Jakość procesów rekrutacyjnych w 2026

Jakość procesów rekrutacyjnych w 2026
TY
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2
0

Witajcie. Jakie są wasze doświadczenia związane z procesami rekrutacyjnymi w 2026? Wiem, że istnieje wątek o WTF rekrutacyjnych, ale to pojedyncze historie. Czy osoby szukające pracy w ostatnim czasie mogłyby opowiedzieć jak to wygląda ogólnie (jaki stosunek ok rozmów do nieciekawych, jak to teraz wygląda)?

Są normalne, rekruterzy traktują kandydatów po partnersku, można liczyć na feedback w ustalonym czasie?
Czy raczej przesłuchanie, pytania o najdrobniejsze szczegóły, ghosting, nieuprzejmość rekruterów, ścinanie stawek na ostatnim etapie, nagłe zmiany ustaleń?

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5681
4

Spamowałem taką ilością CV że nawet nie wiem czy mnie ghostowali czy nie. a jak dzwonili z feedbackem to nawet nie wiedział od kogo dzwonią. Za to procesy trwają tak długo iż wszysczy zapominają że cokolwiek się działo. Zwłaszcza w kontraktorniach gdzie próbują cię sprzedać do projektu gdzie jeszcze nie mają pewności czy już mają ten projekt czy nie mają

winuser
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 74
0
KamilAdam napisał(a):

Spamowałem taką ilością CV że nawet nie wiem czy mnie ghostowali czy nie. a jak dzwonili z feedbackem to nawet nie wiedział od kogo dzwonią. Za to procesy trwają tak długo iż wszysczy zapominają że cokolwiek się działo. Zwłaszcza w kontraktorniach gdzie próbują cię sprzedać do projektu gdzie jeszcze nie mają pewności czy już mają ten projekt czy nie mają

Jak widze takie posty to zastanawiam sie co z tymi ludzmi jest nie tak. Serio spamowales masowo i oczekiwales ze mialo to dac pozytywny skutek?

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 816
3

Standardowo traktują Cię jako potencjalnego oszusta i starają się udowodnić, że nic nie umiesz. Jak nie wstrzelisz się w klucz to nie licz na dyskusję.

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5681
2
winuser napisał(a):
KamilAdam napisał(a):

Spamowałem taką ilością CV że nawet nie wiem czy mnie ghostowali czy nie. a jak dzwonili z feedbackem to nawet nie wiedział od kogo dzwonią. Za to procesy trwają tak długo iż wszysczy zapominają że cokolwiek się działo. Zwłaszcza w kontraktorniach gdzie próbują cię sprzedać do projektu gdzie jeszcze nie mają pewności czy już mają ten projekt czy nie mają

Jak widze takie posty to zastanawiam sie co z tymi ludzmi jest nie tak. Serio spamowales masowo i oczekiwales ze mialo to dac pozytywny skutek?

no ale znalazłem robotę to chyba dało pozytywny skutek XD

T1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 44
0

Taka krótka historyjka:

Chodzi o niszowy soft polskie producenta, trochę moloch, nikt nie zna całości, znam go, choć aktualnie pracuje w bardziej szerokiej technologii. Realnie w całej Polsce osób, które znają ten system od strony programistycznej, jest może 100, i to szacunek optymistyczny. Aktualnie jest 5 ofert pracy dla programisty w tej technologi. Odzywa się rekruterka, pyta czy znam obszary X i Y. Mówię jak jest: trochę tak, ale mocniej siedzę w A, B i C, bo tam zrobiłem znacznie więcej. Mogłem podkolorować, że robiłem wyłącznie X i Y i że to moja wielka specjalizacja, ale nie byłem specjalnie zainteresowany. Programistycznie spełniam ich wszystkie checkboxy co do technologii i doświadczenia i to z dużym zapasem. Stawka poniżej tego co mam, tyle że ciepły UoP, więc chciałem zobaczyć co zaproponują. I teraz arytmetyka. Ze 100 osób znających system, X i Y zna może 20. Część siedzi u producenta, gdzie stawki są lepsze i skąd raczej nikt nie przechodzi do firmy partnerskiej. Zostaje jakieś 10 osób w kraju, które znają i technologię, i domenę. Ilu z nich w ogóle chce teraz zmieniać pracę? Trzech? Firma szuka ponad miesiąc, wiem bo trafiłem na dwa ich ogłoszenia którym wygasła ważność. Co z tego że pracuję day to day z biznesem, tworzę rozwiązania od A do Z i mógłbym im ogarniać temat z palcem w nosie, ale dostaje informację że firma jednak szuka konkretnie kogoś od X i Y. Nie chcą nawet porozmawiać. Nie mam nawet pretensji do rekruterki, robi swoją robotę i komunikuje się uczciwie. Chodzi o coś innego, firma próbuje znaleźć "unicorna" bo "jest rynek pracodawcy". Najprawdopodobniej za miesiąc będą szukać dalej, tyle że o miesiąc dłużej.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.