Jak tam nastroje u maseczkowców?

Jak tam nastroje u maseczkowców?
renderme
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1557
2

@KamilAdam:

Oczywiscie, ze to hiperbola, ale...
Czy obywatel III rzeszy, który hitlera chwalił, popierał, ale zadnej zbrodni osobiscie nie popełnił jest winny temu, co sie stało?
Czy obywatel III rzeszy, który był np. bierny i tylko wykonywał niby niegroźne polecenia, wywieszał swastyki, chodził na wiece, manifestacje, przekonywał ludzi w internecie, ze nazizm jest dobry, jest winny?

Czy ja z reszta szukam winnych? Ludzie sie zachowali, jak sie zachowali. Lykneli to, nie zbuntowali się, duza czesc popierała, szarpala w sklepach ludzi bez masek. Teraz zagaduje niektórych sprzedawców, którzy zwrócili mi uwagę.

"o widzę, że Pani bez maseczki, a rok temu Pani na mnie krzyczała i co się stało? W TVP straszą teraz plebs wojną, a nie wirusem? A co się stało z wirusem? Czy on zniknął? Czy może przeobraził się w wielkiego putina i nocą wyje pod sklepem? Oj nie takie rzeczy nauka widziała, nie takie. Juz 6 fala miala być, a bez maseczek mielismy zginąć marnie"

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Sporo ludzi jest już wyszczepionych, może to dlatego covid się uspokoił?

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

W Chinach armagedon, trupy leżą obok pacjentów w kolejkach, covid szaleje:
https://shareinfo.pl/dramatyczna-sytuacja-w-szpitalach-zwloki-leza-obok-pacjentow/

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
renderme napisał(a):

Problem do rozstrzygnięcia:
"czy i w jakim stopniu lockdowny i walka z c19 wpłynęły na obecny kryzys"

W dużym, ale nie na cenę gazu. To cena gazu wpłynęła również na obecną sytuację. Tradycyjnie już mylicie przyczynę i skutek.

omenomn2 napisał(a):

Jak ktoś nie widzi bezpośredniego wpływu lockdownów i pompowania gotówki za friko w rynek na inflacje to jest zwyczajnie ograniczony umysłowo.

No tak, bo pompowanie gotówki w rynek w 500+, dodatkowych "emeryturach", i innych programach socjalnych nie ma wpływu na inflacje. Winne są tylko dodatki covidowe.

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5675
1

Jak to mawia klasyk “ja tylko wykonywałem rozkazy”

@Serowy:
Ale w sensie że co? Że teraz emeryci na NFZ umierają bo podczas lockdownu nie wychodziłem z domu żeby łamać tym prawo? Powiem ci że niewychodzenie z domu spodobało się mojemu introwertyzmowi i wychodzę tak raz w tygodniu lub rzadziej. Ciekawe ile emerytów teraz przeczekanie umiera. Już nawet chleba nie jem bo trzeba by kupować codziennie a to bez sensu

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
3

To bardzo ciekawe jest, ci sami którzy teraz tak żałują biednych emerytów, którzy będą masowo wymierać przez ten kryzys wywołany lockdownem, nie żałowali ich bynajmniej gdy masowo dusili się pod respiratorami przez covid. W tamtym czasie byli oni za masowym, nieskrępowanym roznoszeniem tego wirusa, również na emerytów

O2
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 508
0

No tak, bo pompowanie gotówki w rynek w 500+, dodatkowych "emeryturach", i innych programach socjalnych nie ma wpływu na inflacje. Winne są tylko dodatki covidowe.

Tak, bo po pierwsze to są zupełnie inne kwoty i rozłożone w innym czasie, a po drugie, płacąc 500+ nikt nie zabrania nikomu pracować i zarabiać na chleb, odprowadzać podatki do budżetu itd.

W dużym, ale nie na cenę gazu. To cena gazu wpłynęła również na obecną sytuację. Tradycyjnie już mylicie przyczynę i skutek.

Jaja sobie robisz chyba, że ktoś twierdzi, że gaz jest droższy przez covid.

Swoją drogą niesamowite, że nagle po 3 latach znowu istnieje grypa i ludzie chorują na grypę, a nie tylko na covid.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Krul nominowany do ważnej nagrody za teorię na temat szczepionek mRNA:
https://www.totylkoteoria.pl/janusz-korwin-mikke-biologiczna-bzdura-roku/

 Kliknij

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2743
2

Czekaj czekaj. To ktoś się jeszcze przejmuje tym COVIDem? Przecież to był szczepionkowy przekręt. Jak zaczęło wynikać z późniejszych badań i tak najwięcej daje wcześniejsze przechorowanie COVIDa, więc szczepienie się ludzi zdrowych było totalnie bez sensu. Zwłaszcza że nie zmniejszało to zaraźliwości i tak można było zarażać nawet po szczepionkach.

ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
47

Najlepsze, że dzisiaj praktycznie każdy jest chory i znowu nazywa się to grypą :) Sam teraz przechorowałem 3 dni -> Kaszel, zawalone płuca i plucie flegmą. gorączka 40 stopni, ból kości i mięśni. Rok temu była by to 14 dniowa kwarantanna i hur dur śmiertelna choroba. Dzisiaj 3 dni i wracam do pracy, bo grypa :D

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
2

Okazuje się, że mamy teraz tridemię, czyli pandemię 3 wirusów jednocześnie: grypy, rsv i covid. A powód? Według ministra zdrowia, to wszystko przez izolację:
https://dorzeczy.pl/opinie/386302/duza-liczba-zachorowan-na-grype-szef-mz-wskazal-powod.html

Czyli tak:

  • zamknięto ludzi i odizolowano od siebie
  • ci, którzy się do tego dostosowali, mają teraz tak osłabiony uklad odpornościowy, że łapią każdego wirusa, jaki tylko jest.

Zgaduję, że nie chorują w tej chwili ci, którzy olali wszystkie durne zakazy, tzn nie izolowali się od środowiska i ich układ odpornościowy nie jest obecnie upośledzony z powodu sterylnego otoczenia. Tym wszystkim ludziom, którzy dziś chorują po prostu zrobiono krzywdę.

Po co zapytacie? Bo obecnie pomóc im mogą tylko szczepienia. Potrzeba kupić dużo szczepionek, bardzo dużo. Chyba dalej tłumaczyć nie trzeba?

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
1

42% Polaków chce obowiązku noszenia maseczek:
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-maseczki-w-miejscach-publicznych-42-proc-polakow-chce-obowia,nId,6506452

Pranie mózgu działa?

MR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 125
0

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

A u Was jak to wygląda?

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
3
MrocznyRycerz napisał(a):

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

Jaki preparat? Alkohol? Podobno osłabia odporność i dlatego później ludzie chorują. Poza tym po alkoholu nie zwraca się uwagi na to, że jest zimno, łatwo można się zaziębić. Dlatego jak się pije „pewne preparaty”, jak to nazwałeś(jak rozumiem napoje alkoholowe), to potem człowiek czasem chory.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1257
2
MrocznyRycerz napisał(a):

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

A u Was jak to wygląda?

Jak rozumiem Ci znajomi, którzy nie brali preparatu nigdy od urodzenia nie chorowali? W sumie zadam inne pytanie - czy oni jeszcze żyją? Jak ktoś nie chorował na nic od urodzenia to nie chcę Cię martwić - ale to może być szalenie niebezpieczne.

MD
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 145
2
MrocznyRycerz napisał(a):

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

A u Was jak to wygląda?

Boże, mój Boże... Gdzie się tacy ludzie rodzą :P

Już jakiś czas temu lekarze mówili, że będą występowały zwiększone zachorowania na inne choroby, ze względu na czynniki takie jak lockdown w pandemii i brak kontaktu z innymi organizmami/wirusami, ogólny spadek odporności przez zmniejszony ruch itp. A ten wyskakuje ze szczepionkami... Razem z narzeczoną jesteśmy zaszczepieni i ona od 3 tygodni choruje, a ja nic, dawno nie czułem się lepiej. Mam w domu również małe dziecko, które też chorowało a nie było szczepione... Wytłumaczysz mi to?

https://zdrowie.pap.pl/byc-zdrowym/dlaczego-teraz-bardziej-chorujemy-niz-przed-pandemia

MR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 125
0

Ja się pytam, czy również obserwujecie podobną zależność, a niektórzy interpretują to w kategorii zero-jedynkowo. Spokojnie.

QB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Lublin
  • Postów: 192
0
MrocznyRycerz napisał(a):

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

A u Was jak to wygląda?

Ja i moja rodzina nie braliśmy preparatu ale chorujemy od ~3 tygodni - katar, zapalenia ucha/spojówek/zatok, więc nie widzę w tym konkretnym przypadku powiązania.
Note: dzieje się tak u nas co roku, chociaż ja osobiście już od wielu lat nie miałem jakiegokolwiek zapalenia - w tym roku przez własną głupotę doprowadziłem do zapalenia zatok. Po 3-chdniach wdychania gorącej wody z solą, inhalacji już jest OK (jeszcze wydzieliny trochę produkuję).

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
MrocznyRycerz napisał(a):

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

A u Was jak to wygląda?

Żadna ze znanych mi osób, czy to szczepionych, czy nie, nie chwaliła się, że choruje.
Czego to dowodzi? Absolutnie niczego - jak zwykle przy tak postawionych tezach.

MR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 125
0

Ciekawy tok rozumowania. Wynika z niego, że poniższe to "teza":

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

A u Was jak to wygląda?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Owszem, ludzie dobierający słowa w ten sposób, stawiają niejawnie tezę.

MR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 125
0

W porządku, widzisz to inaczej.

MD
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 145
3
MrocznyRycerz napisał(a):

W porządku, widzisz to inaczej.

Nie, to Ty widzisz to inaczej. Reszta widzi to dokładnie tak jak to napisałeś.

S9
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 1092
2

Ja przed szczepieniem chorowałem na różne choroby, po szczepieniu na COVID miałem tylko problem z zatokami (tak jak przed).
Przypadek? Nie sądzę!

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
scibi_92 napisał(a):

Przypadek? Nie sądzę!

Ja jednak sądzę, że przypadek. :P

WS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
1
MrocznyRycerz napisał(a):

Ciekawy tok rozumowania. Wynika z niego, że poniższe to "teza":

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

A u Was jak to wygląda?

Tak, ta wypowiedź stawia tezę, że osoby, które otrzymały "pewien preparat" (którego nie określono dokładnie), są szczególnie podatne na choroby i "rozłożenie" przez nie. Należy jednak pamiętać, że taka wypowiedź nie jest oparta na faktach i nie jest wiarygodnym źródłem informacji na temat szczepionek. Ważne jest, aby zawsze zweryfikować informacje z różnych, niezależnych i wiarygodnych źródeł, zanim przyjmiemy je za prawdziwe.

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9218
4

Coraz więcej moich znajomych (rodzina, praca) nagle choruje. A konkretnie pojawia się gorączka i stwierdzenie, że "rozłożyło mnie". Charakterystyczne jest to, że ci znajomi przyjęli pewien preparat.

Ja jestem z założenia przeciw szczepieniom na kowida i tej całej szopce. Tak samo jak żona i dzieciaki - nikt szczepiony nie był. Ale wszyscy przeszliśmy po kolei przez "rozkład" - zaczęło się od środkowego, potem każdy po kolei, ja na końcu. Także - zależności brak :P

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
1

Trochę może nie na temat, ale skoro lekarze opowiadają takie bzdury jak np tu:
https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,pogoda-wciaz-szaleje--lekarze--to-zaburza-wszystkie-procesy-organizmu--a-sami-pogarszamy-sytuacje,artykul,30971249.html

To jak można się dziwić, że mamy tylu antyszczepionkowców? Zacytuję tylko kilka rzeczy:

Gdy temperatura nagle się obniża, mocno to odczuwamy, choć jest np. tylko 0 st. C. Kiedy jest -10 st. C nie czujemy drastycznej zmiany, bo już przyzwyczailiśmy się do chłodu.
(...) Całkowicie zaburza to wszystkie procesy — mówi Sylwia Kuźniarz-Rymarz. Skutkiem są zmęczenie, senność, apatia, trudności z koncentracją

Bzdura. Nie doświadczyłem żadnej apatii ani problemów z koncentracją.

W Nowy Rok widziałam ludzi biegających w krótkich spodenkach i rowerzystów w koszulkach z krótkim rękawem. Ludzie zwariowali, zachowują się nieadekwatnie do warunków, nie powinno się robić takich rzeczy — przestrzega internistka.

Czyli tak: było +18, a ta pani dziwiła się, że ludzie biegali w krótkich spodenkach. Czy ta pani jest normalna? Jeśli dziwi się biegaczom w krótkich spodenkach to jedno jest pewne: nigdy nie uprawiała żadnego sportu. No bo nie trzeba się forsować. Faktycznie, ludzie zwariowali, ale ci którzy chodzili albo jeździli rowerem w puchowych kurtkach, czapkach i szalikach gdy temperatura zbliżała się do +20. No ale to anomalia.

Trzeba mieć świadomość, że taka pogoda w styczniu to anomalia, a my nie powinniśmy się w tym czasie forsować.

Ok. Czyli jeżeli w styczniu jest +18, to trzeba się schować w domu i nie wychodzić. To anomalia, a jak anomalia to w żadnym razie nie biegać. Gdy jest +18 w maju, to już wolno się forsować, bo to nie anomalia i wtedy spoko.

Zimą dużo lepiej sprawdza się jedzenie na śniadanie ciepłej owsianki z rodzynkami, orzechami i miodem, zamiast – przykładowo – twarogu. Nabiał jest pokarmem wychładzającym, natomiast wspomniana owsianka doskonale nas rozgrzeje

Cholera, całą zimę jem twaróg na śniadanie. I jeszcze popijam kefirem czasem. Nigdy mnie nie wychłodził, może dlatego że spożywam w ciepłym pomieszczeniu, a te niekorzystne warunki są za oknem? A może w ogóle to bzdura? Pokarm nie wychładza ani nie rozgrzewa. Gdy organizm jest zdrowy to sam reguluje temperaturę, żadnym pokarmem nie można w jednej chwili się rozgrzać ani wychłodzić.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
gajusz800 napisał(a):

Bzdura. Nie doświadczyłem żadnej apatii ani problemów z koncentracją.

Nie każdy potencjalny objaw dotyczy wszystkich organizmów. Biologia to nie matematyka.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.