Gdybyście mieli zaczynać od nowa w IT

Gdybyście mieli zaczynać od nowa w IT
ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1415
1
somekind napisał(a):

Nie widzę powodu do strojenia sobie żartów z problemu bezdomności

Jak brakuje argumentów to już zaczyna się chwytanie brzytwy. Nikt tu nie robi żartów z problemu bezdomności i nikomu tego nie wmówisz. Po prostu pokazuję jak absurdalnie brzmią Twoje poglądy dla innych osób.

Ja ze swojej strony mogę jedynie zasugerować, że skoro ja nie mam takich problemów jak większość, to może moje podejście jest jednak lepsze od słuchania forumowych coachów od "rozwijaj się tylko w godzinach pracy, bo inaczej jesteś niewolnikiem". Ale oczywiście każdy ma wybór, wszakże, jak śpiewał klasyk, z tylu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle.

Mhm, super, czyli wszyscy muszą podążać dokładnie Twoją ścieżką zawodową, bo poprawi to ich życie w jednym aspekcie, chust że wprost mówią, że inne, dużo ważniejsze dla nich, aspekty przez to ucierpią

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
ToTomki napisał(a):

Mhm, super, czyli wszyscy muszą podążać dokładnie Twoją ścieżką zawodową, bo poprawi to ich życie w jednym aspekcie, chust że wprost mówią, że inne, dużo ważniejsze dla nich, aspekty przez to ucierpią

Nie wiem nawet jak ktoś miałby podążać dokładnie moją ścieżką zawodową - przecież to jest absurd.

Po prostu dzielę się obserwacjami odnośnie tego, co zauważyłem na forum. Nie wiem tylko czemu ludzie, dla których praca czy zarobki nie są ważne, narzekają na jakieś kryzysy i końce eldorado. Przecież takie narzekanie nie ma sensu, skoro to są nieistotne rzeczy! Należy dalej słuchać forumowych kołczów, którzy zrównują rozwój z niewolnictwem, i płakać dalej w swoim klubie.

A jeśli komuś jednak taki stan rzeczy nie pasuje, to jedynie zasugerowałem, że może podejście z tym, żeby jednak czasem się czegoś nauczyć, jest skuteczniejsze. Słowo może zasadniczo jest przeciwieństwem zarówno musi jak i pewności. Sugeruję czytać ze zrozumieniem to, co zostało napisane, a nie to, co chce się przeczytać.

BL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 132
0

Bardziej bym się zastanowił nad SAPem lub coś z e-commerce, mimo że to drugie w PL robi się niepewne, to za granicą się kręci (vide Shopify w US). Nie szedłbym w czyste programowanie.

PS: @Riddle zanim sobie ten post oznaczysz jako spam, nie - to nie jest spam, tylko opinia 🫤

TB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 32
3

Wcale bym nie zaczynał bo to infantylna branża bez standardów pelna równie infantylnych ludzi. Na szczeście branża w tej obecnej formie która jak nowotwór wyrosła w czasach niskich stóp chyli sie ku upadkowi.

FA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 183
0

Chyba nic bym nie zmienił. Lubię kodować. W większości branż jest jeszcze większy syf obecnie. Może bym jedynie mocniej koncentrował się na własnych projektach od początku (aż któryś wypali). Teraz sporo mojego czasu na to idzie..

TS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 871
2

Szybciej bym się nauczył biznesowego angielskiego, założyłbym konto na GH 10 lat wcześniej i bym dłubał tam swoje publiczne side projecty oraz bloga. Nie marnował bym czasu na wiele firemek, których horyzont ambicjonalny nie wybiega poza copy/paste i podwykonawstwo. Wcześniej bym wszedł w techniczne książki. Wcześniej bym wrócił do vima. Wcześniej bym się nauczył managerskich tricków i wcześniej bym zaczął identyfikować osoby ważne w projekcie i zbierał oraz dawał im feedback na temat projektu i rzeczy do poprawy.

Damian Śniatecki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 20
0

Szedłbym w kierunku zostanie niezależnym konsultantem technologii takich jak np. SAP, Salesforce etc. Oczywiście na rynkach zagranicznych.

Trochę na tym rynku siedzę i stawki rzędu 100 euro/h dla takich osób to codzienność (a kandydatów zawsze znacznie mniej niż na projekty dla developerów).

KO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 142
0

Nie brałbym pierwszej roboty jako programista SAP ABAP w korpokontraktowni, tylko szukałbym czegokolwiek normalniejszego. Albo w ogóle bym nie szedł w IT.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.