Czy bóg istnieje?

Czy bóg istnieje?
Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
1

Ad. pierwszego chodziło mi, że ludzie chcą takiego papieża a kardynałowie takiego wybierają i tyle.

Jestem katolikiem i nikt mnie nie pytał o zdanie. Nie było wyborów takich jak w demokracji. Nie słyszałem też, by ktokolwiek z mojej rodziny głosował lub opiniował coś hierarchom kościelnym.

To już prędzej działa w drugą stronę - ci na górze coś ustalą, a potem ci na dole to przyjmują.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
1

Najpierw wszelkiej maści paligłupy (czy tam palikoty) robią spoty pokazujące księży jako nadzianych egoistów, a teraz narzekanie na to, że papież chce by KK był prosty i ubogi (tzn tak to przedstawia @kacper546 ). Niech się ktoś wreszcie zdecyduje, co komu przeszkadza. Zresztą jak by nie było, to zawsze będzie pewna grupa osób niezadowolonych. Obecnie w tej grupie znajduje się @kacper546 ale po zmianach mogę znaleźć się np ja. Czy taki @kacper546 jest ważniejszy ode mnie, czy może ja od niego?

Mnie natomiast zawsze zastanawiała arogancja ludzi, którzy wierzą, że Bóg jest istotą wszechmocną i wszechpotężną, a mimo to, próbują decydować za niego, kogo ma zbawić, a kogo nie.

A mnie zastanawia arogancja ludzi, którzy po przeczytaniu dowolnego wersetu Biblii wyrwanego z kontekstu są od razu 100% pewni co autor miał na myśli.

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Najpierw wszelkiej maści paligłupy (czy tam palikoty) robią spoty pokazujące księży jako nadzianych egoistów, a teraz narzekanie na to,
że papież chce by KK był prosty i ubogi (tzn tak to przedstawia @kacper546 ).
Ja nie narzekam, że Kościół ma być prosty tylko, że coś głośno w mediach o tej prostocie.

Zresztą jak by nie było, to zawsze będzie pewna grupa osób niezadowolonych. Obecnie w tej grupie znajduje się @kacper546 ale po zmianach mogę znaleźć się np ja. Czy taki @kacper546 jest ważniejszy ode mnie, czy może ja od niego?
Nie chodzi o to że Ty czy Ja jestem ważniejszy tylko o to że ja wyrażam moje nie zadowolenie i tyle.

A mnie zastanawia arogancja ludzi, którzy po przeczytaniu dowolnego wersetu Biblii wyrwanego z kontekstu są od razu 100% pewni co autor miał na myśli.
Masz na myśli księży? Bo to Oni mają podobno monopol na rozumienie biblii.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

To ma być taki jaki ty chciałbyś żeby był?

Nie muszę lubić papieża. Mam prawo go krytykować, wytykać błędy, jeśli mówi brednie albo robi głupoty.
Mogę go oceniać i porównywać do poprzednich i następnych (to ostatnie siłą rzeczy nie dotyczy obecnego).

Jedyne co „muszę” to uważać go za papieża, niezależnie od tego jaki jest i czy mi się to podoba.

Byli i będą dobrzy i sławni, byli i będą tacy o których czym prędzej zapomniano.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Ja nie narzekam, że Kościół ma być prosty tylko, że coś głośno w mediach o tej prostocie.

Media piszą o tym, co się dobrze sprzedaje. Dokładnie z tego powodu JKM ciągle wspomina o Hitlerze.

Zamiast ciągle siedzieć na stronie głównej Onetu, przenieś się na blogi polityczne osób podzielających twoje poglądy i będzie spokój.

Masz na myśli księży? Bo to Oni mają podobno monopol na rozumienie biblii.

Księża studiują Biblię wiele lat zanim zaczną wygłaszać swoje egzegezy.

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Księża studiują Biblię wiele lat zanim zaczną wygłaszać swoje egzegezy.

To że studiują niczego nie dowodzi. Mogą się mylić tak jak Ty czy Ja. Poza tym fakt, że studiują jak mają rozumieć biblię wiele mówi ...

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
1

To że studiują niczego nie dowodzi. Mogą się mylić tak jak Ty czy Ja

Oczywiście, że mogą się mylić, ale i tak mają lepsze rozeznanie w temacie niż przeciętny nie-duchowny. Spróbuj wziąć sobie jakąś lekturę i zacząć czytanie od środka. Będziesz miał trudności ze zrozumieniem akcji - na pewno większe niż gdybyś zaczął czytanie od początku.

Poza tym fakt, że studiują jak mają rozumieć biblię wiele mówi ...

Mówi tyle, że Biblia to nie jest zbiór prostych rozkazów wytłumaczonych jak krowie na rowie, ale lektura zmuszająca do refleksji.

YY
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 20
0

Moim zdaniem powinno się poprawić pytanie na: "Czy wierzysz w istnienie Boga.", żaden Teista czy tym bardziej Katolik nie może odpowiedzieć Tak na obecne pytanie, bo istnienia Boga nie można udowodnić naukowo, a przynajmniej metodami fizycznymi. W dodatku religia opiera się na wierze, gdybyśmy nie wierzyli w Boga, tylko znali fakt jego istnienia, nie byłaby to już wiara a fakt.
PS. Nie czytałem wszystkich wypowiedzi. ;) Zwykłe trzy grosze do tematu.

Gjorni
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Pozwólcie, że rzeknę elokwentnie - "nie czaję". Tak na logikę rzecz biorąc - czy nie można żyć w zgodzie z ideałami, wartościami oraz zasadami, i czy nie można czuć, wierzyć, a nawet kochać (cokolwiek za uczucie miłości przyjmiemy w zależności od teorii) tego czegoś, tego bytu, siły, która może jest tylko pewnym subtelnym stanem naszego umysłu, ale może też jest faktycznym rzeczywistym oddziaływaniem, stanem, właściwością, czy to samego wszechświata, czy może czegoś jeszcze dalej wykraczającego poza granice jakiejkolwiek możliwej obecnie organicznej pojmowalności? Czy nie można współczuć, kochać, dzielić się zrozumieniem i mądrością ponad kulturowo-wyznaniowymi podziałami? Po co dla wzorca drogi do doskonałości przypinać etykiety ugrupowań urojeniowych opartych na programie strachu przed konsekwencjami czynów w jednym, jedynym danym nam życiu? Zaprawdę jedno skończone w czasie życie wystarczy, aby zrobić wiele rzeczy, które są pojmowane jako czyny dobre i umrzeć z przekonaniem, że żyło się godnie i w zgodzie z samym sobą i bliźnimi. Po co więc religia? Wiecie, od małego byłem sceptyczny. Jednak dopiero w latach młodzieńczych bycie sceptycznym stało się jako taką przywarą, nie wadą. Staram się też ponad swoją intuicję oraz pierwotne odczucia stawiać weryfikowalne dane. Dlatego też oczywistym jest dla mnie, że to, co wydaje się dobre z punktu widzenia mojej osoby, nie musi oznaczać czegoś dobrego dla kogoś innego. Postrzegam więc świat raczej w równoległych spektrach odcieni szarości (równoległych, bo wchodząc w interakcję z tobą, muszę brać również pod uwagę twój punkt widzenia). Jednak jest coś takiego... takie pierwotne uczucie, co do którego mam wewnętrzne przekonanie, że nie musi być dodatkowo weryfikowane... to przeczucie dotyczy religii właśnie. Ja czuję, że jest w niej coś złego. Dosłownie. Nie potrafię jako takiego tego "zła" określić, ale moje uczucia, intuicja dotyczące religii za każdym razem, gdy tylko pukają do drzwi mej świadomości, to zapalają w niej wielką czerwoną lampę z napisem "Uważaj! Coś tu nie gra! Coś z tym fantem jest nie tak!".

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Oczywiście, że mogą się mylić, ale i tak mają lepsze rozeznanie w temacie niż przeciętny nie-duchowny.
Nawet jeśli mają lepsze rozeznanie to co z tego?

Mówi tyle, że Biblia to nie jest zbiór prostych rozkazów wytłumaczonych jak krowie na rowie, ale lektura zmuszająca do refleksji.
Ale te refleksje to nie są ich tylko tych którzy ich nauczyli na studiach. Więc po prostu Oni mówią to co każe się im mówić.

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Nie potrafię jako takiego tego "zła" określić, ale moje uczucia, intuicja dotyczące religii za każdym razem, gdy tylko pukają do drzwi mej świadomości,
to zapalają w niej wielką czerwoną lampę z napisem "Uważaj! Coś tu nie gra! Coś z tym fantem jest nie tak!".
Może to: http://www.liveleak.com/view?i=dae_1236854361

ShookTea
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 629
1
kacper546 napisał(a):

Ja nie narzekam, że Kościół ma być prosty tylko, że coś głośno w mediach o tej prostocie.

Może z powodu zdziwienia? Pamiętasz może jakiegokolwiek papieża w ciągu ostatnich lat, który zachowywał się w ten sposób?

Gdyby nagle do Sejmu zaczęli przychodzić ludzie, którzy zajmują się krajem, a nie własną kieszenią, też byłoby o tym głośno w mediach.

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Gdyby nagle do Sejmu zaczęli przychodzić ludzie, którzy zajmują się krajem, a nie własną kieszenią, też byłoby o tym głośno w mediach.
Nie szufladkuj kogoś ze względu na jego zawód.

ShookTea
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 629
1

@kacper546 Brzydka zmiana tematu. Nie mówię o zawodzie. Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Równie dobrze mogłem napisać o np. chudej Wellman lub niskim Prokopie.

O tej dwójce mówiliby wtedy jeszcze częściej, niż o kłótniach Kaczyńskiego z Tuskiem...

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0
ShookTea napisał(a):
kacper546 napisał(a):

Ja nie narzekam, że Kościół ma być prosty tylko, że coś głośno w mediach o tej prostocie.

Może z powodu zdziwienia? Pamiętasz może jakiegokolwiek papieża w ciągu ostatnich lat, który zachowywał się w ten sposób?

Gdyby nagle do Sejmu zaczęli przychodzić ludzie, którzy zajmują się krajem, a nie własną kieszenią, też byłoby o tym głośno w mediach.

To ty pierwszy zmieniłeś tor tematu.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
6

@kacper546 postawił sobie za punkt honoru żeby wpienić wszystkich dookoła. Ma pretensje o wszystko.

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0
Wibowit napisał(a):

@kacper546 postawił sobie za punkt honoru żeby wpienić wszystkich dookoła. Ma pretensje o wszystko.

Możesz uzasadnić ?

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
2
kacper546 napisał(a):
Wibowit napisał(a):

@kacper546 postawił sobie za punkt honoru żeby wpienić wszystkich dookoła. Ma pretensje o wszystko.

Możesz uzasadnić ?

Nie.

<ot> Taki festiwal minusów i hejtów, a wiecie, że hejterzy będą ścigani: http://pclab.pl/news54568.html ? </ot>
Shalom
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Space: the final frontier
  • Postów: 26433
1

Czy ktoś kto ma władze we Flame może sprawdzić czy kolega @kacper546 to nie nowe wcielenie maszynaza? ;]
@msm @madmike ? :P

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0
Shalom napisał(a):

Czy ktoś kto ma władze we Flame może sprawdzić czy kolega @kacper546 to nie nowe wcielenie maszynaza? ;]
@msm @madmike ? :P

Czemu porównujecie mnie do tego @maszynaz ?

ShookTea
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 629
0

Hmm... inaczej. Jest sobie Merkury. Wenus to Merkury. Ziemia to Wenus. Mars to Ziemia. Jowisz to Mars. Saturn to Jowisz. Uran to Saturn. Neptun to Uran. Pluton to Neptun. Planeta to Pluton. Tylko Pluton jest planetą, za to wszystkie obiekty to Merkury. Symulacja układu słonecznego wręcz cudowna, nieprawdaż?

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Dzisiaj że tak powiem przy okazji spotkałem znajomego księdza i cóż chciałem tylko poinformować że po 6 latach nauki potrafi skwitować każde pytanie - "Musisz zacząć się modlić o dar (ślepej) wiary".

MM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 91
2

Ok, tylko może byśmy wrócili do głównego wątku, a porzucili wątek księdza (kapłana), obrządku, swojego samozadowolenia, kaznodziejstwa itp., a skupili się na temacie :)
na to pytanie odpowiadam: nie wiem :)

hcubyc
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@MiM
Ok, zatem bóg nie istnieje. Zamykam wątek

fasadin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4883
2

@kacper546 widzę, że masz naprawdę duży problem z religią a w szczególności z religią chrześcijańską. Gdzie się da wklejasz jaka to religia jest beznadziejna przy czym Twoje odpowiedzi/argumenty są żenujące. Ja na miejscu modów/adminów usuwałbym Ci te komentarzę/posty za "trollowanie" a jakbyś robił to ciągłe to tymczasowy ban na przemyślenie tego co robisz. Oczywiście wiem jaka będzie Twoja reakcja, bo nie potrafisz się pogodzić z tym że nie jest po Twojej myśli. Także nie będę NIC Ci udowadniał, że Twoje posty/komentarze tak wyglądają(bo mi się zupełnie nie chce). Zastanów się nad tym co robisz.

Ja nie jestem wierzący a chciałbym być. Dlatego bardzo lubię (na poziomie) dyskusji na temat religii. Jednak wole to robić w "4 oczy" bo na forum jak czytam posty pokroju Twojego to tylko się denerwuję zamiast filozoficznie zaspokoić mój umysł. Jak już coś to najbliżej mi do idei buddyzmu gdzie energia płynie w zamkniętym obiegu. Jak umieramy to oddajemy swoją energię w obieg i później ona jest uwalniania i tworzone jest coś nowego.
Ktoś coś tam wspomniał (bodajże @kacper546) że to przez wychowanie ciągle ludzie wierzą itd. a nie z własnego wyboru (nie jestem pewien tego co tu cytuje, mogę się mylić)
A guzik prawda. U mnie jest katolicka rodzina, to samo tyczy rówieśników. Chodzili do kościoła itd. Ale ja nie. Dla mnie to było nielogicznie i przestałem. Takie tezy jak powyżej jak już stawiać to rozszerzyć do odpowiednich argumentów i przytoczyć więcej rzeczy jak np osobowość człowieka i jego psychika jak bardzo podatny jest na sugestie ma tu bardzo duży wpływ)

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Nie wiem o co Ci chodzi. Ja naprawdę rozmawiałem z księdzem. I naprawę mi to powiedział. poza tym przestańcie mnie ciągle obrażać i wychowanie ma duży wpływ na wiarę a to że Ty akurat przestałeś wierzyć to kropla w morzu potrzeb. Zresztą zamiast mnie strofować sam zastanów się co piszesz.

Zresztą ta dyskusja już dawno zeszła na mój temat i mam tego dość :<

robcio
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Opole
  • Postów: 533
3

Dodam jeszcze jeden argument zaprzeczający istnieniu boga. Skoro bóg jest miłosierny i sprawiedliwy to dlaczego skazał cała ludzkość na cierpienie z powodu tego iż tysiące lat temu jakiś Adam i Ewa zgrzeszyli(Ewa zjadła jabłko z drzewa). Przecież ja nawet ich nie znałem i nie mam nic wspólnego z ich grzechem. Więc czemu mam cierpieć. Czy to jest sprawiedliwe? Cierpienia to chodzi mi o choroby, kataklizmy itp. Gdyby człowiek nie popełnił grzechu pierworodnego to nie było by rzeczy wymienionych w poprzednim zdaniu. Mówi się, że Bóg jest sprawiedliwy. Bóg jak stworzył człowieka to wiedział on iż tworzy istotę grzeszną więc czego on mógł się po niej spodziewać? skoro stworzył człowieka z naturą grzesznika to wiedział on iż Ewa zerwie jabłko. Więc na żadną próbę nie wystawiał człowieka tylko z góry było wszystko ustalone. Gdyby stworzył człowieka z "nie grzeszną naturą" to by Ewa nie dała się zwieść wężowi. Zatem wychodzi na to, że Kochany i miłosierny Bóg skazał człowieka na cierpienie bo miał taki zamiar i kaprys. Człowiek nie ponosi za to winy za to, że został on taki stworzony a nie inny. Skoro Bóg jest wszechmogący to mógł stworzyć innego człowieka. Zatem cała wiara chrześcijańska sama sobie przeczy. Wiem, że
dostanę teraz minusy od zagorzałych katolików.
//edit jeszcze coś dodam
Ja wierze, że materia krąży w przyrodzie tzn jak umieramy to jak zostajemy pochowani i się rozkładamy to zachodzą różne procesy chemiczne. Czyli tak jakby pierwiastki z których byli kiedyś utworzeni ludzie wchłania gleba roślinki korzystają z tej gleby żeby rosnąć. Zwierzątka zjadają roślinki(np Krówka) inny człowiek zjada krówkę później znowu umiera następnie znowu gleba wchłania pierwiastki z których był zbudowany człowiek i tak w kółko. W przyrodzie jak wiemy nic nie ginie wiec załóżmy jeden człowiek może posiadać w swoim ciele pierwiastki z których kiedyś był zbudowany inny człowiek już nie żyjący.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
robcio napisał(a):

Wiem, że dostanę teraz minusy od zagorzałych katolików.

Najwyraźniej jestem zagorzałym katolikiem. [rotfl]

To, że ktoś tam coś sobie napisał w jakiejś książce o jakimś swoim wyobrażeniu boga, tego co on zrobił, a czego nie zrobił, nie jest żadnym dowodem na jego nieistnienie.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

Skoro bóg jest miłosierny i sprawiedliwy to dlaczego skazał cała ludzkość na cierpienie z powodu tego iż tysiące lat temu jakiś Adam i Ewa zgrzeszyli(Ewa zjadła jabłko z drzewa). Przecież ja nawet ich nie znałem i nie mam nic wspólnego z ich grzechem. Więc czemu mam cierpieć. Czy to jest sprawiedliwe?

Wybiórcze czytanie pisma świętego...? Przez te jabłko to wręcz wygląda na wybiórcze czytanie tego, co inni ludzie sądzą o piśmie świętym...
Oczywiście, że Bóg wiedział, bo Bóg wszystko wie. Wie też, jaki w tym wszystkim był cel. Wie, dokąd zmierza nasza cywilizacja, wie, czy to jest sprawiedliwe. Zaakceptuj swą małość w obliczu Boga. Nie jesteś w stanie ludzkim umysłem ogarnąć boskiego planu. To, że nie wiesz, czemu coś służy, nie oznacza, że niczemu nie służy. Niczego nie udowodniłeś.

Ja wierze, że materia krąży w przyrodzie tzn jak umieramy to jak zostajemy pochowani i się rozkładamy to zachodzą różne procesy chemiczne.

Kolejny, który nie rozróżnia wiary od wiedzy? No chyba, że nie wiedziałeś, że faktycznie zachodzą różne procesy chemiczne gdy ciało trafia do gleby...

robcio
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Opole
  • Postów: 533
0

Przypomniał mi się świetny kawał dotykający całą istotę problemu wiary.
Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...

  • Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli.
    Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
    Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak.
    Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
    Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
  • Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a
    tu kotły, smoła...
  • A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

Zatem wiarę sobie wymyślili ludzie i są to tylko ich omamy, że istnieje Bóg. Dam taki przykład może trochę niecodzienny.
Jesteś obywatelem Korei Północnej. Wiadomo jest tam reżim. Nie było demonstracji od 50 lat. Rządzi nim przywódca hipokryta zwany Kim Dzong Unem który propaguje wspaniałą ideologię dżucze która mówi o tym, że Korea Północna jest państwem niezależnym od innych krajów. Oczywiście jeśli zaoferowano jej pomoc żywnościową to ją przyjąła(Co jest wbrew wielkiej ideologi tego Państwa. Skoro jest nie zależna to czemu przyjmowała pomoc?). Jest też polityka songun mówiąca "najpierw wojsko później dobro obywateli". Każde dziecko od 5 roku życia zna na pamięć życiorys Kim Ir Sena i Kim Dzong la. Ponoć jak urodził się Kim Dzong il bodajże na górze pektu(nie wiem czy to dobrze napisałem) zwierzęta zaczęły mówić ludzkim głosem. Kim Ir Sen dla obywateli krld jest wiecznym prezydentem. Czczonym jak bóg. Czytałem literaturę obozową napisaną przez uciekiniera obozu koncentracyjnego i mówił on iż jak przebywał na terenie krld uważał Kim Ir Sena faktycznie za boga. Opowiadał on iż wierzył ,że nie musi on oddawać moczu :D. Po prostu tą wiarę wpoił mu do mózgu reżim, cała masa społeczna. Tacy dokładnie są katolicy jak Północnokoreańczyk który nie widział świata po za swoim krajem i oddaje cześć dyktatorowi. Z tym ,że wiary mu nie wmówił reżim tylko Kościół.
Po prostu kościół interpretuje sobie pismo święte na swoje sposoby i pierzy mózgi ludziom. KOŚCIÓł TO ZŁO tak było od początku ludzkości. Wszystko i tak sprowadza się do pieniędzy(tego nas już nauczyła historia parafrazując chodzi mi o odpusty czyli odkupienie grzechów za pieniądze)

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.