Jest przykre że UK wprowadza nakaz ogłuszania homara przed gotowaniem, bo homar czuje (https://www.discovermagazine.com/planet-earth/u-k-recognizes-lobster-sentience) (dodam: 100k neuronów).
Nawet nie wiem jak na to odpisywać, typowy wyborca konfederacji właśnie pokazuje swoją klasyczną głupotę, no ale tak to jest, jak w wakacje ma się za dużo wolnego czasu :D
Na samym początku, to przecież i homara i zarodka można "zabić/usunąć", więc w czym problem? Nie ma tu "różnicy". Na końcu homar jest już żywym organizmem, którego życie nie zagraża "matce".
Ale on K... nic nie czuje, można skrobać...
Oczywiście upraszczam, neurony != połączenia, ilość neuronów != świadomość, niemniej jak uznajemy że bezkręgowiec czuje a zarodek nie to chyba w tej debacie o aborcji brakuje naukowego zdania a króluje chciejstwo i wygoda.
Bez komentarza
Widać to że kobiety umierają.
Nie widać tego ile dzieci przeżywa.
Ale co widać? Przecież Ty ledwo wystajesz swoim wzrostem zza biurka komputera, a rozumiem widać, że w przyszłym roku matura zweryfikuje.
Nie masz pojęcia co się dzieje w szpitalach, a jedyne czym się sugerujesz to przekaz medialny. Czy w Twoim środowisku mama, starsza siostra, starsza koleżanka, ciocia rodziła w ostatnim czasie?
Najzabawniejsze, a raczej najsmutniejsze jest właśnie zawsze to, że podobnie jak Jarek, który w życiu g**no przeżył wydaje dekrety na wszystkie aspekty życiowe tak kuce Twojego rzędu, które życia nie zaznały podobnie jak jakieś starce i inne oderwane od rzeczywistości osobniki wydajecie opinie na tematy, które z jednej strony Was nigdy nie dotyczą (bo z takim poziomem inteligencji raczej żadna kobieta Was nie zechce) a z drugiej strony na żaden aspekt Waszego życia nie wpływają (bo z domu nie wychodzicie, więc o aborcji dowiadujesz się jedynie z telewizji i wykopu, a "zabite" dziecko przecież nie ma żadnego wpływu na Ciebie). Chyba, że chodzi o aspekt podatkowy ale to już wiem dlaczego kuce z Konfederacji krzyczą "ile sobie zarobisz tyle będziesz w życiu miał" - idąc tym tokiem rozumowania niepełnosprawne dzieci w życiu powinny g**no mieć, bo przecież pracować nie mogą...
I teraz taki kuc bierze sobie internet i wpisuje w internet jakieś dywagacje filozoficzne i próbuje na ten temat dyskutować, ale nie ma pojęcia, że:
- poziom opieki prenatalnej w Polsce jest dramatyczny,
- dostęp do jakichkolwiek badań, usług jest drogi i nie każda kobieta może sobie pozwolić,
- ciężko znaleźć kompetentnego lekarza, ginekolog na NFZ czy z LuxMedu w większości to najniższej klasy specjalista (patrz opinie Google)
- kobiety w Polsce mają coraz większe problemy z zajściem i utrzymaniem ciąży (głównie ze względu na wiek i choroby cywilizacyjne)
- poziom opieki na patologii ciąży w Polsce to żart, ale najśmieszniejsze że paradoksalnie tu im najbardziej zależy bo urodzenie = kasa i robią wszystko by kobieta nie poroniła/nie miała problemów z ciążą bo będą problemy dokładnie takie jak medialne
- poziom porodówek i opieki poporodowej to już w ogóle przegięcie, dla przykładu w Polsce nie tylko nie możesz decydować o aborcji ale nawet o tym, że nie chcesz karmić cycem, bo położnej trzeba pogrozić mężem i pozwem żeby Ci dała buteleczkę, którą i tak ma w lodówce pytanie czemu wymusza na matkach coś do czego matki mają PRAWO decydować.
Wieczny kawaler, który całe życie będzie zdany na siebie i matkę krzyczy w internecie "chcieliście dzieci to sobie teraz rodźcie chore dzieci i wychowujcie", mając w dupie los kogoś, komu urodzi się niepełnosprawne dziecko, notabene czasami pierwotnie zdrowe, ale dzięki super opiece zdrowotnej w Polsce skrzywdzone przy porodzie.
Gratulacje dołączenia do grona ignorantów życiowych, podobnie jak @gajusz800, który twierdzi, że temperatura odczuwalna to absurd, bo przecież wiatr czy słońce nie wpływają na odczuwane ciepło :D
Zresztą tzw temperatura odczuwalna to jakiś umowny wskaźnik, który nie wiadomo co znaczy i często przyjmuje absurdalne wartości, np temperatura wynosi +5 a odczuwalna -5
Bo to jest po prostu wskaźnik z d**y, a odczuwanie temperatury to kwestia indywidualna. Dlatego napisałem, że tu są często absurdalne wartości nie oznaczające nic. A jak tobie napiszą że -30, to będziesz się bał pewnie wyjść z domu, bo nauka twierdzi że odczuwalna -30. Każdy normalny człowiek ubiera się jak mu za zimno, a nie jak mu wyliczą temperaturę odczuwalną.