Pokonać szadoł bana na tinderze

Pokonać szadoł bana na tinderze
LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8488
1
LitwinWileński napisał(a):

W ramach przygotowań zrobiłem ok. 10 podejść w galerii i wyniki są takie:
5 zlewek (spiesze się, WTF itd.)
4 miłe zlewki (miła lub chętna na rozmowę, ale mówi "nie mogę" albo "mój chłopak jest galerii", "mam narzeczonego/męża")
1 siadło (ładna Ukrainka), ale nie wiedziałem co gadać to se poszedłem

Dramat

Ale gdzie tu dramat? To tak jakbyś wysłał 10 CV i miał jedno zaproszenie na rozmowę, ale w końcu byś się nie umówił na tę rozmowę.

Ponadto przy okazji poznałem jakąś babę podczas podróży. Bardzo mi się podobała mimo że obiektywnie przeciętna.
Najpierw 3h gadania, potem 2h randki. Okazała się jeszcze większym piwniczakiem ode mnie. Po tych 5h wyczerpały mi się historie zbierane przez całe życie by móc ją dalej zabawiać, a laska się nie rozkręciła. Ciężar rozmowy spoczywał na mnie.
Siedzą takie 2 piwniczaki, patrzymy się na siebie w ciszy a ta do mnie wywierasz presję.
Za bardzo też cisnąłem z dotykiem, no bo już 4-5h mijała, a nawet nie trzymałem jej za rękę i to też ją odstraszyło. Pod koniec aż jej mięśnie na twarzy drgały.

Jak przebiegała ta randka?
W podróży, czyli np. w pociągu? Czyli 3 godziny gadania w pociągu, a potem 2 godziny w lokalu gastronomicznym? Czy w inny sposób?
Przemieszczaliście się jakoś? Robiliście coś oprócz rozmowy? Był alkohol?

Pytam, bo jak piszesz, że 5h przegadałeś z laską, to brzmi to jakbyście mieli naprawdę dobry flow. Więc dlaczego opisujesz to w ten sposób, że się nie rozkręciła?

Ale czasem czas inaczej się liczy i te 5h godziny to też nie tak, że cały czas gadacie (i to też normalne. No np. jeśli jedziecie pociągiem, to sobie jedziecie i tak, i czasem może się nawiązać rozmowa, a potem cisza). Plus jeśli było to w podróży, to możliwe, że i tak musiała tam być i nie miała nic do roboty.

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1366
1
LitwinWileński napisał(a):

W ramach przygotowań zrobiłem ok. 10 podejść w galerii i wyniki są takie:
1 siadło (ładna Ukrainka), ale nie wiedziałem co gadać to se poszedłem

Dramat

Przecież to brzmi jak gamechanger dla Ciebie. Skupiasz się na negatywach zwyczajnie. Jak nie masz w tym doświadczenia to takie coś to jest przecież totalny hit.
Idzie dobra pogoda, spróbuj w jakimś innym miejscu, w plenerku, jeśli będzie okazja, bo w galerii to trochę wygląda jak osaczenie. Jakby ktoś do mnie podchodził w takim miejscu to najprawdopodobniej bym się spodziewał jakiegoś naganinia i bym spławił zanim w ogóle ta osoba by mi powiedziała po co zagaduje.

serek napisał(a):
LitwinWileński napisał(a):

Za bardzo też cisnąłem z dotykiem, no bo już 4-5h mijała, a nawet nie trzymałem jej za rękę i to też ją odstraszyło. Pod koniec aż jej mięśnie na twarzy drgały.

Dotyk na pierwszej randce to raczej zły pomysł. Dziewczyny tego unikają.

Ja pierdziele, co za ekspert. Po prostu to trzeba zrobić tak żeby to miało ręce i nogi. Na pierwszej randce może być i seks jeśli zaiskrzy. Jeśli dziewczyna nie zgadza się na pierwszej randce na dotyk to albo robisz to bardzo źle, albo ona po prostu nie zgadza się na dotyk od Ciebie. Pozostały procent to jakiś malutki element podaży na rynku kobiet. Jeśli nie będzie na pierwszym spotkaniu dotyku to najprawdopodobniej nic z tego nie będzie albo będziecie się ze sobą męczyć.

Golang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1424
0

W moim przypadku jak nie było całowania na pierwszej randce to nic z tego nie było. Sprawdzało się za każdym razem w przypadku związków albo krótszych znajomości.

Ale to też może być moja wina, ponieważ kiedy ja eskaluję i nie ma chęci z drugiej strony, to później już nie próbuję, tylko traktuję dziewczynę jak koleżankę. Nawet jak były sytuacje, że nie próbowałem nawiązać bliskości na pierwszej randce tylko na drugiej, trzeciej i był pocałunek, to już dla mnie nie to samo, to tak jakbym całował siostrę.

renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1520
0
serek napisał(a):
LitwinWileński napisał(a):

W ramach przygotowań zrobiłem ok. 10 podejść w galerii i wyniki są takie:
5 zlewek (spiesze się, WTF itd.)
4 miłe zlewki (miła lub chętna na rozmowę, ale mówi "nie mogę" albo "mój chłopak jest galerii", "mam narzeczonego/męża")
1 siadło (ładna Ukrainka), ale nie wiedziałem co gadać to se poszedłem

Dramat

Mogło być gorzej. Zresztą, podrywanie na żywo i podchodzenie do nieznajomych dziewczyn jest dość negatywnie odbierane, jeśli nie jesteś facetem co najmniej 8/10. Jak nie masz wyglądu jak @renderme to daruj sobie, bo tylko czas i nerwy stracisz.

Nie jest odbierane negatywnie! Po prostu kazdy ma prawo do odmowy i czesc kobiet bedzie Ci odmawiac. Powiem tak, ludzie maja rozna urode, ale realistycznie oceniajac sie w skali 1 na 10, podchodzac na zywo mozesz uderzyc do +3/+4 takich kobiet jak na aplikacjach. Czesc kobiet da Ci szanse, bo uzna, ze to romantyczne, inne i fajne. Robisz sobie po prostu plus ta metoda wzgledem aplikacji.

Ponadto przy okazji poznałem jakąś babę podczas podróży. Bardzo mi się podobała mimo że obiektywnie przeciętna.
Najpierw 3h gadania, potem 2h randki. Okazała się jeszcze większym piwniczakiem ode mnie. Po tych 5h wyczerpały mi się historie zbierane przez całe życie by móc ją dalej zabawiać, a laska się nie rozkręciła. Ciężar rozmowy spoczywał na mnie.

5h to za długo, zwłaszcza, że po opisie wnioskuję, że oboje to introwertycy byliście. Trzeba było po 2-3h dać spokój i spotkać się po paru dniach znowu. Zresztą, czego Ty oczekujesz od laski? Laski same z siebie nie zaczną rozmowy, czy nie będą jej rozkręcać, jeśli nie idzie gadka. To jest powinność faceta na randce xD

Ani za duzo, ani za malo. Kazda osoba jest inna. W zasadzie tez uwazam, ze lepiej zostawic niedosyt.

Siedzą takie 2 piwniczaki, patrzymy się na siebie w ciszy a ta do mnie wywierasz presję.

To po uj na nią patrzyłeś? Też lubisz jak ktoś na Ciebie patrzy, gdy pracujesz przed kompem? 🤣

Nie przejmuj sie nieprzyjemnymi tekstami. Kobiety Cię tak testują. Czasami jak sie dobierasz za bardzo, to nawet powiedza cos niemilego, a po 10 minutach sie zgodza. Nie rozkminiaj, czesto to forma pół-żartu.

Za bardzo też cisnąłem z dotykiem, no bo już 4-5h mijała, a nawet nie trzymałem jej za rękę i to też ją odstraszyło. Pod koniec aż jej mięśnie na twarzy drgały.

Dotyk na pierwszej randce to raczej zły pomysł. Dziewczyny tego unikają.

Dotyk na pierwszej randce to okey pomysl. Czasami mozna sobie odpuscic pocalunek, ale jakis mniejszy dotyk jest dobry. Poprawienie wlosów, dotkniecie tatuaży, przytulenie.

Jedyną szansę dla siebie widzę w tym PUA i nawet nie dlatego, że to bardziej efektywna metoda na poznawanie bab tylko, że tu możesz wykorzystać efekt stali. Na tinderze 1000 lasek nie zaczepisz przez miesiąc. Poznając przez znajomych też nie. A tutaj możesz zasuwać po 30 podejść dziennie i w końcu trafisz.

Daj se spokój z PUA xD To jest zwykły scam przecież. Prowadzą to zwykle mega atrakcyjni faceci, co nigdy nie mieli problemu z poznaniem laski. I jakoś zawsze nikt nie mówi o tym, że jak nie masz wyglądu, to i tak nawet jakbyś był najlepszym podrywaczem, to nic nie zdziałasz.

Myślę, że PUA to troche jak trener personalny na silowni. Jak jestes totalnym nieogarem, to moze powie Ci jakies podstawy i jak nie masz motywacji do dzialania, to zmotywuje Cie do dzialania. Nie zachecam, ani nie zniechecam. Mysle jednak, ze jakbys ten czas i kase wydal na trening i ubranie, to wyszedlbys na tym lepiej.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 764
0
serek napisał(a):

Mogło być gorzej. Zresztą, podrywanie na żywo i podchodzenie do nieznajomych dziewczyn jest dość negatywnie odbierane, jeśli nie jesteś facetem co najmniej 8/10. Jak nie masz wyglądu jak @renderme to daruj sobie, bo tylko czas i nerwy stracisz.

@serek całkowita nieprawda!

Zrobiłem wczoraj 10 podejść. WIĘKSZOŚĆ reaguje sympatycznie. Nawet jak mnie zlewają to cieszą się, że ktoś do nich podszedł. To jest dla nich jak komplement.
Tylko trzeba umieć to robić a nie jak creep.

Na te 10 podejść z połową udało się nawiązać jakąś interakcję. 1 była gotowa się ze mną umówić 24 latka ładniutka, ale zrobiłem się zbyt zdenerwowany i skończyło się na numerze tel.

Dzisiaj kolejne podejścia, tym razem przygotuję sobie skrypt co gadać, bo samo podchodzenie już opanowałem, teraz kolejny krok do opanowania co gadać do nich.

Mialem wczoraj randke z laska z kolka katolickiego. Tez strasznie niesmiala. Tak jak z poprzednia niesmiala przegialem z dotykiem seksualnym tak z nia przrgislem znkomfortem. Bo po 30 minutach siedzielismy w siebie wtuleni, potem spacerek za reke i zlapalem se za dupe, ale 2 proby pocalunku odrzucone. Jestem z nia umowiony na kolejne spotkanie.

@LukeJL
3h w pociagu i WARSie, potem zaprosilem na 2h i w kawiarni siedzielismy.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 764
0

Ku*** dzisiaj z 5-10 podejść (sam nie wiem ile) i same zlewki nawet na "cześć" tak się załamałem, że potem jak jedno podejście mi weszło i laska ładna młoda stanęła by ze mną gadać to zrobiło mi się smutno i poszedłem do domu.
To jest na prawdę ciężki kawalek chleba dla prawdziwych twardzieli. Dlatego psychopaci odnoszą sukcesy z kobietami.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8488
0
LitwinWileński napisał(a):

Ku*** dzisiaj z 5-10 podejść (sam nie wiem ile) i same zlewki nawet na "cześć" tak się załamałem

A próbowałeś podchodzić nie do pojedynczych kobiet, ale do dwóch kobiet naraz? Wtedy może mniej zlewek by było.
Wystarczy wtedy, że jedna się odezwie.

Marius.Maximus
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2205
0

@LitwinWileński: trzymam kciuki !

Może to Ci pomoże:

  • „Dobry myśliwy nie poluje w jednym lesie.”
  • „Im więcej ambon, tym większa szansa na grubego zwierza.”
  • „Kto tylko na jednej polanie siada, ten długo głodny zostaje.”
  • „Sprytny myśliwy zna wiele ścieżek do zwierzyny.”
  • „Kot, co tylko w jedną dziurę zagląda, może przegapić lepszą okazję.”
LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 764
0

Jestem po szkoleniu PUA i powiem tak: jesli nie robisz masowo podejść, masz blokady to takie szkolenie to strata kasy, nikt za Ciebie tych blokad nie złamie i przepalisz czas. Trener nie będzie Cię niańczył. Nie będzie też motywował jak jakiegoś boksera na ringu. A jak przyjdziesz na takie szkolenie to podchodź ile się da by nauczyć się jak najwięcej. Rady trenera są cenne, dopasowane do Twoich problemów, dostajesz feedback, mozesz popytać co chcesz, ale nie jest to game changer.
Jak będziesz czytał/oglądał materiały PUA, nagrywał swoje własne rozmowy, potem je odsłuchiwał i analizował co można zrobić lepiej, a co było dobre i dodatkowo jakiś kolega da Ci feedback z mowy ciała i mimiki to wyjdzie mniej więcej na to samo.
Mimo wszystko to był dobry pomysł, mi tej kasy nie szkoda, bo mnie stać.

Najważniejsza rzecz jakiej się nauczyłem to, że ten podryw na ulicy to nie ma sprawić, że baba rozdziawi gębe, zaleją ją emocje i pomyśli o mój książe tylko to jest powolne nawiązywanie relacji z ludźmi.

CP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 70
0

@LitwinWileński Zainspirowałeś mnie, sam też jestem samotny, twoja dzielność i mnie zainspirowała, sam raczej nie probowałem czegoś takeigo, anyway, szczęście pewnie przyjdzie ludzią którzy o nie dbają.

KO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
2

@LitwinWileński
Szukając w internecie bardziej zaawansowanych metod na obejście shadowbana, natknąłem się na ten wątek. Na wstępie – nie przejmuj się komentarzami osób, które kompletnie nie rozumieją istoty problemu ani zasad działania tego typu aplikacji i które tutaj piszą na zasadzie "nie wiem, ale się wypowiem".

Z Twojego opisu widzę, że mamy bardzo podobne doświadczenia i spostrzeżenia. Sam próbowałem tzw. „hard resetu” i wielu innych metod, ale nic nie działa – niezależnie od tego, ile czasu mija, co robisz i jak bardzo się starasz, wszystko funkcjonuje „po staremu”. Algorytmy odpowiadające za rozpoznawanie twarzy oraz te służące do maksymalizacji zysków (sprawiające, że użytkownicy myślą, iż problem leży po ich stronie, przez co wydają więcej na subskrypcje i boosty) są po prostu chore i praktycznie nie do obejścia.

Konsultowałem sprawę z prawnikiem w kontekście możliwości wytoczenia procesu za przekazywanie danych osobowych pomiędzy aplikacjami randkowymi. Podejrzewam, że zostałem oflagowany jako „niepożądany” użytkownik, co sprawia, że na każdej platformie mam ten sam problem – choć w różnym stopniu, bo każda aplikacja działa według nieco innych zasad. Niektóre mniej nachalnie ukrywają Twój profil i Twoje polubienia, inne robią to niemal otwarcie.

Prawnik powiedział mi, że wygranie takiej sprawy w pojedynkę byłoby ekstremalnie trudne. Same rozprawy ciągnęłyby się latami, odbywałyby się poza Polską, a ryzyko przegranej byłoby wysokie. Jedyną realną opcją jest zgłoszenie sprawy do organizacji zajmujących się ochroną danych osobowych lub instytucji zajmujących się problematyką shadowbanów. Wiem, że może to potrwać miesiące, ale mimo wszystko warto spróbować.

Jeśli byłbyś zainteresowany wspólnym działaniem w tej sprawie, napisz do mnie prywatną wiadomość. Zależy mi na rozwiązaniu tego problemu i na swobodnej możliwości poznawania ludzi, zamiast bez końca bawić się w hard resety i próby obchodzenia algorytmów.

Edit

Niestety, pierwsze komentarze pochodzą od osób, które nie do końca rozumieją temat, jak na przykład "większość profili jest fejkowych" itd., więc pozwolę sobie szerzej wyjaśnić swoją sytuację, aby osoby, które nie mają pojęcia o czym mówią, po prostu nie zabierały głosu.

Po pierwsze, nie jestem osobą, która przy każdym problemie od razu obwinia kobiety, ich selektywność czy fałszywe konta. Kiedy zauważam, że coś w moim wyglądzie, zachowaniu czy komunikacji – lub nawet na profilu – wymaga poprawy, staram się nad tym pracować i to zmieniać. Nie użalam się nad sobą, ani nie powtarzam bezsensownych fraz, które nie prowadzą do niczego innego poza staniem w miejscu.

Dla jasności, jestem wystarczająco atrakcyjnym mężczyzną, mam zadbany profil, i kiedy aplikacje działają prawidłowo, mam łatwość w nawiązywaniu par i spotykaniu się z kobietami na żywo (Kilkukrotnie umawiałem się na sesję z profesjonalnym fotografem i w sumie w ciągu dwóch lat spotkałem około 30 kobiet, z czego duża część to naprawdę super i wartościowe kobiety, co też nie oznacza, że od razu kurczowo każdej z nich musiałem się chwytać). Jednego tygodnia potrafię mieć 20+ par, kiedy poświęcam czas na manipulowanie algorytmem, np. zmieniając lokalizację czy modyfikując opis, dane na profilu, czy zdjęcia (np. zmiana rozmiaru, nazwy, pikseli, danych EXIF), żeby aplikacja uznała, że profil jest stale aktualizowany. Problem pojawia się później, gdy nie skupiam się tego typu manipulacjach, bo aktywność na aplikacji zupełnie zanika, i by ją ożywić, trzeba znów powtarzać te same schematy, co bywa męczące.

Dlaczego zmiana lokalizacji ożywia aktywność? Ponieważ w przeciwnym razie byłoby zbyt widoczne, że profil jest ukrywany. Tak więc, nawet sztucznie, aktywność wzrasta, gdy zmienia się lokalizację. A skąd wiadomo, że sztucznie? Bo po zmianie lokalizacji wcale nie trzeba aktywnie lajkować, żeby zauważyć efekt. Można dawać tylko "w lewo" w nowej lokalizacji, najlepiej co najmniej kilkadziesiąt od poprzedniej, a wtedy, jeśli masz dobrze dopracowany profil, mogą pojawić się pary, z kobietami, które znacznie wcześniej polubiłeś, jakby te lajki były "wyciągane z zamrażarki".

To tylko jeden z przykładów manipulowania aktywnością przez aplikację. Mógłbym podać ich znacznie więcej, ale to chyba jeden z najważniejszych.

Istnieją aplikacje takie jak "Boo" czy "Juamo", które pokazują, ile wyświetleń generuje Twój profil każdego dnia. W moim przypadku jest to średnio 1-2 wyświetlenia dziennie, mimo że mam w pełni zadbany profil i codzienną aktywność. O ile w aplikacjach takich jak Tinder czy Bumble nie widać dokładnie, ile razy nasz profil był oglądany, to w tych aplikacjach wyświetlenia są widoczne, co w pewnym sensie daje natychmiastowy dowód na to, że coś jest nie tak, od dnia założenia konta, aż po któryś miesiąc.

Mam nadzieję, że ten szerszy opis wystarczy, aby osoby, które nie mają pojęcia o czym mówią, po prostu przestały się wypowiadać.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
Kotorek napisał(a):

Zależy mi na rozwiązaniu tego problemu i na swobodnej możliwości poznawania ludzi, zamiast bez końca bawić się w hard resety i próby obchodzenia algorytmów.

Jeśli dokonasz tranzycji i poczujesz się jak kobieta to zobaczysz że można mieć ciastko i zjeść ciastko.

Golang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1424

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.