Czy dzieci należą do państwa?

Czy dzieci należą do państwa?
EgonOlsen
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
AdamPL napisał(a)

Jeżeli kontrola państwa nad wychowaniem dzieci jest konieczna, ponieważ rodzice mogą im zrobić krzywdę, to może pójdźmy krok dalej i wprowadźmy zakaz używania metalowych sztućców, ponieważ można nimi zrobić sobie lub komuś krzywdę.

man, jest konieczna bo po co PAŃSTWU jednostki wychowane np. na tzw. anarchistów albo hackerów albo inne typy wywrotowe. full control man.

AP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3079
1
somekind napisał(a)

No, ale jak Ty chcesz dyskutować stosując absurdalne argumenty?

Nie są bardziej absurdalne od Twoich. Jeżeli twierdzisz, że ingerencja w wychowanie dzieci ze strony państwa jest potrzebna, ponieważ niektórzy rodzice nie potrafią wywiązać się ze swoich obowiązków, to równie dobrze państwo może zabronić używania noży, ponieważ niektórzy obywatele stosują noże nie tylko do krojenia chleba. Poziom absurdu równoważy.

somekind napisał(a)

Co do tej edukacji seksualnej, to wydaje mi się po prostu, że to dużo bardziej przydatny przedmiot niż np. katolicka indoktrynacja religijna. Ale może faktycznie nie jest niezbędny... A może jego istnienie ma sens, bo nie każdy nauczyciel biologii czy języka polskiego potrafi rozmawiać z dziećmi o tych sprawach w odpowiedni sposób?

Może i jest bardziej przydatny do lekcji religii, co nie zmienia faktu, że nie ma sensu żeby podatnicy za to płacili.

somekind napisał(a)

Poprzednio zanegowałeś całkowicie potrzebę kontroli rodziców przez państwo, przynajmniej tak to zabrzmiało.

Nic nie zanegowałem, a co już sobie tam ubzdurałeś to nie moja wina. Jest napisane to dosyć jasno i wystarczy przeczytać dokładnie i zrozumieć, a nie dopowiadać sobie coś czego nie napisałem.

somekind napisał(a)

Teraz jednak stawiasz warunek stosowania przemocy, i to ma sens, z którym się zgadzam.

Podobno moje argumenty są absurdalne.

somekind napisał(a)

Problem w tym, że to co piszesz jest nielogiczne. Nie można stwierdzić występowania przemocy w rodzinie niczego nie kontrolując, więc jeśli państwo ma obronić dzieci przed wyrodnymi rodzicami, to musi dysponować jakimiś mechanizmami kontrolnymi.

Napisałem chyba wyraźnie, że kontrola powinna dotyczyć tego czy dziecku nie dzieje się krzywda, czy rodzice wywiązują się ze swoich obowiązków. W dodatku kontrola powinna być przeprowadzona jedynie w uzasadnionych przypadkach, a nie na wszystkich rodzicach. Nie popieram natomiast kontrolowania tego w jaki sposób jest wykonywana władza rodzicielska. Zgadzam się z potrzebą sprawdzenia w uzasadnionych przypadkach (np. jakieś niepokojące zachowanie, zgłoszenie dziecka czy sąsiada itd.) czy rodzice nie są dysfunkcyjni i czy dziecku nie dzieje się krzywda, nic ponad to.

somekind napisał(a)

Ale o których prawach i wolnościach teraz piszesz?

O wszystkich prawach i wolnościach człowieka w szczególności prawo do prywatności, wolności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych.

tayamoto
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
0

Temat dosc kontrowersyjny.
tzn. prawo zabrania np znęcania sie nad dziećmi a jeśli w moim odczuciu dziecko zasługuje na przysłowiowego klapsa to czy mam prawo mu go dać. W świetle subiektywnej opinii nie, sam nie raz klapsa oberwałem i wiem z perspektywy czasu ze to było konieczne, ale jeśli trafi na osobę spaczona która faktycznie będzie sie znęcała na dzieckiem, argumentując "zasłużył"- skutki mogą być katastrofalne, nie wspominając już o innych patologiach. Z perspektywy czasu i tego co obserwuje w około na pewno nie jestem za zbyt duza tolerancja co do wychowania, dzieci emo, i inne metro wynalazki, ośmielę się twierdzić ze jest to następstwo tzw. wychowania bezstresowego.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

To teraz pytanie, kto z Was jest czysto teoretykiem, a kto rzeczywiście ma dzieci, żeby móc się wypowiadać na ten temat? Bo jednak w pewnym wieku ludziom poglądy zaczynają się zmieniać, ze szczeniackich na bardziej dojrzałe.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Hmm, a żeby wypowiadać się nt morderców, trzeba być mordercą albo ofiarą?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Żeby wypowiadać się rzetelnie, trzeba mieć o tym jakieś pojęcie. Ale widzę, że Wibowit to nasz forumowy spec od wszelkich możliwych tematów, czemu nie jesteś premierem?

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Byłem kiedyś małym dzieckiem, rodzice mnie wychowywali. Widziałem również jak wychowują inni rodzice. Wobec tego nie mam pojęcia? Chyba każdy kto był wychowywany przez rodziców ma o tym jakieś pojęcie.

Nie mogę być premierem, bo na chwilę obecną mam niepopularne poglądy. Gdybym obiecywał złote góry, pewnie bym już wszystkich zdetronizował.

bogdans
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ja już zakończyłem proces wychowywania dzieci i jestem bardzo zadowolony z osiągniętych rezultatów.

lolq
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 423
0

dzieci, dzieci, dzieci... a po co komu one :D

Szkoła podstawowa od 6 lat: zdecydowanie na NIE! Oczywiście, że to zabiera dziecku dzieciństwo i co z tego, że tam i tak się każdy początkowo bawi, ale jednak to już jest wiązane z nauką, pewne obowiązki się zaczynają itp. Jeszcze przez całe życie będą mieli czas na naukę, a robienie z dzieciaków 5-6 letnich naukowców (bo może jeszcze wprowadzą jeszcze jakieś kufno), nie jest to dobre. Ja zacząłem chodzić do przedszkola mając 5 lat, później dopiero zerówka i szkoła... Pamiętam, że bardzo nie chciałem :D ale czy coś straciłem/zyskałem na tym? Zyskać na pewno nie (no może wstręt do kaszy manny blee), ale teraz na to inaczej patrzę i się śmieję, natomiast gdy byłem młodszy uważałem, że tracę. Obecnie w tym roku skończę 22 lata i nawet gdyby od tego 5-go roku życia mi wpajali super zaawansowaną matmę, albo rozwijali jakiś inny pogląd, to na pewno bym Einsteinem nie został, tu nie chodzi o nauczanie od pieluchy jak to rząd uważa (bo brak im dobrych inżynierów), tylko do cholery poprawić system edukacji !

Religia: Jestem również zdania, że nie powinna być w szkole. Jestem osobą wierzącą, ale religia w szkole to takie narzucanie wiary wszystkim, owszem, można nie chodzić, ale to już wtedy jest "inne".

Nauka o seksie: w szkole ok, ale powinno być coś z podejściem odpowiednim, pamiętam, że u mnie to były tylko takie zajęcia co 2 tyg. przez 1 semestr w roku w liceum, w gimnazjum podobnie. Do tego połowa ma z tego pompę, a druga połowa ma to w dupie bo i tak później z brzuchami w wieku 17 lat wychodzą... Tylko taka mała uwaga: zbyt często religia i wychowanie do życia w rodzinie to jedno i to samo, każdy by chciał nauczać ale nikt nie potrafi.

Póki co nie mam dzieci (i jakoś wątpię bym miał), więc mogę się jakoś uchylać od tematów takich jak z tv: że aby dziecko zapisać do przedszkola, trzeba starać się o miejsce już zanim się narodzi :P

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Wibowit napisał(a)

Byłem kiedyś małym dzieckiem, rodzice mnie wychowywali. Widziałem również jak wychowują inni rodzice. Wobec tego nie mam pojęcia? Chyba każdy kto był wychowywany przez rodziców ma o tym jakieś pojęcie.

Nie mogę być premierem, bo na chwilę obecną mam niepopularne poglądy. Gdybym obiecywał złote góry, pewnie bym już wszystkich zdetronizował.

Robisz z siebie wielkiego eksperta od wszystkiego, ale po Twoich postach widać, że jeszcze bardzo mało wiesz o życiu.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Czyli? O własnym życiu wiem bardzo dużo :p

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
AdamPL napisał(a)

Nie są bardziej absurdalne od Twoich. Jeżeli twierdzisz, że ingerencja w wychowanie dzieci ze strony państwa jest potrzebna, ponieważ niektórzy rodzice nie potrafią wywiązać się ze swoich obowiązków, to równie dobrze państwo może zabronić używania noży, ponieważ niektórzy obywatele stosują noże nie tylko do krojenia chleba. Poziom absurdu równoważy.

Zakaz sprzedaży noży jest absurdalny, zaś kontrolowanie rodziców (które sam popierasz!) nie jest.

Napisałem chyba wyraźnie, że kontrola powinna dotyczyć tego czy dziecku nie dzieje się krzywda, czy rodzice wywiązują się ze swoich obowiązków. W dodatku kontrola powinna być przeprowadzona jedynie w uzasadnionych przypadkach, a nie na wszystkich rodzicach. Nie popieram natomiast kontrolowania tego w jaki sposób jest wykonywana władza rodzicielska. Zgadzam się z potrzebą sprawdzenia w uzasadnionych przypadkach (np. jakieś niepokojące zachowanie, zgłoszenie dziecka czy sąsiada itd.) czy rodzice nie są dysfunkcyjni i czy dziecku nie dzieje się krzywda, nic ponad to.

I ja się z tym zgadzam. Czyli obaj popieramy kontrolowanie i interweniowanie w niektórych przypadkach. I z tego co wiem, to tak ten system działa teraz.

O wszystkich prawach i wolnościach człowieka w szczególności prawo do prywatności, wolności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych.

Nie odpowiedziałeś na pytanie. Poprzednio napisałeś:

Nie można alkoholikami lub pedofilami tłumaczyć konieczności pozbawiania praw i wolności wszystkich rodziców.

Których praw i wolności pozbawieni są wszyscy rodzice?

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Np: prawo do odmowy wszczepienia dziecku implanta. Ha, w ogóle prawo do wiedzy o tym.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Edukacja seksualna w Szwajcarii: http://www.sfora.pl/Skandal-w-szkolach-Ucza-dzieci-czerpac-radosc-z-seksu-analnego-a40633

W sumie bez sensu wg mnie. RedTube uczy tego samego.

W Rosji obniżą wiek wejścia w dorosłość do 14 lat? http://www.sfora.pl/Rzecznik-praw-dziecka-Juz-14-letnie-Rosjanki-powinny-sie-zenic-a40692

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.