Hej, w październiku rozpoczynam studia na kierunku informatyka na WMII UŁ i w drugim semestrze 1 roku oraz w pierwszym semestrze 2 roku będę mieć język angielski. Czy ktoś wie czy trudno jest zaliczyć ten angielski? Nie idzie mi on zbyt dobrze i boję się, że jest on na takim poziomie, że ciężko będzie go zdać. Jeżeli studiował ktoś na tym wydziale to chętnie posłucham opinii o angielskim, jak wyglądają zajęcia i jak wygląda egzamin z niego czy jest pisemny czy trzeba zaliczyć także egzamin ustny. Czy jako osoba, która ma problemy z wypowiadaniem się i rozumiem ze słuchu po angielsku dam radę? Dodam, że zamierzam zacząć się przygotowywać i powtarzać angielski, aby uzyskać odpowiedni poziom, lecz nie wiem czy mi się to uda. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Czy studiował ktoś na Wydziale Matematyki u Informatyki Uniwersytetu Łódzkiego?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 7
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 7114
Gdzieś Ty się uchował?
Matury zdałeś. Dostałeś się na uniwerek.
W dodatku na Informatykę, więc język angielski powinien nie być Ci obcy, jeśli poważnie myślisz o tym fachu.
Nie patrz na język angielski tylko pod kątem edukacji...
Znajomość angielskiego na użytecznym poziomie to jest coś, co przyda Ci się w codziennym życiu, bez względu na to, czy skończysz te studia.
Jeśli serio masz problemy z tym przedmiotem, to rzeczywiście powinieneś na zajęciach przynajmniej pokazać prowadzącemu, że nie olewasz sprawy, to będzie dla Ciebie bardziej wyrozumiały.
W końcu język obcy to nie jest najistotniejszy przedmiot na tych studiach i prowadzący nie powinni robić problemów i zamykać Ci drogi.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 117
Spine napisał(a):
Gdzieś Ty się uchował?
Matury zdałeś. Dostałeś się na uniwerek.
W dodatku na Informatykę, więc język angielski powinien nie być Ci obcy, jeśli poważnie myślisz o tym fachu.Nie patrz na język angielski tylko pod kątem edukacji...
Znajomość angielskiego na użytecznym poziomie to jest coś, co przyda Ci się w codziennym życiu, bez względu na to, czy skończysz te studia.Jeśli serio masz problemy z tym przedmiotem, to rzeczywiście powinieneś na zajęciach przynajmniej pokazać prowadzącemu, że nie olewasz sprawy, to będzie dla Ciebie bardziej wyrozumiały.
W końcu język obcy to nie jest najistotniejszy przedmiot na tych studiach i prowadzący nie powinni robić problemów i zamykać Ci drogi.
Nie „gdzieś Ty się uchował”, tylko jest to jak najbardziej możliwe i prawdopodobne. Poziom nauki j. angielskiego w szkołach może nie być wysoki. Niektórzy chodzili do szkół (w tym ja), gdzie w życiu nie ćwiczyliśmy konwersacji. Mnie po podstawówce i gimnazjum pozostał lęk przed mówieniem + zagmatwanie gramatyczne co, jak i dlaczego. A nie były to jeszcze czasy, gdzie każdy jechał zagraniczne seriale na Netflixie, czy miał dostęp do super fajnych gier MMO. Angielski jest szeroki i możesz go fajnie ogarniać w pracy, kodując oraz czytając, a nawet pisząc dokumentację; a jak przyjdzie nagle call z zagranicznym klientem, to mieć pełne pory jeśli na co dzień pracujesz w polskojęzycznej firmie i mowy nie ćwiczysz. To chyba oczywiste?
@o_co_chodzi, nie martw się. Powoli ogarniesz co będzie trzeba. Pracuj nad stresem i próbuj rozmawiać sam ze sobą. Do oswojenia mowy też można w fajny sposób używać ChatGPT w wersji mobilnej i rozmawiać z AI.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 7114
sintloer napisał(a):
A nie były to jeszcze czasy, gdzie każdy jechał zagraniczne seriale na Netflixie, czy miał dostęp do super fajnych gier MMO.
A teraz już są te czasy.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 248
Nawet jeżeli nie chcesz oglądać filmów w oryginale, grać w gierki po angielsku, pogadać z ludźmi z zagranicy realu albo w "super fajnych MMO", sprawdzić coś po angielsku w internecie, to w tej branży brak angielskiego będzie bardzo Cię ograniczał. Lepiej się tego języka po prostu nauczyć, a temat zamknąć.
Za moich czasów na studiach i też w liceum był standardem kilka grup poziomem na studiach. W najlepszej byli Ci co grali w gierki, w najgorzej Ci co dukali po angielsku i ledwo dawali radę z B1. Nie słyszałem żeby ktoś nie zdał angielskiego na technicznych, kazdy jakoś to przechodził.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 8536
o_co_chodzi napisał(a):
Hej, w październiku rozpoczynam studia na kierunku informatyka na WMII UŁ i w drugim semestrze 1 roku oraz w pierwszym semestrze 2 roku będę mieć język angielski.
Podstawy gramatyki angielskiej da się ogarnąć w kilka tygodni. Przecież tam się niewiele co odmienia, szyk zdania jest w miarę liniowy (w odróżnieniu od np. niemieckiego) itp. ogólnie nie ma tam specjalnie dużo do nauki.
Trzeba jednak dużo czytać po angielsku, żeby poznawać słowa i żeby się utrwaliło.
Trzeba dużo słuchać - serial Przyjaciele czy inne sitcomy (łatwiej zrozumieć sitcom niż jakiś serial kryminalny), też możesz na YT włączyć np. coś o programowaniu (możesz włączyć napisy, na większości anglojęzycznych filmików na YT są automatyczne napisy).
No i trzeba ćwiczyć się w mówieniu, samemu do siebie mówić, jak się nie ma do kogo.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 792
Podstawy gramatyki angielskiej da się ogarnąć w kilka tygodni
O, to to! W liceum miałem świetną nauczycielkę angielskiego - tylko szkopuł w tym, że 95% czasu spędzaliśmy na konwersacjach, a w pozostałym czasie jakaś gramatyka była na odwal wciskana. W rezultacie nawet najsłabsi potrafili się jako tako dogadać, jakby ich ktoś o drogę na pocztę zapytał - ogólnie uważam to za sukces - tyle że to było takie mówienie na czuja, nieświadome. Pamiętam, że żeby to jakoś w głowie poukładać, musiałem spędzić sporo czasu na samodzielnej nauce - i Netflix nie pomoże, czytanie stackoverflow też nie - trzeba przysiąść i wykminić, jak działa ten durny Past Perfect albo okresy warunkowe. To mi najbardziej pomogło wtedy, może OPowi też pomoże.