No jacyś dziwni ci przedsiębiorcy, że 1 maja składając wniosek nie byli w stanie znaleźć artykułu z 6 maja. Ciekawe dlaczego. ;]
Instytucja księgowej również pojawiła się dopiero 6 maja?
I niestety, ale nie wystarczy prawidłowo wypełnić wniosku, skoro system potrafi odrzucić wniosek np. z tytułu zaległości w ZUS w marcu 2020 podczas gdy rzekomo miał sprawdzać na koniec 2019. Coś jest spieprzone i to jest fakt, no ale przecież Ty nie dasz sobie wmówić, że czarne jest czarne.
Wystarczy czytać ze zrozumieniem. (hint: pierwsze zdanie drugiego akapitu w poście z 02:16).
I nadal nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie, czemu w ogóle służy wypełnianie tych wszystkich liczb we wniosku? PFR i tak ma dostęp do tych danych, i tak na ich podstawie oblicza kwotę subwencji.
To jest pytanie do PFR, nie do mnie.
Ale Ty tego nie zrozumiesz. Dla Ciebie jakakolwiek krytyka działań rządu jest jak atak na rodzinę. Jesteś fanatykiem, więc nie umiesz analizować obiektywnie stanu faktycznego.
Z to co można zaobserwować, to dla Ciebie dzień bez bluzgów na rządzących jest dniem straconym.
Stan faktyczny jest taki, że wsparcie uzyskało 50 tys. przedsiębiorstw.
Nie, wszyscy. Cytując Wodza: Jeśli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w takich warunkach, to znaczy, że się do niej po prostu nie nadaje
Czyli nie wszyscy, tylko Ci którzy "nie są w stanie...". Czytanie ze zrozumienie znowu kuleje.
Z przedsiębiorców się śmiejesz, że nie potrafią szukać w internecie, a sam masz z tym problemy?
W Niemczech np. 5 tys € od rządu, 9 tys € od landu dla firm poniżej 5 pracowników. Dostali wszyscy, którzy się zgłosili, bo wniosek to tylko dane podstawowe, a nie buchalteria.
Hiszpania płaci 70% pensji pracownikom na przestoju, aby pracodawcy ich nie zwalniali (program ERTE)
Czechy mają znacznie lepszy program niż PiS: https://www.praguemorning.cz/coronavirus-czech-republics-stimulus-package-is-the-third-largest-in-europe/
Itd., itp.
Pytałem o coś zupełnie innego. O liczbę wniosków złożonych, przyjętych, odrzuconych, etc.
I najważniejsze - tam pomoc zaczęła się miesiąc wcześniej. U nas miesiąc temu Pinokio z Adasiem oferowali "pomoc", która nie utrzymałaby jednego etatu przez miesiąc.
Taki drobny szczegół, że w Hiszpanii czy Niemczech wirusa zdiagnozowano pod koniec stycznia a u nas na początku marca.
Już? Przybyło centymetrów?
Tobie na pewno. U Was to rodzinne, że od kłamstw nosek rośnie.
Wskaż w którym miejscu skłamałem, nie-fanatyku.