Drukarka 3d - co polecacie

Drukarka 3d - co polecacie
pradoslaw
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 364
1

Cześć, myślę nad zakupem drukarki 3D do domowych zastosowań. Typowo do nauki i zabawy.
Mój budżet: do 5 000 zł

Zależy mi na:

  • systemie zmiany kolorów, czyli automatyczna obsługa 4-8 szpul,
  • szukam urządzenia, które jest bezproblemowe. Nie chce przez tygodnie uczyć się jego obsługi. :)
  • wsparciu serwisowym w Polsce,

Czy masz może doświadczenie z tego typu urządzeniami?

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9218
1

Dobra, pytanie jest takie: jaki budżet i jakie potrzeby? Czy zależy Ci na systemie zmiany koloru/materiału, czy jedna szpulka wystarczy?

Co do bezobsługowości - tak, rozumiem, też tak mam ;)

Posiadam starą drukarkę, ale mnie ku.r.. bierze jak mam ręcznie poziomować, ustawiać, wyrównywać, kalibrować itp. Te nowsze nie tylko same się kalibrują, co jeszcze mają kamerki, które (przynajmniej w teorii, realnie to czasem bywa różnie) wykrywają uszkodzenia druku i go przerywają.A ta moja stara, jak się np. druk odklei od blatu, to i tak przez kolejne 2h drukuje, nie ma żadnej kontroli nad tym, co się dzieje.

O ile pamiętam to niektóre (np.snapmaker) mają kamerę, która nie tylko wykrywa uszkodzenia druku, ale także na bieżąco kalibruje wydruki - gdy wykrywa nierówności/przesunięcia warstw to odpowiednio kompensuje je przesunięciem głowicy, żeby wydruk był równy.

Sam niedawno szukałem (na razie, z różnych przyczyn, nie kupiłem - ale do tematu planuję w miarę niedługo powrócić) więc jestem na bieżąco. Nie daję gwarancji że niczego lepszego nie znajdziesz, dzielę się swoimi przemyśleniami robionymi na własne potrzeby:

  • mój faworyt: https://eu.snapmaker.com/products/snapmaker-u1-3d-printer - fajna, bo ma odmienną konstrukcję (pierwsza budżetowa, która ma osobne głowice drukujące, dotychczas taki system był stosowany w drukarkach za 15-20k). Zmiana koloru nie wiąże się z generowaniem ogromnych ilości odpadów na przepchanie dysz - każdy kolor ma swoją dyszę.
  • opcja druga - https://botland.com.pl/drukarki-3d-creality-k/27170-drukarka-3d-creality-k2-plus-6971636403371.html. Ma ona chyba największą powierzchnię drukowania z dostępnych na rynku, czyli blat 35x35cm, ale co za tym idzie - jest to kawał kloca, jak mała lodówka ;) Można dołożyć system zmiany kolorów, ale w odróżnieniu od snapmakera - tutaj jest to robione na jednej głowicy, więc zmiana koloru/filamentu wiąże się z dłuższym czasem oraz dużą ilością odpadów, bo dyszę trzeba przepłukać/oczyścić przy każdej zmianie (a i tak efekt nie jest idealny).
  • Bambu: ogólnie firma coraz bardziej popularna, chyba najbardziej bezobsługowa z w/w, ale (już nie pamiętam o co chodziło) jakoś mi nie podeszła. System zmiany kolorów ma ten standardowy/gorszy
  • Prusa - dobre sprzęty, ale podobnie jak z Apple - mocno zamknięte, jak zaczniesz z nich korzystać to potem ciężko coś zmienić/zastosować coś niezgodnego z ich ekosystemem.

Tak jeszcze w temacie zmiany filamentów podczas wydruku - poszukaj w necie filmików, czasem przy małych wydrukach z dużą ilością zmian, więcej filamentu idzie na odpadki niż na na sam wydruk ;)

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Ja kupiłem bambulab bo spełnia podstawowe wymaganie - nie sprawia problemów i nie wymaga nauki, robisz pierwszy wydruk w ciągu 30 minut bez udziału komputera. Polecam.

Ogólnie drukarka zajęła znacznie mniej czasu niż sobie wyobrażałem. Myślałem że będę musiał znaleźć model w necie, otworzyć w jakimś programie, edytować, pociąć, wysłać do drukarki podpiętej kablem do kompa. Nic z tych rzeczy, można tak ale nie trzeba. Bambulab ma apkę "bambu handy" która przypomina temu, wybierasz wydruk z galerii, naciskasz drukuj i jak wracasz do domu to masz gotowe, prościej być nie może.

AMS (automatic material system) jest imho niezbędny, minimalny wymiar 256mm^3 żeby nie trzeba było dzielić większych wydruków na mniejsze części, więc wersja mini odpada.

Ale zmiana kolorów nie jest taka kolorowa (pun intended), P1S które kupiłem pozwala na zmiany kolorów ale jest to zrobione tak głupio jak tylko można. Drukuje trzy warstewki, po czym wsuwa filament z powrotem i wysuwa kolejny, trwa to około 30 sekund za każdym razem, przy każdej warstwie, dodatkowo tworzy do tego "purge tower" czyli wieżyczkę do wycierania sobie kolorów pośrednich które się tworzą wewnątrz i wypluwa z tyłu "print poop" czyli kupkę filamentu. Wydruk z 1h i 80g filamentu potrafi się zamienić na 6h i 300g filamentu tylko dlatego że ma więcej niż jeden kolor.

AMS jest moim zdaniem must-have bo mimo że wystrzegam się wydruków multi color przez wyżej wspomniane względy to nadal drukuję poszczególne elementy na jednej tacce "by object" - czyli zmiana koloru występuje raz i drukuje drugi obiekt obok. Normalnie bez AMS musiałbym stać przy drukarce, wymienić filament, znowu poziomować itp - stracone pełno czasu. Więc AMS mimo wszystko jest bardzo pomocny.

P2S drukuje ponoć trochę szybciej i ma to trochę lepiej rozwiązane i dodatkowo ma detekcję błędów AI, natomiast dla mnie różnica cenowa $200 była ciężka do uzasadnienia do hobbistycznego sporadycznego używania. P1S z AMS 2 Pro wyrwałem za $550 plus tax czyli 2231 zł. Za P2S trzeba było zapłacić w przeliczeniu 2800 zł.

Do twoich wymagań wydaje mi się że P1S + AMS 2 Pro jest idealne, jak masz większy budżet to P2S + AMS 2 Pro combo, lub X2D za 4100 zł do szybszej zmiany materiałów, ale ostrzegam że to raczej zabawka która się dość szybko nudzi i nigdy nie zwraca. Jeśli nie zamierzasz prototypować swoich wynalazków to szybko ci się znudzą rzeczy które można kupić na temu za 5 zł i nie będziesz chciał zawalać domu tandetą z plastiku. Fajnie mieć, ale szczerze nie dałbym więcej niż dałem.

Przykładowo ostatnio się dowiedziałem że konsola PS5 lepiej sobie radzi jak jednak leży a nie stoi, ale gdzieś zgubiłem dołączone podstawki i się bujała, zamiast czekać kilka dni na zamówienie, wystarczyło kliknąć "print" na smartfonie i za godzinę miałem gotowe podstawki.

Błędy się zdarzają bardzo rzadko - praktycznie tylko przy własnych wydrukach lub jak masz bardzo przetłuszczoną podstawkę - jak chcesz oszczędzić na podporach i wydruk się przewraca, albo jak filament ci zawilgnie. Jak masz dużą wilgotność w domu (>40%) to filamenty musisz trzymać w dryboksach lub kupić suszarkę do nich bo też psuje wydruki.

cerrato napisał(a):
  • Bambu: ogólnie firma coraz bardziej popularna, chyba najbardziej bezobsługowa z w/w, ale (już nie pamiętam o co chodziło) jakoś mi nie podeszła. System zmiany kolorów ma ten standardowy/gorszy

Zależy od modelu, X2D który jest cenowo jak ten snapmaker ma dwie głowice.
Pewnie chodziło o aferę z polakiem który zrobił forka orcaslicer i pozwalał na komunikacje bezpośrednio zamiast przez bambu connect i kazali mu usunąć kod. Sam feature dla mnie bez znaczenia, a afera "w imię zasad sku*wysynu".

Ja ogólnie jako amator po przeczytaniu setek opinii postanowiłem wystrzegać się innych marek niż bambu, bo ten jako jedyny wydaje się mieć opinię bezproblemowego. Zamiast mieć zaawansowany system detekcji błędów lepiej nie mieć błędów. Ale niektórzy sugerują kupienie na początku noname'a żeby przy jego naprawach się więcej nauczyć o drukarkach 3d, ja nie mam nawet zamiaru zagłębiać się w temat tak bardzo.

P1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
1

Cześć,

Nie jestm tu nowy ale nie pamiętam jakie miałem dane logowania (;p), no to jestem jeszcze raz.

pradoslaw napisał(a):

Cześć, myślę nad zakupem drukarki 3D do domowych zastosowań. Typowo do nauki i zabawy.
Mój budżet: do 5 000 zł

Zależy mi na:

  • systemie zmiany kolorów, czyli automatyczna obsługa 4-8 szpul,
  • szukam urządzenia, które jest bezproblemowe. Nie chce przez tygodnie uczyć się jego obsługi. :)
  • wsparciu serwisowym w Polsce,

Wspomniana później U1. Obecnie chyba najlepsza zabawka w klasie domowej.
Nie ma wielu rzeczy, w tym kalibracji podczas druku ale dopóki nie ma się szafy róznych materiałów to nie jest to znaczący problem.
Jeśli chcesz sprawdzić czy to w ogóle dla Ciebie i nie przepłacać, zacznij od BambuLab A1 lub A1 mini; koniecznie z AMSem. W swojej cenie (zwłaszcza mini) nie ma nic porównywalnego, a obie mają pomiar ciśnienia w bloku co rozwiązuje problem jakiejkolwiek kalibracji materiału. Jest też już A2 z większym polem roboczym.

Nie ważne którą z ww wybierzesz, będziesz zadowolony. Tylko zastanów się czy do samego spróbowania to warto przepłacać.

cerrato napisał(a):

O ile pamiętam to niektóre (np.snapmaker) mają kamerę, która nie tylko wykrywa uszkodzenia druku, ale także na bieżąco kalibruje wydruki - gdy wykrywa nierówności/przesunięcia warstw to odpowiednio kompensuje je przesunięciem głowicy, żeby wydruk był równy.

On akurat nie ma.
Żadna nie wykrywa przesiunięcia warstw tylko wykrywa zbugione kroki silnika; z tym że to łata bo tego typu sytuacje nie powinny się wydarzyć w poprawnie obsługiwanym i sprawnym urządzeniu. A jeśli się wydarzą to często wydruk i tak jest do kosza.

  • mój faworyt: https:// eu.snapmaker.com/products/snapmaker-u1-3d-printer - fajna, bo ma odmienną konstrukcję (pierwsza budżetowa, która ma osobne głowice drukujące, dotychczas taki system był stosowany w drukarkach za 15-20k). Zmiana koloru nie wiąże się z generowaniem ogromnych ilości odpadów na przepchanie dysz - każdy kolor ma swoją dyszę.

Ponoć da się do niej podpiąć ichni system zmiany filamentu i mieć wiecej kolorów - już kosztem płukania dyszy.
Sprzęt jest za nowy żeby mieć rzetelne opinie po tysiącach godzin pracy; chwilowo uchodzi za bardzo dobrą zabawkę do domu i użytkownicy któych znam są zadowoleni.

  • opcja druga - https:// botland.com.pl/drukarki-3d-creality-k/27170-drukarka-3d-creality-k2-plus-6971636403371.html. Ma ona chyba największą powierzchnię drukowania z dostępnych na rynku, czyli blat 35x35cm, ale co za tym idzie - jest to kawał kloca, jak mała lodówka ;) Można dołożyć system zmiany kolorów, ale w odróżnieniu od snapmakera - tutaj jest to robione na jednej głowicy, więc zmiana koloru/filamentu wiąże się z dłuższym czasem oraz dużą ilością odpadów, bo dyszę trzeba przepłukać/oczyścić przy każdej zmianie (a i tak efekt nie jest idealny).

Imho to za duża krowa do domu żeby rozważać jej zakup jako pierwszej drukarki. I zedro bajerów pomocnych w domu.
(a pole robocze zawsze jest za małe; jeśli nie ma się konkretnych wymagań to lepiej jest olać ten parametr bo jest mocno mylący)

  • Bambu: ogólnie firma coraz bardziej popularna, chyba najbardziej bezobsługowa z w/w, ale (już nie pamiętam o co chodziło) jakoś mi nie podeszła. System zmiany kolorów ma ten standardowy/gorszy

Modelem X1 zmienili branżę i w zasadzie to obecnie wiodąca firma jeśli chodzi o drukarki SOHO; w tym te idiotoodporne i skrajnie bezobsługowe. Zwykle też wymiata w stosunku jakości i możliwości do ceny.
Pierwszy sprawnie działający AMS też zaczął się od nich (Prusa miała znacznie wcześniej swoje MMU ale było mało popularne i dość kłopotliwe; i drogie).
Wersje domowe mają jedną głowicę i zmianę filamentu przez płukanie dyszy. Pierwsza ichnia która ma to realizowane w bardziej cywilizowany (zmiana dyszy) sposób jest H2C.

  • Prusa - dobre sprzęty, ale podobnie jak z Apple - mocno zamknięte, jak zaczniesz z nich korzystać to potem ciężko coś zmienić/zastosować coś niezgodnego z ich ekosystemem.

Te "mocno zamknięte" to najbardziej opensoursowa firma na rynku. Wspierają masę modyfikacji; choć mają swoje czasem dość dziwaczne rozwiązania.
(choć faktycznie ich zaawansowane konstrukcje już nie są w pełni otwarte; niemniej dalej to co jest mają dostępne, opisane i zorganizowane sensownie)

Tak jeszcze w temacie zmiany filamentów podczas wydruku - poszukaj w necie filmików, czasem przy małych wydrukach z dużą ilością zmian, więcej filamentu idzie na odpadki niż na na sam wydruk ;)

Przez rok uzbierałem karton tych śmieci. Ze 3kg. Bez szału.
Ale najbardziej boli stracony czas. Koszt filamentu zwykle jest najmniejszy w całej zabawie z drukiem.

Ale zmiana kolorów nie jest taka kolorowa (pun intended), P1S które kupiłem pozwala na zmiany kolorów ale jest to zrobione tak głupio jak tylko można.

Przez lata tak się drukowało, tylko zamiast automatu filament wymieniało się ręcznie.

Tu dodam że jeśli nie planujesz projektować detali samemu to od razu odpuść. Wydrukujesz parę gotowych bzdetów i to bedzie tyle. Mimo pierdyliarda gotowców w sieci tak na prawdę niewielka jest szansa że trafisz na to czego dokładnie potrzebujesz, a bez umiejętności nawet prostego dostosowania ich do własnych potrzeb szybko się zniechęcisz.

edit

obscurity napisał(a):

Zależy od modelu, X2D który jest cenowo jak ten snapmaker ma dwie głowice.

X2D ma dwie głowice, ale jedną direct a drugą bowden. Do wydruków technicznych z materiałem podporowym będzie OK ale do domu zysk z tego niewielki.

edit 2.
I pytanie czy masz miejsce żeby ją postawić. Jaka by nie była to jednak szumi i jeśli nie będzie mogła spokojnie pracować w nocy to odbierasz sobie większość z frajdy jaką daje.

HI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1866
1

Mam Bambu Lab P1S Combo i mogę śmiało polecić.
Spełnia wszystkie opisane wymagania.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.