obscurity napisał(a):
Ktoś zvibekodował wszystkie produkty od adobe:
Pozostało zvibekodować LLM-y i:
Swoją drogą jest coś takiego jak destylacja i chyba nawet za to można dostać blokadę konta.
obscurity napisał(a):
Ktoś zvibekodował wszystkie produkty od adobe:
Pozostało zvibekodować LLM-y i:
Swoją drogą jest coś takiego jak destylacja i chyba nawet za to można dostać blokadę konta.
Hmm... a gdyby tak podnieść ceny kluczowych komponentów i sprzętu do poziomu, który dla przeciętnego Kowalskiego stałby się nieosiągalny, wprowadzić terminale z niską mocą obliczeniową i jednym stale aktualizowanym systemem operacyjnym, na których wszystkie aplikacje uruchamiane byłyby wyłącznie online, z centralnie kontrolowanej infrastruktury. Kontrolować tworzenie i uruchamianie oprogramowania przez AI, po spełnieniu określonych warunków posiadania odpowiedniej licencji, subskrypcji czy uprawnień kupować je bezpośrednio od producentów, a nie tworzyć lub pobierać ich alternatywne odpowiedniki.
Pyxis napisał(a):
Pozostało zvibekodować LLM-y i:
(...)
Swoją drogą jest coś takiego jak destylacja i chyba nawet za to można dostać blokadę konta.
Newsów nie czytacie? To też już było... tydzień temu
pewdiepie zdestylował chatgpt, dostał blokadę konta dwa razy ale ostatecznie wypuścił lokalny nieocenzurowany model zvibekodowanego LLMa o nazwie Ajax
wiedzieliscie ze matematycy maja zwiazki zawodowe?
https://x.com/prywatnik/status/2108216612528554076
Związek zawodowy matematyków o nazwie „Związek na rzecz Ludzkiej Matematyki” (AHM) potępił OpenAI za wrzucenie na GitHuba 722 manuskryptów z rozwiązaniami głośnych problemów matematycznych, wygenerowanych przez AIl. Według nich nikt o to nie prosił ani nie chciał, nie zamawiał, a publikacja ponad 700 wyników naraz to „nie pokaz erudycji, lecz pokaz siły”. Związek wzywa matematyków do oporu i zerwania współpracy z firmą oraz powrotu do prawdziwej nauki rozumianej jako pracy czysto ludzkiej.
J.D.Vance postanowił wziąć się na poważnie za AI, znaczy Another Indian.
J.D.Vance właśnie ogłosił, że M$ zwalniając 6000 pracowników w USA oraz sprowadzając 6200 Hindusów został pozbawiony możliwości uzyskiwania "zielonej karty" dla swoich pracowników..
miiiilosz napisał(a):
Pamiętam jak rok albo 2 lata temu były tutaj gadki w stylu: "Gamedev jest bezpieczny, nie ma szans żeby AI tam weszło i gierki trzepało". A teraz patrzcie na to:
TLDW:
Typ Opusem zeslopał klona WoWa. Pod filmikiem rzucił linki do paczki, którą wrzucił Opusowi na start i końcowy rezultat. Co prawda gierka ma swoje glicze i bugi, ale gośc podobno to zrobił na jednym tygodniowym limicie claude max za 200 usd + 230 usd za generowanie modeli
Modują gry, przerabiają gry PS5 na PC :D
Magiczne to AI ;)
Spine napisał(a):
miiiilosz napisał(a):
Pamiętam jak rok albo 2 lata temu były tutaj gadki w stylu: "Gamedev jest bezpieczny, nie ma szans żeby AI tam weszło i gierki trzepało". A teraz patrzcie na to:
TLDW:
Typ Opusem zeslopał klona WoWa. Pod filmikiem rzucił linki do paczki, którą wrzucił Opusowi na start i końcowy rezultat. Co prawda gierka ma swoje glicze i bugi, ale gośc podobno to zrobił na jednym tygodniowym limicie claude max za 200 usd + 230 usd za generowanie modeli
Modują gry, przerabiają gry PS5 na PC :D
Magiczne to AI ;)
W sumie GameDev jest w najwiekszym niebezpieczenstwie, bo jak widze przez jaki AI chłam jest zalewany, to aż płakać mi się chce. Milion takich samych gierek, z tragiczną grafą i bez fabuły - oparte wyłącznie na mechanice.
Oczywiscie ta mechanika zerżnięta z istniejących już gierek. Dokładnie to z resztą pokazuje ten filmik.
renderme napisał(a):
W sumie GameDev jest w najwiekszym niebezpieczenstwie, bo jak widze przez jaki AI chłam jest zalewany, to aż płakać mi się chce. Milion takich samych gierek, z tragiczną grafą i bez fabuły - oparte wyłącznie na mechanice.
Coś tutaj się gryzie ta wypowiedź...
Czemu GameDev ma być w niebezpieczeństwie, skoro ludzie używają AI do produkowania chłamu?
W końcu wartościowe tytuły obronią się same. No nie?
Z jednej strony koniec eldorado w IT, a z drugiej chyba nigdy nie było tak dobrego czasu dla ludzi z wiedzą bliżej sprzętu (systems programming, firmware, hardware, driver, OSy, kompilatory, performance, CPU/GPU architekci, nowe języki programowania pod dany problem, etc, etc)
Tak jakby się to odwróciło względem tego co było 10 lat temu: boom na webówkę, migrację do Clouda, DevOps/Infra, web-SaaSy
Ale jakiegos developera bolalo xD
https://github.com/zarobkilekarzy/zarobkilekarzy.pl
gamma_cygni napisał(a):
Natrafiłem przez przypadek na filmik sprzed roku. Jak już był to sorry, ale myślę, że i tak warto przypomnieć.
Idealnie wpisuje się w ten wątek i powinien być tutaj przypięty (i dopiero jak się obejrzy to można by było dodawać posty).
Bo czasami mam wrażenie, że jesteśmy jak dzieci we mgle "a przecież było tak fajnie - czemu się skończyło?".
Facet tutaj tłumaczy jak krowie na rowie:www.youtube. com /watch?v=7Av7F5krI6U
Hej,
Ten filmik zamieściłem trochę z sentymentu i miał być skierowany głównie do młodszych.
(najchętniej dodał bym film bez żadnej polityki - w ogóle to natrafiłem na niego na forum dotyczącym problemów mieszkaniowych)
Ale wracając - skierowany do młodszych - bo pamiętam te czasy i żeby trochę uświadomić.
W 2011 roku do Polski dopiero powoli wchodziło korpo i dawało wtedy nieźle zarobić (w porówaniu do reszty społeczeństwa).
Kto dostał taką pracę, czuł się wybrany, lepszy...
A jeszcze parę lat wcześniej, stawki dla inżyniera były całkiem głodowe.
Ten wykres z tego filmiku (nie wiem czemu taki kolorowy), pokazuje tę skalę zmian...

Jesteśmy takim podwykonawcą, taką montownią.
Nic odkrywczego, wszyscy o tym wiedzą...
No, ale właśnie to jest przykre. Ludzie się starają, pną się na szczeblach w zarządzaniu... Ale zawsze u góry jest ten Pan (master (teraz main)) z zewnątrz.
Jednocześnie narzekamy na Januszexy i tylko praca dla zagranicznych korporacji to jest jakiś prestiż...
Co robić, ludzie cieszą się, że mają pracę i całkiem fajnie zarabiają.
Ale gdy korporacje się wynoszą, to zaczyna cierpieć cała gospodarka. Bo mnóstwo osób pośrednio żyło z pracowników korporacyjnych (i wszystkie usługi i produkty na nich nakierowane, stawały się odpowiednio droższe)
niektorzy juz maja dosc rozmow rekrutacyjnych z AI botem
https://www.reddit.com/r/antiai/comments/1wyya9u/ai_interviewer_calling_it_wasted_time/
https://github.com/morluto/rea
swietne to jest :D
Jakie teraz macie wrażenia z rynku? Niby według statystyk jest trochę lepiej, choć nie mam takiego odczucia ze swojej strony
oferty pracy vs S&P500 i co sie stalo od wejscia AI


dzisiaj nie opłaca się być pracownikiem, tylko inwestorem
kimikini napisał(a):
oferty pracy vs S&P500 i co sie stalo od wejscia AI
Czyli jest tyle ofert co w 2018? Brzmi bomba, to był dobry rynek
W Urzędzie Pracy to chyba tylko kuroniówkę można dostać.

U was też tak kiepsko z ofertami pracy?
Od marca szukam roboty (z wakacyjna przerwą) i o ile marzec/kwiecień jakieś zakończone negatwnie rozmowy były to teraz nie mam żadnych zaproszeń.
Co prawda jestem trochę poza rynkiem bo exp w enterprise legacy Java a nie w Springu ale kurde - nic?
U was też kiepsko czy tylko ja coś robie źle?
h2so4 napisał(a):
U was też tak kiepsko z ofertami pracy?
Od marca szukam roboty (z wakacyjna przerwą) i o ile marzec/kwiecień jakieś zakończone negatwnie rozmowy były to teraz nie mam żadnych zaproszeń.
Co prawda jestem trochę poza rynkiem bo exp w enterprise legacy Java a nie w Springu ale kurde - nic?
U was też kiepsko czy tylko ja coś robie źle?
Też tak. Wysyłam cv. Nawet nie mam żadnej zwrotki typu dziękujemy za udział w rekrutacji ale wybraliśmy inne osoby do kolejnego etapu. Na pracuj pl, pracodawca zapoznal sie z twoim cv. I tyle cisza.