Negocjacja podwyżki - kontraktornia

Negocjacja podwyżki - kontraktornia
PM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 52
1

Hej, mam taką sytuacje

jestem zatrudniony w firmie A, firma ta ma konktrakt na mnie z firmą B, a ta z kolei dostarcza mnie finalnemu klientowi firma C

A -> B -> C (nie wiem do końca jak to działa, firma A to jest polska, B i C to brytyjska - żeby być zatrudnionym bezpośrednio w firmie C musiałbym przynajmniej połowe roku fiskalnego żyć w UK - nie wiem za bardzo jak to prawnie jest rozwiązane w przypdaku takich pośredników, że to omijają i ja mogę żyć sobie w polsce cały czas)

tak się składa, że w firmie C mamy system HR, w którym widzę ile mam dniówki - tutaj to 500 funtów - ja mam tutaj stawke 150pln/h czyli dostaje coś ok. 45% tej dniówki

teraz moje pytanie - czy myślicie, że powiedzenie na rozmowie negocjacyjnej, że wiem ile ostatni klient za mnie płaci to dobra argumentacja?

MS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 369
3

Powiedz, że albo podwyżka albo wszystkim pracownikom rozpowiesz jak sprawdzić, ile pośrednik ma płacone od czyjejś dniówki ;⁠)

AN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1016
1

Przecież ta wiedza w żaden sposób nie uzasadnia podwyżki

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1518
1

Koleś ośmieszysz się tylko. Pośrednik może za Ciebie wziąć i 10000000zł dziennie, a Tobie nic do tego.

Pyxis
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
4

Nie wiem, czy wiesz, ale jak w sklepie kupujesz chleb, to płacisz za niego więcej niż sklep płaci piekarni.

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1518
4

Jak użyjesz tego argumentu, to IMO sam się podłożysz do zwolnienia, bo będą wiedzieć, że nie jesteś poważny.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2797
1

To ciulowa argumentacja, ale i tak:

tak się składa, że w firmie C mamy system HR, w którym widzę ile mam dniówki - tutaj to 500 funtów -

To wygląda na taki ragebait oczywisty

nulled
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 449
5

Kontraktornie powinny zostać zaorane jaki to jest syf to głowa mała :D

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 565
0
PaxMaker napisał(a):

A -> B -> C (nie wiem do końca jak to działa, firma A to jest polska, B i C to brytyjska - żeby być zatrudnionym bezpośrednio w firmie C musiałbym przynajmniej połowe roku fiskalnego żyć w UK - nie wiem za bardzo jak to prawnie jest rozwiązane w przypdaku takich pośredników, że to omijają i ja mogę żyć sobie w polsce cały czas)

A nie można mieszkając w Polsce założyć LTD w UK?

teraz moje pytanie - czy myślicie, że powiedzenie na rozmowie negocjacyjnej, że wiem ile ostatni klient za mnie płaci to dobra argumentacja?

Nie, z takim nastawieniem nie ma co się ładować w kontraktornie, 50% od klienta dla programisty to chyba standard.

AD
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 497
4

To są standardowe stawki dla kontraktorów w UK / Europie zachodniej. Kluczem jest znalezienie kontraktu bezpośrednio - choćby dla kontraktorni tej na miejscu, a nie "polskiej nakładki". U nas rozgościły sie te ala software house'y strasznie, a często nie dają nic poza spisaniem umowy z klientem i przekazywaniem faktur i przelewów w te i we wte. Na zachodzie praca na kontrakcie nie jest aż tak popularna, jak u nas B2B, ale tam realnie masz zysk z tego, że brakuje zabezpieczenia kodeksu pracy, stabilności itp**. U nas ludzie o tym zapominają, że B2B powinno być znacznie lepiej płatne niż UoP. Znacznie.

** w Szwajcarii (choć rynek i tak trudniejszy niż w PL obecnie) masz 2 lata zasiłku dla bezrobotnych na kontraktach (stawka podobna do tej co w trakcie kontraktu), także zabezpieczenie spore jest. Ofc płacisz co miesiąc na to podatek/składkę, niemałą, no ale u nas jakbyś chciał mieć takie zabezpieczenie to prywatne ubezpieczenie kosztowałoby chyba fortunę

W skrócie: no Ameryki nie odkryłeś. Tyle płacą za devów i to Ty albo się godzisz na te 150 PLN w PL albo nie. Jak to mówią - są setki na Twoje miejsce.

MK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 32
1

Ladnie Cie rypia ale taki rynek posrednictwa. Imo i tak maja przebitke takze ja bym negocjowal do 180 izi chociaz i tak pewnie marne szanse. Powodzonka

MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 218
3
PaxMaker napisał(a):

teraz moje pytanie - czy myślicie, że powiedzenie na rozmowie negocjacyjnej, że wiem ile ostatni klient za mnie płaci to dobra argumentacja?

To nie jest dobra argumentacja. Ale możesz iść po podwyżkę i jak Ci powiedzą, że klient nie chce więcej za Ciebie płacić to niech sami zejdą z marży. To już jest lepsze, bo dla nich lepiej mieć marżę o 5% mniejszą niż żadną. Teraz kontraktorniom ciężko się szuka płacących klientów to jest szansa, że to zadziała

F3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6
2

Nic z tym nie zrobisz (albo dorzucą Ci jakiś ochłap). Masz robotę, więc na spokojnie szukaj bezpośrednio. Bez stresu, w wolnym czasie.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3869
1
PaxMaker napisał(a):

teraz moje pytanie - czy myślicie, że powiedzenie na rozmowie negocjacyjnej, że wiem ile ostatni klient za mnie płaci to dobra argumentacja?

Jako główny argument - nie. Jako argument wspierający - tak. Dobrze by było na starcie zaznaczyć, że wiesz o tym, ile firma dostaje za ciebie - tak, żeby druga strona nie miała okazji się wygłupić tekstem "ej, no ale my za ciebie bardzo mało bierzemy".

Dobrym argumentem jako takim jest:

  • że siedziałeś dłuższy czas i klientowi się podoba - więc pewnie jeszcze posiedzisz (implikacja jest taka, że przez dłuższy czas zarabiali więcej na tobie, więc można się podzielić)
  • jakieś osiągnięcia na zasadzie, że robisz dobry PR firmie (choć to u ciebie to trochę trudne będzie przez podnajem podnajmu)

@Fafik33 - znam sporo ludzi, którzy w tym roku dostali podwyżki. Nie były to rekordowe czasy, ale już np. 10% przy inflacji 3,5% to chyba nienajgorzej.

SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 791
0
adhed napisał(a):

To są standardowe stawki dla kontraktorów w UK / Europie zachodniej. Kluczem jest znalezienie kontraktu bezpośrednio - choćby dla kontraktorni tej na miejscu, a nie "polskiej nakładki". U nas rozgościły sie te ala software house'y strasznie, a często nie dają nic poza spisaniem umowy z klientem i przekazywaniem faktur i przelewów w te i we wte. Na zachodzie praca na kontrakcie nie jest aż tak popularna, jak u nas B2B, ale tam realnie masz zysk z tego, że brakuje zabezpieczenia kodeksu pracy, stabilności itp**. U nas ludzie o tym zapominają, że B2B powinno być znacznie lepiej płatne niż UoP. Znacznie.

** w Szwajcarii (choć rynek i tak trudniejszy niż w PL obecnie) masz 2 lata zasiłku dla bezrobotnych na kontraktach (stawka podobna do tej co w trakcie kontraktu), także zabezpieczenie spore jest. Ofc płacisz co miesiąc na to podatek/składkę, niemałą, no ale u nas jakbyś chciał mieć takie zabezpieczenie to prywatne ubezpieczenie kosztowałoby chyba fortunę

W skrócie: no Ameryki nie odkryłeś. Tyle płacą za devów i to Ty albo się godzisz na te 150 PLN w PL albo nie. Jak to mówią - są setki na Twoje miejsce.

@adhed czy pisząc o zachodzie masz też na myśli Niemcy?
Niemiecki podatek dochodowy jest progresywny. Stawka 42% zaczyna się od 69 879 € dochodu podatkowego. Na emeryturę jako freelancer na kontrakcie musisz odkładać dodatkowo, bo przy nawet najwyższym progu składka emerytalna wyniesie 0€ na kontrakcie.
Z tego wysokiego podatku opłacisz w DE bezrobotnych, którzy mogą, ale nie chcą pracować, bo z pracy zarobili by niewiele więcej niż biorą zasiłku. Do tego niektórzy pracują na czarno.

500 funtów to bardzo wysoka stawka.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

45% to całkiem normalna stawka w kontraktowni, też w kontaktowni udało mi się uzyskać (niekoniecznie uprawniony) dostęp do systemu HR i się dowiedziałem że pracuję za jakieś ~50%, a był tylko jeden pośrednik. W mojej pierwszej pracy jawnie sprzedawali mnie jako konsultanta klientowi za 50 euro/h a zarabiałem wtedy 30 zł/h.

Z twojej pensji muszą opłacić kilka innych osób - cały pion managerów z kontraktowni, Anetkę z HRów, sprzątaczki, utrzymanie biura, marketing, prawników itp. To ich główne źródło dochodu - te 55% to wszystko co firma na Tobie zarabia (a nawet dwie firmy). W tym jest też urlop, budżet na bonusy, odprawy itp. W zasadzie to chyba mało spotykana sytuacja że firma oddaje aż połowę przychodów swoim szeregowym pracownikom.

Jak sam stwierdziłeś - nie możesz pracować bezpośrednio więc robią ci przysługę. W dodatku jakbyś pracował bezpośrednio to też nie dostałbyś 100% tej stawki, oni też wliczają w to że utrzymanie ciebie mniej kosztuje, nie muszą się przejmować rekrutacją, łatwo cię zastąpić itp. Znam nawet sytuacje że ludzie się zatrudniali przez pośrednika bo bezpośrednio ten sam pracodawca oferował niższe stawki mimo marży pośrednika.

Co nadal nie znaczy że 150 zł to dużo i fair stawka, ale kiepska karta przetargowa że poznałeś ile na Tobie zarabiają. Po prostu poproś o podwyżkę ze względu na wyniki w pracy albo najlepiej poszukaj innej pracy.

PaxMaker napisał(a):

A -> B -> C (nie wiem do końca jak to działa, firma A to jest polska, B i C to brytyjska - żeby być zatrudnionym bezpośrednio w firmie C musiałbym przynajmniej połowe roku fiskalnego żyć w UK - nie wiem za bardzo jak to prawnie jest rozwiązane w przypdaku takich pośredników, że to omijają i ja mogę żyć sobie w polsce cały czas)

mogą cię zatrudnić na B2B, z tym że pewnie nie chcą bo to dla nich kłopotliwe. Dlatego pewnie pośrednik A, założył firmę B w anglii żeby firma C mogła mieć prosty kontrakt z firmą B a firma B przejęła na siebie wszelkie formalności i niedogodności.
I tak pewnie dokładnie to wygląda - podejrzewam że firmy A i B to tak naprawdę ta sama firma, B jest firmą wydmuszką która nic nie zarabia tylko przerzuca pracownika za granicę, ewentualnie negocjuje kontrakty.

Jeśli chciałbyś się zatrudnić w firmie C bezpośrednio to musiałbyś zrobić to samo - założyć firmę w anglii i przerzucać jakoś kasę do polski. Jak to wygląda w kwestiach podatków to nie wiem, zapytaj księgowego.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.