Polski lekarz szybszy od AI
Zaplanowana wizyta u psychiatry bliskiej mi osoby trwała... trzy minuty! Kosztowała 300 zł!
...ich to nic nie ruszy.
Polski lekarz szybszy od AI
Zaplanowana wizyta u psychiatry bliskiej mi osoby trwała... trzy minuty! Kosztowała 300 zł!
...ich to nic nie ruszy.
Golang napisał(a):
Polski lekarz szybszy od AI
Zaplanowana wizyta u psychiatry bliskiej mi osoby trwała... trzy minuty! Kosztowała 300 zł!
...ich to nic nie ruszy.
Jeśli to było na przepisanie dalszego ciągu leków, które ktoś wcześniej już brał, to dlaczego nie. Może zapytał, czy jest stabilnie jak poprzednio i nie było świrowania. W końcu kiedyś przepisowo zapracował sobie, żeby państwo dało mu licencję na udzielanie dostępu do legalnego ćpania. ;)
Golang napisał(a):
Polski lekarz szybszy od AI
Zaplanowana wizyta u psychiatry bliskiej mi osoby trwała... trzy minuty! Kosztowała 300 zł!
...ich to nic nie ruszy.
"Zaplanowana wizyta u psychiatry bliskiej mi osoby trwała... trzy minuty! Kosztowała 300 zł! — napisał na platformie X prof. Błażej Kmieciak, przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich ds. zdrowia psychicznego. Wpis wywołał poruszenie w sieci, ale część pacjentów korzystających z prywatnej opieki psychiatry wskazywała, że już ich to nie dziwi, bo mają bardzo podobne doświadczenia z gabinetów specjalistów."
https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,wizyta-u-specjalisty-trwala-trzy-minuty--cena--kilkaset-zlotych,artykul,77074313.html
https://portal.abczdrowie.pl/300-zl-za-3-minuty-u-lekarza-trudno-spokojnie-sluchac/7170115191678017a
Już dajcie spokój z tymi lekarzami. Piecze was dupsko o te zarobki jak nie wiem co. No i niech biorą nawet 1000/wizytę. I co z tym zrobicie? Przestaniecie się leczyć czy w wieku 30 lat pójdziecie na medycynę?
Zastanowilibyście się lepiej jak sobie poprawić sytuację: poprawić CV, poprawić profil linkedin, nauczyć się czegoś nowego, poprawić miękkie skille. Albo choćby kupić koparkę w leasing jak już wam IT obrzydło. Ale serio, ciskanie się o zarobki lekarzy na tym forum jest nieproduktywne

miiiilosz napisał(a):
Już dajcie spokój z tymi lekarzami. Piecze was dupsko o te zarobki jak nie wiem co. No i niech biorą nawet 1000/wizytę. I co z tym zrobicie? Przestaniecie się leczyć czy w wieku 30 lat pójdziecie na medycynę?
Zastanowilibyście się lepiej jak sobie poprawić sytuację: poprawić CV, poprawić profil linkedin, nauczyć się czegoś nowego, poprawić miękkie skille. Albo choćby kupić koparkę w leasing jak już wam IT obrzydło. Ale serio, ciskanie się o zarobki lekarzy na tym forum jest nieproduktywne
dlatego ja jeszcze wyciskam IT póki mogę jak cytrynkę póki albo zatrudnienie będzie ciezkie/niemożliwe albo średnia GUSowska dobiegnie i nas złapie przy 15k wtedy albo i wcześniej bede ogarniać własny biznes/biznesy, a póki co ładuje prawie wszystko w assety, nieruchomości, akcje, us bondsy, złoto, żeby zywersyfikować i zmaksymalizować swoje pasywy, zresztą kumpel po medycynie mimo ze eldorado nie zagroz9ne robi to samo wszystko wrzuca w assety i zabezpiecza siebie i swoją rodzinę na długie pokolenia. Tylko i niego to infinite kaska do wrzucania, a w przypadku IT zegar tyka i czas na budowanie portfolio. Ci co teraz wchodzą to juz niczego nie zbudują sensownego. No chyba ze swoj biznes
miiiilosz napisał(a):
Już dajcie spokój z tymi lekarzami.
Moze nastepnym razem pojawiac sie beda artykuly w gazetach typu:
„Dlaczego każdy programista chce się przebranżowić na lekarza?”
miiiilosz napisał(a):
jak sobie poprawić sytuację: poprawić CV, poprawić profil linkedin, nauczyć się czegoś nowego, poprawić miękkie skille.
Probowalem wszystkiego wiele lat. Za duza konkurencja.
still.still napisał(a):
miiiilosz napisał(a):
Już dajcie spokój z tymi lekarzami.
Moze nastepnym razem pojawiac sie beda artykuly w gazetach typu:
„Dlaczego każdy programista chce się przebranżowić na lekarza?”miiiilosz napisał(a):
jak sobie poprawić sytuację: poprawić CV, poprawić profil linkedin, nauczyć się czegoś nowego, poprawić miękkie skille.
Probowalem wszystkiego wiele lat. Za duza konkurencja.
dlaczego chcesz sie przebranżowić na lekarza? bo jego styl życia spadnie inaczej rażąco
Eksperci są zgodni, że eldorado w IT dobiegło końca.
Największe korporacje działające w sektorze IT przewidują, że aż 92 proc. miejsc pracy w branży ulegnie dużej lub umiarkowanej transformacji w wyniku postępów w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Golang napisał(a):
Eksperci są zgodni, że eldorado w IT dobiegło końca.
Największe korporacje działające w sektorze IT przewidują, że aż 92 proc. miejsc pracy w branży ulegnie dużej lub umiarkowanej transformacji w wyniku postępów w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Dlaczego teraz dziennikarze nie pompuja branzy medycznej? Eldorado w branzy medycznej.
@Golang:
Golang napisał(a):
Eksperci są zgodni, że eldorado w IT dobiegło końca.
Największe korporacje działające w sektorze IT przewidują, że aż 92 proc. miejsc pracy w branży ulegnie dużej lub umiarkowanej transformacji w wyniku postępów w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Teraz czekam na pisk i wyparcie leniwych kodo-klepaczy (który nie chce się zauważyć, że AI daje im słabe wyniki bo nie umieją totalnie z nim pracować i odpytują AI tak jakby odpytywali google) że AI/CLAUDE 4.0 nic nie potafi za 3...2...1...
Dzisiaj poklikałem może z 60 minut w Claude 4, poprosiłem o unity, integracyjne - nowy crud, nowy endpoint, tabelka w SQL połączona w hibernate zautomatyzowana przez liquibase, wszystko w Javie + XML, YAMLe sam ogarnął i zaprojektował. Dużego taska którego estymowaliśmy na 2 dni pełnej pracy zrobiłem w godzinę z pomocą AI. Ponad 1000 linii kodu.
Oczywiście nie wyszło idealnie, ale za 3, 4 czasem 5 razem dopracuje się kontekst, naprowadza i AI fajnie samo wszystko pisze. Ja się nie dziwie że spadki dla seniorów ciągle spadają jak AI się tak dobrze rozwija.
Poniżej gość który nie potrafi się przygotować do rozmowy i zostaje odrzucony i potem mówi "uuu wszystkie oferty to fejki"
albo
"uuu nie chce mi się przygotować do rozmowy wypadam slabo i dostaje 120netto/h za 6 lat expa XD"

O i jeszcze kolejny:

On ma kanał na youtube i te osoby się wypowiadają, jak widzisz nie kazdy znajduje prace w miesiąc, pora się obudzić i wyjść z bańki
Czekam na twoją diagnozę. Na bank powiesz że na pewno coś z nimi nie tak bo przecież każdy ma w miesiąc. Zapłacił im 500zł by kłamali że roboty się szuka teraz pół roku (Spisek kontraktornii) :D
Ten temat jest na poziomie "Koniec" w "Flame". Wnoszę, żeby przenieść "Koniec eldorado w IT" do działu Flame i spokój.
Czitels napisał(a):
Ten temat jest na poziomie "Koniec" w "Flame". Wnoszę, żeby przenieść "Koniec eldorado w IT" do działu Flame i spokój.
Odrzucam wniosek link
Racja. Czas przerwać te nudne wątki.
2020 rok, kiedyś to było. Powspominajmy.

gejusz800 napisał(a):
CoderOne napisał(a):
Nikt tu się na to nie nabrał. Mam kontrowersyjne tezy ale jestem stabilnym emocjonalnie 30+ latkiem i nie posługuję się wyzwiskami i językiem rynsztokowym, ani nie bluzgam usera nawet takiego, który najbardziej mi nie pasuje. Jeśli już ma do kogoś zastrzeżenia to adresuję daną osobę to jako pewną stereotypową grupę, bo nie mam ochoty się z nikim wdawać w personalne wojenki albo kogoś cancellować bo ma inne poglądy. Niech ma, wolność słowa. Można prześledzić każdy mój wpis i jasno widać, że nigdy nikogo w chamski sposób nie bluzgałem.
Nie, wcale nie posługujesz się wyzwiskami i językiem rynsztokowym
cytat z wiadomości prywatnej, mam nadzieję, że bana dostaniesz
@gejusz800 sorry ale nie masz racji bo jednak @CoderOne miał rację, jest stabilnym emocjonalnie 30+ latkiem i nie posługuje się wyzwiskami i językiem rynsztokowym ani nie bluzga usera nawet takiego który najbardziej mu nie pasuje :)))))

A no tak zapomniałem po co ja do ciebie pisze, przecież ty i ja to ta sama osoba.
@somekind @cerrato czy to przypadkiem nie unikanie "wyciszenia/bana"? Ban evasion? Chłopa banujecie, a on sobie konta tu nowe zakłada i się jeszcze obraża
może jakiś osobny wątek w społeczność na afery z dyktafonikiem?
zakłócacie mi lekturę setnej strony o lekarzach kontra programistach
Proponuje wrócić do głównego tematu, czyli narzekania na koniec eldorado. Tak się składa, że w ciągu ostatnich tygodni dochodziły do mnie różne informacje w pracy i od znajomych:
Takiej nawałnicy złych wieści z pierwszej ręki, a nie z jakiś artykułów w necie, to nie słyszałem jeszcze nigdy. To już ostatnie chwile przed całkowitą zapaścią rynku pracy w IT.
KaBeS napisał(a):
Proponuje wrócić do głównego tematu, czyli narzekania na koniec eldorado. Tak się składa, że w ciągu ostatnich tygodni dochodziły do mnie różne informacje w pracy i od znajomych:
- Anulowanie drugiego już projektu.
- Wywalenie z całego korpo 4 cyfrowej liczby kontraktorów. Pół mojego zespołu to "externale" i z tego co wiem to oni już mają jednoznaczną sytuacje.
- Info od znajomego z byłej pracy, że jeszcze nigdy tak szybko nie zatrudnili zespołu i nigdy nie mieli tylu CV. I teraz "trzeba coś umieć", wiem, że narzekanie na to jest trochę słabe, ale chodzi o jedno z gorzej płatnych korpo gdzie wcześniej wiecznie szukali ludzi.
- Jeden ze zwolnionych znajomych, po latach w programowaniu, poszedł poza IT.
- Drugi zwolniony szuka roboty i w jednej firmie wstępnie dostał info, że tylko 4 dni z biura (w tygodniu oczywiście).
- Przeglądam LinkedIn, patrze na znajomych którzy preferowali B2B i widzę dużo "open to work"
Takiej nawałnicy złych wieści z pierwszej ręki, a nie z jakiś artykułów w necie, to nie słyszałem jeszcze nigdy. To już ostatnie chwile przed całkowitą zapaścią rynku pracy w IT.
No ale tak właśnie wygląda rynek pracy, nie tylko w IT w momencie gdzie gospodarki w wielu krajach zostały schłodzone długim okresem wysokich stóp procentowych. Jedyna możliwość zaraportowania wzrostów to cięcie kosztów, plus wszędzie wykorzystują sytuację i próbują wyciskać z ludzi ile wlezie.
Myślicie że każda firma musi ciąć benefity?
Nie, ale może bo wszyscy to robią :) No wlasnie
3 specjalistów w jednym :D Takie coś mi się wyświetliło na fb.
Stawka powalająca. Jak moja 4 lata temu jak klepałem sobie automaty w jednym frameworku :D

Ostatnio dostaję co raz więcej wiadomości na linkedin mimo, że nie mam statusu poszukujący, nawet telefon zaczął dzwonić.
Stawki na razie normalne, ale widać, że zaczął się ruch w interesie.
Ofert faktycznie trochę więcej, ale nie jest to nie wiadomo co. Stawki nie takie piekne jak kiedyś + czasem nawet cos z za granicy wpadnie, ale stawiają sprawę jasno, że sam mam się relokować za własne pieniądze. Kiedyś było inaczej.
"Podwyżki w ochronie zdrowia" "W ciągu roku do systemu trafi 18 mld zł, co ma poprawić dostępność i jakość świadczeń."
"Do priorytetowych obszarów zaliczyła także ratownictwo medyczne, transport medyczny i medycynę szkolną. Wyższe wyceny będą dotyczyć także w ginekologii, neurologii i rehabilitacji."
"Według wyliczeń Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych na zrealizowanie podwyżek dla pracowników etatowych i kontraktowych w drugim półroczu szpitale potrzebować będą 8,5-9 mld zł, czyli ok. 18 mld zł w skali roku."
https://portal.abczdrowie.pl/podwyzki-w-ochronie-zdrowia-lekarz-mowi-co-to-oznacza-w-praktyce/7171476372171648a
https://www.money.pl/gospodarka/podwyzki-w-sluzbie-zdrowia-minister-zdrowia-oglosila-decyzje-7171466742332320a.html
Znowu do mnie rekruterzy zaczeli pisać, po bardzo długiej ciszy. Nawet stawki poszły trochę w górę, powiedziałbym do sensownego i fair poziomu. Oferty w zasadzie tylko z zachodu, polskie SH to nie wiem czy jeszcze żyjo Nie jestem zainteresowny na ten moment niczym.

Po co oni piszą jak wyszło Gemini CLI za darmo? Nie wiem tego, ale wiem, że już nikt za tym nie nadąża i nawet ja nie nadążam i zapłaciłem za Claude Code na następny miesiąc.
wg mnie robi sie troszke lepiej:
moj kolega na 2 ławeczkach naraz siedzi XD
na wyslane cv troche wiecej odpowiedzi i jakies tam rozmowy (co nic nie rokuje z obu stron, ja badam czy sa w stanie juz placic seniorowi za seniora a midowi za mida, a firmy pewnie badaja czy moga startowac z projektami po wakacjach)
chodz z drugiej strony jak kolega siedzi na 2 laweczkach... to moze akurat te korpo nie maja projektow
ale jak to mowia, jedna jaskułka wiosny nie czyni
co do 2 etatow ciekawa rzecz zauwazylem - nie tylko w naszej branzy.
zamowilem pewien pomiar z ewentualnym pozniejszym malym remontem w duzej firmie (ceny niskie/srednie, wiec to mnie skusilo)
przyszedl gość, wymierzyl itd, powiedzial zeby wpasc za pare dni, pokazal mi stronke z panelami/drzwiami ze taki wybor, ale zeby przyjechac na miejsce i dogadamy. minal tydzien, wiele rzeczy na glowie, pojechalem do sklepu X i po krotkiej rozmowie w sprawie zlokalizowania pracownika (nie znalem personaliow, opisalem z wygladu) powiedzieli ze on tu juz nie pracuje dawno xD i moze w sklepie Y (gosc jeden sie zasmail) 1km dalej. pojechalem i go zastalem. Jakos nie skumalem w ogole ze to nie z Y zamawialem tylko z X (jeszcze nie skumałem), ale dal wycene dosc wysoka, wiec sprawdzilem komu placilem za pomiar i widze, ze firmie X. Pojechalem do blizszego mi ich sklepu (maja o wiele tansze rzeczy) i tlumacze, ze chcialbym na podstawie pomiaru (ktory maja w systemie) dobrac uslugi montazu, remontu i bleble. I zrobil sie maly burdel, bo owszem zgloszenie bylo, ale tak jakby anulowane, ale opłacone bez zwrotu srodkow oczywiscie powiedzialem, ze to jakas pomylka, nie podkapowalem goscia (w poprzednim sklepie chyba przez przypadek troszke, skoro sie smiali i podali adres innego skepu)
Zaczynają pisać coraz częściej tylko oczywiście pacyfikuje zapedy zagonienia do biura na B2B poprzez stanowcza odmowę :)