasy dla pieszych to zjeżdżają sobie na przeciwległy chodnik nawet nic nie sygnalizując.

CJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 41
0

minszt

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 767
0

Mimo, że sam jeżdżę raczej dynamicznie i zdarza mi się przekraczać limity, to zaostrzanie kar w tej materii uważam za jak najbardziej słuszne

Tutaj nasuwa się oczywiste pytanie - @ledi12 jesteś teraz za zaostrzeniem, ale gdzie jest granica? Zakładam że uważasz 1000 zł za uczciwe (spoko), tylko na jakiej podstawie i kiedy przestaniesz tak uważać? Czemu nie 2000? Czemu nie 7000? Zaznaczę, że sam nie wiem.

ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

@kelog Jakiekolwiek zaostrzenie przepisów w ruchu drogowym, czyli tam gdzie 99% przypadków smiertlenych to ludzka głupota i brawura, jest dla mnie w porządku. Nie jestem fanem nauki poprzez kare, ale w tym kraju inaczej się nie da. Polak to cwaniak i kombinator. dopóki nie zapłaci to si.e nie nauczy.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1596
0

@ledi12:

ledi12 napisał(a):

. Polak to cwaniak i kombinator.

Bo po części prawo na to zezwala.

Taka sytuacja mnie ostatnio spotkała. Jadę sobię na wiosce, widzę jakieś autko stoi na awaryjnych. Osoba na zewnątrz coś tam grzebie, autko trochę rozwalone (coś tam urwane). Nikogo nie ma innego. Widzę gościu się zatacza. Tel na policaj. Przyjechali, spisali moje dane itp, zgarneli gościa, zatrzymali prawko. Za kilka dni wezwanie na komendę do podpisania zeznań. I policjant prowadzący do mnie, że gość się pewnie wywinie bo nie widziałem jak prowadził. Wystarczy, że powie "odmawiam składania wyjaśnień" i prawko dostanie z powrotem

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
2

Akurat Zboralskiego nie lubię.
Cały pic nie polega na podnoszeniu kar, tylko egzekwowaniu przepisów. Zaczyna się od parkowania byle gdzie, byle najbliżej wejścia, jazdy po chodnikach, ścieżkach rowerowych. Potem to już hulaj dusza.
Ogolenie nie jestem zwolennikiem mocnych ograniczeń prędkości na autostradzie. Ja np. przyznaję, że tam jeżdżę szybciej, jeśli - podkreślam jeśli - nie ma dużego natężenia ruchu i warunki na to zezwalają, a auto jakim jadę to nie szrot w którym koła od 100km/h zaczynają się składać do środka jak w filmie "Powrót do przyszłości". Prawie 30 lat temu natężenie ruchu było dużo mniejsze, przez co automatycznie spadało prawdopodobieństwo kolizji czy wypadku. W tej chwili drobny błąd bardzo często już jest nie do wybaczenia.
IMHO powinny być i w PL odcinki autostrad z ograniczeniem do 250 gdzie ktoś jak "chce sprawdzić furę" to jedzie. Oczywiście to nie znaczy, że można jeździć na zderzaku, poganiać światłami itd.
No i teren zabudowany to powinna być świętość.
W kwestii egzekucji prawa. Proponuję popatrzeć na takie kanały YT jak Samochodoza, Konfitura, Stop Cham Warszawa, Stop Cham Szczecin
Będzie pokazane jak sami Policjanci znają prawo, jak aresztują pieszego który zwraca uwagę kierowcy na łamanie przepisów. Jak spychają z chodnika pieszego, żeby auto mogło przejechać.
Pamiętajcie to nie sama prędkość zabija, a mandat po prostu ma być nie uchronny, nawet jeśli będzie to tylko 100 zł, ale ktoś będzie wiedział, że za każdym razem jak przekroczy przepisy to i tą stówkę policzy. Jak wie, że jest 10 000 zł. Ale prawdopodobieństwo, że dostanie mandat raz w życiu jest nikłe, to będzie miał to gdzieś.
Za granicą jak jeżdżą ludzie z PL, to nie boją się wysokości mandatu, tylko egzekucji.
Przykład na mnie samym. Koniec listopada jadąc do Berlina nie zauważyłem ograniczenia do 80 poza zabudowanym, radar zmierzył 94. Wcześniej był ograniczenie do 100. Już dostałem papier z prośbą o wskazanie kierowcy. Czyli miesiąc, a były święta. W PL Straż Miejska i mandaty z fotoradarów egzekwowane są chyba w 40% obecnie, reszta się przedawnia, bo nie ma komu papieru przygotować i wysłać.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1226
0

Brakuje fotoradarów w losowych miejscach. Do tego policja rozstawia się tam gdzie zarobi a nie
tam gdzie zwiększy bezpieczeństwo. Koniec końców skończy się tym, że podepną auta do GPSow i wszyscy będziemy potulnie jeździć. U mnie na Śląsku na całej 88 jest odcinkowy pomiar prędkości, od razu bezpieczniej i spokojniej się jeździ. Jak ktoś wyżej zauważył w Polsce mamy mocno zatłoczone drogi, bo słaba komunikacja, bo kraj tranzytowy i przy dodaniu do tego frustratów na drodze tragedia gotowa.

Dowalałbym mandatami od wielkości zarobków, a jak ktoś jeszcze jest palaczem (kmwtw) to mnożnik x2. 😀

FA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: warszawa
  • Postów: 315
1

Wszyskie kary powinny byc w jednostach w zglednych. Np. krotność dniówki_minimalne lub średniej_krajowej i rewaloryzowane co roku. Ukrucilo by to wszyskie absurdy typu 500 zł za zatrucie rzeki,a równocześnie ucieło co roczne dyskuje ze podnosza. i moim zdaniem działało by lepiej na wyobraznie gdy karą jest np. 100% średniej_miesiecznej_pensji plus konsekwecje

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 767
0
ledi12 napisał(a):

@kelog Jakiekolwiek zaostrzenie przepisów w ruchu drogowym, czyli tam gdzie 99% przypadków smiertlenych to ludzka głupota i brawura, jest dla mnie w porządku. Nie jestem fanem nauki poprzez kare, ale w tym kraju inaczej się nie da. Polak to cwaniak i kombinator. dopóki nie zapłaci to si.e nie nauczy.

No właśnie do tego piję - "jakiekolwiek" czyli np. 100000 złotych w ratach za przekroczenie prędkości jest ok? Bo wg mnie jakiekolwiek zdecydowanie nie, ale sam nie wiem jakie powinno być, ani na czym bazować.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2557
0

Mandaty powinny być w zależności od dochodu/majątku jego rodziny(w przypadku kiedy ktoś dochodu nie wykazuje, lub przepisuje na innych)/wartości samochodu. A nie ścisłe 1-2k, bo dla przeciętnego kowalskiego to może być sporo a dla cwaniaka programisty/lekarza/prawnika itd to nic.

Zresztą. Bardziej bolesne są punkty karne a nie mandaty.

ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Czitels napisał(a):

Zresztą. Bardziej bolesne są punkty karne a nie mandaty.

No i druga kwestia - Ponowne uzyskanie prawa do prowadzenia pojazdów. Jeśli ktoś stracił prawko, zrobił nowe i ponownie dostał mandat za przekroczenie prędkości (Skrajne), to powinien mieć dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Złamanie tego zakazu == Kara finansowo egzekwowana komorniczo do 30 dni bądź bezwzględne ograniczenie wolności :D

veneficus
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 399
1

ale to jakiś bait z tymi zmianiami bo nic się nie zmieniło w 2025 dalej za przekroczenie 31+ jest 8 stówek

Golang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1424
0

Mogą podnosić do woli, u mnie policja pojawia się tylko po jakimś większym dzwonie, jak ktoś się lub kogoś zabije na drodze.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
ledi12 napisał(a):

Rasowi "ścigacze" być może dwa razy się zastanowią, zanim po raz kolejny podejmą decyzję o brawurowej jeździe. Polacy niestety nie umieją jeździć i brakuje im instynktu samozachowawczego... Działa tylko argument siły :/

A po co podnosić skoro wystarczy w 90% sprawdzić przydatność gaśnicy w bagażniku i odholować pojazd.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 502
0

Ja bym wprowadził kary inne niż finansowe, np. 1h prac społecznych za każdy 1km/h przekroczenia prędkości

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
2

Tylko i tak nie beda lapac tych co trzeba, raczej beda sie czaic z kamerkami w krzakach w pseudo zabudowanych zamiast lapac wszelkiego rodzaju frogow, majtczakow, perettich i innych podobnych. W USA za reckless/agressive driving mozna wyladowac w wiezieniu. Juz nie mowiac o osobach majacych kilkanascie zakazow jazdy, to dopiero fikcja. Ja osobiscie przesadzalbym do komunikacji miejskiej osoby ktore nie potrafia zrozumiec fizyki i zachowac bezpiecznej odleglosci od pojazdu poprzedzajacego.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
4
mitowski napisał(a):

Przydałyby się jeszcze mandaty dla rowerzystów za jazdę po drodze gdy obok pół chodnika zajmuje ścieżka rowerowa.

Ale już są, chyba stówka obecnie.

Notorycznie przebiega jakaś babcia czy dziadek przez jezdnie bo nie chce się iść 100m dalej na przejście dla pieszych i stać na światłach.

Przechodzenie przez jezdnię 100m od wytyczonego przejścia jest zgodne z prawem.

Troll anty OOP napisał(a):

Pierwszeństwo pieszych ma sens

Ma, szkoda tylko, że nie jest precyzyjnie sformułowane w przepisach, a do tego media wprowadzają jego błędny obraz do świadomości społecznej.

Sytuacja z pociągami ma się o tyle inaczej, że pomiędzy ich przejazdami są duże przerwy czasowe. Gdyby na torach był praktycznie ciągły ruch pociągów, trzeba by było zorganizować przejazdy inaczej.

To jest to samo - zarówno samochód jak i pociąg nie wyhamują w miejscu, bo pieszemu się uwidziało, że może wtargnąć pod koła.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1596
1
somekind napisał(a):

Przechodzenie przez jezdnię 100m od wytyczonego przejścia jest zgodne z prawem.

Nope. Jeśli ta odległość przekracza 100m ;).
Ale prawo zezwala też na przechodzenie nie po przejściu jak masz np mniej niż 100m. Np przy skrzyżowaniu. I wtedy nawet czasami ma się pierszeństwo przed pojazdem 😉

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
1

@szydlak chyba ze mamy do czynienia z osoba niepelnosprawna badz o widocznie ograniczonej mobilnosci, wtedy trzeba taka osobe przepuscic. (a przynajmniej tak bylo rok temu na kursie na prawko)

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
0

@ledi12: ja to widzę tak, że trzeba dobierać narzędzia do problemu. Wolałbym, aby ktoś w końcu zreformował sądownictwo i naprawił przepisy tak, że to nie mandaty będą odstraszały kierowców, ale perspektywa szybkiego spotkania się z surowym sędzią, który szybko da takiemu walniętemu kierowcy wyrok, od którego już się nie ucieknie. Wiem, marzenie ściętej głowy :/

Więc skoro tego nie da się wprowadzić, to trzeba zrzucić to na administrację. Nie jestem fanem tego typu rozwiąząń, ale akurat mandaty niespecjalnie tutaj bolą.

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0
ledi12 napisał(a):

Ostatnio gdzie nie wejdę to jest kwik i hur dur oto, że mandaty za przekroczenie prędkości strasznie urosły. Obecnie za przekroczenie 30km/h można dostać ponad 1k zł i 12 punktów w gratisie. Na jakąkolwiek dyskusje i sugestie aby jeździć przepisowo, Polacy reagują agresją oraz powołują się na ograniczanie wolności, czy swobody (Pisownia oryginalna, jedne z pierwszych komentarzy z randomowej grupy na fb).

Mimo, że sam jeżdżę raczej dynamicznie i zdarza mi się przekraczać limity, to zaostrzanie kar w tej materii uważam za jak najbardziej słuszne. Rasowi "ścigacze" być może dwa razy się zastanowią, zanim po raz kolejny podejmą decyzję o brawurowej jeździe. Polacy niestety nie umieją jeździć i brakuje im instynktu samozachowawczego... Działa tylko argument siły :/

Rasowi ścigacze to bananowe synki bogaczy, dla nich taki mandat 1k czy tam 5k to jest jak dla Ciebie 5 złotych. Które dajesz przy okazji na WOŚP czy tam głodująćej madce. Jeśli chodzi o punkty i zabranie prawka, też mają w to wywalone. Bo po prostu sobie jeźdzą bez niego albo na zakazie sądowym i co mi pan sędzia zrobi :) rekordzista chyba ostatnio gdzieś czytałem miał naście zakazów i dalej sobie jeździł.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
szydlak napisał(a):
somekind napisał(a):

Przechodzenie przez jezdnię 100m od wytyczonego przejścia jest zgodne z prawem.

Nope. Jeśli ta odległość przekracza 100m ;).

No jak nie, jak tak?

Art. 13.
2. Przechodzenie przez jezdnię lub drogę dla rowerów poza przejściem dla pieszych jest dozwolone na przejściu sugerowanym albo poza przejściem sugerowanym jeżeli odległość od przejścia dla pieszych przekracza 100 m.

Jeśli czepiasz się tego, że 100m nie przekracza 100m, no to już miej pretensje do ustawodawcy. W praktyce nie sądzę, aby ktoś to planował dokładnie mierzyć.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.