Żeby móc pracować na 2 etaty/kontrakty musiałbym okłamywać mojego managera i zawyżać estymaty w Sprincie. To jest niemoralne.
A jak menago Ci mówi, "good job" i obiecuje podwyżki a potem jednak nie dostajesz nic to jest moralne? xD
Albo gdy zatrudniają nowego do zespołu którego szkolisz i okazuje się, że nowy dostaje co najmniej 20% więcej od Ciebie to jest moralne? xD
Gdy się starasz jesteś uczciwy a potem Cię zwalniają mailem jak w Aptiv to jest moralne?
Ja mam wrażenie, że Ty i wypowiadający się podobnie do Ciebie mieliście dużo szczęścia w życiu, że jeszcze nikt was pożądnie nie zrobił w balona. Po paru grubszych akcjach odechciało by Ci się moralności.
To tak jakby stolarz mówił, że będzie ciąć meble do Twojej kuchni 2 tygodnie, a de facto wie, że zajmie mu to jeden.
A myślisz, że tak nie robią? xD
Jakbyś to sprawdził? Zrobisz mu wjazd na warsztat i będziesz mierzyć czy deski które stoją w narożniku to są przycięte na wymiar twojego zamówienia? xD
Poza tym w zespole są też inni programiści i jest "licytacja" wyceny zadań.
Czyli zazdrośni koledzy gdy teoretycznie coś zawyżasz powiedzą "eeeej to da się zrobić szybciej! Na pewno robisz OE!" Ja tam bym nie chciał pracować w takim zespole xD
Więc jak ktoś zawyża można go szybko zweryfikować.
Zależy ile zawyżasz. Jak task które zajmuje 1 dzień zawyżysz na 5 dni to ktoś się kapnie. Jak zawyżysz na 1,5 dnia lub 2 dni to pewnie przejdzie. To nie jest pytanie czy można zawyżać czy zaniżać bo zawsze można. Pytanie brzmi o ile można.
Raczej ciężko ciąć w tzw. "uja" będąc programistą Java w zespole Sprintowym.
Jak się ma w zespole jeszcze ogarniętego Leada/Seniora to jest to wręcz niemożliwe.
Nigdy nie miałem ogarniętego Lead'a. Baa nawet nie miałem technicznego leada. Gdy mojemu mówię, co muszę zrobić i ile mi to zajmie to on drapie się w głowę i mówi "aaa dobra Ty wiesz lepiej".
Więc pytam jeszcze raz, jak ktoś może robić dwa etaty?
To zależy od projektu. Ja w swoim projekcie zmieściłbym jeszcze takie trzy z palcem w nosie. Ale jestem turbo leinwy i wolę sobie wyjść na zakupy do spożywczaka, zrobić gimanstykę albo walnąć solidną drzemkę niż robić drugi etat. A swoją robotę i tak mam zrobioną.
PS. jak mam małą zmianę do wyceny to najpierw robię implementację na brudno i parę szybkich testów w Debugu. Gdy przychodzi zlecenie by zrobić implementację to już mam zrobioną. Robię mały refactor i parę dodatkowych testów, potem mam luz. Czasem menago marudzi, że wstępna analiza trwa długo ale z tego można zawsze wybrnąć. Da się? Swoje mam zrobione, mam trochę wolnego czasu i wszyscy zadowoleni.