omenomn2 napisał(a):
Bzdura. Jak ktoś nie miał objawów to w ogóle by mu nie zrobili testu. A prywatnie robione testy nie były uwzględniane w statystykach.
Wszystkie testy są uwzględniane, bo wszystkie są zgłaszane do sanepidu.
Nie.
https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/nowa-fala-zakazen-od-5-listopada-watpliwosci-dotyczace-raportowania-testow-komercyjnych,1036699.html
https://www.rp.pl/Kadry/310199903-Prywatne-testy-na-Covid-19-bez-znaczenia-Konfederacja-Lewiatan-rekomenduje-do-walki-z-epidemia.html
Zasady dotyczące uwzględniania testów zmieniały się od widzimisię rządzących. Początkowo prywatne laboratoria informowały wyłącznie o liczbie wykonanych testów, ale nie o liczbie wyników pozytywnych. Potem, gdy rządzący chcieli wykazać wpływ Strajku Kobiet na wzrost zakażeń odwrócono zasadę - należało informować tylko o liczbie wyników pozytywnych, a nie o liczbie testów.
W każdym razie, większość testów i tak nie była prywatna tylko ze skierowania, a te były wystawiane wyłącznie objawowcom. W pewnym momencie zalecenia były takie, by na test kierowano tylko tych, którzy mają wszystkie 4 objawy:
https://www.nfz-lodz.pl/dla-swiadczeniodawcy/8894-zasady-zlecania-testow-na-koronawirusa
W pierwszej fazie było dokładnie odwrotnie. Ktoś jechał do szpitala z podejrzeniem Covida, zdążył się przekręcić na izbie przyjęć to nie robili mu testów na covid, żeby nie zawyżać statystyk.
Nie wykryte przypadki to nie jest zaniżanie statystyk. Natomiast podpinanie covid pod inne przyczynu zgonu, juz jak najbardziej jest ich zawyżaniem.
Jeśli nie wykrywasz ich celowo, to jest to zaniżanie. Ci ludzie kwalifikowali się do wykonania testu, tylko nie zdążono im go wykonać bo wcześniej umarli.