Nie wiem jaka propaganda. Powiedziałem to ogólnie mając na uwadze to jak w innych krajach wyglądał lockdown. W polsce to to było bajlando. Kiedy inny zaczynali podnosić białe chorągiewki to Polacy rodacy ciągnęli nad polskie morze. To, że teraz mamy taką sytuację, to nie jest wina ludzi takich jak ja, gdzie od początku mówiłem, że my już powinniśmy być na etapie tymczasowego zamrożenia gospodarki. Na początku krótki okres, by sprawdzić jeśli jeszcze była na to pora jak zachowa się gospodarka w Polsce. Następnie przeprowadzić badania i przyszykować odpowiedni plan w sytuacjach wzrostu zakażeń by mieć nad tym jakąś kontrolę. Ale nie, wszystko działo się w chaosie. Dodatkowym minusem jest sytuacja nie tylko w Polsce ale i na świecie z FakeNews'ami z tym, że tak naprawdę nie wiadomo co i jak. Problemem nie są tacy ludzie jak ja, gdzie mimo, że nie zgadzam się z polityką prowadzą przez nasz rząd, jestem ich przeciwnikiem to stosuję się do zaleceń. Nie pod wpływem propagandy, ponieważ mam w rodzinie lekarzy i widzę na własne oczy co się dzieje. Dla tego, że członkowie rodzin moich znajomych bliższych i dalszych umarli bezpośrednio na covid. To jedyne co od siebie mogę w tym momencie dać to jest właśnie to przestrzeganie restrykcji mimo, że jest dla mnie bardzo niewygodne i często uciążliwe, np. maseczka, ponieważ noszę okulary. Poza tym bierzesz za przykład kraje, które mają problem same ze sobą, gdzie wszystko jest rozregulowane, pomijając Azje i częściowo Amerykę. Ponieważ ludzie w Azji od razu zaczęli działać. Przy tak potężnej ludności zaniedbanie tego w pierwszy możliwym momencie byłoby apokalipsą, a nie pandemią.
Czy zaszczepisz się na COVID w 2021?
Wątek zablokowany 2021-07-06 15:08 przez Adam Boduch .
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 19
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1520
No niestety nie mogę się zgodzić. @Klawiatur17:
Opis sytuacji prezentowanej przez Ciebie jest jak najdalszy od obiektywizmu.
Ciągle używasz słów [wszyscy, nikt, ludzie w azji].
Co tak faktycznie wiesz? Jakie fakty przedstawiasz?
Jakiś totalny zbiór plotek i obrazów serwowanych w mediach.
Co więcej, Twoja wizja świata - "ludzie powinni, powinno się". Jest czysto totalitarna.
Kto się boi, niech na siebie uważa i podda ograniczeniom. Na tę chwilę wszystkie środki ostrożności są dostępne. Można nawet chodzić w pełnym stroju ochronnym, zakazu nie ma.
Ps. A możesz szczerze powiedzieć, że te osoby z Twojego bliskiego otocznia, które zmarły na C19 zrobiły wszystko co w ich mocy, zeby sie nie zarazić? Nosiły pełne stroje ochronne? Nie wychodziły z domu poza sytuacjami pełnej konieczności?
A może same brały odpowiedzialność za swoje czyny, jak dorosli ludzie, i poniosły konsekwencje.
Ja liczę się z konsekwencjami swoich działań i jak coś mi się stanie, to nie obwiniam innych, chociaz to wygodny mechanizm.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 19
Duża część tych osób to byli seniorzy. Mogę zapewnić, ponieważ naprawdę się bali, stosowali się tego. Kilkoro miało rodziców w służbie zdrowia, gdzie trzymanie się restrykcji było przede wszystkim ich obowiązkiem. Jeden ze znajomych miał w rodzinie osobę, która była przeciwna noszeniu maseczek przez co zaraził swoją mamę jak i ojca i niestety jego mama choroby nie przezwyciężyła. Mimo, że ona stosowała się restrykcji nie wiele to zdało jak syn przynosił rodzicom zakupy i ich po prostu zaraził. Wiem to co słyszę od znajomych. Telewizji nie oglądam, wiadomości nie oglądam, rozmawiam z ludźmi. Grupa moich znajomych dzięki internetowi jest szeroka. W śród nich są ludzie mieszkający poza Europą, oraz w innych krajach Europy. Stąd bierze się mój subiektywny obraz. To co mówię to moje zdanie i bronię go tak samo jak ty bronisz swojego.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 508
@Klawiatur17
Jakby miał maseczke też nie wiesz, czy by się nie zarazili.
poza tym, mogli odbierać jedzenie bez kontaktowo.
Mógł zostawiać pod drzwiami.
Tylko ciekawe ile lat by tak żyli, bez wychodzenia z domu i czy takie życie jest coś warte.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1520
Mogę zapewnić, ponieważ naprawdę się bali, stosowali się tego
Czyli już wiem z Twojego opisu, że nie zachowali praktycznie żadnych środków ostrożności, które powinny zachować osoby, które faktycznie mogą się zarazić. Według badań z Danii, które cytowałem wcześniej noszenie masek (a tym bardziej bawełnianych) nie ma żadnego znaczenia przy zachorowaniach.
Czy te osoby chodziły w pełnych strojach ochronnych?
Czy wychodziły z domu? Mogły przecież nie wychodzić. Nie ma takiego obowiązku. Z resztą w domu też mogły nosić stroje ochronne, gdy przychodził ktoś z zewnątrz.
Pełne kombinezony ochronne kosztują 60pln.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 88
Noszenie masek nie ma żadnego sensu, dlatego że większość ludzi je noszących, nie potrafi tego robić poprawnie (nawet tych noszących na ustach i nosie). Mam tu na myśli tykanie tej maski cały czas, czy wsadzania jej do kieszeni + przynoszenie do domu wszystkiego, co się na tej masce zebrało idąc np. do sklepu.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 137
Taki news jest na infopigula.pl:
"1. Najnowsze duże badanie na populacji Izraela sugeruje, że przebycie zakażenia COVID zapewnia ten sam poziom ochrony co szczepienie. Skuteczność szczepienia: 93% zakażenie, 94,4% ciężki przebieg, 93,7% zgon. Skuteczność przebycia choroby: 95% zakażenie, 96,4% ciężki przebieg. Nie wiadomo czy potrzebne jest szczepienie ozdrowieńców. - medrxiv"
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 191
Najlepszą ochroną przed covid jak i innymi wirusami czy bakteriami jest ebola. Jest tak niebezpieczna, że zabija inne wirusy. Jak się jest na coś chorym to ebola to zniszczy. Ale trzeba być nosicielem bo inaczej się jej nie przeżyje. Albo powikłania.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 21
Po wojnie były realizowane programy dzięki którym można przejąć kontrolę na umysłami innych ludzi. A co jak im się udało i teraz władcy tego świata (monarchowie, prezydenci, premierzy) są w hipnozie i biorą nieświadomie udział w depopulacji świta. Przecież to niemożliwe, że wszyscy kupili tą bajkę o pandemii. Kim jest ten na szczycie co na spotkaniu "klubu Bilderberg" wydaje polecenia, a decydenci posłusznie to wykonują. To przepowiadany antychryst, który miał przyjść na świat przed końcem świata? Kim jest? Na razie wyłamał się prezydent Brazylii. Ciekawe co z nim zrobią?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 426
Hun napisał(a):
Po wojnie były realizowane programy dzięki którym można przejąć kontrolę na umysłami innych ludzi. A co jak im się udało i teraz władcy tego świata (monarchowie, prezydenci, premierzy) są w hipnozie i biorą nieświadomie udział w depopulacji świta.
Możesz jakoś rozwinąć, co dokładnie planujesz zrobić, w przypadku takiej ewentualności?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 687
Za paszportem szczepien sa covidianie czy antycovidianie? Bo ja juz sie pogubilem :-\ czy ktos z was dysponuje jakas ankieta z zestawem pytan, zeby mozna bylo sie okreslic, po ktorej stronie barykady sie stoi? Bo nie wiem komu plusowac posty :-(
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 530
covidianie czy antycovidianie
Nie wiem, nie używam ani nie zamierzam używać takich określeń, brzmią bardzo głupio.
czy ktos z was dysponuje jakas ankieta z zestawem pytan, zeby mozna bylo sie okreslic, po ktorej stronie barykady sie stoi? Bo nie wiem komu plusowac posty :-(
Sprawa jest złożona, ale mamy obóz który nazywa wszystko totalitaryzmem, więc jak ktoś się odnajduje w takich klimatach to zachęcam do plusowania postów omnoma i renderme. Ten ostatni twierdzi że grypa ma śmiertelność 10% dzieci do 1 roku życia. Ten pierwszy że każdy może utrzymać dystans 5 metrów i po problemie pandemii. No ale są na pewno przeciwko paszportom, co do innych użytkowników nie wiem.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1520
BluzaWczolg napisał(a):
covidianie czy antycovidianie
Nie wiem, nie używam ani nie zamierzam używać takich określeń, brzmią bardzo głupio.
czy ktos z was dysponuje jakas ankieta z zestawem pytan, zeby mozna bylo sie okreslic, po ktorej stronie barykady sie stoi? Bo nie wiem komu plusowac posty :-(
Sprawa jest złożona, ale mamy obóz który nazywa wszystko totalitaryzmem, więc jak ktoś się odnajduje w takich klimatach to zachęcam do plusowania postów omnoma i renderme. Ten ostatni twierdzi że grypa ma śmiertelność 10% dzieci do 1 roku życia.

Źródło pod grafiką:
Comparing the relative risk of death from COVID-19 vs. influenza or pneumonia. Estimating relative risk is highly dependent upon the ultimate lethality of COVID-19, which is unknown at this time. Nonetheless, a clear pattern emerges from what we know, in which those under aged 25 are at the lowest risk of death from COVID-19, relative to influenza or pneumonia. (Source: National Center for Health Statistics; A. Roy / FREOPP)
https://freopp.org/the-chances-of-dying-from-covid-19-90cd5b885b52
To teraz na kolana i przepraszaj!
O grafice wiem z filmu:
Wywiad z profesorem biologii molekularnej pracującym w Japonii. W filmie są liczne odniesienia do danych empirycznych, w przeciwieństwie do mądrości guta i simona.
W jednym filmie Simon zapytany jaki sens ma noszenie masek na świeżym powietrzu powiedział, że jak się mija kogoś, to nie ma opcji zarażenia, ale on np. lubi się zatrzymać i z kimś porozmawiać i to stwarza ryzyko zarażenia.
Według tej logiki powininem cały czas chodzić w gumie, bo czasem lubię poznać na spacerze jakąś koleżankę, a jak to mówią:
Jedna noc z Wenus, a całe życie z Wenerą.
Dla mniej zaznajomionych z mitologią Wenera (po grecku Wenus) – w mitologii rzymskiej bogini piękna i miłości
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1520
@BluzaWczolg:
Z proporcji. Jeżeli śmiertelność COVID szacowana jest na 2.5% w całej populacji, to wynikałoby z tego, że dla dzieci do 1 r.ż. jest 4x wieksza.
Z resztą tu widać jak na dłoni, że zarażenie dziecka zwykłą grypą jest 4x bardziej niebezpieczne niż osoby w podeszłym wieku covid, a nikt nigdy nie robił z tego powodu żadnej paniki.
@BluzaWczolg: et consortes Może zamiast ciągle stać na pozycji profesorka wobec studenta i krytycznie oceniac przedstawione przez drugą strone dane i wołać więcej dowodów, przytoczcie wreszcie jakies cholerne badania empiryczne, z których wynika, że covid zabił np. wiecej osob w zeszłym roku niż zmarło w wyniku malarii, czy przedawkowania alkoholu (ze juz nie mowie o chorobach alkoholowych).
Nie ma - nic - null.
W faszyzmie nie ma argumentów naukowych, są tylko autorytety wodzowskie i przeświadczenie o słuszności, bo tak mówi guru.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 530
Z proporcji. Jeżeli śmiertelność COVID szacowana jest na 2.5% w całej populacji, to wynikałoby z tego, że dla dzieci do 1 r.ż. jest 4x wieksza.
Nie wiem jak doszedłeś do tego wniosku, na podstawie danych które przytoczyłeś. Ja też mogę wyciągać rzeczy z kapelusza i dostawiać do dowolnego wzoru "śmiertelność to 20%, 2.5% 8x większa".
Z resztą tu widać jak na dłoni, że zarażenie dziecka zwykłą grypą jest 4x bardziej niebezpieczne niż osoby w podeszłym wieku covid
Nic takiego nie widzę, ani nie wynika z tego nigdzie w artykule, po jego analizie wynika odwrotny wniosek, zarażenie kogoś w podeszłym wieku covidem jest groźniejsze niż dziecka grypą.
Rysunek przedstawia relatywny stosunek oszacowanej wtedy śmiertelności covida do grypy, albo odwrotnie, w zależności co jest większe. Dla danych grup wiekowych. I nie dla zarażonych, tylko dla całości populacji. Konkretne wartości śmiertelności na tle populacji jakie oszacowali dla covida są na innym wykresie w tym samym artykule.
Cytując z tego samego artykułu który wkleiłeś i z którego jest załączona grafika.
"Under our assumptions, for example, school-aged children between 5 and 14 have a 1 in 200,000 chance of dying of influenza, but a 1 in 1.8 million chance of dying of COVID-19."
Czyli sama śmiertelność dla tych dzieci na grypę wynosi 1/200 000 czyli 0,0005 %. Szał. Śmiertelność (na tle populacji) jaką podali dla osoby w podeszłym wieku dla covida to 10100 na milion czyli 1%.
Można to samo obliczyć dla grupy dzieci dla przedziału wiekowego <1 years, używając danych podanych w artykule. Wyjdzie że 0,008 % tej grupy wiekowej umiera na grypę. Faktycznie, wygląda na 10% śmiertelności zachorowanych ;).
Z innego źródła "Na grypę choruje co roku około 20-30% populacji dzieci oraz 5-10% wszystkich dorosłych. Choroba ta okazuje się śmiertelną dla od 0,1%-0,5% ogółu chorych, ale w przypadku seniorów wskaźnik ten wynosi 1%." Czy widzisz tu gdzieś "10% śmiertelności"?
Mówiąc bardziej dosadnie - piszesz bzdury, nie liczysz się zupełnie z tym czy to prawda czy nie, nie pierwszy raz już zresztą. Jest to brak szacunku dla innych, albo wynikający z braku umiejętności koncentracji albo świadomy.
To teraz na kolana i przepraszaj!
Proponuje żebyś mnie przeprosił i innych za podawanie nieprawdy, zamiast się pogrążać. Burackie zachowanie, swoją drogą.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1520
BluzaWczolg napisał(a):
Proponuje żebyś mnie przeprosił i innych, zamiast się pogrążać.
Przeprosić to mam ochotę siebie, że w ogóle uczestniczę w tej rozmowie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 426
@renderme: przykro mi, że ja to muszę powiedzieć. KorwinTV niestety ma pewne powiązania partyjne.
Do tego biorąc po uwagę reputację tej partii sprzed covida, muszę z przykrością stwierdzić, że już TVP/TVN jest rzetelniejszym źródłem informacji (przynajmniej są elastyczni w poglądach ;p)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Z tego co obserwuję od początku tego wątku, to główne argumenty przeciwko maseczkom brzmią tak:
- maseczki nie przepuszczają małych cząsteczek tlenu;
- maseczki przepuszczają ogromne cząstki wirusów.
To ja mam taką sugestię dla tych, którzy tak twierdzą - zakładajcie je odwrotnie. Będziecie mogli swobodnie oddychać, a w razie czego nikogo nie zarazicie. (Nie tylko covidem, ale nawet grypą czy innym cholerstwem.)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 5227
@Aleksander32:
Ja myślałem że głównym argumentem przeciwko maseczkom na dworze jest to że są niepotrzebne i to nawet lekarze mówią.
no dobra, to załóżmy że zamiast na 4programmers, to jesteśmy na 4doktury i zamiast @Shalom piszącego że DDD to bullshit, to masz Dr Edzia piszącego że maski nie działają - nadal to taki pewniak? czy może już bardziej "zależy"
Ja tu mam wpis na stronie kalifornijskiego uni w SF, gdzie twierdzą że maski działają i podpisuje się pod tym jakiś Peter Chin-Hong, MD
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1596
Ktoś jest z Wałbrzycha?
https://www.walbrzych24.com/artykul/31375/obowiazkowe-szczepienia-na-covid-19-w-walbrzychu-radni-zdecydowali
Nie fajnie to wygląda. Śmiali się z foliarzy ale coraz więcej tych teorii spiskowych faktycznie zaczyna być wprowadzana.
Rozumiem z drugiej strony. Bo ludzie faktycznie umierają. Tylko zaszczepienie nie chroni przed zachorowaniem ani przed zarażaniem innych. Więc po co ten obowiązek?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
@Aleksander32: piszę posta bo w komentarzu się nie zmieszczę.
Nie przeczę, że maseczki to jest to jakaś uciążliwość, ale moim zdaniem:
- Na pewno mniejsza niż dyskusje z Policją i bujanie się po sądach.
- Ich nienoszenie ma potencjalny duży koszt alternatywny, w sensie - jeśli noszenie niczego nie daje, to co najwyżej tracimy na swoim komforcie je nosząc. Jeżeli noszenie coś daje, to ich nie nosząc potencjalnie szkodzimy innym znacznie bardziej niż sobie dyskomfortem noszenia.
- To nie jest tak, że maseczki są w każdej sytuacji niekomfortowe. Miałem niezły ubaw, gdy od listopada do lutego czytałem narzekania internetowych znawców, że "bezsensem jest jeżdżenie na rowerze w maseczce". Roweru chyba na oczy nie widzieli.
- Twierdzenie, że nie przepuszczają cząsteczek powietrza, a przepuszczają wirusy jest po prostu cholernie zabawne. :)
- Twierdzenie, że to jest jakiś kaganiec jest absurdalnie wywalone w kosmos.
- Porównywanie nakazu ich noszenia do nazizmu, itp. jest zwyczajnie niesmaczne dla mnie jako przedstawiciela narodu, który srogo ucierpiał od tamtej ideologii.
- Twierdzenie, że "niczego nie dają" są wyrazem albo dziwnych poglądów albo ubóstwa językowego skutkującego użyciem skrótu myślowego zamiast precyzyjnego wyrażenia swoich myśli. Być może ich statystyczny wpływ na rozprzestrzenianie tego akurat wirusa jest znikomy, ale to nie znaczy, że niczego nie dają.
- Bo można spojrzeć trochę szerzej, poza samego koronawirusa i spojrzeć też na kwestię innych chorób, ewentualnie na sam fakt tego, że pani w mięsnym nie pluje tak bardzo do mięsa, które sprzedaje.
- Twierdzenie, że jeżeli ktoś popiera noszenie maseczek i sam je nosi oznacza jego poparcie dla PiS jest oznaką zanikającej mentalności.
Nakaz noszenia maseczek jest być może bezsensem, takich bezsensownych praw jest wiele, począwszy od pierwszeństwa samochodu na prawym pasie ronda po podatek dochodowy, i jakoś mniej szumu przeciwko nim się słyszy. A przy tych wszystkich bezsensach maseczki są absolutnie najmniejszym problemem. Bo prawdziwe problemy wynikające z nieudolności władzy są znacznie, znacznie gorsze, np.:
- brak prawdziwego lockdownu podczas pierwszej fali;
- ogłoszenie końca pandemii żeby zorganizować wybory;
- brak testów/kwarantann dla przyjeżdżających z zagranicy;
- brak pomysłu na gospodarkę, betonowe koła ratunkowe dla przedsiębiorców, które nie trafiały tam, gdzie pomoc była potrzebna według jakichś idiotycznych wskaźników typu liczba pracowników na etacie albo kod PKD;
- zamykanie pewnych branż zamiast przemyślenia jak zrobić, aby mogły działać zapewniając jednocześnie bezpieczeństwo sanitarne;
- arogancja władzy, która sama się nie stosuje do tego, co nakazuje obywatelom.
No, ale na 4p bicie piany o maseczki, a kto w/za maseczką ten wróg! :)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Taki mały offtop. Zrobiłem test na przeciwciała i wyszło mi 38, czyli bardzoooooo dużo. Więcej niż ludzie po szczepionkach :D
Chorobę przeszedłem jakoś miesiąc temu, nawet ponad.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Pabianice
- Postów: 255
Ja na 24 mam termin szczepionka J&J(może dorzucą szampon :-) )
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 5227
a @euro2012spoko to zresetuje ankietę przed końcem pandemii?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3891
Podziwiam wytrwałość dyskutantów. Z przejrzenia wątku wynika, że każda ze stron opiera się na aksjomatach, tym większy mój podziw dla każdej ze stron...
Odpowiadając na pytanie z tytułu: tak, jestem już po pierwszej dawce.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1520
Z czescia osob dyskusje pomijam : ), ale chetnie powiem anegdote z wczoraj.
Spotkalem sie z kumplem, ktory mial w zyciu troche mniej szczescia i trafil na produkcje do zwyklej fabryki. Jego zona robi to samo.
Opowiedzial mi, ze gdy wszedl covid, to zarzad wielkiej fabryki wymyslil, ze szykuja sie ciezkie czasy, wiec kazdy kto pojdzie na kwarantanne, albo l4 straci wszystkie premie na rok.
U jego zony natomiast powiedzieli, ze niezaleznie od stanu zdrowia maja przychodzic do pracy, bo jest kryzys i jak ktos bedzie na l4 wiecej niz 14 dni w roku, to zostanie zwolniony.
Oboje juz przeszli covid, oczywiscie zarazili sie w fabryce.
Czujecie? Sanepid gnebi restaururacje, gdzie ludzie siedza od siebie pare metrow, ale na produkcji, gdzie na hali jest 5000 osob pracodawca pod grozba zwolnienia nakazuje ludziom chodzic do pracy niezaleznie od stanu zdrowia, a sanepid nie widzi w tym problemu.