Czy wciąż są firmy, które budzą złe skojarzenia?

Czy wciąż są firmy, które budzą złe skojarzenia?
WG
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 15
0

Jeszcze nie tak dawno w środowisku informatycznym śmiano się z niektórych firm (typu Asseco lub Comarch) i praca w nich uchodziła za red flag. Czy wciąż tak jest, czy w dobie wielkiego kryzysu w IT jakakolwiek praca to powód do dumy?

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1134
2

Oczywiście. Jak jest gdzieś gorzej pod każdym względem (płaca, rozwój, ludzie) to czemu firma nie miałaby budzić złych skojarzeń?

WG
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 15
0

Z drugiej strony też czy firmy (takie, jak wymienione wcześniej Asseco i Comarch), które swego czasu uchodziły za średnie, wciąż takie są?

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5673
2

jak się zatrudnisz w asseco czy comarchu bo innej roboty nie umiesz znaleźć to obiecujemy się z ciebie nie śmiać. taka odpowiedź jest satysfakcjonująca?

UPDATE ogólnie te firmy nie są złe bo ktoś tak wymyślił. złe są firmy bo mało płacą, chcą żeby dużo robić, mają dyżury i nudne projekty. i załatwienie cokolwiek tam to tragedia

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3316
1

IMHO Comarch dawniej to byla analogia sluzby w wojsku, jak przychodzil kandydat po kilku latach pracy w Comarchu zazwyczaj byl ponziej bardzo dobrym pracownikiem :)

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1134
1
waska_gaska napisał(a):

Z drugiej strony też czy firmy (takie, jak wymienione wcześniej Asseco i Comarch), które swego czasu uchodziły za średnie, wciąż takie są?

Nikt z nas nie prowadzi rzetelnych badań. Z tego co słyszałem w akademiku po ludziach co tam pracowali (mówię o Comarchu, o Asseco słyszałem inne historie)

  • jest często burdel i praca w mocnym legacy
  • słabo płacą
  • duża rotacja. Jednoroczny junior staje się team leadem xd
tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 631
0

Jedyne co mi przychodzi na myśl to InfoSys xD
Raz miałem tam interview bo jeszcze wtedy nie wiedziałem co to jest. Teraz gdy piszą do mnie hindusi na LiknedIn to powinienem nie odpowiadać, ale słyszałem, że jak się nie odpisuje na wiadomości to algorytm LinkedIna przestaje podpowiadać dany profil. Także zawsze odpowiadam, że nie jestem w danej chwili zainteresowany :-)

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
4

Nic się nie zmieniło, comarch nikomu się nie kojarzy z niczym poważnym i nikt by tam nie chciał pracować, a tak lokalnie nadal wywołuje uśmieszek jak ktoś mówi że pracuje np w "kamsoft".
Ale żadna praca nie hańbi, nie ma co wybrzydzać w dzisiejszych czasach, po prostu nie musisz się przyznawać znajomym.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
2

comarch niby taki po taniości, ale jak tam pracowałem przed 2010 to słyszałem, że comarch przegrał przetarg z hiszpanami, bo hiszpanie byli tańsi od comarchu.

im większa firma tym więcej projektów programistycznych. im więcej projektów, tym większy wybór projektów prezentujący różny poziom profesjonalizmu. myślę, że w comarchu znajdzie się wiele zespołów na wysokim poziomie. ja jednak trafiłem do kiepskich i to mnie zraziło do comarchu (było to na początku mojej kariery) i długo tam miejsca nie zagrzałem. ogólnie comarch przyjmował bardzo chętnie stażystów, tzn. masowo, więc duża liczba stażystów zrażonych comarchową szarością wygenerowała pewnie masę niepochlebnych opinii. obstawiam, że każda inna korporacja prowadząca masowo programy stażowe również zdobyłaby masę niepochlebnych opinii. zderzenie się początkującego programisty z korporacyjną szarością raczej dość często poskutkuje (mniej lub bardziej pochopną) negatywną opinią.

Matteo Mongke
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
2

Comarch moim zdaniem był bardziej memiczny niż faktycznie aż tak zły, jak go przedstawiano (ja tam nie pracowałem, ale znajomi też nie przedstawiali tej pracy jednoznacznie negatywnie). Natomiast czego mnie nauczyła praca w IT, to dokładnego sprawdzania firm, od KRS zaczynając. Nie miałem dawniej świadomości, jak wiele toksyczności w codziennej pracy wynika ze składu osobowego zarządu czy zgromadzenia wspólników. Parę nazwisk sobie zapamiętałem, tak aby więcej nie trafić pod buta prezesów, o których psychopatycznych skłonnościach wiem z autopsji, ani pod skrzydła tzw. "aniołów biznesu", którym bliżej w sumie do aniołów śmierci (zważywszy, jak wzmacniali oni swoim mobbingiem i tak już poważne problemy psychiczne w zespołach, na których sobie robili używanie - no bo przecież to ich "własność", ich "zasób ludzki"). A z takiej czysto ekonomicznej strony - są po prostu podmioty ze sobą powiązane kapitałowo i/lub osobowo, które np. chwalą się z bardzo wysokiego kapitału zakładowego na swoich stronach internetowych, przy czym z KRS wynika, że kapitał ten został wpłacony w jakimś niewielkim tylko procencie (wykorzystują lukę polegającą na tym, że wysokość kapitału wpłaconego podaje się w pismach spółki akcyjnej, ale spółki z o.o. już nie). Takie chytre zagrywki mają zapewne na celu budować wiarygodność firm (najczęściej to obserwowałem w startupach), ale dla mnie to po prostu oznacza braku wiarygodności i transparentności. Warto to moim zdaniem weryfikować, żeby się naciąć.

AS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 366
1

Polskie firmy są po prosty zbyt małe aby mieć renomę pozytywną lub negatywną. Tylko raz w karierze spotkałem kolegę po Comarchu - był zupełnie przeciętny.

Każde międzynarodowe korpo ma jaką opinię. Np podobno jak ktoś wytrzymał kilka lat w Amazonie, albo co gorsza awansował na managera, to gwarantowany toksyk. Anegdotycznie potwierdzam.

kimikini
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

mzoe amazon co wsadza mase ludzi co chwila w PIP?

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 792
2
Wibowit napisał(a):

zderzenie się początkującego programisty z korporacyjną szarością raczej dość często poskutkuje (mniej lub bardziej pochopną) negatywną opinią.

This ^ +100

Ja za studenta naoglądałem się sporo tych filmików "day in life of a software engineer" - czyli: praca składa się w 80% z wcinania darmowego żarcia, w 10% jeżdzenia rowerkiem po gigantycznym kampusie i w 10% z otwierania i zamykania najnowszego makbuka popijając sojowe latte.

Teraz mam z tego bekę, jak ktokolwiek może w takie bzdury uwierzyć. Praca w IT wersja prawdziwa - przyjechać jak najwcześniej do biura żeby ominąć korki, ogarnąć robotę jak najszybciej, wyjść jak najszybciej żeby ominąć korki.

Nalhin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: London
  • Postów: 144
6

Zly image konnarchu wynika z tego, że prezes otwarcie chodził do telewizji i mówił, że każdego pracownika da się zastąpić skończoną liczba studentów.

Nikt nie będzie poważnie traktował firmy IT, w której prezes niepoważnie traktuje pracowników.

JA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6
2

Onwelo

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 812
0

Mam Asseco w CV. Styrali mną jak śmieciem, zeszmacili, zmobbingowali, wyzyskali pracę ponad normę i własne możliwości, ale dużo się z programierki tam nauczyłem, stack i architektura była super. W żadnej innej firmie już tak intensywnie nie rosłem.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 556
0

Co do Comarchu to był jedyną firmą gdzie w szczycie pandemii musiałem przyjechać do biura zrobić test online (co ciekawe jak rok temu znowu się rekrutowałem to mogłem już z domu ten test robić) i jedyną co mnie pytali o ulicę zamieszkania (by wybadać czy nie będę miał problemów z dojazdami do biura).

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.