Zakładam, że każdy wie kim jest typowy foliarz (osoba, która pozjadała wszystkie rozumy bo obejrzała na YT kilka filmów inżyniera maszyn górniczych aka Jerzego Zięby i już wszystko wie najlepiej).
Pytanie:
Macie w rodzinie / środowisku ludzi z którymi często przebywacie (znajomi/praca/sąsiedzi)?
Jak sobie z tym radzicie ;)
Ja będąc zaszczepionym, siedząc wczoraj w pewnym gronie osób pośrednio dowiedziałem się, że jestem baranem xD
Sam nigdy bym się nie zaszczepił np: na żółtą febrę ale nie neguję zasadności szczepień o ile są dobrowolne. Co więcej przy waszej zwierzęcości tj: jedzeniu świń czy krów, choroby to rzecz nieunikniona gdyż dając cierpienie otrzymacie cierpienie w zamian. Dlatego dla waszego gatunku szczepienia mają zasadność i sens z naukowego pk widzenia a także duchowego, szczególnie na żółtą febrę. Mimo wszystko każda szczepionka powinna być dobrowolna inaczej z ludźmi chcącymi szczepić innych na siłę będę rozmawiał za pomocą AK-47 a to tylko dlatego, że innego języka (niestety dla mnie) nie rozumieją. Propaguję miłość i wzajemny szacunek ale na waszej planecie jest kilka serc piekła.
Pierwsze to w rzeźniach
Drugie w rzeźniach rytualnych
Trzecie w laboratoriach "naukowych" w których comiRNAty® powstała poprzez ogromną traumę zwierząt. Małp, które umarły okrutnie cierpiąc. I oto powstała szczepionka od której umarła nawet prezenterka BBC Lisa Shaw. Oczywiście to drobnostka. Jej śmierć to ciągle korzyści większe niż potencjalne ryzyko, więc miłego umierania za każdym shotem, który co rok musicie już brać jak niewolnicy.
Skoro nie zwróciliście uwagi na problem trawiący tę planetę - zgnilizna moralna nic dziwnego, że nie dostrzegacie zagrożenia na poziomie obecnym.
Wstrzyknąłeś sobie peptyd S, który "rozprysnął" Ci się w organiźmie jak granat, ponieważ czasem translacji (w rybosomach) można sterować za pomocą sekwencji kapu będącej integralną częścią mRNA. W ciągu ok 48h przedostaje się do krwiobiegu od 30 do 100 mikrogramów kolców, które są częściowo wydalane i częściwo (z racji dużej ilości na raz) łączą się z receptorami ACE2 i/lub NRP1 co wpływa na witalność tkanki a to przekłada się na funkcję narządów przez kilka następnych lat + co roku dostaniecie obowiązkowy "upadate" inaczej stracicie wszystkie prawa. Nawet do pracy. W przyszłości możecie być wywożeni do obozów FEMA lub resocjalizujących.
Uwierzyłeś w największe kłamstwo jawnie podtrzymywane w mediach, że odporność zależy od ilości przeciwciał i wyzywasz innych od foliarzy? Właśnie dlatego na tym forum pojawia się istota taka jak ja, aby napisać Ci lustro. Zobaczyłeś siebie w lustrze. Pisałeś o sobie. Myślisz, że jesteś zaznajomiony z nauką a nie widzisz pułapki w tym stwierdzeniu i rozgłaszasz fake news. Dowodami są ludzie, którzy zdrowieją z covid-19 a mają w jakś sposób zaburzoną sekrecję przeciwciał i są jeszcze tzw non-responders czyli grupa osób, która nie wykazuje żadnej reakcji na szczepienie ale mają komórki T. Więc mówienie, że nie mają żadnej ochrony to efekt dunninga-krugera, które z kolei zarzuciło mi inne lustro siebie samego:)
A powiem Ci jeszcze ciekawostkę: aby mogły powstać przeciwciała muszą dostać informację od cytokin. A cytokiny wytwarzają właśnie komórki T więc przeciwciała są dosłownie mówiąc przedłużeniem komórek T. Strzałami na odległość zanim wirusy dotrą do komórek.
Unlike antibodies, which are effective against both viral and bacterial infections, cytotoxic T cells are mostly effective against viruses.[11]
https://en.wikipedia.org/wiki/Cytotoxic_T_cell
Mogę cytować media głównego nurtu i śmiać się im w twarz jednocześnie podwyższając waszą samoświadomość. Nikt nie jest mi w stanie zaprzeczyć w sposób naukowy bo jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie ma takiej energii by to zrobić. Siły Światła zawsze będą mądrzejsze od głupich Sił Ciemności.