Tak wyglądały gunnery po posadzeniu w połowie kwietnia:

Niestety ten ostatni wielki liść też się nie ostał, bo przymrozek go zniszczył. Ten mały jeszcze był kilka dni temu, odkryję fizelinę za kilka dni i zobaczę jak to wygląda.
Programista też ogrodnik, czyli nie samym kodzeniem człowiek żyje
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Silesia/Marki
- Postów: 5672
I znów zamawianie jajek biedronek nie wyszło. Wykluły się w drodze. I nie wiadomo czy poczta zawiniła, bo to przetrzymała czy dlatego że nadawca nie wpisał pełnego adresu. Czy że wysłali przed weekendem i przeleżało na poczcie
BTW nie rozumiem jak coś tak delikatnego (ze wzgłedu na czas dostawy) można wysyłac normalną pocztą
A po co komu biedronki? Możecie zapytać. Najlepszy naturalny środek na mszyce. A jajka rozkłada się prościej niż larwy
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Poznań
- Postów: 525
Pąkom wisterii udało się nie zmarznąć, choć dużo nie brakowało. Obok kwitnie złotokap, no i zaczynają kwitnąć irysy, te miniaturowe na pierwszy ogień.





- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3316
U mnie odgracanie ogrodu po wymianie dachu. W czwartek napakowalem cala przyczepke stara wata ociepleniowa (nie wiem czy szklana czy inna, ale dziadostwo straszne, wspolczuje ludziom ktorzy przy tym pracuja). W piatek dzwonie do przedsiebiorstwa od smieci zapytac gdzie to mozna wywiezc i ZONG, trzeba znalezc prywatna firme ktora sie tym zajmuje. Znalazlem, pierwszy minus 2zl/kg, 2gi trzeba wczesniej termin ustalic, wiec dopiero we wtorek zawioze, 3ci -> wymagaja zeby wata byla zapakowana do workow, wiec musialem cale to cholerstwo rozladowac z przyczepki do workow i zaladowac jeszcze raz. Pozniej zostanie jeszcze skalniak z papy do uprzatniecia.
A potem sie dziwic ze ludzie smieci do lasu wyrzucaja.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Gunnery już wypuszczają kolejne liście:

Bataty już zaczynają się rozrastać:


Dynie piżmowe już szaleją, chyba trzeba będzie to ucinać bo zabraknie miejsca:


- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Gunnery rosną i wyglądają coraz lepiej:


Bataty też się zaczynają zagęszczać:



Arbuzy również niczego sobie:


No i dynie - mutanty, ogromne (dynia piżmowa):


- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Poznań
- Postów: 525
Coś jadalnego:

Coś pachnącego:


Coś bzykającego:

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Tak wygląda arbuzowisko:

Owoce też już są:

Bataty wyglądają jak zwykle o tej porze roku:


- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 832
Tak wygląda arbuzowisko:
Mega. Jakieś sprawdzone porady jak zacząć?
P.S. Ale te cebule to jakieś biedne, połamane :P
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
markone_dev napisał(a):
Jakieś sprawdzone porady jak zacząć?
Ja zacząłem tak, że wsadziłem nasiona do ziemi i podlewałem wybrać jak najbardziej nasłonecznione miejsce
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3316
Jak myslicie, dalo by toto rade na slimaki? (zwykle posypanie sola albo spryskanie octem dziala, ale jest niewygodne przy duzej skali)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Silesia/Marki
- Postów: 5672
WhiteLightning napisał(a):
(zwykle posypanie sola albo spryskanie octem dziala, ale jest niewygodne przy duzej skali)
A to nie jest tak że jak zasolisz za bardzo to nic nie wyrośnie? Jak próbowaliśmy octem na mszyce to prawie ubiliśmy porzeczkę i teraz używamy normalną chemię na mszyce jak normalni ludzie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
WhiteLightning napisał(a):
Jak myslicie, dalo by toto rade na slimaki? (zwykle posypanie sola albo spryskanie octem dziala, ale jest niewygodne przy duzej skali)
Jedyny znany mi skuteczny środek to niebieskie granulki. To naprawdę działa, wszystko inne nie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Poznań
- Postów: 525
U mnie kury nauczyły się żreć ślimaki. Do warzywniaka wpadają już nie po to, żeby drapać, ale żeby obczaić miejscówki z mięskiem. Pod wszystkie liście kapusty potrafią zajrzeć, a dobry jest każdy, który nie zdąży uciec. Winniczki na jeden mlask, a z nagusami się ganiają. Podobno jeszcze kaczki biegusy uwielbiają, ale niestety mam za mały kurnik na kaczuchy :(
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1628
WhiteLightning napisał(a):
Jak myslicie, dalo by toto rade na slimaki? (zwykle posypanie sola albo spryskanie octem dziala, ale jest niewygodne przy duzej skali)
Barbarzyństwo. Tylko broń B. Szerokie pole rażenia, wysoka selektywność, w miarę rozsądne koszta produkcji i utrzymania.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Silesia/Marki
- Postów: 5672

Na szczęście żona posadziła cukinie i je zbiera się co trzeci dzień. Na szczęście tylko jak się regularnie nawozi od początku sezonu. Więc może w przyszłym sezonie objemy się cukinią do obrzydzenia :P
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 832
U mnie pierwsze arbuzy i buraczki :D

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Zaprawdę powiadam wam, arbuzy obrodziły w tym roku wyjątkowo obficie, a to tylko część plonu:

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 496
Ja też już pomidorki zebrałem
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
@sehanine: proszę bardzo, dziś padło na wersję żółtą:

Soczysty, słodki, smaczny, ekologiczny:

Czerwone też posiadam, z zewnątrz nie do odróżnienia.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1628
Jeśli wam dobrze pole obrodziło i wciąż nie macie pracy w IT - nie martwcie się, partia przygotowała wam propozycję na trudne lata.
https://twitter.com/pisorgpl/status/1699286311889211568
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Zaraza przetrzebiła mi dynie piżmowe na koniec sezonu niestety i teraz tak to wygląda:
![]()
Co nie znaczy, że nic się nie udało, bo sporo zacnych okazów:
![]()
![]()
![]()
Ogólnie można być zadowolonym, trochę tego będzie.
Gunnera (liście mają około metra średnicy):

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Silesia/Marki
- Postów: 5672
Czemu nikt mi nie powiedział że rokitnik jest jak dzika róża?
- ma kwaśne owoce których nikt nie chce jeść - to dobrze
- ma ciernie/kolce więc ptaki mogą się chować - to dobrze
- rozprzestrzenia się z odrostów na odległość metra zajmując cały teren - to źle
więc w najbliższym czasie czeka mnie usunięcie 4 krzewów rokitnika :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Więc co? Można chyba ogłosić koniec sezonu. W niedzielę jeszcze zbiorę ostatnie pomidory i papryki, zaczekam do przyszłego tygodnia aż gunnerom zmarzną liście (będzie -3) a potem gdy przyjdzie całodobowy mróz trzeba będzie je okryć na zimę no i sezon zakończony.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Właśnie, bananowca trzeba zabrać z balkonu.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Po co, we Wrocławiu chyba dalej lato trwa. Teraz np masz o 10 stopni cieplej niż ja.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
To prawda, jest zdecydowanie za ciepło jak na październik, ale takie około 10 stopni w nocy dla banana jednak może być zbyt zimno.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Ja na zewnątrz mam w doniczce rozmaryna i palmę (teoretycznie) mrozoodporną, jedno i drugie nie boi się zimna i wytrzymuje nocne przymrozki, więc jeszcze sobie postoją. Bananowiec faktycznie może być bardziej wrażliwy
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2000
Temperatura już kilka razy osiągnęła 0 stopni, raz nawet trochę sypnęło śniegiem, ale gunnera dalej trwa jak gdyby nigdy nic, spodziewałem się że padnie już dawno a jednak nie:


Palma też w dobrej kondycji, ale to akurat zgodnie z przewidywaniami:

Tu zastanawiam się, czy nie posadzić jej normalnie do gruntu, ale obawiam się, że długotrwałych mrozów rzędu -10 i niżej mogłaby jednak nie przetrzymać.
Gdybym mieszkał na Śląsku to bym się nawet nie zastanawiał, spokojnie taka palma mogłaby rosnąć w ogrodzie.
