Modalność komunikacji a ocena kulturowa

Modalność komunikacji a ocena kulturowa
loza_wykletych
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 854
0

W naszej branży dużo mówi się o efektywnej komunikacji - że jest to kamień węgielny w projektach którą kończą się sukcesem. Jest to też ponoć poważny problem w naszej branży i dla wielu problem nie do przeskoczenia w karierze. Tutaj chciałbym zapytać jak postrzegacie komunikację pozawerbalną w kontekście uwarunkowań kulturowych.

Jak wiemy język ludzki jest wielomodalny. Chomsky postawił hipotezę o istnieniu uniwersalnej ludzkiej gramatyki. Jeśli to połączymy musimy dojść do wniosku że komunikacja pozawerbalna również rządzi się określoną gramatyką. Dlaczego więc np. pozawerbalne komunikowanie się np. za pomocą podarków w kulturze chińskiej (co jest pozytywne) albo forma białego kłamstwa w kulturze indyjskiej (w celu zachowania twarzy) jest tak źle rozumiana na zachodzie?

Czy mogą wchodzić tu w grę różnice na poziomie rasowym/genetycznym?

A może jako biali ludzie jesteśmy po prostu hipokrytami? W końcu czym się różni awans uzyskany poprzez bycie aktywnym na meetingach od awansu uzyskanego przez łóżko o co posądza się niektóre koleżanki/kolegów? Wszak jedno i drugie jest tą samą komunikacją zakończoną sukcesem ale z użyciem różnych modów. Dlaczego więc jedną drogę postrzegamy pozytywnie a drugą nie?

Freja Draco
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3394
1

Pewne instynktowne mechanizmy są uniwersalne i tyczą się nie tylko ludzi, ale często nawet w ogólności wszelkich ssaków.
Natomiast, co dana kultura sobie z tym zrobi tu już inna kwestia. Równie dobrze możesz pytać o to, dlaczego w różnych językach te same rzeczy inaczej się nazywają.

loza_wykletych
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 854
0

Zakresy różnych języków różnią jeśli chodzi o opisywaną rzeczywistość - ale to jest naturalne. Nikt jednak nie próbuje wartościować (poza oszołomami) że język A jest wartościowszy niż B skoro i w jednym i w drugim da się osiągnąć to samo.

A jeśli chodzi o komunikację niewerbalną takie wartościowanie już zachodzi - patrz moje przykłady.

Freja Draco
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3394
0
loza_wykletych napisał(a):

Zakresy różnych języków różnią jeśli chodzi o opisywaną rzeczywistość - ale to jest naturalne. Nikt jednak nie próbuje wartościować (poza oszołomami) że język A jest wartościowszy niż B skoro i w jednym i w drugim da się osiągnąć to samo.

Bzdura, mój język będzie zawsze mojszy niż twojszy, a angielszczyzna nigdy nie dorówna elastycznością polszczyźnie. I tak samo jest z innymi komunikacyjnymi aspektami danej kultury.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.