@m31 problem z ludźmi z Twoim podejściem jest taki, że nie rozumiesz oponenta.
Spiskowcy to jest margines.
Ja np. nie wierzę w spisek, ale go nie wykluczam, no bo niby jak można wykluczyć spisek?
Bardziej o chodzi o słabe rozwiązanie problemu przez cały świat, czyli zamknięcie wszystkiego, zamiast ochrona naprawdę zagrożonych.
Nie trzeba patrzeć co się za tym kryje, samo rozwiązanie jest gównianie, a czy to wynika ze spisku, z głupoty, czy paniki, to jest już mało istotne.
Chociaż gdyby teoretycznie wynikało ze spisku, to można spodziewać się coraz gorszego rozwoju wydarzeń, czego wykluczyć też się nie da, więc ludzie dmuchają na zimne i walczą już z tym co jest i, żeby nie było jeszcze gorzej.