Dwóch szeregowych posłów przełożyło wybory

Dwóch szeregowych posłów przełożyło wybory
tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
0
wloochacz napisał(a):
tajny_agent napisał(a):

Serio, nie chcę mi się w kółko powtarzać tego samego. Nie istnieje coś takiego jak przełożenie wyborów, a wprowadzenie stanu nadzwyczajnego niczego by "automatycznie nie przesuwało". Nawet jeśli byłby wprowadzony stan nadzwyczajny to wybory zostałyby unieważnione i rozpisane od nowa. To nie jest to samo co przełożenie.

To jest oczywista bzdura, ponieważ nie ma mowy o unieważnieniu wyborów w przypadku obowiązywania stanu nadzwyczajnego.

Wystarczy otworzyć i przeczytać ze zrozumieniem Konstytucję RP, Rozdział XI STANY NADZWYCZAJNE
I tak właśnie, istnieje coś co można nazwać przełożeniem wyborów, ponieważ art 228 pkt. 7 konstytucji stanowi:

"W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny."

/ciach/

Ostatni raz.

Konstytucja art.128.2:

Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów.

Kodeks Wyborczy, art.289.1:

Wybory zarządza Marszałek Sejmu nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej i wyznacza ich datę na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej.

Wybory zostały zarządzone 5 lutego. Jeśli w międzyczasie zostałby wprowadzony stan nadzwyczajny to zgodnie z Konstytucją wybory nie mogłyby się odbyć. PKW wydałaby uchwałę taką samą jak wydała teraz(brak możliwości głosowania na kandydatów) i Marszałek Sejmu musiałby zarządzić nowe wybory.
Poprzednio zarządzone wybory nie mogłyby zostać ot tak przesunięte, bo to by było jawne złamanie art.289 KW i każdy komu nie podobałyby się wyniki, mógłby takie wybory zaskarżyć do SN.

Panimajesz?

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7103
1

Info Konfederacji z 16 maja:

Na dzisiejszej konferencji prasowej Krzysztof Bosak przedstawił projekt pozwu o zapłatę przez Jacka Sasina 5 milionów zł za bezprawne zlecenie wydruku 30 mln kart do głosowania!

"Wicepremier Jacek Sasin zdecydował, nie mając żadnej podstawy prawnej, o wydrukowaniu 30 mln kart wyborczych, w momencie tego druku jedyną instytucją uprawnioną do druku kart wyborczych była Państwowa Komisja Wyborcza. Na podstawie politycznych uzgodnień Sasin skierował strumień pieniędzy podatników szacowany aż na 5 mln zł do dwóch spółek, z czego do jednej we władaniu kapitału niemieckiego.
Jeżeli premier Mateusz Morawiecki miałby problem z pociągnięciem do odpowiedzialności swojego podwładnego Jacka Sasina, to przygotowaliśmy dla premiera projekt pozwu wobec wicepremiera Sasina o zapłatę 5 mln zł na poczet Skarbu Państwa. Wicepremier Sasin, jak pokazuje oświadczenie majątkowe, dysponuje pokaźnym majątkiem, ponadto można zająć jego wynagrodzenie poselskie, ministerialne. Pieniądze podatnika wydane bezprawnie powinny wrócić do Skarbu Państwa, a rozliczenie Jacka Sasina z jego bezprawnych działań powinno być nauczką dla wszystkich urzędników i dla wszystkich polityków.
Jeśli tak się nie stanie, to cała partia PiS powinna wziąć za to odpowiedzialność i wówczas pieniądze zwrócić ze swojej subwencji."

WL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1085
0
tajny_agent napisał(a):
wloochacz napisał(a):
tajny_agent napisał(a):

Serio, nie chcę mi się w kółko powtarzać tego samego. Nie istnieje coś takiego jak przełożenie wyborów, a wprowadzenie stanu nadzwyczajnego niczego by "automatycznie nie przesuwało". Nawet jeśli byłby wprowadzony stan nadzwyczajny to wybory zostałyby unieważnione i rozpisane od nowa. To nie jest to samo co przełożenie.

To jest oczywista bzdura, ponieważ nie ma mowy o unieważnieniu wyborów w przypadku obowiązywania stanu nadzwyczajnego.

Wystarczy otworzyć i przeczytać ze zrozumieniem Konstytucję RP, Rozdział XI STANY NADZWYCZAJNE
I tak właśnie, istnieje coś co można nazwać przełożeniem wyborów, ponieważ art 228 pkt. 7 konstytucji stanowi:

"W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny."

/ciach/

Ostatni raz.

Konstytucja art.128.2:

Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów.

Kodeks Wyborczy, art.289.1:

Wybory zarządza Marszałek Sejmu nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej i wyznacza ich datę na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej.

Wybory zostały zarządzone 5 lutego. Jeśli w międzyczasie zostałby wprowadzony stan nadzwyczajny to zgodnie z Konstytucją wybory nie mogłyby się odbyć.

O czym mówi art. XI konstytucji.

PKW wydałaby uchwałę taką samą jak wydała teraz(brak możliwości głosowania na kandydatów) i Marszałek Sejmu musiałby zarządzić nowe wybory.

Rozumiem, że takie uproszczenia są zbawienne dla zwolenników pisu, no ale nie.
To nieprawda.
Ta uchwała nie byłaby taka sama.
Ale przed wszystkim, ta uchwała byłaby uchwalona w granicach i z mocy prawa, gdyby wprowadzono najprostsze rozwiązanie - stan nadzwyczajny.

Poprzednio zarządzone wybory nie mogłyby zostać ot tak przesunięte, bo to by było jawne złamanie art.289 KW i każdy komu nie podobałyby się wyniki, mógłby takie wybory zaskarżyć do SN.

Panimajesz?

Dokładnie!
**PIS **przesuwając sobie ot tak wybory, a nie wprowadzając stanu nadzwyczajnego, złamał konstytucję i prawo.
W końcu się z czymś zgadzamy.

Na dodatek bezczelnie wtłaczają wszystkim dookoła, że to "ich wina" ich czyli tamtych - oni musza mieć wroga, jak u komunistów.
Tam był "zapluty karzeł reakcji" a teraz mamy "wściekłych lewaków" i nie tyko.
Przecież oni zrobili wszystko dobrze, nawet wydrukowali karty wyborcze.
A tu taki niefart i nie udało się zakląć rzeczywistości.

Te ich komunikaty z marca kwietnia... Co 3 dni inna narracja, inne decyzje i inne pomysły.
To naprawdę słabo wygląda i nie da się tego obronić, a w efekcie zafundowano nam demokrację paranoidalną, ponieważ "wielki strateg" już odpłynął w swoim absurdzie.

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
0
wloochacz napisał(a):
tajny_agent napisał(a):

PKW wydałaby uchwałę taką samą jak wydała teraz(brak możliwości głosowania na kandydatów) i Marszałek Sejmu musiałby zarządzić nowe wybory.

Rozumiem, że takie uproszczenia są zbawienne dla zwolenników pisu, no ale nie.
To nieprawda.
Ta uchwała nie byłaby taka sama.

Słowo w słowo nie, ale powołano by się na ten sam artykuł kodeksu wyborczego.

Dokładnie!
**PIS **przesuwając sobie ot tak wybory, a nie wprowadzając stanu nadzwyczajnego, złamał konstytucję i prawo.
W końcu się z czymś zgadzamy.

Chyba się jednak nie zgadzamy ;) Z prostego powodu: Ty uważasz, że przesunięcie wyborów jest możliwe tylko poprzez wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Ja uważam inaczej.

Na dodatek bezczelnie wtłaczają wszystkim dookoła, że to "ich wina" ich czyli tamtych - oni musza mieć wroga, jak u komunistów.
Tam był "zapluty karzeł reakcji" a teraz mamy "wściekłych lewaków" i nie tyko.

Nie rozumiem oburzenia. Tak przecież działa polityka.

Przecież oni zrobili wszystko dobrze, nawet wydrukowali karty wyborcze.

Zgodnie z prawem wybory miały się odbyć 10 maja. Gdyby PiS upierał się na ten termin i nie drukował kart to wtedy byłoby to podejrzane. Z drugiej strony, gdyby PO nie zmieniła kandydata to te karty byłyby do wykorzystania (co z resztą już podłapała TVP :D)

Te ich komunikaty z marca kwietnia... Co 3 dni inna narracja, inne decyzje i inne pomysły.
To naprawdę słabo wygląda i nie da się tego obronić, a w efekcie zafundowano nam demokrację paranoidalną, ponieważ "wielki strateg" już odpłynął w swoim absurdzie.

Zbyt ogólnikowo to ująłeś, więc ciężko się odnieść.

BO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 214
2
tajny_agent napisał(a):

Chyba się jednak nie zgadzamy ;) Z prostego powodu: Ty uważasz, że przesunięcie wyborów jest możliwe tylko poprzez wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Ja uważam inaczej.

I teraz podstawowe pytanie skoro uważasz inaczej to na jakiej podstawie prawnej nie odbyły się te wybory?

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
0

Na tej, którą podała PKW - brak możliwości głosowania na kandydatów.
Przypominam, że głosowanie odbywa się nie tylko na terenie Polski.

GS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1265
1
tajny_agent napisał(a):

Na tej, którą podała PKW - brak możliwości głosowania na kandydatów.
Przypominam, że głosowanie odbywa się nie tylko na terenie Polski.

To nie jest żadna podstawa prawna tylko stwierdzenie faktu niedopełnienia czynności przez organizatorów wyborów.
Prawnie brak możliwości głosowania jest wtedy, gdy nie ma zarejestrowanych kandydatów lub jest jeden. Tu było 10.

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
0

Absolutnie. Skoro Gutek tak mówi to tak jest. On się zna, widzimy to.

GS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1265
0
tajny_agent napisał(a):

Absolutnie. Skoro Gutek tak mówi to tak jest. On się zna, widzimy to.

Widzę, że zamiast wybronić się argumentami, uciekasz w sarkazm :) Nic dziwnego, tylko to ci pozostało.

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
0

No wybacz. Opinia SN jest dla Ciebie nieważna, bo "nie ma nic o stanie wyjątkowym", uchwała PKW powołująca się na kodeks wyborczy nic nie znaczy i pies ją trącał a wprowadzenie stanu nadzwyczajnego automatycznie przedłuża terminy w taki sposób, że wszystko jest anulowane i robione od nowa.
Jak inaczej można zareagować? Lubię się pośmiać, ale bez przesady.

GS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1265
1
tajny_agent napisał(a):

No wybacz. Opinia SN jest dla Ciebie nieważna, bo "nie ma nic o stanie wyjątkowym",

Opinia SN jest dla mnie ważna, ale ta opinia którą zacytowałeś nie odnosiła się do omawianej sytuacji. Czego jeszcze nie rozumiesz?

uchwała PKW powołująca się na kodeks wyborczy nic nie znaczy

Znaczy, ale nie to co ci się wydaje. Jeśli PKW powołuje się na kodeks wyborczy, to podaj konkretny punkt kodeksu wyborczego mówiący, że można przesunąć wybory. Tyle, że kodeks wyborczy i tak nie może o tym decydować, bo Konstytucja tego nie umożliwia. Rozumiesz w ogóle czym jest "podstawa prawna"?

a wprowadzenie stanu nadzwyczajnego automatycznie przedłuża terminy w taki sposób, że wszystko jest anulowane i robione od nowa.

Tak, bo Konstytucja na to pozwala.

Jak inaczej można zareagować? Lubię się pośmiać, ale bez przesady.

Mówią: "poznać głupiego po śmiechu jego". Czy ty naprawdę wierzysz, w te swoje brednie, czy cynicznie kręcisz w nadziei, że się tu pogubimy, a ty zdobędziesz jakieś punkciki i wyjdziesz jakoś z twarzą z tej dyskusji? Przecież ty na każdym kroku się kompromitujesz, a my cię rozjeżdżamy walcem! Nie rozumiem, jak ktoś kto ma cokolwiek wspólnego z programowaniem może popełniać takie błędy logiczne i nie umieć posługiwać się definicjami jak ty to robisz. Proszą cię o podstawę prawną - ty mówisz o uchwale, która stwierdziła jedynie to co zaszło. Ja mówię, że A nie odnosi się do B, ty mówisz, że dla mnie B nic nie znaczy. Gdybym miał cię rekrutować do pracy i był świadkiem tej dyskusji, to bym cię w życiu nie zatrudnił, nie dlatego że popierasz Dudę, tylko dlatego że wykazujesz podstawowe braki w rozumowaniu i nie byłbym przekonany, czy potrafisz pracować z dokumentacją i czy rozumiesz działanie algorytmów. A najgorsze - jesteś oporny na argumentację i nie uznajesz swoich błędów.

Aż muszę jeszcze raz podsumować twoją logikę dotyczącą przekładania wyborów, bo to jest jednak kuriozum:

  1. Uniemożliwić ludziom głosowanie
  2. Brak możliwości głosowania jest podstawą prawną do przełożenia wyborów.
  3. Ogłosić nowy termin.
  4. W razie potrzeby idź do 1.

Normalnie przepis na wieczną władzę. Genialne. I wg. tajnego zgodne z prawem. Nie mam pytań :)

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
tajny_agent napisał(a):

Absolutnie. Skoro Gutek tak mówi to tak jest. On się zna, widzimy to.

Zabrakło jeszcze argumentów ostatecznych: GutekSan jest ukrytą opcją niemiecką, stał tam gdzie stało ZOMO, należy do drugiego sortu i miał dziadka w Wehrmachcie.

ME
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 638
0

A w Warszawie znowu jebło. Fekalia szerokim strumieniem płyną do Wisły. Prezydent Trzaskowski winny?

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
1

Kapitan Paleta już ogłosił, że to wina PiS, bo mu nie wybudowali oczyszczalni na lewym brzegu.

Dziś ponosimy konsekwencje błędnej decyzji z 2005 r., że nie będzie budowana nowa oczyszczalnia na lewym brzegu Wisły” – napisał Trzaskowski w niedzielę na Facebooku.

"Silny prezydent, wspólna Polska" :D

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
0

Jak to było? "Przełóżmy wybory na jesień!" :D

Freja Draco
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3394
1
tajny_agent napisał(a):

Jak to było? "Przełóżmy wybory na jesień!" :D

Jak to było na wczorajszej konferencji premiera:
Nie będziemy zamykać szkół, bo widać, że nasza strategia odnośnie szkół się sprawdza.
?

W tym kontekście możliwości widzę dwie:

  • albo pan premier łże jak pies,
  • albo strategicznym celem PiS-u jest wykoszenie seniorów i uwolnienie dodatkowych środków na kupowanie głosów w ramach 500+.
GS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1265
3
tajny_agent napisał(a):

Jak to było? "Przełóżmy wybory na jesień!" :D

Jak ty niewiele rozumiesz...
Natychmiastowe wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na okres 30 dni jeszcze w marcu i odczekanie potem konstytucyjnych 90 dni pozwoliłoby na przeczekanie pierwszej fali i dopracowanie kodeksu wyborczego, np. kwestii wyborów korespondencyjnych. Wybory mogłyby wtedy odbyć się już w sierpniu albo we wrześniu. Trafiłoby się wtedy albo na dołek między falami, albo względnie dobry poziom kilkuset nowych zakażeń dziennie, który i tak byłby lepszy niż termin majowy, gdyż zdążono by się przygotować prawnie.
Nikt chyba nie przypuszczał, że rząd PISu tak koncertowo spierdzieli sprawę i doprowadzi do takiego chaosu. Chyba, że to był właśnie taki ich plan: zrobić na jesieni taki bajzel, żeby wykazać po wszystkim, że pomysł przełożenia wyborów na jesień był słaby :D

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Nikt chyba nie przypuszczał, że rząd PISu tak koncertowo spierdzieli sprawę i doprowadzi do takiego chaosu. Chyba, że to był właśnie taki ich plan: zrobić na jesieni taki bajzel, żeby wykazać po wszystkim, że pomysł przełożenia wyborów na jesień był słaby :D

W całej Europie jest fala wzrostów zachorowań.

Wybory mogłyby wtedy odbyć się już w sierpniu albo we wrześniu. Trafiłoby się wtedy albo na dołek między falami, albo względnie dobry poziom kilkuset nowych zakażeń dziennie, który i tak byłby lepszy niż termin majowy

Gdyby ktoś miał szklaną kulę to może by to było przekonujące.

Jest też inna ciekawa kwestia. Na początku pandemii, w Polsce przeciwnikami wyborów korespondencyjnych byli anty-PiSowcy (głównie ludzie z lewa), a w USA przeciwnikiem był Donald Trump (czyli człowiek z prawa). Odwrotna korelacja - z czego to wynika?

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
0
GutekSan napisał(a):

Jak ty niewiele rozumiesz...
Natychmiastowe wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na okres 30 dni jeszcze w marcu i odczekanie potem konstytucyjnych 90 dni pozwoliłoby na przeczekanie pierwszej fali i dopracowanie kodeksu wyborczego, np. kwestii wyborów korespondencyjnych. Wybory mogłyby wtedy odbyć się już w sierpniu albo we wrześniu. Trafiłoby się wtedy albo na dołek między falami, albo względnie dobry poziom kilkuset nowych zakażeń dziennie, który i tak byłby lepszy niż termin majowy, gdyż zdążono by się przygotować prawnie.
Nikt chyba nie przypuszczał, że rząd PISu tak koncertowo spierdzieli sprawę i doprowadzi do takiego chaosu. Chyba, że to był właśnie taki ich plan: zrobić na jesieni taki bajzel, żeby wykazać po wszystkim, że pomysł przełożenia wyborów na jesień był słaby :D

U Ciebie jak zwykle urojenia wygrywają z faktami

Lewica zaprezentowała swój plan na wybory prezydenckie. Politycy proponują wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i głosowanie jesienią.
https://dorzeczy.pl/kraj/138333/glosowanie-jesienia-oto-propozycja-lewica-ws-wyborow.html

Kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak zaapelował w środę o rozważenie możliwości przesunięcia terminu wyborów prezydenckich na jesień.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Apel-o-przesuniecie-wyborow-prezydenckich-na-jesien-7836727.html

– Z ekspertyz, którymi my dysponujemy, wynika, że fala epidemii skończy się mniej więcej jesienią tego roku. Na tej podstawie wyliczyliśmy dalszy kalendarz wyborczy – powiedział Borys Budka.
https://crowdmedia.pl/po-ma-wlasne-ekspertyzy-ws-epidemii-to-nimi-kierowal-sie-borys-budka-proponujac-przelozenie-wyborow/

Nie ma równości, bo ci, którzy nie zebrali podpisów - nie ich zbiorą do 26 marca. Wyeliminujemy kandydatów, którzy mogliby się zarejestrować. Wybory prezydenckie trzeba przesunąć na jesień - ocenił we wtorek kandydat Koalicji Polskiej na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz
https://wpolityce.pl/polityka/491544-kosiniak-kamysz-trzeba-przesunac-wybory

GS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1265
1
tajny_agent napisał(a):

U Ciebie jak zwykle urojenia wygrywają z faktami

Przecież to co wkleiłeś nie kłóci się z tym co napisałem ja. Czytasz w ogóle to co wklejasz czy bezmyślnie kopiujesz co ci podeślą z centrali?

– Z ekspertyz, którymi my dysponujemy, wynika, że fala epidemii skończy się mniej więcej jesienią tego roku. Na tej podstawie wyliczyliśmy dalszy kalendarz wyborczy – powiedział Borys Budka. – Jeżeli wcześniej udałoby się zwalczyć epidemię, to oczywiście ten termin zostaje skrócony – dodał lider PO.

Wrzesień to mniej-więcej początek jesieni i właśnie wtedy nastąpił koniec pewnej fali zachorowań. Byłby to bardzo dobry termin na wybory: konstytucyjny i względnie bezpieczny. Jedyny zarzut jaki można mieć wobec opozycji, to taki, że nie przewidzieli, że pisowski rząd będzie tak nieudolny i pozwoli by w miarę dobra sytuacja tak mu się wymknęła spod kontroli.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3625
3

@tajny_agent: są rzeczy których nie da się do końca przewidzieć. Koniec pandemii był już ogłaszany przez Premiera ze 2-3 razy z czego pierwszy raz koło lipca. Prezydent też wieszczył wygraną z COVID.
To teraz poszukaj linków jak rząd odwoływał COVID. Ja bym wkleił, ale zaraz użyjesz niepodważalnych argumentów, że portale niemieckie itd.

Sam w którymś z wątków byłem za wyborami jesienią. Nikt nie mógł przewidzieć, że skoro w Chinach, kolebce, poradzono sobie w 2 miesiące, to w PL będziemy mieć z miesiąca na miesiąc ciągłe wzrosty zachorowań. Wiadomo, że Chiny mogą obecnie naciągać statystyki, ale informacje jakie mieliśmy na tamten czas mówiły, że da się i że można.
Kilka ładnych baniek poszło w powietrze ze względu na działania PIS, a teraz ustawą chcą zapewnić sobie bezkarność. Ile prewencji przed COVID można by za to zrobić? PIS zamykał lasy i jednocześnie mówił o możliwości bezpiecznego chodzenia na wybory? Nie widzisz tu jakichś sprzeczności?
Rób jak chcesz. Przecież jak to mawia jeden szeregowy poseł z tytułu wątku "Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne".

jarekr000000
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: U krasnoludów - pod górą
  • Postów: 4730
2
Wibowit napisał(a):

Jest też inna ciekawa kwestia. Na początku pandemii, w Polsce przeciwnikami wyborów korespondencyjnych byli anty-PiSowcy (głównie ludzie z lewa), a w USA przeciwnikiem był Donald Trump (czyli człowiek z prawa). Odwrotna korelacja - z czego to wynika?

  1. PIS też jest z lewa. (Co za kraj - sama lewica).
  2. Ja mogę powiedzieć za siebie - kilkadziesiąt lat doświadczeń z pocztą Polską skłaniało mnie do tego, że pomysł raczej się nie uda. Będzie chaos na ogromną skalę - nieważne kto by wygrał nikomu to nie służyło by dobrze (może poza Putinem). Głosowanie korespondencyjne miałoby jakiś sens - nawet z tą pocztą, jakby to można było w kilka miesięcy przygotować i potestować.
Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Ja mogę powiedzieć za siebie - kilkadziesiąt lat doświadczeń z pocztą Polską skłaniało mnie do tego, że pomysł raczej się nie uda. Będzie chaos na ogromną skalę - nieważne kto by wygrał nikomu to nie służyło by dobrze (może poza Putinem). Głosowanie korespondencyjne miałoby jakiś sens - nawet z tą pocztą, jakby to można było w kilka miesięcy przygotować i potestować.

Postal Service w Stanach chyba też nie ma dobrej opinii. Poza tym jest już październik, druga fala korony, a w tych Stanach też dalej myślą, że to się nie uda, np:
https://apnews.com/article/virus-outbreak-election-2020-joe-biden-elections-philadelphia-1533934325b5d1b650898d5c734f0c1f

Ann Mintz and Clifford Wagner have been struggling with indecision about the election for weeks. Their angst isn’t over whom to vote for — the Philadelphia couple are Democrats who support Joe Biden. It’s about how, precisely, they should cast their ballots.
They voted by mail without hesitation in the state’s June primary. But now there are new stresses. Will a slowdown at the U.S. Postal Service make ballots arrive too late? Will technical mishaps filling out ballots lead to the vote not getting counted? Or, in one even more complicated but possible scenario, would their mail votes be tallied later than in-person ballots, and will the in-person ballots be largely Republican, and will that allow Trump to prematurely declare victory on election night?

Freja Draco
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3394
0
Wibowit napisał(a):

Nikt chyba nie przypuszczał, że rząd PISu tak koncertowo spierdzieli sprawę i doprowadzi do takiego chaosu. Chyba, że to był właśnie taki ich plan: zrobić na jesieni taki bajzel, żeby wykazać po wszystkim, że pomysł przełożenia wyborów na jesień był słaby :D

W całej Europie jest fala wzrostów zachorowań.

Przedtem - co trzeba PiS-owi uczciwie przyznać - zareagował wprowadzeniem obostrzeń na dużo wcześniejszym etapie epidemii niż w krajach zachodnich. I to faktycznie działało. Aż żeśmy się zastanawiali, czy to nie jest tak, że np. zarzucone na zachodzie szczepienia na gruźlicę nie chronią aby Polaków również przed kowidem.

Obecnie skala zachorowań jest wielokrotnie większa niż wówczas, a rząd nie widzi powodów, żeby np. zamykać szkoły czy kościoły, twierdząc, że rządowa strategia... sprawdza się.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Obecnie skala zachorowań jest wielokrotnie większa niż wówczas, a rząd nie widzi powodów, żeby np. zamykać szkoły czy kościoły, twierdząc, że rządowa strategia... sprawdza się.

Czy strategia naszego rządu różni się od strategii innych europejskich rządów? Założenie, że Polacy będą najmocniej pozamykani ze wszystkich nacji jest przesadnie "optymistyczne".

Przedtem - co trzeba PiS-owi uczciwie przyznać - zareagował wprowadzeniem obostrzeń na dużo wcześniejszym etapie epidemii niż w krajach zachodnich. I to faktycznie działało. Aż żeśmy się zastanawiali, czy to nie jest tak, że np. zarzucone na zachodzie szczepienia na gruźlicę nie chronią aby Polaków również przed kowidem.

Jak byliśmy "do przodu" z obostrzeniami to był luz i można było głosować. Podobno głosowanie w maseczkach jest bezpieczne:
https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2020/09/the-democrats-vote-by-mail-conundrum/616535/

Voting in person is probably not as dangerous as Democratic leaders initially feared. Since the Centers for Disease Control and Prevention urged Americans to wear masks in public, no major outbreaks have been traced to voting queues. Experts now say that voting with a mask on is no more dangerous than going to a grocery store with a mask on—something millions of American do every week. Evidence of the safety of in-person voting spans the world. South Korea, where public mask wearing is nearly universal, held a national parliamentary election in April with its highest turnout in three decades. No outbreaks there.

Freja Draco
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3394
0
Wibowit napisał(a):

Obecnie skala zachorowań jest wielokrotnie większa niż wówczas, a rząd nie widzi powodów, żeby np. zamykać szkoły czy kościoły, twierdząc, że rządowa strategia... sprawdza się.

Czy strategia naszego rządu różni się od strategii innych europejskich rządów? Założenie, że Polacy będą najmocniej pozamykani ze wszystkich nacji jest przesadnie "optymistyczne".

No właśnie obecnie niczym się nie różni.

Wcześniej wyraźnie się różniło i skutkowało też wyraźnie mniejszą liczbą zakażeń i zgonów.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Wcześniej wyraźnie się różniło i skutkowało też wyraźnie mniejszą liczbą zakażeń i zgonów.

Widać też było, że nasz budżet nie wytrzymuje obciążeń związanych z zamrożoną gospodarką. Mimo kreatywnej księgowości i tak ten krótki okres mocnego zamknięcia spowodował rozpoczęcie dyskusji o zwiększeniu limitów zadłużenia.

Freja Draco
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3394
1
Wibowit napisał(a):

Wcześniej wyraźnie się różniło i skutkowało też wyraźnie mniejszą liczbą zakażeń i zgonów.

Widać też było, że nasz budżet nie wytrzymuje obciążeń związanych z zamrożoną gospodarką.

Cytując polityków PiS-u:
Zrobiliśmy to pomimo tego, że wszyscy twierdzili, że nie stać nas na 500+

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Koszt ratowania mocno pozamykanej gospodarki jest wielokrotnie wyższy niż wydatki na 500+. Jeśli ktoś się bał kosztu 500+ to kosztu zamrożenia gospodarki powinien się bać co najmniej 10x bardziej.

ME
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 638
1

Ok tylko trzeba rozważyć, co będzie gorsze. Czy ratować teraz gospodarkę i olać walkę z epidemią. Czy walczyć z epidemią. W szczególności, trzeba się zastanowić co się stanie z gospodarką, gdy stracimy kontrolę na epidemią. I jakie będzie pole manewru wtedy. Patrząc krótkowzrocznie, można by dbać o gospodarkę dziś. Ja jednak nie mam takiej pewności, że to się dobrze skończy.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.