Dylemat z ofertami, mniej płatny

Dylemat z ofertami, mniej płatny
broreusz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
0

Mam zagwozdkę z ofertami, nie jestem pewien czy dobrze podchodzę do tematu. Od jakiegoś czas zauważam coraz mniejszy popyt na frontend na rynku, ale też coraz mniejszą daje to frajdę - to totalnie może być spowodowane aktualną firmą, mega nuda, produktowa wygodna nierozwojowa posada. Szukałem czegoś nowego bo też atmosfera się psuje i dostałem dwie oferty(dodam, że mam 4.5 roku doświadczenia jako frontend TS+React):

  1. Mid Frontend - 18k - 100% remote, 26 dni wolnych, tyle samo chorobowych, ewentualne dodatki kwartalne, i inne benefity które nieco mniej mnie interesują
  2. Junior Fullstack - 8k - 100% remote, 25 dni wolnych, brak chorobowych, ewentualne dodatki roczne, i inne benefity które nieco mniej mnie interesują

Nie chce grindować przez pół roku czy rok po godzinach by wskoczyć na Fullstacka bez straty w wynagrodzeniu, moja praca chyba mnie wymęczyła plus mam hobby które chciałbym 100x bardziej aktualnie robić niż kodować jakieś projekty z czapy. Ale też trochę te 10k miesięcznie będzie bolało jak pomyślę, w perspektywie tego roku.

Z plusów na juniorze są miesięczne ewaluacje na pewno na tym pierwszym etapie próbnym. Mało jest teraz ofert mid/junior+ i sądzę, że jest to trochę okazja, potem w CV mogę usunąć tego juniora przy przeskoku i problem z głowy, a jak mi się nie spodoba to wrócić do czystego frontu.

Czy zwariowałem, że chcę wziąć drugą ofertę by mieć więcej czasu na swoje hobby i jednocześnie upskillować i trochę uodpornić swój stack na zmiany rynkowe?

W długiej perspektywie jak się uda to chciałbym uciec z tej branży na rzecz kreatywnych hobby.

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 792
1

Czy zwariowałem, że chcę wziąć drugą ofertę by mieć więcej czasu na swoje hobby

Nie, jeśli twoje hobby jest warte tego ~8k (po podatkach). To tak, jakbyś za te hobby tyle płacił.

Karolina Iger
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7
0
broreusz napisał(a):

Mam zagwozdkę z ofertami, nie jestem pewien czy dobrze podchodzę do tematu. Od jakiegoś czas zauważam coraz mniejszy popyt na frontend na rynku, ale też coraz mniejszą daje to frajdę - to totalnie może być spowodowane aktualną firmą, mega nuda, produktowa wygodna nierozwojowa posada. Szukałem czegoś nowego bo też atmosfera się psuje i dostałem dwie oferty(dodam, że mam 4.5 roku doświadczenia jako frontend TS+React):

  1. Mid Frontend - 18k - 100% remote, 26 dni wolnych, tyle samo chorobowych, ewentualne dodatki kwartalne, i inne benefity które nieco mniej mnie interesują
  2. Junior Fullstack - 8k - 100% remote, 25 dni wolnych, brak chorobowych, ewentualne dodatki roczne, i inne benefity które nieco mniej mnie interesują

Nie chce grindować przez pół roku czy rok po godzinach by wskoczyć na Fullstacka bez straty w wynagrodzeniu, moja praca chyba mnie wymęczyła plus mam hobby które chciałbym 100x bardziej aktualnie robić niż kodować jakieś projekty z czapy. Ale też trochę te 10k miesięcznie będzie bolało jak pomyślę, w perspektywie tego roku.

Z plusów na juniorze są miesięczne ewaluacje na pewno na tym pierwszym etapie próbnym. Mało jest teraz ofert mid/junior+ i sądzę, że jest to trochę okazja, potem w CV mogę usunąć tego juniora przy przeskoku i problem z głowy, a jak mi się nie spodoba to wrócić do czystego frontu.

Czy zwariowałem, że chcę wziąć drugą ofertę by mieć więcej czasu na swoje hobby i jednocześnie upskillować i trochę uodpornić swój stack na zmiany rynkowe?

W długiej perspektywie jak się uda to chciałbym uciec z tej branży na rzecz kreatywnych hobby.

Kurde 8k to jest typowo stawka juniorska dla osoby, która dopiero wchodzi w branże. Ja dostałam 10k (na b2b) a pracuje od 5 miesiecy jako junior fullstack - daj sobie spokój i powalcz o normalne warunki z takim doświadczeniem jakie masz, na pewno coś znajdziesz.

moonfade
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 11
0

Ja bym proponował wybrać rolę, w której masz doświadczenie i mimo wszystko rozwijać się po godzinach (co w naszym zawodzie naprawdę jest konieczne, jeśli nie chcesz odpaść) właśnie w backend i w ramach obecnej roli powiedzmy po pół roku poprosić na sprint 1 zadanie backendowe co zrobi z Ciebie w dłuższej perspektywie fullstacka właśnie (bo z czasem będziesz tych zadań brał więcej - kwestia dobrej bajery i dogadania się z przełożonym) i potem jeśli poczujesz potrzebę to zmienisz pracę już doświadczony.

Ja rozumiem, że masz inne hobby w którym się rozwijasz, ale nie zapominaj o pracy i utrzymaniu :).

wiciu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1239
0

za bardzo filozofujesz

TE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0

@broreusz dosyć długo siędze w temacie, pracuję teraz nad marketplacem dla programistów i mam kilka propozycji, mógłbym Ci pomóc https://www.rightprogrammers.com/grow-your-skills, napisz jakbyś był zainteresowany. Moim zdaniem bycie programistom to teraz dużo więcej niż software engineering, dodaj do tego product ownership mindset i skille z poziomu architektury. Rynek programistyczny idzie w stronę dostarczania wartości, rozwiązania od A do Z. Uważam, że rozwijanie się w stronę kierunku full-stacka to bardzo dobra rzecz, ale swoje kompetencje możesz też uzupełniać o AI engineering lub MLOps lub doświadczenie data-science. Jest dużo tooli do generowania frontendu jak Lovable lub Figma Make, dla klientów często jest to pytanie drugorzędne jaka jest jakość tych rozwiązań niestety, widzą szybki efekt końcowy, który nie jest idealny, ale zjadliwy i do zaakceptowania dla nich. Programowanie oferuje bardzo duzo kierunków, może powinieneś wybrać inny obszar analiza danych i business analytics też jest mega ciekawe.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.