Staróhy po 30 lat, dobrze zarabiający, niektórzy nawet obsadzający poważne stanowiska pryncypałowskie, a po godzinach bawią się w politykowanie xD
Pewnie się będziecie tłumaczyć, że zależy wam na Polsce, że chcecie przekonać jak najwięcej ludzi do "prawdy", a więcej byście uzyskali gdybyście założyli gofoundme na tupolewa
Wygląda na to, że przegoniłeś mentalnie niektórych trzydziestolatków i to nawet trzykrotnie, bo zakładanie z góry, co ktoś odpowie jest objawem bycia już na etapie dyskusji z samym sobą. :P
Z drugiej strony, to masz 16 lat, a wchodzisz do wątków, w których jakieś staruchy gadają o polityce. Widać też nieprędko dojrzejesz.
Nie chcę przekonywać nikogo do "prawdy", co najwyżej uświadomić możliwość istnienia czegoś takiego jak samodzielne myślenie. Nie liczę na to, że fanatyka przekonam, bo taki nie myśli, a jedynie powtarza to, co mu do głowy wbito, ale dyskusję czytają różni ludzie i oni mogą zyskać nowe spojrzenie, coś sobie uświadomić, czy nawet czegoś dowiedzieć. A prostowanie ewidentnych kłamstw i manipulacji wrzucanych przez fanatyków to świetny materiał bazowy.
I nie ma tu większego znaczenia, czy chodzi o programowanie/technologię czy o politykę, bo kłamstwa i manipulacje są nieuczciwe niezależnie od tematu, a fanatycy są głupi i śmiesznie-żałośni wszędzie. (Bo projektują na wszystkich swój ułomny sposób myślenia polegający na tym, że w ich mniemaniu nie można nie być fanatykiem, więc jeśli ktoś nie dzieli ich fanatyzmu, oznacza, że jest fanatykiem czegoś zupełnie przeciwnego. W naroślach na ich szyjach im się nie mieści, że ktoś może być neutralny.)
Minęła już dużo czasu od mojego pytania, prostego pytania o jakieś argumenty na potwierdzenie pewnej dziwnej dla mnie opinii wygłoszonej w tym wątku, a mianowicie stwierdzenia iż PO stosowało politykę nienawiści do wsi. Moje pytanie wynikało ze zwykłego zdziwienia, bo to się zupełnie nie klei z rzeczywistością, ponieważ:
- Osobiście nie zauważyłem takich działań. Co prawda nie śledziłem za bardzo spraw wsi, znacznie bardziej interesowały mnie wpadki PO w obszarach bezpośrednio mnie dotyczących (np. podatki, opieka zdrowotna). Nie neguję, że takie działania były, ale chciałbym poznać jakieś konkrety.
- Po drugie jeśli ktoś ma pełnię władzy i kogoś nienawidzi, to oczywistym jest, że go zniszczy. PO jakoś wsi czy rolników nie nie zniszczyło, więc o co chodzi? Nawet nie wzięli się za rolnicze przywileje emerytalne (KRUS).
- Koalicjantem PO był PSL, czyli partia odwiecznie (to nie jest hiperbola, zasadniczo mają ponad 100 lat) kojarzona ze wsią. No tak na logikę, to jaki oni mieliby interes tworzyć koalicję z kimś, kto nienawidzi wsi? Straciliby tylko poparcie u swoich wyborców.
Tak więc wątpliwości są, a sensownej odpowiedzi nie ma nadal.
Niewątpliwie PO jako partia mająca wyborców głównie w miastach (im większych, tym większe poparcie) przede wszystkim chciała przypodobać się ich mieszkańcom, a nie mieszkańcom wsi. Tylko to nie jest nienawiść lecz po prostu racjonalne działanie w polityce. Nie ma sensu inwestować w coś, co nie da zysku. Tak samo działa obecnie PiS - przymila się do tych grup społecznych, które dają mu poparcie (ludzie gorzej zarabiający, emeryci), a nie do wszystkich. To jest efekt działania demokracji wynikający z jej natury, a nie jakaś nienawiść.
Tak sobie myślę, że fanatycy pisu po prostu chyba nie znają innych uczuć niż strach i nienawiść, więc jakimkolwiek działaniom innych ludzi/grup również przypisują takie motywacje. To typowe dla fanatyków projektowanie swojego ułomnego toku rozumowania na ogół ludzi.
Zamiast odpowiedzi został wrzucony ukradziony tekst (cytowanie bez podania źródła to kradzież) odnośnie tzw. "Polski powiatowej", czyli nie wsi, lecz ogólnie miejscowości położonych poza metropoliami. Czyli odpowiedź generalnie nie na temat, bo jednak wieś i rolnictwo to znacznie węższe pojęcia. Ale ok, niech będzie i to, skoro lepszej argumentacji nie ma.
W rzeczonym tekście pojawiają się liczby odnośnie tego, co PO rzekomo zrobiło Polsce powiatowej. Problem w tym, że to generalnie manipulacja i antypropaganda w słabym stylu. (Ale nie ma się czym przejmować, wiemy już od 2005 roku, że ciemny lud wszystko kupi.)
Jest zarzut o to, że winą PO jest to, że Poczta Polska zlikwidowała ileś placówek. Nie zapominajmy, że PP jest przedsiębiorstwem, jej celem jest osiąganie zysku, a przynajmniej nie przynoszenie strat. Jeśli placówka jest nierentowna, rzadko odwiedzana, to racjonalną ekonomicznie decyzją jest jej zamknięcie. To, że placówki na wsiach są odwiedzane rzadziej niż w miastach, wynika z gęstości zaludnienia.
Tak więc tu jest winą PO? Zasady ekonomii, czy gęstość zaludnienia?
Kolejny zarzut dotyczy likwidowania posterunków policji. Absurdalność tego zarzutu polega na tym, że sugeruje iż jest jakaś określona liczba posterunków, która powinna istnieć. Tymczasem czegoś takiego nie ma. Celem istnienia posterunku jest to, aby coś robił, a nie żeby był, więc posterunków powinno być tyle, żeby miały zajęcie. Jaki jest sens utrzymywania posterunku, którego tygodniami nikt nie odwiedzał? Czy nie lepiej przekierować nudzących się tam policjantów do pracy w większym komisariacie albo w miejscowości ze statystycznie większą przestępczością?
Lewaczka pisze: Nie trzeba być filozofem ani pracownikiem pomocy społecznej, by przewidzieć skutki takich działań, rzutujących na bezpieczeństwo.
Jakieś potwierdzenie w statystykach? Nie zostało podane. Dlaczego?
Najpiękniejszym zaś zarzutem padających w tekście, jest likwidacja przez PO tysiąca szkół podstawowych:
- Szkoły podstawowe nie leżą w ogóle w gestii rządu lecz samorządów, więc oskarżanie o to rządu jest manipulacją.
- Po drugie, czego fanatycy pisu nie wiedzą, bo prawdopodobnie nigdy w szkole nie byli, to to, że szkoła, to takie miejsce, które do działania potrzebuje dzieci. Bez dzieci istnienie szkoły nie ma większego sensu, więc jeśli dzieci nie ma, to placówkę się zamyka. Coraz więcej ludzi migruje z wsi do miast, są to głównie ludzie młodzi, czyli potencjalni rodzice dzieci w wieku szkolnym.
Co jest winą PO? Migracja młodych do miast? Czy to, że emeryci nie nadążają z robieniem dzieci aby wypełnić wiejskie podstawówki?
- I najlepsze, bo to jest argument samozaorujący. W tym roku również zgłoszono kilkaset szkół do zamknięcia. Dzieci coraz mniej, pieniędzy dla samorządów również (samorządy utrzymywane są w dużej mierze z PIT, więc są ofiarami jego obniżenia przez PiS). PiS nienawidzi wsi!
Reasumując, to istnienie ekonomii, gęstości zaludnienia, mniejszej przestępczości, migracji ludzi ze wsi do miast oraz cięcia kosztów administracyjnych przez samorządy to nie jest to samo co nienawiść. Nawet ignorowanie czy świadome zaniedbanie nie jest nienawiścią.
PO można tak wiele zarzucić, nie trzeba na siłę zmyślać głupot.
PS. Takie wyjaśnienie dla czytających inaczej, bo pewnie bez tego ktoś zacznie rzucać bzdurne oskarżenia. Ja dobieram słowa świadomie i celowo, gdy piszę o fanatykach, to piszę o fanatykach, nie o wyborcach. Nie każdy wyborca jest fanatykiem. Ludzie, którzy wybierają PiS, bo uznają je za "mniejsze zło", albo wierzą w to, że to lepsze dla kraju, albo dali się zwyczajnie przekupić rozdawnictwu to jeszcze nie są fanatycy. Rozumiem i toleruję ich wybór, mimo że się z nim nie zgadzam.