Pamiętajcie, że bez względu na korpomowę i zapewnienia, że "jesteśmy jedną wielką rodziną", dla zarządu jesteście tylko kosztem do zoptymalizowania. Wystarczy spojrzeć na masowe zwolnienia, gdzie giganci technologiczni bez mrugnięcia okiem wywalają na bruk tysiące ludzi. W małych firmach wcale nie jest lepiej. U mojego znajomego w startupie wylano ostatnio gościa z 8-letnim stażem (który robił najwięcej z wszystkich) tylko dlatego, że odklejony CEO ubzdurał sobie taska na dzisiaj, a ten był gotowy na jutro. Wasze nadgodziny i zaangażowanie nie kupią wam żadnej lojalności, a na wasze miejsce już czeka kolejka chętnych. Dbajcie o swoje zdrowie, stawiajcie na rodzinę i zamykajcie laptopy punktualnie, bo nikt wam tego straconego życia nie odda.
Zauważyłem, że na tym forum jest część osób, które rodzine stawiają na pierwszym miejscu ale widziałem też gagadków, którzy dostarczają tylko rzemieślniczy kod bo przecież jakość
