Dlaczego posiadanie psów w mieście jest legalne?

Dlaczego posiadanie psów w mieście jest legalne?

Wątek przeniesiony 2025-02-25 17:48 z Off-Topic przez flowCRANE.

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
1

Coraz bardziej działają mi na nerwy osoby, które swoimi kundlami:

  • srają na ulicy
  • hałasują
  • atakują innych

Kompletnie nie ogarniam jak można trzymać w mieście w mieszkaniu psa. Przecież to czym on sra i szcza, to siada na kanapie, dywanie itd. Ktoś powie "przecież sprzątam kupy mojego pieska". Serio? To jakiś fetysz tj. grzebanie w gównie własnego psa?

Tak, nie znoszę psów. Wolę koty.

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
1
BłędnyRycerz napisał(a):

To jakiś fetysz tj. grzebanie w gównie własnego psa? [...] Wolę koty.

Dobrze, że koty nie srają i nie trzeba grzebać w kuwecie :D ogólnie słaby bait, dam 2/10 bo jednak odpisałem.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7113
2
BłędnyRycerz napisał(a):

Coraz bardziej działają mi na nerwy osoby, które swoimi kundlami:

  • srają na ulicy

Tylko w ostateczności, jeśli długo trzymał i nie dotarł do terenów zielonych na czas.
One naprawdę wolą nie robić kupy na chodniku.

BłędnyRycerz napisał(a):
  • hałasują

U mnie w sąsiedztwie wszyscy mają psy, więc jesteśmy kwita :]

BłędnyRycerz napisał(a):
  • atakują innych

Ale nie atakują właściciela. Dlatego są takie kochane :]

BłędnyRycerz napisał(a):

Kompletnie nie ogarniam jak można trzymać w mieście w mieszkaniu psa. Przecież to czym on sra i szcza, to siada na kanapie, dywanie itd. Ktoś powie "przecież sprzątam kupy mojego pieska". Serio? To jakiś fetysz tj. grzebanie w gównie własnego psa?

Mieszkam w mieście, ale nie w mieszkaniu. Mój pies nawet w swoim ogródku koło domu nie chce się załatwiać.
I tak trzeba z nim iść na spacer, żeby to zrobił.
Po powrocie wycieram mu tyłek i łapy, więc praktycznie nie zostawia śladów na kanapie i dywanie.

BłędnyRycerz napisał(a):

Tak, nie znoszę psów. Wolę koty.

Koty częściej są puszczane luzem i ich odchody nie są sprzątane.
A jak się trafi drapieżny, to jest szkodnikiem: https://ethoplanet.com/blog/polujacy-kot-domowy-i-jego-wplyw-na-srodowisko/

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2745
4

Opiekowałem się psem teściów przez tydzień, który był nienauczony życia w mieście i zachowywał się troche dziko(pies myśliwski, przystosowany do życia na prowincji) i musze przyznać, że psiarze to najgorsza grupa społeczna w Polsce. Bez empatii do innych zwierząt, nawet sie nie odsuną kawałek widząć, żę inny pies sie stresuje i najgorsi totalni kretyni którzy puszczają psy bez smyczy. To ostatnie to skrajny kretynizm, bo były sytuacje gdzie psy prawie, że zaczęły się atakować i gdybym nie odszedł to mogłoby się stać coś złego. Ofc pajac miał to totalnie gdzieś. Jak puszczasz psa w mieście przy drodze to wszystko się może stać. Nie powinno sie tego robić bez kagańca. Nawet jak to największy słodziak to still to zwierze.

Jestem za tym, żeby była rejestracja psów + minimalny metraż lokum a nie, że zwierze cierpi w klitce + oczywiście licencja na te bardzo agresywne psy jak buldogi.

FAQ

  1. Dlaczego wziales psa do miasta skoro wiedziales, ze jest nieprzystosowany do zycia?
    Nie wzialbym sam z siebie, ale tesciowie nalegali i jak tu odmowic ;-) a narzeczona zna sie na behawiorystyce i myslelismy, ze psiarze nie sa takimi egoistami. Niestety myliliśmy się.
BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
2

Wczoraj wychodzę na klatkę schodową i co widzę? Wycieraczka na wiatrołapie zasrana. Oczywiście kundlarz (posiadacz kundla) nic z tym nie zrobił. Naprawdę, po cholerę ten syf (zasrany i śmierdzący pies) ludzie trzymają w domu?

BłędnyRycerz napisał(a):
  • atakują innych

Ale nie atakują właściciela. Dlatego są takie kochane :]

screenshot-20250131124406.png

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7113
0
BłędnyRycerz napisał(a):
BłędnyRycerz napisał(a):
  • atakują innych

Ale nie atakują właściciela. Dlatego są takie kochane :]

screenshot-20250131124406.png

Pisałeś o kundlach.
Bulterier to rasowy pies, a nie kundel.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
BłędnyRycerz napisał(a):

Tak, nie znoszę psów. Wolę koty.

Rozumiem twój problem ale błędnie do tego podchodzisz.

Najpierw napisz swój manifest, opublikuj go dzieś na fejsie i opisz swoją walkę z tym problemem.

Może jest was więcej?

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
0
Spine napisał(a):
BłędnyRycerz napisał(a):
BłędnyRycerz napisał(a):
  • atakują innych

Ale nie atakują właściciela. Dlatego są takie kochane :]

screenshot-20250131124406.png

Pisałeś o kundlach.
Bulterier to rasowy pies, a nie kundel.

Niech zgadnę, jesteś jednym z tych którzy uważają "mój psiaczek nie gryzie, jest łagodny, o widzi pan jaka ładna kupka?"

screenshot-20250131125141.png

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1257
1

Jako psiarz potwierdzam, że powinno się większość psiarzy zaorać albo zaostrzyć przepisy. W przeciwieństwie jednak do ogółu palaczy nie twierdzę, że to nie jest problemem i nie wypisuję jak korwinista, że gdyby takie kary wprowadzono to byłoby to zabieranie mi wolności. Gdybym miał płacić karę 10k za zostawioną kupę na ulicy to bym się ucieszył, bo sam te kupy zbieram w przeciwieństwie innych psiarzy jak i palaczy z ich petami a nawet całymi paczkami. W zasadzie ten post dotyczy każdej (nad) aktywności aka hobby człowieka typu quady, skutery, ścigacze, sportowe samochody, koty, psy, węże, prostytucja, jednoosobowa działalność.

flinst-one
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 363
3

Dużo osób mnie prosiło na priv, to macie zdjęcia mojego pieska:
screenshot-20250131125708.pngscreenshot-20250131125720.png

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
1

screenshot-20250131131340.png

SA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1453
0

Psiarze jak psiarze, są psy lepsze i gorsze - naprawdę tępić powinno się gołębiarzy.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7113
2
BłędnyRycerz napisał(a):

Niech zgadnę, jesteś jednym z tych którzy uważają "mój psiaczek nie gryzie, jest łagodny, o widzi pan jaka ładna kupka?"

Nie. Ja trzymam swojego psa na smyczy.
W swoim 9-letnim życiu nikogo do krwi nie ugryzł.

screenshot-20250131144027.png

Zgoda:

  • Istnieją nieodpowiedzialni właściciele.
  • Irytuje mnie jak obcy pies puszczony luzem przeszkadza nam na spacerze.
  • Powinno się tak zorganizować psiarstwo, żeby było bezpieczne i możliwie bezproblemowe dla otoczenia.

Posiadanie psów w mieście jednak powinno być legalne, bo mało ludzi ciągnie do obowiązków związanych z psem, a schroniska są przepełnione.
W większości przypadków mieszkanie będzie dla psa lepsze niż schronisko.

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
1
Spine napisał(a):

**Posiadanie psów w mieście jednak powinno być legalne, bo mało ludzi ciągnie do obowiązków związanych z psem, a schroniska są przepełnione.

Nie zgadzam się z powyższym. Nie zliczę ile to razy miałem takie sytuacje:

  • idę chodnikiem i nagle "barykada" ze smyczy (człowiek z jednej strony, pies skręca w drugą -> można nogi zaplątać i się przewrócić)
  • chcę wykonać jakieś manewry na parkingu i jest to utrudnione, bo jakiś pies pałęta się pod kołami poniżej tego, co widać w lusterku
  • spotykają się 2 psy na chodniku i nagle awantura (uciążliwe szczekanie na siebie nawzajem)
  • idę zamyślony swoimi sprawami, aż tu nagle zza płota lub pies idący na smyczy niespodziewanie "huknie" na mnie bez powodu

Po prostu widząc psa na ulicy, nawet na smyczy, czuje się zagrożony.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
4
BłędnyRycerz napisał(a):

Po prostu widząc psa na ulicy, nawet na smyczy, czuje się zagrożony.

Zacznij dokarmiać wilki. Wilki zagryzają psy dla sportu.

Im więcej wilków w okolicy tym mniej psów.

flinst-one
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 363
2

A to mój piesek w wodzie:

screenshot-20250131151838.png

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 737
4

Psiarze do wora!

Tak jak analogicznie kiedyś tu cisnęli mnie w temacie o paleniu, bo palę i przecież na pewno nie zawsze wyrzucam niedopałek do kosza XD

Uwielbiam, jak to nie właściciel wyprowadza psa na spacer, tylko pies wyprowadza właściciela, co w sumie nie jest dziwne, bo na pierwszy rzut oka widać, że pies ma kilka punktów iq więcej pd właściciela. Pies rozwija 20 metrów smyczy w poprzek drogi? A co skakać nie umiesz? Może mam ograniczać mojego pimpka?

Idę do pracy w jasnych spodniach, do windy wchodzi psiarz z dworu, a na dworze pada. Pies staje na dwóch nogach i opiera się o mnie, upierd*lając mnie i zostawia ślad łapy z błota. I co mam od razu walić w łeb takiego łba, który myśli, że behawiorysta to stopień w Wehrmachcie?

Idziesz spokojnie, a nagle sąsiedni kundel zaczyna ujadać i rzucać się tak na ciebie, że stara baba ledwo jest w stanie go utrzymać? Oczywiście pchlarz nic nie zrobi, on po prostu wyczuł aurę, że jestem złym człowiekiem i to nie winda durnego właściciela bez kagańca, a już na pewno nie pieska.

Już nawet nie będę wspominał o sprzątaniu.

Pitbull to najgroźniejsza broń dostępna bez pozwoleń w tym kraju. Patusy chcą poczuć się poważani i kupują to coś, co nadaje się jedynie do uśpienia.

Kupcie sobie ptasznika, skorpiona albo modliszkę.

FA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: warszawa
  • Postów: 317
4

Posiadanie psów to w ogóle masakra bez lokalizcji. Powinni wysterelizować wszystkie patologiczne rasy ich mieszańce w prowadzić rejest psów i testy albo DNA albo image processing i AI czy wygladaja na agresywne. Wysterylizowane wymrą w 20 lat i bedzie spokój, a nie ze wychodzisz z domu i jakiescreenshot-20250131163513.pngś bydle próbuje Cie zabić bo włascicie puszka w lesie spuscił.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Dlaczego posiadanie psów w mieście jest legalne?

Też nie przepadam za psami ale bez przesady, naprawdę chciałbyś żeby takie rzeczy były nielegalne bo komuś mogą lekko przeszkadzać?

Zgadzam się że posiadanie dużego psa w mieście to duża niedogodność dla właściciela, sąsiadów i samego psa bo nie ma się gdzie wybiegać, ale bez przesady żeby tego zakazywać. Zgoda że niektóre rasy znane z ataków na ludzi powinny być zakazane lub wymagać jakiejś licencji jak na większe zwierzę. Ale nie na zwykłe małe psy bo zaraz będziemy musieli mieć licencję na rybkę

I tak mnóstwo osób ukrywa że posiada czworonoga bo np właściciel mieszkania od którego wynajmują nie pozwala na psy lub nie chcą płacić podatków (nie wiem jak często się zdarza że kogoś na tym przyłapią, zawsze można powiedzieć że dopiero go dostałeś na przetrzymanie od znajomego), w każdym razie znam parę takich przypadków.
Do miasta bardziej pasują te mało szczuropsy - te nikomu raczej nie przeszkadzają; tylko nie jamniki bo one też ujadają bez sensu.

loza_prowizoryczna napisał(a):
BłędnyRycerz napisał(a):

Po prostu widząc psa na ulicy, nawet na smyczy, czuje się zagrożony.

Zacznij dokarmiać wilki. Wilki zagryzają psy dla sportu.

Ale tak właśnie powstały psy, po prostu zrobisz więcej psów.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
obscurity napisał(a):

Ale tak właśnie powstały psy, po prostu zrobisz więcej psów.

Aleź nie. Psy powstały bo jakieś wilkowate były upośledzone i zamiast gonić za gołą małpą wolały się z nią socjalizować. Czyli taka odmiana zoofili ale w odwrotnym kierunku. Nikt tej nienormalności nie zastopował w odpowiednim momencie i dlatego obecnie mamy taką sytuacją jaką mamy. Cierpią wszyscy - zoofilne wilkowate bo zostały sprowadzone do roli ułomnych maskotek i gołe małpy które traktują jak maskotki coś co kiedyś było inteligentnym apex predatorem.

Dlatego tak ważne jest usuwać zło spośród siebie zanim się rozprzestrzeni.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
Spine napisał(a):

Koty częściej są puszczane luzem i ich odchody nie są sprzątane.

Co Ty za bzdury opowiadasz, koty najczęściej nie są nigdzie puszczane.

No cóż, psiarze na ogół to palacze, którym żona nie pozwala palić w domu. Stąd te wszystkie problemy.

KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 137
0

Swoją drogą to nawet u ludzi spotyka się takie wątpliwie higieniczne zachowanie, że swój obsrany tyłek wycierają samym papierem i "gotowe". Sam niestety muszę się przyznać, że w publicznych toaletach nie za bardzo da się ten temat inaczej ogarnąć więc i mi zdarza się z takim wątpliwie umytym z g***a tyłkiem chodzić.

Niektórzy ludzie robią tak nawet u siebie w domu. Podczas gdyby zdarzyło im się, że przez przypadek palec miałby "kontakt" to będą ten palec traktować jakby był skażony radioaktywnie, póki go nie umyją pod bieżącą wodą, ale tyłek to wystarczy sychym papierem przetrzeć i jest ok.

KS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 752
2

Miałem kota, psa nigdy. Jestem zdania, że w mieście trzymanie zwierzęcia nie ma sensu. Miejsce zwierząt jest na dworze, ewentualnie w jakiejś budzie/stodole. Mówię to jako osoba mieszkająca całe życie w mieście.

Zwierzaki roznoszą choroby i pasożyty.

Problem zazwyczaj jest z głupim właścicielem. Największa patola to jest jak tych kotów czy psów jest dużo w mieszkaniu. Dla mnie to jest znęcanie się nad zwierzakami.

Jako rowerzysta byłem pare razy goniony przez jakieś kundelki które bez problemu zostawiłem w tyle.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7113
0
ksh napisał(a):

Zwierzaki roznoszą choroby i pasożyty.

https://tvn24.pl/polska/jak-wyprowadzac-psa-w-czasie-kwarantanny-odpowiada-koronawirus-raport-st4515439

Dorota Sumińska o przygarnianiu zwierząt podczas epidemii koronawirusa.TVN24:

Czy to prawda, że osoby które mają zwierzęta domowe, mają większą odporność na koronawirusa? Łukasz

Sumińska: Wszystkie drobnoustroje można połączyć w rodzinne grupy. Jeżeli kontaktujemy się ze zwierzęciem, na którym są drobnoustroje charakterystyczne dla tego zwierzęcia, nie można wykluczyć, że są kuzynami dla naszych chorobotwórczych drobnoustrojów, a nie dla zwierzęcia. Nazywamy to odpornością krzyżową, a sztandarowym przykładem jest wirus odry i nosówki – są one spokrewnione. Wirus odry powoduje chorobę u ludzi, a nosówki u psów, ale kontakt człowieka z wirusem nosówki może uodpornić go przeciw odrze i odwrotnie – jeśli pies będzie kontaktował się z wirusem odry, może uodpornić się na nosówkę. Mimowolnie kontaktując się z bioróżnorodnością mikroorganizmów, uodparniamy się na różne takie, o których nie słyszeliśmy.

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
0

Raz na jakiś czas na klatce schodowej pojawia się błoto. Tak jakby ktoś z butów z bieżnikiem je wytrzepywał. Już ustaliłem winnego.
Otóż pewna pani wychodzi na spacer z pieskiem. Gdzie? Na trawkę. A tam jest błoto. I jak tu nie nazywać posiadaczy psów brudasami?
Jeden roznosi błoto, inny sra tym psem gdzie popadnie i jeszcze grzebie w tym gównie niby sprzątając do torebki.

ZM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 180
0

2 sprawy.

  1. Duża grupa ludzi to debile, które nie nadają się do życia w społeczeństwie.

  2. Psy nie mają nic do tego. Pomijam rasy dla patologii, czyli te wszystkie pitbulle, amstaffy i inne groźne świnioki dla dresiarni.

To debile srają psami na chodniku / trawniku / do piaskownicy.
To debile wchodzą z psami do sklepów / restauracji.
To debile wpuszczają psów do łóżka, nie myją ich regularnie itd. (ale to już mam gdzieś, co robię u siebie w domu, dopóki nie robią krzywdy psu)
To debile nie trzymają psów na smyczy i bez kagańca.
To debile kupują rasy psów dla debili, czyli te wszystkie ww. agresywne świniopsy.

Debile mają to do siebie, że wkurzają innych na różne sposoby, niekoniecznie psami. Dzisiaj debil nasra psem na chodnik, jutro zaparkuje swojego gruza na dwóch miejscach dla inwalidów, pojutrze będzie walił basem z głośników o 22:00 w niedzielę, a popojutrze będzie jechał swoim gruzem 250 km/h i robił z tego relację na instagramie.

Po prostu jest grupa ludzi, która nie liczy się z innymi, nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa i dopóki nie dostanie przekopki od innego "kozaka" za swoje zachowanie, to będzie nadal robił to co robił, czyli wkurzał innych.

Tyle w temacie.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
znaszMientusa napisał(a):

Po prostu jest grupa ludzi, która nie liczy się z innymi, nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa i dopóki nie dostanie przekopki od innego "kozaka" za swoje zachowanie, to będzie nadal robił to co robił, czyli wkurzał innych
Tyle w temacie.

No dobra, pokusiliśmy się o rozróżnienie swój-nieswój.

Jakie proponujesz rozwiązanie?

ZM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 180
0
loza_prowizoryczna napisał(a):
znaszMientusa napisał(a):

Po prostu jest grupa ludzi, która nie liczy się z innymi, nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa i dopóki nie dostanie przekopki od innego "kozaka" za swoje zachowanie, to będzie nadal robił to co robił, czyli wkurzał innych
Tyle w temacie.

No dobra, pokusiliśmy się o rozróżnienie swój-nieswój.

Jakie proponujesz rozwiązanie?

Z humanitarnych rozwiązań to tylko nieustanne dokręcanie przepisami, zaostrzanie prawa, zlikwidowanie instytucji kary więzienia w zawieszeniu...
Znalazłoby się parę sposobów, tylko po co o tym gadać skoro to fikcja, utopia?

Już nawet biorąc na tapetę te psy. Wystarczyłoby:
10 000 zł kary administracyjnej za psa bez smyczy i kagańca
5 000 zł za nasranie psem i nie posprzątanie

karanie bezwzględnym więzieniem opiekuna psa za pogryzienie człowieka przez psa, a jeżeli dopuścił się tego pies rasy agresywnej (tutaj oczywiście precyzyjnie zdefiniowana w przepisach) to karać z tytułu usiłowania zabójstwa.

Wszystkie psy ochipowane żeby łatwo zidentyfikować właściciela.

Temat prosty jak je**nie

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
znaszMientusa napisał(a):

Temat prosty jak je**nie

Ale czemu chipować psy skoro to debile są odpowiedzialni. To tak jak z samochodami dzisiaj - bardziej opłaca się uciec z miejsca wypadku i zaprzeczać że się prowadziło.

Powinien być ogólnokrajowy rejestr psiarzy do wglądu dla każdego + wpis w dowodzie żeby np. łatwo było sprawdzić czy ktoś taki próbuje skorzystać z miejsc które ich nie tolerują psiarzy/kociarzy (np. restauracje z powodu alergii) i odmówić wejścia/obsłużenia.

Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność społeczna.

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
0

Mam pytanie do psiarzy. Siedzicie w domu i nad czymś pracujecie. Na zewnątrz zimno. A tymczasem piesek daje znać, że chce iść na spacer i się wysr@ć. Serio, jara was to?

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.