wloochacz napisał(a):
tajny_agent napisał(a):
Serio, nie chcę mi się w kółko powtarzać tego samego. Nie istnieje coś takiego jak przełożenie wyborów, a wprowadzenie stanu nadzwyczajnego niczego by "automatycznie nie przesuwało". Nawet jeśli byłby wprowadzony stan nadzwyczajny to wybory zostałyby unieważnione i rozpisane od nowa. To nie jest to samo co przełożenie.
To jest oczywista bzdura, ponieważ nie ma mowy o unieważnieniu wyborów w przypadku obowiązywania stanu nadzwyczajnego.
Wystarczy otworzyć i przeczytać ze zrozumieniem Konstytucję RP, Rozdział XI STANY NADZWYCZAJNE
I tak właśnie, istnieje coś co można nazwać przełożeniem wyborów, ponieważ art 228 pkt. 7 konstytucji stanowi:"W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny."
/ciach/
Ostatni raz.
Konstytucja art.128.2:
Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów.
Kodeks Wyborczy, art.289.1:
Wybory zarządza Marszałek Sejmu nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej i wyznacza ich datę na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej.
Wybory zostały zarządzone 5 lutego. Jeśli w międzyczasie zostałby wprowadzony stan nadzwyczajny to zgodnie z Konstytucją wybory nie mogłyby się odbyć. PKW wydałaby uchwałę taką samą jak wydała teraz(brak możliwości głosowania na kandydatów) i Marszałek Sejmu musiałby zarządzić nowe wybory.
Poprzednio zarządzone wybory nie mogłyby zostać ot tak przesunięte, bo to by było jawne złamanie art.289 KW i każdy komu nie podobałyby się wyniki, mógłby takie wybory zaskarżyć do SN.
Panimajesz?