ja tam wolę moją hanię i manualną skrzynię :]
Zakaz sprzedaży i rejestracji samochodów spalinowych na terenie UE
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
piotrpo napisał(a):
Dobra, czyli patrzącna serię, jakiś tam przyzwoity moment obrotowy (powiedzmy 175Nm - akurat tak kreska jest ustawiona, ale to 75% maksymalnego momentu) zaczyna się na 2000 rpm, kończy na 5000 rpm dla benzyny. Czyli (nie znam dokładnych przełożeń), jeżeli masz zapiętą 3'kę przy 2k i jedziesz 30 km/h, to po nadepnięciu gazu, dociągniesz na tym biegu do 75 km/h Gdzie tutaj widzisz brak elastyczności?
Różnica polega na tym, że dieslem na trójce ruszysz, a w benzynie umrzesz próbując. :)
Diesel i benzyna mają różne użyteczne zakresy obrotów, nie wiem na co to ma wpływać i co ma udowadniać.
Im wcześniej dostępny wyższy moment, tym wcześniej można wykonać nim większą pracę.
froziu napisał(a):
Ja też nie wiem. Może taką... jaką masz u siebie w samochodzie :D?
W tym filmiku nie chodzi o "redukcję biegu" tylko kickdown, który wiąże się z wieloma redukcjami biegów, a poza tym jest działaniem programowym.
Normalne zrzucenie biegu w dwusprzęgłówce to około pół sekundy.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1257
W tym filmiku nie chodzi o "redukcję biegu" tylko kickdown, który wiąże się z wieloma redukcjami biegów, a poza tym jest działaniem programowym.
Normalne zrzucenie biegu w dwusprzęgłówce to około pół sekundy.
Nie mam na myśli tego, że skrzyni zajmuje 2 sekundy zanim zrzuci bieg. Odrzucam jedynie powyższe argumenty, że "dywagowanie na temat elastyczności diesla nie ma sensu w dobie automatów, bo automat zrzuci bieg w 0.1s" bo równie dobrze można napisać, że "dywagowanie na temat momentu obrotowego nie ma sensu, przecież zredukujesz sobie z 6 na 3 i masz moment" czy jak wyżej kolega napisał "to jeździj sobie hehe w trybie sport i problemu nie ma" - no bo jednak problem jest i jak ktoś chce sobie depnąć, to w automacie musi wiedzieć, że trzeba sobie ręcznie manetką zrzucić bieg (co też jest problemem w dieslu).
Z resztą się zgadzam :)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3359
@renderme: Skrzynia działa jak każde inne TCT, jak ją zaskoczysz, to się pogubi. Zaskoczenie dla niej, to jazda na niskich obrotach (~1600), powiedzmy 50km/h na 5 biegu i nadepnięcie gazu do końca (aktywowanie downshift), wtedy skrzynia zamiast zapiąć 4 bieg, co następuje w ułamku sekundy próbuje go pominąć, czyli wysprzęgla redukuje na 3 i dopiero zapina. Nadal nie trwa to 2s :)
@froziu: Powołujesz się na wykresy, a odczytujesz z nich jedynie maksymalną wartość momentu obrotowego i ignorujesz podstawy fizyki ze szkoły średniej moc[W] = moment[Nm] * prędkość obrotowa[rad/s]. Czyli silnik pracujący z określoną prędkością obrotową i dający określony moment obrotowy zawsze da taką samą moc. Każdy samochód ma coś takiego jak mechanizm różnicowy, który jednocześnie przekładnią i w efekcie moc na kołach, pomijając straty pozostaje taka jak z silnika, ale obroty i moment obrotowy są już inne. Podniecanie się wartością maksymalną momentu obrotowego, to domena ludzi, którzy tak dobrze radzili sobie z fizyką, że poszli na dziennikarstwo.
Silnik spalinowy ma tę wadę, że ma dość wąski zakres obrotów, w którym jest w stanie dostarczać użyteczny moment obrotowy, w dodatku jedynie jednym jedynie momencie osiąga zdolność do dostarczenia maksymalnego momentu. Dlatego też konieczne jest stosowanie skrzyni biegów. Jeżeli cofnęlibyśmy się do lat 90 i wolnossących silników (albo popatrzyli na aktualne motocykle), to faktycznie miałbyś rację - elastyczność pomiędzy benzyną a dieslem różniła się drastycznie. Tylko dzisiaj mamy downsizing, a w silnikach turbo tej różnicy już praktycznie nie ma.
I jeszcze odnośnie twoich dywagacji na temat elektryków. Silnik elektryczny generuje prawie stały moment obrotowy w całym zakresie swojej prędkości obrotowej. Nie ma w nim problemu pracy w nieoptymalnym zakresie obrotów przez większość czasu, strat na zmianę biegów itd.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1208
@jurek1980: nie, blokada mostu istnieje od dawna, przykładowo w starym ciągniku t25 jest dźwignia którą wciskasz nogą i blokuje ci dyferencjał tak, że ciągnie sztywno na oba koła. Dość przydatne przy orce ;) Przy nawrotach podnosisz nogę i odblokowujesz most by można było normalnie skręcać i nie uszkodzić nic. Podobna rzecz istnieje w terenówkach i ciężarówkach.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
renderme napisał(a):
O matko. Ta KIA to jakiś dramat jak chodzi o skrzynię biegów.
W normalnych samochodach, przyspieszenie pojawia w ułamkach sekund.https://en.wikipedia.org/wiki/Shift_time
Sportowe marki zwykle mieszczą się poniżej 0.1sekundy, czyli krócej niż mrugnięcie.
Przecież upshift jest zawsze szybszy niż downshift. W DCT od Kia trwa 8ms, czyli najwyraźniej jest to wybitnie sportowa marka.
Co więcej w kazdej marce premium mozesz zredukować ręcznie lub ustawić tryb sportowy, który będzie trzymał obroty wysoko i redukował natychmiast.
O, czyli Kia jest nie tylko wybitnie sportowa, ale nawet premium. ;)
froziu napisał(a):
Odrzucam jedynie powyższe argumenty, że "dywagowanie na temat elastyczności diesla nie ma sensu w dobie automatów, bo automat zrzuci bieg w 0.1s" bo równie dobrze można napisać, że "dywagowanie na temat momentu obrotowego nie ma sensu, przecież zredukujesz sobie z 6 na 3 i masz moment" czy jak wyżej kolega napisał "to jeździj sobie hehe w trybie sport i problemu nie ma" - no bo jednak problem jest i jak ktoś chce sobie depnąć, to w automacie musi wiedzieć, że trzeba sobie ręcznie manetką zrzucić bieg (co też jest problemem w dieslu).
Z resztą się zgadzam :)
A, to z tym też się w większości zgadzam.
Myślę, że więcej do elastyczności daje benzynie turbo niż automat. Ten po prostu pomaga kierowcy płynnie jechać, ale sam z siebie nie urodzi momentu.
Tylko też na samochód należy patrzeć całościowo: silnik + skrzynia + software.
piotrpo napisał(a):
Silnik spalinowy ma tę wadę, że ma dość wąski zakres obrotów, w którym jest w stanie dostarczać użyteczny moment obrotowy, w dodatku jedynie jednym jedynie momencie osiąga zdolność do dostarczenia maksymalnego momentu.
No właśnie, o obroty chodzi - diesel zapewnia moment maksymalny przy niższych obrotach, a więc wcześniej niż benzyna.
I jeszcze odnośnie twoich dywagacji na temat elektryków. Silnik elektryczny generuje prawie stały moment obrotowy w całym zakresie swojej prędkości obrotowej. Nie ma w nim problemu pracy w nieoptymalnym zakresie obrotów przez większość czasu, strat na zmianę biegów itd.
No więc jeśli dostępność momentu wcześniej jest zaletą elektryków, to diesli też musi. :)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3359
somekind napisał(a):
No właśnie, o obroty chodzi - diesel zapewnia moment maksymalny przy niższych obrotach, a więc wcześniej niż benzyna.
Zapominasz, że silnik benzynowy już zwykle pracuje na tych wyższych obrotach
I jeszcze odnośnie twoich dywagacji na temat elektryków. Silnik elektryczny generuje prawie stały moment obrotowy w całym zakresie swojej prędkości obrotowej. Nie ma w nim problemu pracy w nieoptymalnym zakresie obrotów przez większość czasu, strat na zmianę biegów itd.
No więc jeśli dostępność momentu wcześniej jest zaletą elektryków, to diesli też musi. :)
Kurde, odróżniasz funkcję od jej pierwszej pochodnej? Bo ja wyżej piszę o zmienności momentu, a ty o wartości.
Spróbuję inaczej... jest sobie samochód, do jego rozpędzenia potrzebne jest przyłożenie siły (3 zasada dynamiki), przyśpieszenie jest wprost proporcjonalne do tej siły. Siła rozpędzająca samochód bierze się z momentu obrotowego na kołach, moment obrotowy na kołach bierze się z momentu obrotowego silnika, ale po drodze jest trochę zębatek. Uproszczenie, diesel generuje moment 400Nm przy 2000 obrotów, benzyna 200 Nm przy 4000 obrotów wału silnika, oba silniki generują identyczną moc. Dalej jest skrzynia, która w dieslu ma przełożenie 1:1, a w benzynie 2:1, w efekcie koła obracają się z tą samą prędkością i mają ten sam moment obrotowy. W obu przypadkach, jeżeli prędkość obrotowa silnika zmieni się, to moment spadnie (zakładamy, że 2000 i 4000 obrotów to maksimum momentu obu silników), czyli realnie, praktycznie przez cały czas wyprzedzania silniki spalinowe pracują poza swoim maksimum momentu, w dodatku co jakiś czas trzeba zapiąć inny bieg i zmniejszyć moment obrotowy na kołach.
Dla odmiany, silnik elektryczny (znowu uproszczenie) dostarcza identyczny moment w zakresie 0-10000, czyli ma "płaski" moment obrotowy i liniowo rosnącą moc. To oznacza, że nawet bez przekładni, będzie w stanie przykładać identyczną siłę do samochodu, popychając go do przodu. Czyli te gigantyczne różnice w przyśpieszeniu, biorą się z tego, że samochód elektryczny cały czas jedzie na "pierwszym biegu".
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Nie mam nic przeciwko elektrykom, ale co to ma być???? Dekretem Napolenoa zakazujemy rejestracji nowych aut spalinowych bo tak. Czy my żyjemy w demokracji czy w jakiejś dyktaturze? Myślę, że w odpowiednim momencie cały ten chory plan weźmie w łeb. Nie nie chodzi mi o to, że nie nawidzę elektryków, tylko o to że ktoś chce mi na siłę wcisnąć coś gorszego. Jeżeli meleksy były by takie dobre to rynek sam by się nimi nasycił w odpowiednim momencie i nikt by nie chciał spalinówki. To co mamy teraz to dyktatura rodem z Koreii Północnej.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Mówisz jak zjednoczona prawica. Zdrada! Chcesz nas wyprowadzić z Unii?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
snakeomeister napisał(a):
Nie mam nic przeciwko elektrykom, ale co to ma być???? Dekretem Napolenoa zakazujemy rejestracji nowych aut spalinowych bo tak. Czy my żyjemy w demokracji czy w jakiejś dyktaturze? Myślę, że w odpowiednim momencie cały ten chory plan weźmie w łeb. Nie nie chodzi mi o to, że nie nawidzę elektryków, tylko o to że ktoś chce mi na siłę wcisnąć coś gorszego. Jeżeli meleksy były by takie dobre to rynek sam by się nimi nasycił w odpowiednim momencie i nikt by nie chciał spalinówki. To co mamy teraz to dyktatura rodem z Koreii Północnej.
Przecież wciąż będzie można rejestrować nowe samochody spalinowe po 2035 roku. Wątpliwe, aby były lepsze od elektryków, no ale zobaczymy.
I tak, żyjemy w demokracji. W dyktaturze albo nie mógłbyś napisać tego posta, albo po jego napisaniu byś zniknął.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
somekind napisał(a):
Przecież wciąż będzie można rejestrować nowe samochody spalinowe po 2035 roku. Wątpliwe, aby były lepsze od elektryków, no ale zobaczymy.
Tak, ale tylko takie na paliwo syntetyczne. Nie muszę mówić kto ma taką technologię w UE , kto wymusił taki wyjątek i kto na tym zarobi.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3317
Dawno, dawno temu we Francji, rzadzacy rowniez tak odlecieli ze swoimi pomyslami, ze prosty lud postanowil im przypomniec o swoim istnieniu. Tutaj moze tez w koncu cos peknie i skonczy sie ekoterroryzm
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Na razie kierowcom w Niemczech zaczynają już puszczać nerwy:
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/newsamp-rozloszczeni-kierowcy-pobili-aktywistow-klimatycznych,nId,6677571
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 4700
somekind napisał(a):
I tak, żyjemy w demokracji. W dyktaturze albo nie mógłbyś napisać tego posta albo po jego napisaniu byś zniknął.
Coraz trudniej pisać rzeczy niezgodne z odgórnie przyjętą linią narracyjną. Całe szczęście skupili się na dużych firmach i na 4programmers jeszcze nie dotarli:
1
Komisja Europejska opublikowała w środę (26.05.21) wytyczne odnośnie ulepszenia unijnego kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji. Dobrowolne porozumienie powstało w 2018 r. i jak dotąd podpisane zostało przez sześć dużych firm technologicznych (m.in. Facebook, Google, Twitter, Mozilla, Microsoft, Tik Toka) oraz organizacje reprezentujące m.in. branżę reklamową.
Unijny kodeks to pierwsza tego typu umowa na świecie, w ramach której serwisy internetowe i reklamodawcy zobowiązali się do podjęcia działań ograniczających rozprzestrzenianie się dezinformacji online.
2
(17.06.22)Komisja Europejska przyjęła nowy, zaostrzony kod postępowania ws. walki z fake newsami zwany także „Kodeksem postępowania w zakresie dezinformacji”. Obecnie kod podpisało już 34 sygnatariuszy takich jak: Google, Meta, Twitter czy Microsoft
za brak reakcji na rozprzestrzenianie się dezinformacji w Internecie zostanie nałożona grzywna w wysokości nawet 6% ich globalnych obrotów przedsiębiorstwa
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
gajusz800 napisał(a):
Tak, ale tylko takie na paliwo syntetyczne. Nie muszę mówić kto ma taką technologię w UE , kto wymusił taki wyjątek i kto na tym zarobi.
Ci, którzy i tak mają 80% polskiego rynku szrotów. :)
Generalnie ten bóldupizm jest mocno przesadzony. Będzie wciąż można jeździć kopciuchami zarejestrowanym wcześniej, a więc spokojnie do 2055 będzie można wyrywać lachony na passata w gnoju.
Tylko Wy wtedy będziecie mieli koło siedemdziesiątki - pytanie ile będą miały lachony? :)
No i tak tylko przypomnę, że ból d**y o nakaz jazdy samochodami na baterię trwał od paru lat. Teraz zostało 12, i już został zmieniony. Pytanie, co się jeszcze zmieni przez te 12 lat? I czy w związku z tym wciąż warto ten bóldupizm uprawiać?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Może się zmieni, może nie. Ale rzeczywiście może być tak, że plany okażą się nierealne. Zła informacja jest taka, że nam będzie najtrudniej się dostosować. No chyba że będziemy mieć Izerę tak jak prezes obiecał.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
piotrpo napisał(a):
@somekind: Dokładnie. Wyschnie źródełko passatów, co nimi Niemiec do kościoła jeździł.
I uważasz że to dobrze, że wyschnie? Że Kowalskiego nie będzie stać na samochód?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3359
@Azarien: Nie znam Kowalskiego i mam go w d...e. Niech zmieni pracę, weźmie kredyt... A serio - uważam, że transport samochodowy jest obecnie nadużywany, bo jest za tani i nie specjalnie są dla niego obecnie alternatywy. W PL wg. GUS więcej gospodarstw domowych ma do dyspozycji samochód, niż mikrofalówkę, czy zmywarkę do naczyń.
Od strony technicznej raczej martwię się o takie rzeczy, czy w ciągu tych 12-25 lat uda się rozbudować infrastrukturę do poziomu pozwalającego na zasilenie samochodów, czy rozwój technologii pozwoli na redukcję kosztów produkcji, czy cała ta zmiana technologiczna nie zostanie zatrzymana przez dostępność surowców i ziemi pod uprawy energetyczne.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 4700
gajusz800 napisał(a):
Może się zmieni, może nie. Ale rzeczywiście może być tak, że plany okażą się nierealne. Zła informacja jest taka, że nam będzie najtrudniej się dostosować. No chyba że będziemy mieć Izerę tak jak prezes obiecał.
Izera kosztowała już 500 mln złotych, a samochodu nadal nie ma. Kolejne daty rozpoczęcia produkcji są co roku przesuwane. Najpierw mówili, że będzie pod koniec 2023, potem koniec 2024, teraz koniec 2025. Za rok podadzą kolejną datę i tak w koło Macieju, aż ktoś się w końcu zorientuje co się dzieje i odetnie pieniądze. Wtedy powiedzą, że samochód już miał być, ale odcięli pieniądze i zaprzepaszczono wielką szansę dla Polski.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3359
@Haskell: Izera, to produkt (hehe) partii, która teoretycznie wie, że "wystarczy nie kraść", ale jeszcze tej sztuki nie opanowała. Kasa będzie przez ten projekt płynąć do samego końca.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3624
Azarien napisał(a):
I uważasz że to dobrze, że wyschnie? Że Kowalskiego nie będzie stać na samochód?
Widzisz. Tutaj jest błąd myślowy. Dlaczego Polak ma kupować używkę poniemiecką?
Kupujmy nowe i dążmy do tego, żeby było nas stać iść do salonu. A Niemcy niech się swoimi gratami udławią.
Nawet kupić jakąś Dacię czy coś koreańskiego.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1208
@piotrpo: no moi dziadkowie jeździli w konia więc myśle że to dobra alternatywa i ekologiczna bo po koniu nic nie zostanie a wozy są drewniane :) Tylko niech się nikt potem nie czepia że "męczy się" zwierzęta albo że nasrane na ulicy a no i że te elektryki musza wyprzedzać wóz jadący 20km/h.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
ehhhhh napisał(a):
@piotrpo: no moi dziadkowie jeździli w konia więc myśle że to dobra alternatywa i ekologiczna bo po koniu nic nie zostanie
Mylisz się. Koń pierdzi i robi kupę i zostawia ślad węglowy. Koń nie jest zeroemisyjny.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1208
@gajusz800: a to prąd jest 0 emisyjny? Wyprodukowanie auta elektrycznego jest 0 emisyjne? koń da mniej zanieczyszczeń niż potrzeba na takie auto. Zero-emizyjność nie istnieje.
@piotrpo: a w takim razie jak działać i pracować jeśli stać cie na 10 letnie auto tylko, że już nie będzie na rynku 10cio letnich aut, a potrzebujesz auta z różnych powodów i bez niego albo stracisz pieniądze albo czas albo zdrowie?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3359
@ehhhhh: Oczywiście, w dodatku w miejscach gdzie komunikacja zbiorowa funkcjonowała. Owszem, na wsiach, gdzie PKS jeździ 2 razy w tygodniu byłoby to trudniejsze. Ale serio większość ludzi (w tym ja) używa samochodów, bo tak woli, a nie dlatego, że musi. Prawa człowieka to np. wolność słowa, wyznania, edukacja a nie prawo do wycinania DPFa w 1.9TDI