Hej, mam taką sytuacje
jestem zatrudniony w firmie A, firma ta ma konktrakt na mnie z firmą B, a ta z kolei dostarcza mnie finalnemu klientowi firma C
A -> B -> C (nie wiem do końca jak to działa, firma A to jest polska, B i C to brytyjska - żeby być zatrudnionym bezpośrednio w firmie C musiałbym przynajmniej połowe roku fiskalnego żyć w UK - nie wiem za bardzo jak to prawnie jest rozwiązane w przypdaku takich pośredników, że to omijają i ja mogę żyć sobie w polsce cały czas)
tak się składa, że w firmie C mamy system HR, w którym widzę ile mam dniówki - tutaj to 500 funtów - ja mam tutaj stawke 150pln/h czyli dostaje coś ok. 45% tej dniówki
teraz moje pytanie - czy myślicie, że powiedzenie na rozmowie negocjacyjnej, że wiem ile ostatni klient za mnie płaci to dobra argumentacja?