Początkujący programista, wybór ścieżki kariery bez wykształcenia?

Początkujący programista, wybór ścieżki kariery bez wykształcenia?
KK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3
0

Cześć wszystkim!

Czy jest szansa wejść do IT jako osoba bez doświadczenia komercyjnego i bez studiów? Szczególnie do jakichś większych firm na backend?

Kilka lat temu ukończyłem technikum informatyczne, ale wtedy IT a zwłaszcza programowanie zupełnie mnie nie interesowało, wydawało mi się, że to nie jest dla mnie. Od około 10 miesięcy uczę się jednak programowania na własną rękę i mocno się w to wkręciłem. Przerobiłem podstawy front-endu, później spróbowałem mobilek, aż w końcu trafiłem na backend (java/spring) i to jest kierunek, który najbardziej mi odpowiada. Lubię pracę nad logiką aplikacji, nie specjalnie nad UI, oprócz tego interesują mnie algorytmy.

Chętnie usłyszę Wasze opinie czy w mojej sytuacji wejście do branży jest realne?

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1557
5
Kuba Kub napisał(a):

Cześć wszystkim!

Czy jest szansa wejść do IT jako osoba bez doświadczenia komercyjnego i bez studiów? Szczególnie do jakichś większych firm na backend?

Kilka lat temu ukończyłem technikum informatyczne, ale wtedy IT a zwłaszcza programowanie zupełnie mnie nie interesowało, wydawało mi się, że to nie jest dla mnie. Od około 10 miesięcy uczę się jednak programowania na własną rękę i mocno się w to wkręciłem. Przerobiłem podstawy front-endu, później spróbowałem mobilek, aż w końcu trafiłem na backend (java/spring) i to jest kierunek, który najbardziej mi odpowiada. Lubię pracę nad logiką aplikacji, nie specjalnie nad UI, oprócz tego interesują mnie algorytmy.

Chętnie usłyszę Wasze opinie czy w mojej sytuacji wejście do branży jest realne?

Stary, to troche tak jakbyś pytał, czy w wieku 49 lat, po dwóch zawałach, z 165 wzrostu masz szanse dostać się do ligii NBA. Nie masz. Wiara tutaj ze studiami i 10 latami doswiadczenia trzesie portkami przed tsunami AI. Wez lepiej zaloz warsztat stolarski, albo jak jestes z wielkopolski to mozesz u mnie na budowie robic.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2743
3

No możesz zrobić CV i porozsyłać. Jak Cię zaproszą to się uda, jak nie to nie. Programiści to nieregulowany zawód. Niskie szanse niestety, ale możesz.

Nie wiem ile masz lat, ale rozważyłbym studia informatyczne i próbę wbicia się tak, ale pamiętaj też, że w IT jest niestety ageism.

DM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 339
2

Odpusc, nie jest Ci to do niczego potrzebne. Czasy IT sie skonczyly.

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5674
1

programuję zawodowo od 2012 roku i mogę powiedzieć iż teraz jest najgorszy czas żeby wbijać się w branżę IT. trzeba było robić to od razu po technikum albo robić studia zaocznie. Teraz jest mnóstwo bezrobotnych programistów z doświadczeniem 10+ do których zresztą pewnie dołączę pod koniec tego miesiąca :(

SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 766
2

Nie myslales o jakims zawodzie z branzy medycznej typu pielegniarz itd.? To jest o niebo absolutnie bardziej stabilna branza.

Kuba Tomiczek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
1

Mam podobny problem tylko studia skończone... Powiedzcie jak znaleźć pracę, bo na pewno na tych największych serwisach nie ma szans.

Korges
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 629
4
Kuba Tomiczek napisał(a):

Mam podobny problem tylko studia skończone... Powiedzcie jak znaleźć pracę, bo na pewno na tych największych serwisach nie ma szans.

Ściemniać. Fake CV. Udawać regulara.
Nikt tego nie sprawdzi czy gdzieś pracowałeś, a podniesiesz swoje szanse kilkudziesięciokrotnie choćby w kwestii kontaktu ze strony działu HR.
Z fartem :D

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
6

Czy jest szansa wejść do IT jako osoba bez doświadczenia komercyjnego i bez studiów? Szczególnie do jakichś większych firm na backend?

Wątpię, że głównym wejściem. Może jakimiś bocznymi wejściami typu po znajomości, networking, działalność w social media, czysty przypadek znalezienia się w odpowiednim miejscu/czasie.

Pyxis
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

Według mnie szansa jest. To jest zarazem łatwe i trudne jednocześnie. Musisz dowiedzieć się, co robią konkretne firmy, zrozumieć czy można to zrobić lepiej i im zaproponować szybsze/tańsze rozwiązanie.

Problem jest taki, że nie masz jak dostać się do zamkniętych zasobów firmowych. Trzeba więc wyciągać co się da z białego wywiadu. To jest ta trudna część. Wiele problemów w korporacjach to rzeczy typu zastąpienie manualnego przerzucania danych z Excela prostą automatyzacją, która oszczędza Alexowi 3 dni robocze. To ta łatwa część.

SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 766
0
Pyxis napisał(a):

zrozumieć czy można to zrobić lepiej i im zaproponować szybsze/tańsze rozwiązanie.

dostać się do zamkniętych zasobów firmowych. Trzeba więc wyciągać co się da z białego wywiadu.

Ale to raczej nie zrobi ktos z 0 doswiadczeniem w IT. Tego pewnie nawet poczatkowy junior by nie zrobil. Do tego mogla by taka firma tego kogos podac do sadu, jakby to przez przypadek byly wrazliwe dane.

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1557
3
Pyxis napisał(a):

Według mnie szansa jest. To jest zarazem łatwe i trudne jednocześnie. Musisz dowiedzieć się, co robią konkretne firmy, zrozumieć czy można to zrobić lepiej i im zaproponować szybsze/tańsze rozwiązanie.

Problem jest taki, że nie masz jak dostać się do zamkniętych zasobów firmowych. Trzeba więc wyciągać co się da z białego wywiadu. To jest ta trudna część. Wiele problemów w korporacjach to rzeczy typu zastąpienie manualnego przerzucania danych z Excela prostą automatyzacją, która oszczędza Alexowi 3 dni robocze. To ta łatwa część.

Proponuje prostsze rozwiązanie.

  1. Wyjedz do anglii.
  2. Naucz sie perfekcyjnie angielskiego i etykiety.
  3. Podszywaj się pod jakiegoś angielskiego lorda.
  4. Weź słub z jakaś bogatą z domu angielką.
  5. Poczekaj 40 lat aż umrze, bo pewnie będzie miała intercyzę.
  6. Wyjedź do Indii.
  7. Zdobądź starożytną mądrość hindusów.
  8. Dostąp stanu nirwany.
  9. Urodź się ponownie.
  10. Posiądź wielomilionowy majątek, który zostawiłeś jako angielki lord.
  11. Załóż własny software house.
  12. Zakoleguj się ze swoimi pracownikami, zwolnionymi przez AI seniorami.
  13. Zdobądź na nich kompropomaty.
  14. Uwiedź ich żony.
  15. Przekonaj ich żony, żeby od nich odeszły, żeby mieli dopresję.
  16. Może wtedy uda się przekonać kogokolwiek na technicznej rekrutacji, żeby zatrudnił kogoś bez studiów i doświadczenia do pracy w IT.
KK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3
1

Za wszelkie merytoryczne odpowiedzi dziękuje. Zdania są podzielone, ale wynika z tego, że raczej nie ma co się nastawiać na sukces.

Mimo wszystko spróbuję - szkoda zmarnować tych miesięcy i nawet nie spróbować. Doczołgam projekt do cv. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy tutaj wrócę i dam znać, że się udało :)

H2
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 12
2

A macie jakies przemyślenia skad sie ta sytuacja wziela? Bo w To, AI przejmuje kodzenie to jakos mi sie wierzyć nie chce

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
5
h2so4 napisał(a):

A macie jakies przemyślenia skad sie ta sytuacja wziela? Bo w To, AI przejmuje kodzenie to jakos mi sie wierzyć nie chce

Korporacje w czasach pandemii zatrudniały programistów na potęgę, w rezultacie branża wchłonęła miliony nadmiarowych programistów. Potem jednak ekonomia im się zmieniła i korpy zaczęły masowe zwolnienia i rynek został zalany programistami z odzysku. A juniorzy z pandemii mogą mieć teraz nawet 6 lata doświadczenia. Plus globalizacja, przenoszenie pracy do tanich krajów. I pewnie inne czynniki.

No i teraz AI, ale nie jestem pewien, na ile AI to bańka, a na ile coś, co faktycznie spowoduje zmierzch programowania. Być może jesteśmy ostatnimi programistami.

KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 137
3

Rok 2014: Złóż CV, że umiesz Java/C++ (tylko ci się tak wydaje) na rozmowie powiedz czym różni się ++i od i++, dostajesz robotę jako junior, za rok-dwa regular, po 3-4 latach 15k na rękę na B2B (na dzisiejsze 23k).
Rok 2026: Dostań się do poufnych informacji firmy, znajdź rozwiązania ich problemów, zmień prace, weź kredyt.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2743
6
h2so4 napisał(a):

A macie jakies przemyślenia skad sie ta sytuacja wziela? Bo w To, AI przejmuje kodzenie to jakos mi sie wierzyć nie chce

  1. Ogólne spowolnienie gospodarki (wszyscy narzekają), więc brak inwestycji, więc brak nowych zatrudnień. To imo główny powód, AI to poboczny.
  2. Jak kasa jest to idzie w wojsko, albo startupy AI. Masz szanse na projekty militech, ale to niestety hybryda + relo.
  3. Layoffy (ludzie są obsrani i grindują).
  4. Przesycenie rynku bootcampowcami i dobrymi, ale pechowymi inżynierami. Obecnie praktycznie kto pierwszy ten lepszy, albo kto najtańszy ten lepszy. Ewentualnie musisz być 100% match.
  5. Wprawdzie AI jest przeszacowaną bańką, ale ważne, że ludzie w HQ w to wierzą, więc masz nacisk na zapierdol. Jest test czy 70% załogi zastąpi reszte w produktywności. Wiele osób bezrefleksyjnie dowozi na dupościsku, więc "góra" będzie próbować redukować jeszcze bardziej. Stąd odwrócony trend obecnie. Nie ma "zatrudnijmy seniora, żeby było szybciej".
  6. Wzrost cen wszystkiego -> przekierowanie budżetu. Nawet głupia cena ramu może wpłynąc na to, że zabierze się kasę na rozwój i utnie kontrakty z SH.
SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1657
1
LukeJL napisał(a):

... Plus globalizacja, przenoszenie pracy do tanich krajów.

O to właśnie. Wywalą inżynierów z Polski i zatrudnią w Indiach tańszych, słabszych, ale z pomocą AI zrobią swoją robotę. Wiem bo to się już dzieje.

Matteo Mongke
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
6

Moim zdaniem zupełnie nie ma sensu się pchać do IT obecnie. Niedługo miną dwa lata od dosyć brutalnego pozbycia się mnie z tej branży (mimo że miałem studia, doświadczenie, pozytywne feedbacki, a nawet jakieś tam sukcesy zawodowe) i każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze się stało. Wbrew prognozom, nie doszło do żadnego "odbicia", a layoffy nie stanowiły "rutynowej korekty rynku", jak wielu próbowało sobie i innym wmawiać. Z pewnym uśmiechem politowania przejrzałem sobie konta na YT/FB niegdysiejszych wieszczy, którzy wmawiali ludziom, że każdy może być programistą i wrzucali płatne kursy w stylu "zostać frontendowcem w 14 dni". Prawie wszyscy albo zwinęli interesy, albo zajęli się czymś innym - to wiele mówi o obecnym zapotrzebowaniu. Serio, w życiu jest tyle sensownych opcji wymagających zdolności analitycznych, że IT już nie oferuje niczego szczególnie wartego uwagi. Poza niestabilnością, brakiem szacunku, fałszem i nieraz też samotnością.

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1557
3
Czitels napisał(a):
h2so4 napisał(a):

A macie jakies przemyślenia skad sie ta sytuacja wziela? Bo w To, AI przejmuje kodzenie to jakos mi sie wierzyć nie chce

  1. Ogólne spowolnienie gospodarki (wszyscy narzekają), więc brak inwestycji, więc brak nowych zatrudnień. To imo główny powód, AI to poboczny.
  2. Jak kasa jest to idzie w wojsko, albo startupy AI. Masz szanse na projekty militech, ale to niestety hybryda + relo.
  3. Layoffy (ludzie są obsrani i grindują).
  4. Przesycenie rynku bootcampowcami i dobrymi, ale pechowymi inżynierami. Obecnie praktycznie kto pierwszy ten lepszy, albo kto najtańszy ten lepszy. Ewentualnie musisz być 100% match.
  5. Wprawdzie AI jest przeszacowaną bańką, ale ważne, że ludzie w HQ w to wierzą, więc masz nacisk na zapierdol. Jest test czy 70% załogi zastąpi reszte w produktywności. Wiele osób bezrefleksyjnie dowozi na dupościsku, więc "góra" będzie próbować redukować jeszcze bardziej. Stąd odwrócony trend obecnie. Nie ma "zatrudnijmy seniora, żeby było szybciej".
  6. Wzrost cen wszystkiego -> przekierowanie budżetu. Nawet głupia cena ramu może wpłynąc na to, że zabierze się kasę na rozwój i utnie kontrakty z SH.

Jesli nie doceniasz AI i nazywasz AI bańką to znaczy, ze nie umiesz dobrze tego obsługiwać. 70% systemów (łebówka, apki mobilne, backendy) może miec zaimplementowane AI i to AI przyspiesza prace kilkukrotnie. To troche jak porownywac budowe bez ciezkiego sprzetu typu koparka, dzwig. Oczywiscie, mozna wziac lopate i wykopac w 3 dni, oczywiscie, sa prace ktorych nie zrobi sie ciezkim sprzetem (np. polozenie zbrojenia, szalunku, polozenie ocieplenia), ale sa zadania ktore zajelyby mnostwo czasu, a tak trwaja chwilke (zrobienie wykopu, przewiezienie ciezkich elementów, wniesienie okien itp. Jak to wpłynie? Krotkoterminowo źle. Długoterminowo; moze pojawi sie jeszcze wieksze zapotrzebowanie na informatyzacje i nowe potrzeby, ale to trudno oszacować.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
0

Też chodzi o to, że programowanie przestało być tzw. "unfair advantage".

Kiedyś sama umiejętność programowania było czymś wyjątkowym i budziła uwagę rekruterów. Programistów brakowało.

Potem coraz więcej osób szło w programowanie, więc sama umiejętność programowania przestała być wyjątkowa. Natomiast jak ktoś był dobry, miał duże skille i doświadczenie, wtedy mógł się wyróżnić.

Potem jednak doświadczonych ludzi z wystarczającymi skillami zaczęło być na pęczki. W rezultacie programiści utracili swoją unfair advantage wynikającą ze skilla, bo pracodawcy mogą przebierać sobie w seniorach.

Na dodatek AI może zredukować samą potrzebę zatrudniania programistów. Bo programiści byli potrzebni po to, żeby stworzyć software na podstawie wymagań biznesowych i później ten software utrzymywać. Jeśli AI będzie to potrafić, nawet z asystą, to równie dobrze można powiedzieć "zamiast 10 osób zatrudnimy 3 osoby do obsługi AI", czyli mniej wakatów.

Programowanie stało się skillem takim jak Excel. Coś, co warto poznać, ale to przestał być już wyróżnik.

Nalhin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: London
  • Postów: 144
3

Polecam spawacza lub pośrednika nieruchomości.

DM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 339
0
Nalhin napisał(a):

Polecam spawacza lub pośrednika nieruchomości.

Uwazaj zeby nie wejsc na 4programmers w pracy bo sie model na naszych postach wytrenuje :) https://www.bbc.co.uk/news/articles/cvglyklz49jo

KI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 39
3
LukeJL napisał(a):

Też chodzi o to, że programowanie przestało być tzw. "unfair advantage".

Kiedyś sama umiejętność programowania było czymś wyjątkowym i budziła uwagę rekruterów. Programistów brakowało.

Potem coraz więcej osób szło w programowanie, więc sama umiejętność programowania przestała być wyjątkowa. Natomiast jak ktoś był dobry, miał duże skille i doświadczenie, wtedy mógł się wyróżnić.

Potem jednak doświadczonych ludzi z wystarczającymi skillami zaczęło być na pęczki. W rezultacie programiści utracili swoją unfair advantage wynikającą ze skilla, bo pracodawcy mogą przebierać sobie w seniorach.

Na dodatek AI może zredukować samą potrzebę zatrudniania programistów. Bo programiści byli potrzebni po to, żeby stworzyć software na podstawie wymagań biznesowych i później ten software utrzymywać. Jeśli AI będzie to potrafić, nawet z asystą, to równie dobrze można powiedzieć "zamiast 10 osób zatrudnimy 3 osoby do obsługi AI", czyli mniej wakatów.

Programowanie stało się skillem takim jak Excel. Coś, co warto poznać, ale to przestał być już wyróżnik.

Programowanie nigdy nie było żadną przewagą. Wiedza informatyczna była i dalej jest. Natomiast umiejętność programowania była proxy, za pomocą którego testowało się posiadanie tej wiedzy, bo (tę umiejętność) mieli jeszcze 10 lat temu w 90% absolwenci i studenci kierunków okołoinformatycznych, reszta to pasjonaci. W momencie, w którym wmówiono ludożerce, że nauczenie się małpkodingu jest drogą do bycia nową burżuazją proxy przestało działać.

LLMy nie mają tu nic do rzeczy, to efekt agresywnego marketingu.

developeronthego
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 48
2
h2so4 napisał(a):

A macie jakies przemyślenia skad sie ta sytuacja wziela? Bo w To, AI przejmuje kodzenie to jakos mi sie wierzyć nie chce

Wygląda na to, że wielkie firmy IT (Meta, Microsoft, Oracle, itp.) wierzą bardzo mocno, że da się zautomatyzować przy pomoc AI większość pracy wcześniej wykonywanej przez ludzi. Obecnie średnio to wychodzi, bo chodź technologia jest (i to fakt!) to koszta są tak wielkie, że żaden z producentów rozwiązań opartych o LLMy nie przynosi zysków. Co sprawia, że inwestorzy zadają pytanie - kiedy to się zwróci? Dlatego też te firmy zwalniają w panice jeszcze więcej po to, aby "przepalić" kasę na rozwój AI/datacenter. Inwestorzy są zadowoleni, wierząc, że skoro zwalniają to wiedzą co robią. Zwolnienia w dużych firmach, powodują reakcję łańcuchową i wywołują zwolnienia w mniejszych. I tak dalej.. To tak w srócie.

Nalhin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: London
  • Postów: 144
2
h2so4 napisał(a):

A macie jakies przemyślenia skad sie ta sytuacja wziela? Bo w To, AI przejmuje kodzenie to jakos mi sie wierzyć nie chce

Jest to bardzo proste – AI dramatycznie zmienia to, jakie umiejętności są na rynku pożądane.

Teraz rynek stawia na specjalistów posiadających albo głębokie zrozumienie w jakichś niszowych dziedzinach np. AI research, low latency czy low level perf optimisation. Stare role typu full stack zamieniają się teraz w SWE + PM (software engineer robiący product development i rozumiejący aspekty produktowe).

Klepacze CRUD API i frontendowi bootcamperzy są zatem wypychani z rynku.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.