Studia krótkiego cyklu, ktoś coś słyszał/próbował?

Studia krótkiego cyklu, ktoś coś słyszał/próbował?
Strelicja
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2
1

Cześć,
Ostatnio natknęłam się na coś takiego jak studia krótkiego cyklu - z założenia przyspieszona ścieżka nauczania, 3 semestry i po zaliczeniu wszystkiego otrzymuje się "świadectwo dyplomowanego specjalisty". Opłaca się coś takiego, jeśli chcę wejść na rynek pracy, ale nie mam jeszcze wykształcenia poza szkołą średnią?

Dla kontekstu: od dłuższego czasu (2-3 lata) bawię się programowaniem w wolnym czasie i obecnie pracuję w niezwiązanym z IT zawodzie (chociaż mam ~4 miesiące expa w wsparciu IT) i chciałabym się rozwijać właśnie w kierunku programowania/zarządzania systemami IT.
Bardzo interesuje mnie informatyka i mimo wszystkich negatywnych trendów związanych ze zwolnieniami czy AI, chcę spróbować swoich sił.

Chętnie posłucham co macie do powiedzenia na ten temat

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9213
2

Daj jakiś link do tego wynalazku to łatwiej będzie ocenić i coś napisać.

Mi to brzmi jak jakoś lepiej wypromowany i dłużej trwający bootcamp.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2731
4

świadectwo dyplomowanego specjalisty

To żadne studia tylko scam/bootcamp. Po studiach masz dostać licencjat lub inżynierkę. Jest to regulowane ustawami, żeby było wartościowe na całym świecie. W 2026 roku niestety nie opłacają się już bootcampy lub bycie samoukiem i nic nie polecę. Jak nie masz znajomości to tylko dobrymi studiami (AGH, UW, UJ) wbijesz się w rynek.
Własne projekty też nie mają sensu, nie trać na to czas. Chyba, że jedynie edukacyjnie lub twój projekt będzie zarabiał pieniądze. "Do CV" nie opłaca się tego robić. Lepiej grindować leetcody, matme itd i zdać porządnie studia a potem wbić się do FAANG-a/bigtecha i tak się ustawisz.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
4

Od dawna istnieją bootcampy, szkoły policealne, podyplomówki czy inne szkółki, które bardziej opłaca się samemu założyć, niż brać w nich udział. Tylko nie każdy ma kapitał, bo trzeba wynająć przestrzeń, pozatrudniać nauczycieli, wykupić reklamy itp.

"świadectwo dyplomowanego specjalisty".

To brzmi podobnie dumnie, jakby po kursie sprzątania dawali tytuł "konserwatora powierzchni płaskich" XD

Ostatnio natknęłam się na coś takiego jak studia krótkiego cyklu - z założenia przyspieszona ścieżka nauczania, 3 semestry i po zaliczeniu wszystkiego otrzymuje się "świadectwo dyplomowanego specjalisty".

Przyśpieszona czy okrojona? Moim zdaniem na studiach traci się masę czasu i tego, co tam uczą 3 lata, można by się nauczyć w rok intensywnej nauki w domu. Ale mówię to jako samouk i ktoś, kto umie i lubi się uczyć.

Nauka grupowa będzie jednak z reguły wolniejsza niż samouctwo, więc nie bez powodu studia trwają po kilka lat, bo jakby były zbyt szybkie, to mniej inteligentni / pilni studenci by nie nadążali. Ale też wiele wykładowców nie ma umiejętności sprawnego wyjaśniania i tylko mąci (ucząc się samemu np. z Youtube można sobie samemu wyselekcjonować osoby, które dobrze wyjaśniają). Plus na studiach masę czasu się traci na formalności typu sprawdzanie wiedzy czy użeranie się z widzimisiem wykładowców. Ucząc się samemu, po prostu sam oceniasz, czy coś umiesz wystarczająco.

Bardzo interesuje mnie informatyka i mimo wszystkich negatywnych trendów związanych ze zwolnieniami czy AI, chcę spróbować swoich sił.

Cała wiedza jest w necie tak naprawdę. Nawet ta akademicka.

PaulGilbert
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1137
0

Kojarzę jedynie takie przyspieszone studia, gdzie w wakacje były zajęcia, czyli w 3 miesiące nadrabiali jakby 1 semestr - ale to nie było z informatyki, tylko jakieś humanistyczne i zamiast 5 lat magisterki trwało to 3,5 roku bez przerw.

WeiXiao
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5269
2
Czitels napisał(a):

Własne projekty też nie mają sensu, nie trać na to czas. Chyba, że jedynie edukacyjnie lub twój projekt będzie zarabiał pieniądze. "Do CV" nie opłaca się tego robić. Lepiej grindować leetcody, matme itd i zdać porządnie studia a potem wbić się do FAANG-a/bigtecha i tak się ustawisz.

Mają bardzo dużo sensu, bo dużo da się z nich wynieść, jeżeli się chcę oczywiście. Znalazłem prace w dużej mierze dzięki projektowi z danej działki, bez znajomości języka i jego ekosystemu.

Ten projekt nigdy nie zarobił, nie był wybitnie duży/prod-ready, a LC nie było. Więc kompletnie przeciwnie do tego co piszesz

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2731
1
WeiXiao napisał(a):
Czitels napisał(a):

Własne projekty też nie mają sensu, nie trać na to czas. Chyba, że jedynie edukacyjnie lub twój projekt będzie zarabiał pieniądze. "Do CV" nie opłaca się tego robić. Lepiej grindować leetcody, matme itd i zdać porządnie studia a potem wbić się do FAANG-a/bigtecha i tak się ustawisz.

Mają bardzo dużo sensu, bo dużo da się z nich wynieść, jeżeli się chcę oczywiście. Znalazłem prace w dużej mierze dzięki projektowi z danej działki, bez znajomości języka i jego ekosystemu.

Ten projekt nigdy nie zarobił, nie był wybitnie duży/prod-ready, a LC nie było. Więc kompletnie przeciwnie do tego co piszesz

Ta a za moich czasów to wystarczyło wstawać rano i można było samemu rodzine utrzymać kurła.

Sorry, ale chyba obudziłeś się ze śpiączki po 10 latach albo nie nadażąsz za zmianami. W IT żyjemy praktycznie już w innej epoce.

Nie doradzajcie takich rzeczy, bo ludzei rzucą studia, będą siedzieć po godzinach i potem okaże sie, że po 100 wysłanym CV nie ma odpowiedzi, albo na rekrutacji okaże się, że trzeba z pamięci skopiować Trapping Rain Water, bo przeciętny grinder z indii bez problemu to wykuł, bo przez cały dzień tylko je i nawala codeforces. A potem i tak odmowa, bo w sumie projekty na githuba można generować szybko z claude i skąd mamy wiedzieć czy masz tę wiedzę?

Jeżeli już w ogóle zostanie zaproszony na rozmowę, bo w 2026 raczej nikt nie siedzi i nie przegląda githuba. Firmy robią spore sito na randomów, żeby przefiltrować kilka tysięcy aplikacji na staż. Nie mówiąc o regularach, którzy pewnie sobie usunęli doświadczenie z CV, żeby mieć jakąkolwiek robotę.

Ja oferuję znaną i w miarę "stabilną" (jeżeli można mówić o czymś takim w dzisiejszych czasach) ścieżkę. Zakłądając, że wybierzemy dobrą uczelnię ofc.

WeiXiao
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5269
0

@Czitels

Przecież ja nikogo nie namawiam na rzucanie studiów, a historia o której piszę to czas gdy od lat w mainstreamie były LLMy

bo przeciętny grinder z indii bez problemu to wykuł, bo przez cały dzień tylko je i nawala codeforces

Biznes to nie jest jakaś tam zmowa hejterów Czitelsa którzy chcą wymusić abyś ogarniał leetcode, a grupa osób mająca na celu zarabianie jak największych pieniędzy. Jeżeli LC jest im do tego potrzebny, to będą go wymagać.

Jeżeli przeciętny grinder wnosi mniej do realizacji tego planu (zarabiania kasy), to będzie przegrywał z tymi, którzy mają większy wkład.

Ja oferuję znaną i w miarę "stabilną" (jeżeli można mówić o czymś takim w dzisiejszych czasach) ścieżkę. Zakłądając, że wybierzemy dobrą uczelnię ofc.

Grind LC to historycznie była ścieżka pod rekrutacje do FAANGa, czyli zarobków blisko topki i zostawiania milionerami po kilku latach

SF
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 168
1

To próbuj swoich sił i już ucz się rób projekty i w międzyczasie idź na jakieś studia najlepiej na matematykę żeby poszerzać horyzonty. Jeśli chodzi o informatykę - pracownicy uczelni zazwyczaj bazują na slajdach z przed 15 lat (swoją karierę programistyczną kończą na zostaniu na uczelni i większości z nich nawet nie chce się uaktualniać wiedzy) jak i samo prowadzenie ćwiczeń to delikatnie rzecz ujmując strata czasu a zakładam że jako osoba pracująca masz zamiar iść na studia zaoczne więc skoro wydajesz na coś pieniądze to dobrze się zastanowić na co - chyba że masz ich nadmiar

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.